Eureka Advertising

Adres: ul. Smolna 38 lok. 8,8A, 00-375 Warszawa

NIP: 6662044548 REGON: 302207925

Eureka Advertising
2 54 5 1

Opinie o Eureka Advertising

Filtruj opinie po kryteriach:

A miało być tak pięknie :)
Nazwa działu: Marketing
 Opinia

Wysłałam CV, zadzwoniła do mnie Pani. Umówiłyśmy się na rozmowę na drugi dzień. Weszłam do biura, gdzie zaskoczyła mnie głośna (wręcz irytująca) muzyka i dostałam ankietę do wypełnienia. Standardowo imię, nazwisko, adres, numer telefonu i pytania typu czy miałam kontakt z klientem lub zadanie pogrupowania co jest dla mnie w firmie najważniejsze (atmosfera, wynagrodzenie, rozwój itp) Oddałam ankietę i miałam czekać aż 'ownerka' wezwie mnie do siebie. Niestety, byłam świadkiem gdzie panie rozmawiały o swojej koleżance, niezbyt przychylnie. Zdziwiło mnie, że nie krępują się o tym mówić przy nowej osobie. Po chwili przyszła do mnie młoda kobieta, jak się okazało była to owa 'ownerka'. Zdziwiło mnie, że wszyscy są tutaj tak młodzi, osoby w wieku 18-26 lat. Pani która przeprowadzała rozmowę wypowiedziała swoją formułkę perfekcyjnie, że nie sposób było wciąć się w słowo. Zapytała jakie znam organizacje charytatywne, co jest dla mnie najważniejsze oraz czemu akurat mnie mieliby zatrudnić. Nie dowiedziałam się niczego konkretnego. Telefon miałam dostać tego samego dnia około 16. Mniej więcej w tych godzinach dostałam telefon, że dostałam się do drugiego etapu. Na tym zakończyła się moja przygoda z tą firmą. Nie wiem jak wygląda praca dalej, ale moja rozmowa kwalifikacyjna zgadzała się z opisami innych osób na forum. Miła atmosfera, jednak da się wyczuć, ze coś w tej firmie ewidentnie jest nie tak.

Pomocna?
TakNie
Agata
 Opinia

Eureka Advertising rozpoczęła swoją działalność we wrześniu 2012 roku. Tworzą ją młodzi i dynamiczni ludzie, specjaliści w branży marketingu BTL (below-the-line). Ich zadaniem jest budowanie marki firm, które reprezentują, oraz pozyskiwanie dla nich klientów. Być może znajdą się wśród Was tacy, którzy chcieliby tam pracować, dlatego też zachęcam do odwiedzenia ich strony: http://www.eurekaadvertising.pl/kariera.php Tam znajdziecie wszelkie informacje dotyczące tego, jak aplikować. Co o tym sądzicie? Z niecierpliwością oczekuję na Wasze wpisy!

Pomocna?
Tak1Nie
Ja
 Opinia

Hehe ;) bardzo dużo opinii także fajnie ;) pierwszy raz tu pisze ;) jeśli chodzi o mnie Wszystko tak jak piszą to Prawda jeśli się chce można zarobić fajne pieniądze, można się nauczyć wiele przydatnych rzeczy rozwinąć się nie tylko z umiejętności miękkich ale ogóle ogarnąć, wielu osoba jest to potrzebne ;) każdy wyciągnie z firmy coś dla siebie ;) Negatywne komentarze sa tylko dlatego ze osobą albo się nie chciało ciężej po pracować albo sa po prostu sa odporni na wiedzę ;) pozdrawiam :)

Pomocna?
Tak7Nie
zombie
 Opinia
@Ja 06.07.2018 01:39

Ooo...klejny z sekty. Zgadzam, że można się sporo nauczyć jeśli chodzi o sprzedaż i prowadzenie zespołu/rekrutacji, no i zarobić trochę pieniędzy. Ale byłoby nie fair dla osób zainteresowanych, żeby zataić z czym to się wiąże...Toksyczna atmosfera (tak jak mówiłam KULT/SEKTA), 9-11h pracy dziennie (w zależności od etapu na którym jesteś) = wieczny stres, parcie na wynik i zero życia prywatnego. Ludzie tam pracujący, są świetni jeśli chodzi o pranie mózgu, wbiją wam do głowy, że zostaniecie menadżero po roku itp.(sami pracują 4-6 lat i są w tym samym miejsu). Myślisz, że czemu 9/10 opini, ludzi co już nie pracują, są bardzo negatywne? A pozytywne tylko od osób co aktualnie pracują? Na własnej skórze doświadczyłam, że dopiero jak nie masz codziennie "pranego mózgu" i nie spędzasz całego czasu z tym "kultem", to jesteś w stanie dostrzec wszystkie negatywy tej pracy. A jest ich o wieeeele więcej od plusów.

Pomocna?
Tak11Nie1
hmmmm
 Opinia
@Ja 06.07.2018 01:39

przepraszam, a chciałabym wiedzieć co myślisz o firmach które w tym roku się zamknęły? Ownerom nie chciało się ciężej pracować czy byli odporni na wiedzę?

Pomocna?
Tak3Nie
Ciekawska
 Opinia
@hmmmm 16.07.2018 12:15

A jakie biura się zamknęły? Ja wiem tylko o szczecińskim i bodajże katowickim. Jest coś jeszcze?

Pomocna?
Tak1Nie
Ciekawski
 Opinia
@Ciekawska 17.07.2018 09:51

We Wrocławiu -> Smart Impact Marketing (SIM), jakoś koło marca. Dodatkowo menadżero z poznania jednak nie dał rady otworzyć biura w krakowie (bo fmr też umiera) i został zmuszony zostać w Poznaniu. Pozdro @Ciekawska

Pomocna?
Tak1Nie
ciekawo
 Opinia
@Ciekawska 17.07.2018 09:51

to przecież było w zeszłym roku!!! :D W tym roku jeszcze biuro z Bydgoszczy. Ciekawski ma rację, miał w KrK, ale też nie miał ludzi by wyjechać tam.

Pomocna?
Tak1Nie
Ciekawska
 Opinia
@ciekawo 20.07.2018 14:17

To byłam dużo w tyle ;). Może to wszystko w końcu powoli umiera. Aż się łezka w oku kręci za tymi wielkimi historiami sukcesu ;)

Pomocna?
Tak1Nie
nick
 Opinia
@Ciekawska 21.07.2018 11:04

To będzie istnieć, a istnieć. Jednak pozostaje pewien niesmak po tych "wielkich historiach sukcesu", które tak szybko upadły. Jestem ciekawy co myślą o tym osoby, które widziały ten sukces i upadek. O ile słyszałem w przypadku kobiet, ze to skutek, że są w ciąży... to jak wytłumaczyć mężczyzn?:P

Pomocna?
TakNie
xiao
 Opinia
@Ciekawska 17.07.2018 09:51

łołoło, katowickie sie zamkneło? :D

Pomocna?
TakNie
Jajajakoko
 Opinia
@xiao 30.07.2018 01:40

w Katowicach były dwa biura- na S oraz na A, to drugie zamknęło się chyba na początku 2017 roku.

Pomocna?
TakNie
BOTAK
 Opinia
@nick 24.07.2018 10:28

Jak ktoś jest prawdziwym przedsiębiorcą, to ciąża nie stanowi problemu. Ma się pracowników, zastępców, którzy na czas nieobecności się firmą zajmują. W każdym razie tak jest w normalnym świecie. Jeżeli jakieś biuro się zamyka, to przyczyna jest jedna: po prostu nie przynosiło zysków angielskiemu baronowi.

Pomocna?
TakNie
nick
 Opinia
@BOTAK 01.08.2018 11:24

źle mnie zrozumiałeś, chodziło mi o to, że jak pracowałem zamknęło się jedno biuro. Wówczas wytłumaczyli mi, że biuro się zamknęło bo właścicielka zaszła w ciążę i będzie zajmować się dzieckiem a nie rozwojem firmy. Miejsce zajął inny asystent z innego miasta.

Pomocna?
TakNie
BOTAK
 Opinia
@nick 02.08.2018 12:20

No tak, zapomniałem, że zawsze są dwie wersje - oficjalna i prawdziwa. W sumie nie zastanawiało mnie to. Może mówią tak, że dana osoba (płci męskiej) po prostu była zbyt słaba, by się rozwijać. Przedstawiają ją w najgorszym świetle.

Pomocna?
Tak1Nie
xiao
 Opinia
@Jajajakoko 30.07.2018 11:08

No właśnie to na S wydawało mi sie że jeszcze zipie i dlatego byłem zaskoczony :D

Pomocna?
TakNie
Ja
 Opinia
@hmmmm 16.07.2018 12:15

jeśli osoba już awansuje na Ownera to na pewno nie jest odporna na wiedzę i potrafi ciężko pracować to jest fakt :) a czemu się zamknęły... zapytaj Ownera który prowadził/a biuro :)

Pomocna?
TakNie
Kluska
 Opinia

Wszystkie te informacje są niestety prawdziwe. Ludzie, którzy przechodzą na rozmowę nie mają pojęcia z czym to się wiąże. Zachęceni dobrze skonstruowanym ogłoszeniem, myślą że przychodzą na rozmowę do prawdziwej firmy marketingowej, a to jedna wielka ściema. Praca, która polega na staniu na środku galerii handlowej i zaczepianiu ludzi żeby wypełnili formularz - no to nie jest marketing. Codzienne spotkania w biurze- pranie mózgu. W ciągu miesiąca przewija się masa ludzi, tam nie ma ciągłości. Zespoły co chwilę się wymieniają bo ktoś odchodzi, a ktoś przychodzi i takie zamknięte koło. Niestety biznes się kręci, co roku kolejny rocznik kończy te 18 lat i może zostać potencjalnym darczyńca - to się nigdy nie skończy. Nie polecam i przestrzegam! Poszukajcie uczciwej pracy.

Pomocna?
Tak5Nie
Agata
 Opinia
@Kluska 08.12.2018 07:57

A więc Ty również masz dosyć niepochlebne zdanie o Eureka Advertising jako o pracodawcy. Powinnaś jednak mieć na uwadze, że innym osobom taki charakter pracy może już pasować. W związku z powyższym może posiadasz wiedzę o tym, na jakie stanowiska konkretnie tam teraz rekrutują? Bardzo Cię proszę o poważną odpowiedź.

Pomocna?
TakNie
Negatyw
 Opinia
@Agata 25.12.2018 15:29

Zawsze rekrutują na jedno stanowisko: naciagacza na polecenie zapłaty. Dodatkowo warto podkreślić słowo ZAWSZE. Wieczna rekrutacja. Każdy się nadaje o ile umie mówić.

Pomocna?
Tak1Nie
Agata
 Opinia
@Negatyw 06.01.2019 21:18

Pierwsza część Twojego komentarza jest całkowicie nie na miejscu. Z kolei fakt, że firma Eureka Advertising często przeprowadza rekrutację, może w równym stopniu oznaczać, iż po prostu się rozwija i z tego potrzebuje kolejnych "rąk" do pracy. Może w związku z powyższym zastawisz już te żarty i powiesz Nam, na jakie stanowisko aktualnie rekrutują?

Pomocna?
TakNie
Robert
 Opinia

Czy wiecie coś o rekrutacji prowadzonej w firmie? Może ktoś podpowie ważne informacje?

Pomocna?
Tak9Nie
Iza
 Opinia

Czy jest tak dobrze, że nie chce się nikomu pisać?

Pomocna?
TakNie
Agata
 Opinia

@milusia, czy po jakimś okresie przepracowanym w Eureka Advertising nie można oczekiwać od pracodawcy umowy o pracę? Wypowiedziałabyś się jeszcze w tej kwestii? Jest ona ważna dla innych użytkowników forum.

Pomocna?
TakNie
milusia
 Opinia
@Agata 17.05.2018 14:29

o ile jesteś tzw. asystentką biurową vel adminką, po 3 miesiącach próbnych. Jednakże "po jakim okresie przepracowanym w EA nie można oczekiwać od pracodawcy UoP"? jest to pytanie zawierające odpowiedź w mojej poprzedniej wypowiedzi. Z góry masz umowę o dzieło, nigdy nie ma umowy zlecenie czy o pracę. Chyba że jesteś adminką (ilość miejsc od 1-4) lub sprzątaczką.. Jako INNE zawody będzie to tylko najgorsza śmieciówka

Pomocna?
Tak1Nie
Agata
 Opinia

@miła, czy to oznacza, że Eureka Advertising nie przewiduje pracownikom podstawowej pensji? Czy taka sytuacja dotyczy wszystkich stanowisk w tej firmie? Jak poza tym oceniasz swoje obowiązki w tym miejscu pracy? Twoja wypowiedź z pewnością będzie cenna dla innych użytkowników forum.

Pomocna?
TakNie
milusia
 Opinia
@Agata 23.04.2018 12:26

Nie ma podstawowej pensji o ile jesteś asystentką biurową (tzw. adminka) lub właścicielem firmy ewentualnie sprzątaczką. Wszystkie inne stanowiska dot. marketingu, rekrutacji, promocji itp to jest tylko i wyłącznie prowizja, umowa o dzieło.

Pomocna?
TakNie
Benek
 Opinia

To jest ok . Ile zrobisz tyle zarobisz!

Pomocna?
TakNie
Administrator
 Opinia

Wiesz jak wygląda wynagrodzenie w Eureka Advertising? Podziel się swoją opinią. Może okazać się cenna!

Pomocna?
TakNie
miła
 Opinia
@Administrator 07.02.2018 15:07

prowizja, tylko i wyłącznie.

Pomocna?
Tak1Nie
nomedo24
 Opinia

Ja też pracowałem w takiej "córce" przez 3 miesiące i powiem tak- na początku rzeczywiście wszystko było pięknie, ładnie, cudowna atmosfera w firmie, dobre wyniki też miałem. Ale po pewnym czasie zaczęła mnie ta praca coraz bardziej zniechęcać-znowu cały dzień na klatkach i użeranie się z ludźmi, i ta niepewność, czy dzisiaj w ogóle coś zarobisz. Zacząłem też dostrzegać sztuczność tej 'miłej' atmosfery w firmie, może nie u każdej osoby, ale u większości. Chcesz pracować systemem d2d? Ok, ale licz się z tym, że spotkasz w większości ludzi, którzy nie lubią takich domokrążców i różnie mogą na ciebie zareagować. Licz się z tym, że nie wiesz, ile zarobisz.Raz będzie to 50, raz 150, kolejny raz 200zł w ciągu dnia, lecz będą ci wmawiać, że znalezienie osoby, która chce się przyłączyć nie zależy od szczęścia, tylko od twoich umiejętności przekonywania i "sprzedaży". Problem w tym, że nie ty wybierasz sobie teren, tylko twój lider ci go przydziela. Możesz trafić na tak stare bloki, że albo ludzi nie stać, albo nie mają konta w banku, a to nie jest od ciebie zależne i wracasz po 6-7 godzinach biegania po klatkach ze świadomością, że NIC dziś nie zarobiłeś. Poza domem jest się tak naprawdę od rana do późnego wieczora, na nic się nie ma czasu. Awans? Zbuduj drużynę i uzyskaj z nią odpowiedni wynik. Drużynę, która może ci się setki razy rozpaść- bo ktoś odchodzi. I wtedy znowu musisz kogoś zrekrutować. I tak w kółko. Praca dla ludzi ODPORNYCH.

Pomocna?
Tak10Nie
takbyloooo
 Opinia
@nomedo24 10.10.2017 23:40

Tak, zawsze chodzi o nastawienie oraz Twoje umiejętności. Nigdy od terenu... Historia z jednego z biur, dziewczyna została wysłana w teren gdzie był Ośrodek pomocy społecznej. Ponad 500 "mieszkań" o wielkości 12m2, wspólna kuchnia i toaleta na 5-8 "mieszkań". Prowadzący drużynę pojechał na apartamenty (wrócił z 4), ją zostawił tam. Mimo, że tam się starała i ktoś jej jeszcze pomagał- wróciła z 0. Oczywiście wina nastawienia, nie faktu, że osoby nie miały konta, były bezrobotne itp. Na następny dzień impakt z nastawienia i tego że teren nie ma znaczenia...

Pomocna?
Tak15Nie
Karol
 Opinia

Jesteście przekonani, że nie można o firmie Eureka Advertising napisać coś pozytywnego? Nie ma idealnych firm!!

Pomocna?
TakNie
CośPozytywnego
 Opinia
@Karol 13.09.2017 11:47

Problem jest właśnie taki, że cała ta firma, jej właścicielka i wszyscy pracownicy uważają tę firmę za idealną. A jeżeli chodzi o pozytywy jest to lokalizacja biura, bo łatwo tam dojechać. Pozdrawiam.

Pomocna?
TakNie
melodramat
 Opinia
@Karol 13.09.2017 11:47

Tak, lokalizacja dobra, przez 6 dni próbnych pracujesz w świetnej atmosferze, później im jesteś wyżej tym bardziej dostrzegasz, że to grubymi nićmi szyte. Musisz uważać na każde słowo, bo może być opacznie zrozumiane przez jedną osobę, która z chęcią poinformuje o tym Twojego lidera lub ownera. Tutaj nawet jest ryzykowne rozmawianie z osobą o pogodzie, bo uznają Ciebie za marudę lub że nie masz nastawienia. I plus- wypłata na czas oraz nie trzeba chodzić na siłownie, latanie po klatkach wystarczy :P @Dominik18 - myślałam, że biega 7 lat ;p ale z czego pamiętam, drużynę miał, i tylko 2-3 osoby mu brakowały do kryteriów asystenckich. Z resztą jedno biuro katowickie zostało zamknięte i owner znów buduje swoją drużynę i biega od czasu do czasu, zapewne by na zus zarobić. Też mam nadzieje że przejrzą na oczy. Wystarczy poczytać ile biur się zamknęło... W samej Warszawie chyba z 3. Pracowałam tam troszkę czasu, jednak nie z powodu, że wierzyłam, że za chwilę otworzę biuro, czy będę zarabiać miliony. Lecz z tego powodu, że wcześniej nie mogłam znaleźć pracy i lekka podłamka była. Ale naszczęście headhunterzy się do mnie odezwali i zaproponowali dobrą pracę !:D Cieszę się, że i Ty masz normalną pracę, zapewne w oczach "kolegów" jesteśmy przegrani. Czekam, aż zapukają do moich drzwi i będzie pytanie co teraz robię w życiu... P

Pomocna?
Tak4Nie
Dominik18
 Opinia
@melodramat 14.09.2017 09:11

Jemu podobno od zawsze tych dwóch -trzech osób brakowało ;p ;). Trochę podziwiam go za upór, ale równocześnie współczuję głupoty. O katowickim biurze nie słyszałem, ale zauważyłem, że nie ma już biura w Szczecinie, które należało do L (focus group chyba). Teraz jest tam biuro osoby, która swego czasu ją wypromowała. Ciekawe co się stało z L. Nie wiem czy ją znałaś? Być może nasi byli "przyjaciele" (bo niemal takim mianem chcieli się określać), może gdzieś tam głęboko zazdroszczą nam normalności. A w ogóle, to też z utęsknieniem czekam na jakiegoś FRa, który zapuka do mych drzwi. Z chęcią porzucam w niego wszystkimi nagatywami, które pamiętam :D.

Pomocna?
TakNie
melodramat
 Opinia
@Dominik18 14.09.2017 16:52

Wzór cnót i cierpliwości, pozazdrościć, ale jak musiał się czuć, kiedy koleś z Krakowa po 6 miesiącach otworzył biuro! Katowickie biuro, to świeża sprawa, oczywiście przez wszystkich przemilczana. Co do L, znałam. Bardzo dużo było zawirowań i trudno było się połapać co się stało. Niestety, miałam duży poziom wtajemniczenia, ale nie aż taki by poznać szczegóły ;) Generalnie, Es przeniosło się do Szczecina, i tutaj wszystko się popsuło- zarówno w Gdyni jak i Szczecinie. Myślę, że fakt zazdroszczą nam troszkę, jasne mogą zarobić w tydzień tyle ile my w ciągu miesiąca, ale to sporadyczne wypadki. Ale wciąż to jest niewiadoma. Wolę mieć wiadomą rzecz ile zarobię i na co mogę sobie pozwolić w przyszłym tygodniu. I każdy normalny człowiek też by chciał wiedzieć ile zarobi, nie ważne czy idzie to w setki złotych czy w tysiące. Też będę rzucać negatywami, ale będę dobra i pozwolę skorzystać z toalety ;) To może kończąc to wszystko: Drogi pracowniku spółek-córek. Wierzymy, że robicie dobrze, że generujecie ogromny przychód do org.pozarządowych. Nie ważne czy to jest PZ, czy nawet ktoś wyśle kilka razy sms, lub zrobi jeden przelew- przez Was. Chcecie się rozwijać? Super, ale pamiętajcie by część Waszych wynagrodzeń odkładać na czarną godzinę. Jeśli nie masz ubezpieczenia społ. również wykup pakiet. Ale podchodź racjonalnie do tej pracy- analiza swot, tej pracy, otworzenia biura. Są historie sukcesu ownerów, Warszawa, Poznań... ale to pojedyncze przypadki. Na 300 fr w Polsce- ten sukces uda się 4/5 osobom. Zastanów się czy Ty do nich należysz. Czy nie lepiej oszczędzić hajs, przeznaczyć na kursy i zacząć nową, pewniejsza pracę. Poświecenie 2-3 godzin na to, nie kosztuje zbyt dużo.

Pomocna?
Tak8Nie
Dominik18
 Opinia

Nawet jeżeli komentarze będą kasowane, to na ich miejsce na pewno pojawią się kolejne. W internecie jest olbrzymie forum dotyczące appco i jej firm-córek. Tego usunąć się nie da, dopóki wpisy nie zawierają wulgaryzmów oraz nikogo bezpodstawnie nie obrażają. Ja bardzo bym chciał, żeby takie firmy w ogóle przestały istnieć. One nic nie wnoszą, a jedynie ukazują rozwój w pracy w krzywym zwierciadle.

Pomocna?
Tak1Nie
melodramat
 Opinia
@Dominik18 10.09.2017 14:51

Tak, masz rację jest olbrzymie forum nad którym spędziłam jeden dzień , zabawa co niemiara! Tylko problem jest taki, jeśli wpiszesz nazwę firmy- od razu wyskakuje pierwsza pozycja gowork, później "strony internetowe firm-córek". Wyobraź sobie że kilka komentarzy moich usunięto, mimo że nie zawierały żadnego przekleństwa, nie obrażałam tez nikogo. Jedyne co obnażyłam ile wygląda w praktyce zarabianie tych gór pieniędzy (po skasowaniu uznałam że nie będę dokładnie wyliczać godziny w przybliżeniu i ile wychodzi na godzinę). Odpowiadałam na "retoryczne" pytania które pisały Adminki lub ktoś z firm, też kasowane. Da się wykupić możliwość kasowania niepochlebnych komentarzy, nawet jeśli są zgodne z regulaminem.

Pomocna?
TakNie
Dominik18
 Opinia
@melodramat 11.09.2017 12:19

Nawet tego nie wiedziałem o tym wykupowaniu dostępu do komentarzy. Smutne, że właściciele nie mogą pogodzić się z tym, że ich świetny biznes, to tak naprawdę mamienie ludzi młodych. Zamiast czyścić fora z nieprzychylnych komentarzy powinni po prostu zmienić swoje podejście, albo jak oni mówią "nastawienie". Mam nadzieje, że powoli takie biznesy będą tępione. Już coraz więcej osób podchodzi z rezerwą do ich ogłoszeń, które obiecują wiele, a nie mówią praktycznie nic.

Pomocna?
TakNie
melodramat
 Opinia
@Dominik18 11.09.2017 17:21

Dokładnie, też się z tego cieszę, ze wiele osób podchodzi do tego z rezerwą i weryfikuje informacje na temat tych wszystkich firm. Nastawienie jest tylko dla reszty pracowników poniżej asystenta. Dlaczego, bo powyżej liczy się tylko hajs i jak najwięcej ludzi. Nastawienie jest maską i pustym tekstem. W ogóle też chciałam wspomnieć o śmiesznym zachowaniu obecnych pracowników, którzy dowiadują się, że dostałeś nową i lepszą pracę. W momencie kiedy dostałam pracę - w zawodzie, o normalnych godzinach, z ubezpieczeniem zdrowotnym i całkiem przyzwoitą premią, już nikt się do mnie nie odezwał. Z perspektywy czasu widzę, że cała polityka firmy polega na tym aby uniemożliwić pracownikowi możliwość zrezygnowania z pracy. Bo tygodniówki, dzięki którym nie wiesz ile zarobisz, więc nie można oszczędzać. Nigdy nie wiesz gdzie pojedziesz, więc też nie możesz umówić się na rozmowę o nową pracę. Mi się akurat udało, bo powiedziałam, że idę do dentysty na godzinę 15:30 i muszę zostać w mieście. Jednak najgorsze jest to, że pracując tam asystenci i owner wklepują Ci do głowy że wszystkie prace są beznadziejne, bez ceregieli i trochę manipulując nami mówią- że możemy iść do biedronki czy żabki i tam pracować, ale tylko realny rozwój i górę pieniędzy otrzymamy w tych firmach.Czyli powodują że nasza wartość spada. Aktualnie piszę ten komentarz, bo mam chwilkę czasu ;) i każdemu też polecam- pomnóżcie standard liderski przez wynagrodzenie od sztuki i podzielcie sobie przez realną ilość godzin ile spędzacie w pracy od 10:30 do 22 ;) z sobotami również!

Pomocna?
Tak1Nie
Dominik18
 Opinia
@melodramat 12.09.2017 10:37

Masz całkowitą rację. Sam pracowałem tam niecałe pół roku. Najbardziej zawsze śmieszyło mnie to, że oni serio wierzą w te wszystkie bajki o szybkim awansie. A z tego, co pamiętam, to w jednym z tych biur jest osoba, która w terenie śmiga już z 9 lat! Po takim czasie wiadomo, że to jest droga tylko w jedną stronę. A w ogóle, to praca w Biedronce jest o wiele bardziej uczciwa, tam jest realna pensja na rękę plus umowa o pracę. Chociaż pracownikom appcoracji umowa o pracę przecież jest nie potrzebna, bo i tak będą zarabiać miliony, więc niepotrzebna im nędzna emerytura. Naprawdę mam nadzieję, że wszyscy młodzi pracownicy przejrzą na oczy. Żal mi jest też ownerów. Bo w rzeczywistości oni tańczą tak jak im angielski szef zagra i pewnie niektórzy już czują w co wdepnęli, ale nie mają innego wyjścia, bo nie chcą zaczynać od zera. Ja też teraz mam normalną pracę i nikt mi nie mydli oczu jakimś kosmicznym rozwojem. Pewnie nasze komentarze zostaną usunięte, ale po nas na pewno będą kolejni. I jeszcze moje wyliczenia: jeżeli w pracy dziennie spędza się 11,5 godziny (bez sobót), a w tygodniu ma się 8 kwitów, to na godzinę pracy wypada ok 8 zł! Oczywiście od tego wszystkiego trzeba odliczyć koszty dodatkowe, czyli codzienne lunche na mieście oraz bilety na dojazd w teren, że o różnych wyjazdach nie wspomnę. @Melodramat musiałaś również sporo przepracować w tej najlepszej pracy świata. Cieszę się, że również odeszłaś. I jeszcze jedno: dziwię się, że ownerzy mogą patrzeć na siebie w lustrze.

Pomocna?
TakNie
Nikita
 Opinia

A ja znalazłam w Eurece ofertę pracy na organizatora eventów charytatywnych. Wszystko poszło tak jak opisujecie. Ankieta, gdzie wybraam funkcję organizatora eventów. Telefon jeszcze tego samego dnia, w którym Pani zaprosiła mnie na drugi etap rekrutacji, już następnego dnia, potrwa on 3 godziany: zwiedzanie biura i poznawanie zasad. Czy myślicie, że to będzie tak naprawdę akwizycja i przyjdzie po mnie lider, a organizacja eventów będzie mi obiecana w dalszej perspektywie, jako jakiś wabik żeby u nich zostać, czy akurat nabór na organizatora eventów jest z innej, uczciwszej puli, niż nabór na marketingowców? Poniżej podaję treść ogłoszenia. A jeszcze niżej ogłoszenie na tę samą funkcje, ale bezpośrednio w Appco. Różni się przede wszystkim lekcjami angielskiego i umową o pracę: Oferta z Eureki: Jesteśmy prężnie rozwijającą się Firmą, która wchodzi w obszar organizacji eventów. Do naszego zespołu poszukujemy osoby ambitnej, pomysłowej, niebojącej się kontaktu z potencjalnymi kontrahentami. Pracujemy dla największych Organizacji ogólnopolskich i ogólnoświatowych, a naszą misją jest świadczenie niebanalnych, innowacyjnych i kreatywnych usług z zakresu eventów, a także praca na najwyższym poziomie. Oferujemy: -dynamiczną i pełną wyzwań pracę, -atrakcyjne wynagrodzenie, -dużą swobodę działania oraz wysoki stopień decyzyjności, -bardzo dobrą atmosferę w pracy, -duże możliwości rozwoju i jasno wyznaczoną ścieżkę kariery. Zakres zadań: o Organizowanie spotkań informacyjnych dla fundacji charytatywnych o Nawiązywanie kontaktu z zarządcami powierzchni i przedstawianie szczegółowej oferty spotkań o Prowadzenie korespondencji z zarządcami powierzchni o Prowadzenie bazy danych, kalendarza, zestawień o Kompleksowa obsługa spotkań (materiały, awizacje, umowy, grafika, kalendarz) o Dbanie o przepływ informacji miedzy klientem a koordynatorem eventu o Ścisła współpraca z koordynatorem eventu (regularne spotkanie, briefing) o Zarządzanie zamówieniami (kontakt z dostawcami, negocjacje, dbanie o stock) o Regularne poszukiwanie nowych miejsc na spotkanie informacyjne o Negocjowania warunków umownych z kontrahentami, o Planowanie, organizowanie, koordynowanie oraz kontrolowanie a także raportowanie przebiegu efektów eventów, o Analiza rynku obejmująca: analizę aktywności konkurencji, poszukiwanie nowych kierunków rozwoju. Oferta z Appco: Obowiązki Organizowanie spotkań informacyjnych dla fundacji charytatywnych Nawiązywanie kontaktu z zarządcami powierzchni i przedstawianie szczegółowej oferty spotkań promomcyjnych Prowadzenie korespondencji z zarządcami powierzchni Prowadzenie bazy danych, kalendarza, zestawień Kompleksowa obsługa spotkań promujących organizacje charytatywne (materiały, awizacje, umowy, grafika, kalendarz) Dbanie o przepływ informacji między klientem a koordynatorem eventu Ścisła współpraca z koordynatorem eventu (regularne spotkanie, briefing) Zarządzanie zamówieniami (kontakt z dostawcami, negocjacje, dbanie o stock) Regularne poszukiwanie nowych miejsc na standy promocyjne Oczekiwania Język angielski płynny w mowie i piśmie Wysokie zdolności werbalne i kultura językowa Umiejętność negocjowania Umiejętność szybkiego reagowania w sytuacjach nagłych Doskonała organizacja pracy Mile widziane doświadczenie w call center Oferujemy Pracę w międzynarodowej firmie o ugruntowanej pozycji na rynku Udział w ciekawych projektach Szkolenie w Polsce i za granicą Lekcje języka angielskiego Umowę o pracę. Co Wy na to? Bo ja po tym co przeczytałam na tym forum, to chyba nawet jak to jest uczciwa oferta, to straciłam do nich szacunek i nie pójdę na tę rozmowę.

Pomocna?
TakNie
Dominik18
 Opinia
@Nikita 06.09.2017 19:46

Powinnaś iść i się przekonać, nic nie tracisz, a może rzeczywiście praca jest normalna. Jeżeli jednak ogłoszenie to kolejny wabik na osobę, która chodzi po domach, to powinnaś tutaj napisać i ostrzec innych. Wiele osób właśnie na tego typu portalach szuka informacji o pracodawcy, a im więcej opinii, tym lepiej :). Nie będę ukrywać, że również mnie ciekawi jak się skończy ta historia ;)

Pomocna?
Tak4Nie
melodramat
 Opinia
@Dominik18 07.09.2017 15:49

Tylko pytanie jak długo takie komentarze będą istnieć, aż moderator ich nie usunie. Na innych forach dot. firm córek regularnie są kasowane komentarze, zostawiając tylko te przychylne. Ale z czego się natknęłam ostatnio w komentarzach, to praca na infolinii oraz poszukiwanie telefoniczne na dworcach, centrach handlowych miejsc gdzie można się wystawić i przez tydzień promować akcję. Ale z chęcią się dowiem czy to nie jest kolejny wabik- język angielski i umowa o pracę, coś nierealnego w tych firmach.

Pomocna?
TakNie
Znegacona
 Opinia

Ja również się wypowiem. Było mi dane pracować w jednej z firm córek (wśród których jest właśnie Eureka, na ul. brackiej) Z początku widziałam, że tam jest coś mocno nie tak. Atmosfera sztuczności była niemal wyczuwalna pod palcami. To codzienne "dopingowanie" dla niektórych stało się jak narkotyk. Dla mnie po czasie niestety również, chociaż nadal nie lubiłam, kiedy wszyscy gapili się tylko na mnie, a Pani szefowa (jedna czy druga) wychwalała mnie pod niebiosa. Jednak muszę przyznać, że gdzieś moje ego było połechtane. Tak jak na początku widziałam każdą manipulację, to po jakimś czasie robiłam się ślepa na te wszystkie chwyty. Łapałam się na tym, że powoli zaczynałam nawet mówić jak oni (a pracownicy mieli swoje powiedzonka, które powtarzali kilkanaście razy dziennie. Było to dziwne, jakby nie mieli swojej osobowości, tylko przejmowali osobowość ownera, bo "zadają się tylko z najlepszymi"). Zaczęłam atakować wszystkich, którym się moja praca nie podobała - rodzinę, przyjaciół. Nawet samą siebie. Tłumaczyłam sobie, że przecież to wszystko jest [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> Tak naprawdę takie firmy niszczą ludzi. Liczą się dla nich tylko pieniądze. Wciskają ludziom od kilku lat, że w Polsce jest jedynie 200 rysi i sami się z tego śmieją, że jak jest ich więcej, to trzeba będzie odstrzelić, bo im się gadka popsuje. Inna firma - pacz - reprezentuje UNICEF. Niektóre osoby, które noszą kamizelkę z logo tej organizacji to jawni rasiści. Nie ma w nich współczucia, a jedynie dolary w oczach. A tych kokosów nie ma zbyt wiele. Żyłam od tygodniówki do tygodniówki. Być może nie potrafiłam oszczędzać, ale nie sposób to robić, kiedy trzeba się samemu utrzymać i jeszcze płacić za dojazdy w teren oraz lunche i osoby, które się szkoli. Nie sposób rozplanować wydatki, bo tak naprawdę nie znasz swojego wynagrodzenia. Tak naprawdę ta firma nie rozwija nikogo. Młodzi ludzie są regularnie pojeni darmowym alkoholem (na OBOWIĄZKOWYCH piwach integracyjnych). Ci, którzy pracują tam dłużej są narażeni na alkoholizm, o ile już ich to nie napotkało. Pan szef-szefów, na pewno ma już ten problem. Niby udają wielkie interesy, a sami muszą blokować swoje myślenie alkoholem. To jest praca tylko dla osób, którym wmówiono, że niczego nie osiągną w innej branży, a to nieprawda. Nikt nie jest skazany na pukanie ludziom do drzwi. Najbardziej zawsze ciekawiło mnie to ich bogactwo, którego tak naprawdę nie widać. Wiecie dlaczego? Bo pieniądze ownerów do nich nie należą! Tylko do Appco, czyli tego Anglika, który wręcz chwali się swoim brakiem wykształcenia. Kiedy zaczęłam tę pracę byłam w psychicznym dołku i potrzebowałam akceptacji, którą oni złudnie mi zapewniali. Teraz jest mi tych osób po prostu żal. Są smutni i nigdy nie ułożą sobie normalnego życia, bo w firmie związki są zakazane, a poza firmą nie ma życia. Życzę im wszystkiego dobrego, żeby w końcu przejrzeli na oczy i stamtąd uciekli. Nawet piętnowana przez nich praca na kasie jest 100 razy lepsza. Bardziej uczciwa. Nie polecam. Chociaż jak ktoś chce przeżyć na własnej skórze jak to jest być w pseudo sekcie, to jak najbardziej tam może się przekonać.

Pomocna?
Tak12Nie
Karo
 Opinia

Chciałam jeszcze dodać, że trzeba być skończonym głupkiem, żeby fubdreising nazywać naciąganiem. Jest to popularna forma na zachodzie, a już mówienie o tym, ze fundacje kłamią bo przedstawiciel zarabia na jednej pz 59 zł jest tak głupie, ze aż śmieszne. Każda fundacja ma swój budżet i musi jakoś się utrzymać: opłacić biuro, księgowe ( tak one nie robią tego charytatywnie - tez maja rodziny i musza z czegoś żyć ), może kogoś zaskoczę, ale za prąd, wodę tez fundacja musi zapłacić w takim biurze - państwo nie daje jej na to kasy, w innym wypadku każdy otwierałby sobie fundacje xD i teraz uwaga: każda fundacja ma budżet na reklamy i marketing. Reklamy w telewizji kosztują, te w internecie tez, żywe ulotki - czyli fundreising tez :) to co darczyńcy wysyłają podpisujac formularz leci tylko na projekty fundacji czy stowarzyszenia :) zanim coś się napisze w internecie lepiej jest sprawdzić

Pomocna?
TakNie
Karo
 Opinia

Pracowałam w MT kilka miesięcy i mimo tego, ze nie ma mnie już z nimi bardzo lubiłam tą pracę. Bardzo dużo się nauczyłam zwłaszcza jeśli chodzi o kontakt z drugim człowiekiem czy to klientem czy zwykłym, szarym człowiekiem na ulicy. Zyskałam mnóstwo pewności siebie. Uważam, ze jeśli komuś nie podoba się ta forma pracy to nie powinien po prostu zaczynać, jest wiele ofert na rynku. Zawsze mnie bawiło to jak ludzie oceniali coś nawet nie próbując się wgłębić. Ja od razu wiedziałam, ze jest to d2d - trzeba być niezłym głupkiem, żeby tego nie zrozumieć z rozmowy :D a firma zajmująca się d2d to uwaga: pukanie do drzwi, nic innego. Wasze negatywne opinie mnie śmieszą. To tak jakby powiedzieć, ze największa wada McDonalda czy kfc jest to, ze wydaje się tam jedzenie klientom. Tym się zajmują. Kase da się zarobić i to niezła jeśli tylko się chce, ci co nie zarabiają po prostu się do tego nie nadają. Nie każdy musi być we wszystkim dobry :) budowanie drużyny jest trochę inne niż piszą u góry. Jeśli jesteś tam dobry w sprzedaży to szkolenie nowej osoby - czyli to pisanie formularzy na ta osobę nie zmienia Twojego życia bo tak czy siak i Ty je piszesz na siebie również. A biuro można szybko otworzyć. Będąc w firmie na własne oczy widziałam jak ludzie otwierali swoje biznesy. Ludzie w firmie są przemili i panuje w niej naprawdę cudowna atmosfera. Jest bardzo rodzinnie. Przynajmniej raz w tygodniu "szef" nas gdzieś zabierał. Do tego były różne konkursy. Jednej osobie udało się wygrać iPhonea tylko dlatego, ze miał świetne wyniki, do tego bonusy pieniężne, wycieczki. Za tripy, o których była mowa wyżej zawsze płacił Maciek - za noclegi i za przejazdy. A godziny pracy zmieniły się i pracują do 18. Pozdrawiam

Pomocna?
Tak5Nie
Agata
 Opinia

@KAKA, opisz dokładnie na czym polega Twoje stanowisko pracy, wnioskuje z Twojej wypowiedzi, że jesteś akwizytatorem? Na jakich warunkach jesteś zatrudniona? Widzę, że obecnie firma prowadzi również nabór na stanowisko Recepcjonistki, czy ktoś z was ma doświadczenie w firmie na tym stanowisku?

Pomocna?
TakNie
Evviva l'arte
 Opinia

Największy błąd mojego życia. Naprawdę. Zarabiało się całkiem dobrze, bo jeżeli umiesz bajerować ludzi, to masz z tego pieniądz. Tylko po co? Ile z tego trafia tam, gdzie trzeba? Wszyscy słuchają tego starego Anglika, szkolenia to stanie przy tablicy i klepanie formułek, dodatkowo zaczynałam czuć się osaczana. Wolny czas? Nie istnieje. A jeśli już masz jakąś godzinę, to najlepiej, żebyś spędzał czas ze swoją "drużyną". Mój nadrzędny wymagał ode mnie trzymania się z dala od mężczyzn, bo "nie wypada się tu wiązać, to nie działa, blablabla". Jak już złamałam ten bezwzględny zakaz, to szybko to wyszpiegował i dostałam [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] ycia. Dziwię się, że nie słuchałam rodziny, która cały czas mówiła mi, że robię głupotę. Nawet jeśli jesteś biedny to sobie odpuść. Znajdź pracę, w której przestaną CiCo wmawiać złote góry.

Pomocna?
Tak5Nie
KAKA
 Opinia

PACZ to nie eureka ale to jeden pies. Chodzi o to że ludzie pracujący w tych firmach spełniają kryteria i się promują- otwierają własne firmy, zajmujące się tym samym czyli chodzeniem po domach i namawianiem ludzi.

Pomocna?
TakNie
Ala
 Opinia
@KAKA 27.02.2017 11:16

Hej, czy możesz mi przypomnieć jak to jest z tym BONDem? Pracowałam w Eurece w wakacje, od lipca do września i z tego co pamiętam zwrot BONDa jest po 6 miesiącach. Powinnam dostać w lutym BOND za lipiec, ale na razie nic nie dostałam... Z tego co zrozumiałam, powinnam dostać zwrot mimo że już tam nie pracuje. Dobrze zapamiętałam?

Pomocna?
TakNie
KAKA
 Opinia
@Ala 27.02.2017 19:43

Jeśli zwolniłas się w lipcu to Bonda powinnaś dostać z tego co pamiętam w ostatnim tygodniu lutego czyli wczoraj. A długo tam pracowałas?? Bo tych spadków z Bonda mimo wszystko jest sporo. Jeśli podpisałas 10 czy 20 PZ to bardzo prawdopodobne jest to że wszystkie spadły.

Pomocna?
TakNie
KAKA
 Opinia
@Ala 27.02.2017 19:43

Oj teraz doczytałam dokładnie że pracowałas od lipca DO WRZEŚNIA. W takiej sytuacji zwrot Bonda dostaniesz w kwietniu. Zawsze możesz do nich zadzwonić i zapytać ile miałaś spadków. Powinni Ci powiedzieć.

Pomocna?
TakNie
mixp4
 Opinia
@KAKA 27.02.2017 11:16

Nie wiem czy to nie to samo, w każdym razie PACZ, Eureka i Mt Marketing mieszczą się dokładnie w tym samym lokalu, ja wysłałam CV do MT Marketing, oddzwonili do mnie z Eureki... Jednak postanowiłam pójść na rozmowę trochę z ciekawości żeby porównać to co tu jest napisane i szczerze mówiąc tylko odhaczałam w głowie te punkty, które tu przeczytałam. Firma trochę myli pojęcie marketingu ze sprzedażą owszem te rzeczy się łączą ale nie są tożsame.

Pomocna?
TakNie
KAKA
 Opinia
@mixp4 28.02.2017 18:13

Jedna lokalizacja ale właściciele firm różni. Eureka -Olga, PACZ - Agata a Mt to Maciek. Jak do jednej firmy przyjdzie za dużo osób na rekrutację to się wymieniają. Praca polega wszędzie na tym samym tylko dla różnych fundacji ale co to za różnica czy to jest wwf, sos wioski dziecięce czy UNICEF . I tak chodzisz cały dzień ze śmierdzacym tabartem i powtarzasz cały czas te sama regułke z głupim uśmiechem na twarzy.

Pomocna?
Tak2Nie
PoncjuszPupencjusz
 Opinia

Tak, teraz PACZ.

Pomocna?
TakNie
Gwen
 Opinia

Proszę mnie poprawić, lecz teraz także idą pod nazwą PACZ? Jak na firmę, która zmienia nazwę, nie rozważają zmiany położenia biura.

Pomocna?
TakNie
Hahm.
 Opinia

Właśnie dzwoniła miła Pani i zaprosiła mnie na jutro na 14, na etap I. Dziwne, że nie przypominam sobie abym akurat do nich składała CV, w końcu szukam pracy jako księgowa... ale nic. Sprawdzam firmę w sieci i wyskakują mi właśnie takie kwiatki... W tej sytuacji raczej tam nie dotrę. W sumie szkoda, że to wyzyskiwacze, bo już zdążyłam się ucieszyć... :(

Pomocna?
TakNie
Józek
 Opinia

Znalezione gdzieś w internetach :-):-) http://piekielni.pl/76365#

Pomocna?
Tak5Nie
KAKA
 Opinia

hej moge wam poopowiadac troche o tej firmie bo sama pracowałam tam rok!!!!. sama sie sobie dziwie ze tyle wytrzymalam :) ale to była moja pierwsza praca po przeprowadzce do warszawy, potrzebowałam kasy a wypłata była w tygodniowkach wiec pomyslalam ze zatrzymam sie tu na chwile a w międzyczasie poszukam czegos innego. w praktyce niestety nie szukalam bo NIE MIAŁAM NA TO CZASU! w biurze byłam juz o 10.30 a w domu dopiero po 23! Mam gadane wiec sprzedaż szla mi rewelacyjnie! byłam High Rollerem biura. Dostawałam jakies dyplomy/wyroznienia od WWF. Na zarobki nie mogłam narzekać. Ale poza praca nie mialam innego zycia. od pon do pt wracałam po 23 a w sobote po 18. w niedziele jedna rzecz o ktorej myslalam to zeby wylezec sie w łózku. jak ja pracowłam płacili 90zł za umowe (50zł od razu a pozostałe 40 jesli darczyńca placił przynajmniej pol roku na fundacje). Wypłata zawsze na czas. tzw zwroty BONDA to nie mit. ja dostałam prawie 3 tys. Praca cieżka i niewdzieczna! i NIEBEZPIECZNA. jak sobie przypomne z jakimi wariatami miałam do czynienia w terenie to teraz mam ciarki. ale o tym nie mowilo sie głosno! (facet chodził za kolezanka po bloku i sie masturbował, drugi zepchna dziewczyne ze schodów, trzeci zamkną dziewczyne w domu i nie chciał wypuscic!) Czeste wyjazdy do innych miast to w ogóle paranoja- płacisz sobie sama za pociag i nocleg i [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w terenie od 10 do 21! takie wyjazdy były dosyc często (kiedys na 2.5 miesiaca 4 tygodnie nie było mnie w domu). Jak pracowąłam sama na siebie to nie narzekalam ale kiedy zajelam sie ROZWOJEM (ahahahahah smiec mi sie teraz z tego chce) to było coraz gorzej. na 2 etapie rekrutacji idzie sie do kawiarni (bo w biurze nie ma miejsca) za kawe płaci sie z włanej kieszeni, oprocz tego jesli osoba zgodzi sie jechac w teren trzeba jej kupic bilet na tramwaj (zeby pokazac ze cie stac) potem na dniach probnych musisz zadbac o to zeby nowa osoba zaczeła zarabiać wiec łazisz z nią po bloku i piszesz za nią kwity, w rezultacie sam wracasz bez wyniku. (przypoominam ze tu nie ma zadnej podstawowej pensji jest TYLKO prowizja). atmosfera na poczatku miła ale wraz z awansem na TOPLIDERA wszystko sie zmieniło. Ciagle pretensje o wszystko. JAk chcesz wziac dzien wolnego zeby zalatwic jakies sprawy na miescie to zawsze jest problem. o chorobowym nie ma mowy (z reszta do lekarza ciezko isc bo przeciez nie masz ubezpieczenia, chyba ze jestes studentem). kiedys powiedziałam ze jestem chora i musze isc do lekarza (tak naprawde byłam wykonczona fizycznie i najzwyczajniej w swiecie musialam odpoczac) dostałam milion telefonow i smsow co robie jak u lekarza, gdzie poszłam do tego lekarza, co mi jest jakie mi proszi przepisała. PARANOJA. i mowia ze praca w sobote jest dla chetnych. Ze jak zrobisz cel w tygodniui to sobota wolna [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] prawda. musisz sie solennie wytlumaczyc dlaczego chcesz wolne.

Pomocna?
Tak8Nie
franka
 Opinia

Ale tak naprawdę to dlaczego nie @Warszawianka bo ktoś idzie do kina? Przecież to firma marketingowa więc co w tym dziwnego?

Pomocna?
TakNie
Warszawianka
 Opinia

Jak dobrze, że wszystko tak dokładnie opisujecie! Sama byłam dziś na pierwszym etapie i było dokładnie tak, jak mówicie. Świetna lokalizacja, wszyscy piękni, uśmiechnięci, przemiła atmosfera, profesjonalne formularze i kilka innych osób gotowych na rozmowę. Na samej rozmowie gadka-szmatka, bardzo sympatycznie, ale zero konkretów, pani szybko kończy rozmowę (spieszy się o kina na Wołyń - w godzinach pracy?). Odezwą się koło 17. Dzwonią jeszcze przed 17 i oczywiście decyzja pozytywna i zapraszają na jutro na 13. Dzięki Wam już wiem, że nie ma po co iść.

Pomocna?
Tak5Nie
anonim
 Opinia

(usunięte przez administratora)

Pomocna?
TakNie
Thetruthhasbeenspoken
 Opinia

Nie działa, przecież to wieje lipą na kilometr. Jak ktoś tam pójdzie, to sam jest sobie winien. Głupich nie sieją. Zastanawiam się tylko, czy alfonsi w tym cały burdello są tak perfidni i cyniczni, czy może mają już totalnie sprane mózgi od oparów MLM. W sumke, why not both. UCIEKAĆ, NIE ZASTANAWIAĆ SIĘ

Pomocna?
Tak3Nie
Ona
 Opinia

Firma to jedno wielkie klamstwo. Dopiero na drugm etapie czlowiek dowiaduje sie czym sie tak naprawde zajmuja. Bylam na rozmowie w Warszawie. Usmiechnieta pani witajaca mnie od drzwi, paru innych kandydatow w biurze i ankiety na poczatek daly mi troche do myslenia. Potem rozmowa z przemila pania ktora trajkotala jak nakrecona i nie dawala szans na zadanie pytania, szybko zakonczyla rozmowe i kazala czekac na telefon, ktory zadzwonil juz nastepnego dnia z zaproszeniem na kolejny etap nastepnego dnia na 13.00. Po moim pytaniu z czym ten etap bedzie polegal, pani sie zmieszala i odpowiedziala wymijajaco. Na etap poszlam i jak czekajac na swoja kolej zobaczylam kolejnych kandydatow wychodzacych po kolei z opiekunem z biura juz wiedzialam o co chodzi. Ale z ciekawosci poszlam za ciosem. Dostalam opekuna - mloda dziewczyne ktora zaprosila mnie do pobliskiej kawiarni zeby omowic warunki i moj dzien probny. Dwiedzialam sie ze chodzenie po domach i namawianie ludzi na przekazykazywanie jakiej charytatywnej fundacji 30 zl miesiecznie to marketing bezposredni, ze taki "pracownik" pracuje od 12 do 21 otrzymujac 59 zl za podpisanie jednej takiej umowy (ile zatem idzie na cele charytatywne???), ze praca w handlu bez zadnej podstawy to przeciez normalne (???). Nastepnie mialysmy chodzic po domach razem ale oczywoscie podziekowalam. Szkoda mi sie dziewczyny zrobilo bo mloda i pewnie za swoje mi kawe kupila, to jej troche o pracy w handlu poopowiadalam (a mam doswiadczenie) i ze sa inne warunki pracy i odprowadzilam na przystanek bo strasznie lało a ona nie miala parasolki. Firma to jedna wielka pomylka. Nic nie mowia wprost, liczac ze jak juz czlowiek im czasu troche poswieci i zobaczy jaka jest "cudowna" atmosfera to mimo charakteru pracy jednak zostanie. Realne zarobki (jak mi powiedziala moja opiekunka po calej rozmowie juz) to podpisanie ok 5-6 umow tygodniowo. Przy stawce 59zl za umowe, sami policzcie... Szkoda tylko ludzi bo tym ktorych juz zlapia robia takie pranie mozgu ze ci ludzi sadza ze to praca marzen na cudownych warunkach.

Pomocna?
Tak6Nie
anonimowywilk
 Opinia

Nie polecam tej firmy. Okres próbny bez umowy, zbieranie danych osobowych, sprzedaż door-to-door dotacji, MLM i z tym związany wyścig szcurów oraz pranie mózgu - działalność piramidowa i naciągactwo, a płacą Ci od ilości podpisanych umów i pracujesz jeszcze zanim dostaniesz umowę (czyli za darmo). Będą dla Ciebie super mili na początku, bo tak im każą. To jest zwykły MLM zakrawający na piramidę finansową, a sama Eureka jest działalnością jednoosobową z umową (własnie B2B w MLM) z firmą zagraniczną, która spija całą śmietankę. Konta bankowe z których są robione wypłaty na niższy poziom w większości należą do tej firmy zagranicznej, która może odciąć dopływ kasy w dowolnym momencie - wtedy piramida się posypie. Piramida się też posypie jeśli nie będą zatrudniać niewolników za mniej niż 2zł za godzine, dlatego każdego zapraszają. NIE POLECAM!

Pomocna?
Tak6Nie

Zostaw opinię o Eureka Advertising - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Eureka Advertising