DONE! Deliveries Misiek i Wspólnicy sp.j.

Andrychów

Ocena pracodawcy 4/6

na podstawie 17 ocen.

Opinie o DONE! Deliveries Misiek i Wspólnicy sp.j.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DONE! Deliveries Misiek i Wspólnicy sp.j.

Pawel_przewoznik

Z Done współpracuję od stycznia 2017. Jak na razie wszystko w porządku. Kilometry na tydzień 3-4 tys. stawka 0,37 euro za 10 EP ,możliwe płatności po 7 dniach - skonto 3,5% Spedytorzy, z którymi miałem do czynienia to bardzo mili, pomocni i kompetentni ludzie. Generalnie jestem bardzo zadowolony. Mam w tej chwili 2 samochody i myślę o kolejnych. Szczerze polecam tą firmę. Pozdrawiam wszystkich czytelników. Paweł

GRZEGORZ

witam DONE DELIVERIES jako spedycja sa najlepsi wspolpraca na najwyższym poziomie spedytor z kierowca, ludzie zarzadzajacy wiedza co robia,platnosci na czas,mozna było by długo wymieniac ich dobre strony,zycze im aby tak działali dalej a dojda na sam szczyt pozdrawiam. GRZEGORZ ZAKRZEWSKI

Zbyszek_Torun

inni obiecywali sos, ale nie płacili w termini, albo wogule. Z Done przynajmniej sos się zgadzal. nic nie ściemniali tylko pisali ile mają roboty i jaka. pewnie jeszcze nie raz jakies kółka porobimy.

były przowoźnik

Nie polecam tej firmy ,mało km a przede wszystkim słabe stawki na busa 8 ep średnia ok 0.30 po UE.

Bogdan44
@bgfthjfcf 31.05.2017 11:54
To dziwne bo u mnie max 0.30 i nie tylko u mnie ale u wszystkich przewożników jakich znam co u nich jeżdzili....

No to mnie prowadzi taki młody chłopaczek z done, po 0,30 to mi sie zdażyło ze 3 razy jechać trase jak gdzieś w portugali albo marsyli staneliśmy, to wiadomo, że tam jest lipa... Normalnie jakieś 0,36 wychodzi, poza tym 6 miesiąc razem jeździmy i chyba wezmę jeszcze jednego busa do nich.

Kamil
@Bogdan44 26.06.2017 15:54
No to mnie prowadzi taki młody chłopaczek z done, po 0,30 to mi sie zdażyło ze 3 razy jechać trase jak gdzieś w portugali albo...

Witam, rozważam opcję jazdy pod Done. Czy możemy się skontaktować? Chciałbym dowiedzieć się o nich więcej. logistyka1.ue@gmail.com

DRIVER

Otwieram oczy leniwie. Głowa z bólu próbuje pęknąć na pół. Rozmazany obraz i dźwięk przyciska mnie do poduszki. Próbuje złapać ostrość. Łyk energetyka i papieros powinien pomóc. Leniwie siadam na fotelu i wyglądam przez przednią szybę. Tam na horyzoncie w asyście mew i delikatnych fal, słońce wynurza się z wody niczym mityczny stwór z nordyckich opowiadań. Kolejny dzień budzi się do życia a ja razem z nim. Musze rozpocząć kolejny dzień walki o przetrwanie. Leniwie wzrokiem penetruje otoczenie. W oddali widzę siebie stojącego w miejscu gdzie złoty piasek flirtuje z oceanem. Nie wiem co tam robię i o czym myślę. Na nogach nie mam butów, na głowie czapki. Odziany jedynie w koszulkę i krótkie spodnie. Stoję nieruchomo obserwując tego mitycznego stwora. Jedna myśl w tej chwili to czy jawa to czy sen. Ostrość jest ale dźwięk już nie. Wszystko w koło wygląda jakbym przez różowe okulary patrzył. Brzegiem oceanu idąc, widzę siebie siedzącego na fotelu w samochodzie. Dziwie się sobie, nie rozumiem dlaczego sam siebie obserwuje. Moją głowę ogarnia strach. Ja w dwóch osobach obserwuje samego siebie. Ten w samochodzie przeciera oczy ze zdumienia. Ja tu na plaży daje krok w tył. Chce uciekać ale strach sparaliżował mi nogi. Ten ja w aucie, wysiadam z niego i idę do siebie tu na plażę. Podchodzę do siebie na plaży. Moje drugie ja jest przerażone, oczy przekrwione puszczają łzy. Przyglądamy się sobie. Próbujemy zrozumieć co się dzieje, wytłumaczyć sobie to w głowie. Chcemy sobie wykrzyczeć swoje myśli ale głuchy dźwięk szarpał słuch. Nie wiem co robić. Grzebie w kieszeniach w poszukiwaniu kartki i ołówka. Może w ten sposób przekaże swojemu drugiemu Ja to co myślę i czuje. Próżnie przeszukując kieszenie znajduje jedynie pojemnik do robienia baniek. W tym samym momencie piękne niebiesko niebo pokrywa się czarnymi chmurami. Towarzyszący im silny wiatr próbuje nas rozdzielić. Nie wiem dlaczego ale otwieram pojemnik i puszczam bańki. Duże, kolorowe. Nagle moje drugie ja dotyka palcem jedną z nich. Bańka pęka…Wraca świat równoległy, ten rzeczywisty. Chwilę później jest już ciemno. Jest strasznie zimno i pada deszcz. Dookoła pełno niebieskich fleszy rozświetlających noc. Teraz leże na noszach otulony kocem termicznym. Moją szyje opatula kołnierz ortopedyczny, a resztę ciała pasy. Zimny wiatr i deszcz tną mi poliki. Słyszę krzyki, biegających ludzi w kolorowych kamizelkach. Nie rozumiem ich, nie rozumiem ich języka. Otwieram oczy, łapię ostrość i ogarniam rzeczywistość. Moje drugie ja zanim zniknęło, wydusiło tylko do mnie: Uważaj! Chcę wrócić do swojego snu i samego siebie. Próbuje odpływać, czuje ból i zmęczenie. Niestety nie mogę, ból głowy, strach, stres nie pozwalają mi stąd uciec. W końcu zadałem sobie pytanie, co się stało? Długo nie musiałem czekać by odpowiedzieć sobie na to pytanie. Gdy wrzucali mnie do karetki, zobaczyłem swoje roztrzaskane auto. Przez ciągłą presję i terror spedycji przegrałem walkę ze zmęczeniem. Przegrałem szczęśliwie, bo żyję…. Ten wypadek miałem kilka lat temu ale pamiętam to jakby to było wczoraj. Ku przestrodze dla innych. Nie dajcie sobą pomiatać, życie macie tylko jedno. Tekst poświęcam wszystkim kierowcom którzy nie mieli tyle szczęścia co ja.

Stanisław

Rzetelna firma, miła atmosfera. Mimo małych niedociągnięć organizacyjnych – polecam

patryk

Prace spedytora polecam dla wszystkich Kumatych i zdecydowanych, świetna atmosfera w pracy oraz ciekawy system motywacyjny. Niestety praca była zbyt wymagajaca jak dla mnie.

Natalia

Pracowałam u nich 4 miesiące jako spedytor - bardzo dobre wynagrodzenie i na czas! Niestety rodzina...

Łukasz

Ja polecam, jeżdżę u nich od pół roku. Wypłata zaraz po trasie nie trzeba się prosić...

noname

dobra rada -unikać jak ogień wody

Zostaw opinię o DONE! Deliveries Misiek i Wspólnicy sp.j. - Andrychów

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DONE! Deliveries Misiek i Wspólnicy sp.j.