Trident BMC Sp. z o.o.

2.8 Dodaj merytoryczną opinię

Opinie o Trident BMC Sp. z o.o.

Ja
Były pracownik

Taka cisza na forum oznacza że firma jest w rozsypce całe szczęście nie będzie oszukiwać więcej ludzi dobić gada w gnieździe jeszcze trochę tej pandemi a sami krwiopijcy się wykończą czekam tylko na bankructwem tej firmy a dla zainteresowanych oni mnie nie wyrzucili sam odeszlem po 2 latach wykorzystywania i teraz pracuje w normalnej firmie gdzie płaci się podatki jest człowiek razem z rodziną ubezpieczony jeździ do pracy systematycznie 4na e i zarabia podobne pieniądze uciekajcie z tego szamba zostaną tylko lizidupy a oni sobie na robocie nie poradzą

2
Dla ja
Były pracownik
 Pytanie
@Ja

Powiedz mi, dla jakiej firmy pracujesz?

2
Ja
Były pracownik
@Dla ja

W norweskiej

RedStar
Były pracownik

Kilka razy miałem ochotę na dość ostrą ripostę, bo czytając część komentarzy odniosłem wrażenie że musi istnieć jeszcze jakiś inny Baltec i inne Chiny. Może na początek do Ciebie, drogi Śmiechu Warte. Jedyne z czym się zgadzam czytając Twoją opinię to niezaprzeczalny fakt iż ostatnia chińska tura wciąż trwa. Od końca lutego. Nie mnie oceniać sytuację finansową firmy, ale moim skromnym zdaniem bardziej wpływa na tą sytuację fakt iż od kwietnia tego roku, Chińczycy zaprzestali wydawać zezwoleń wjazdowych, a te wydane utraciły moc. Do wyboru był więc planowy zjazd bez powrotu albo opcja siedzimy do bólu. Zdarzyło mnie się też rozmawiać z Chłopakami w Sekou i jakoś odniosłem wrażenie że opcja lipiec jest bardzo do przyjęcia. Przepraszam ale masz rację jeszcze w jednym, stawki zaczynały się od 13 $, do jakiego pułapu rosły to już każdy wie sam. Ale jak pewnie wiesz i to nie do końca prawda bo obcięto 20 %. Nic miłego ale taki czas. Zarzuciłeś też wzmiankę o katorżniczym systemie 7x12. Przyznaje że siedząc tam te 7 dni potrafi zmęczyć ale jeśli sobie dobrze przypominam to nikt nigdy nie obiecywał inaczej. Co do 12 godzin to zachowam milczenie, ale jeśli byłeś w Shenzen to możemy mówić o 13 godzinach od wyjścia do wejścia do hotelu.No może 13 h i 5 do 10 min w zależności od przebiegu Derby Shenzen. Tyle o Chinach. Nie zamierzam tu wystawiać Baltecowi laurki jeśli mam być obiektywny to jak każdy z nas znam pare gorszych placówek. Do ideału daleko, czasami okresowo musi ich nie lubić Telekomunikacja. Musi wyłączają telefony. Ciężko się dodzwonić, choć od strony biura działają perfekcyjnie. Kończąc ten przydługi wywód, każdy z nas który pracował, pracuje bądź będzie przyjął ich warunki, które w większości pokrywały się z rzeczywistością. (usunięte przez administratora) PM-ów, supervizorów itp. Może właśnie stąd mój mały sentyment. Wszędzie są ludzie i młotki, w moim przypadku po pierwszym spotkaniu jednego z większych, pozostawię Pana bez dodatkowych komentarzy, przy podejściu nr 2 pracowałem z fantastycznymi ludźmi i to dzięki nim tak a nie inaczej myślę o firmie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich w kraju i na chińskim zesłaniu. Mam nadzieję że uda się jeszcze kiedyś wspólnie u Lucy, Tsing Tao itd...

6
Wredny Grubas
Były pracownik

Kilka razy miałem ochotę na dość ostrą ripostę, bo czytając część komentarzy odniosłem wrażenie że musi istnieć jeszcze jakiś inny Baltec i inne Chiny. Może na początek do Ciebie, drogi Śmiechu Warte. Jedyne z czym się zgadzam czytając Twoją opinię to niezaprzeczalny fakt iż ostatnia chińska tura wciąż trwa. Od końca lutego. Nie mnie oceniać sytuację finansową firmy, ale moim skromnym zdaniem bardziej wpływa na tą sytuację fakt iż od kwietnia tego roku, Chińczycy zaprzestali wydawać zezwoleń wjazdowych, a te wydane utraciły moc. Do wyboru był więc planowy zjazd bez powrotu albo opcja siedzimy do bólu. Zdarzyło mnie się też rozmawiać z Chłopakami w Sekou i jakoś odniosłem wrażenie że opcja lipiec jest bardzo do przyjęcia. Przepraszam ale masz rację jeszcze w jednym, stawki zaczynały się od 13 $, do jakiego pułapu rosły to już każdy wie sam. Ale jak pewnie wiesz i to nie do końca prawda bo obcięto 20 %. Nic miłego ale taki czas. Zarzuciłeś też wzmiankę o katorżniczym systemie 7x12. Przyznaje że siedząc tam te 7 dni potrafi zmęczyć ale jeśli sobie dobrze przypominam to nikt nigdy nie obiecywał inaczej. Co do 12 godzin to zachowam milczenie, ale jeśli byłeś w Shenzen to możemy mówić o 13 godzinach od wyjścia do wejścia do hotelu.No może 13 h i 5 do 10 min w zależności od przebiegu Derby Shenzen. Tyle o Chinach. Nie zamierzam tu wystawiać Baltecowi laurki jeśli mam być obiektywny to jak każdy z nas znam pare gorszych placówek. Do ideału daleko, czasami okresowo musi ich nie lubić Telekomunikacja. Musi wyłączają telefony. Ciężko się dodzwonić, choć od strony biura działają perfekcyjnie. Kończąc ten przydługi wywód, każdy z nas który pracował, pracuje bądź będzie przyjął ich warunki, które w większości pokrywały się z rzeczywistością. Wylano także hektolitry żalu na ch... PM-ów, superwajzorów itp. Może właśnie stąd mój mały sentyment. Wszędzie są ludzie i młotki, w moim przypadku po pierwszym spotkaniu jednego z większych, pozostawię Pana bez dodatkowych komentarzy, przy podejściu nr 2 pracowałem z fantastycznymi ludźmi i to dzięki nim tak a nie inaczej myślę o firmie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich w kraju i na chińskim zesłaniu. Mam nadzieję że uda się jeszcze kiedyś wspólnie u Lucy, Tsing Tao itd...

2
Śmiechu warte

Ktoś usunął mój komentarz odnośnie ludzi ze dalej siedzą w Chinach od lutego haha i stawki tez były wypisane i warunki pracy. Czyli od 13do15$ i praca 12h 7dni w tygodniu. Juz nie będę się rozpisywał bo szkoda mojego czasu. Ale widzę kasa na usuwania komentarzy jest a na zwiezienie ludzi nie ma. Hehe żal

Takija

Dobrze ze czytam komentarze bo jakis czas temu chcialem do nich uderzyć o pracę. Bym sie wpakowal w maliny. Dzięki chłopy

Tadek

Czy ktoś wie coś na temat pracy

Pytanie
 Pytanie

Jak jest z pakietem medycznym w Baltec Marine Sp. z o.o.? Można dołączyć rodzinę?

Rozsądny
@Pytanie

Nie ma żadnego pakietu...I lepiej miej ze sobą kasę dodatkową w razie "Niemca...." bo sie możesz zdziwić... ;)

Andrzej
@Pytanie

Jak pisze kolega nie ma żadnego pakietu a na wyjazd lepiej zabierz ze 300 dolców ze sobą. Parę razy byłem świadkiem jak na Bahama statkowy szpital za wyciągnięcie wbitki z oka, szczycie rozcięte palca czy zwykłe tabletki na ból brzucha kasował po 50 lub 100 dolców. Żart jesteś na kontrakcie a w razie kłopotów czy wypadku płacisz za pomoc

Ciekawy

Kiedy ruszaja nowe projekty.

Pracodawca

 Aktualność
Szanowni Państwo, informujemy iż ze względu na obecną sytuację spowodowaną wirusem COVID-19 realizacja części projektów została przerwana bądź przesunięta w czasie.  W odniesieniu do części poniższych nieprawdziwych komentarzy, informujemy iż żaden z naszych pracowników nie pozostał poza granicami kraju bez opieki. W związku ze znaczną redukcją połączeń lotniczych oraz lokalnymi restrykcjami, w pojedynczych przypadkach, w zależności od portu w którym pracownik zszedł na ląd, organizacja powrotu może wymagać więcej czasu. Nasz Dział HR dokłada wszelkich starań, aby zorganizować optymalne i bezpieczne powroty do kraju, oraz organizuje – jeżeli jest to wymagane – hotele oraz wszelkie niezbędne lokalne transfery.  W przypadku wszelkich wątpliwości bądź pytań, prosimy o kontakt z Działem HR.
On

Nieprawdziwe komentarze? To gdzie są obecnie wasi pracownicy z USA? Na pewno nie ma ich w swoich domach ze swoimi rodzinami. Gdyby dla firmy liczył się człowiek a nie jakieś powalone projekty i kasa to już dawno byliby w kraju. Wtedy były jeszcze możliwości aby ich bezpiecznie sprowadzić do domu. dopiero się obudziliście gdy zaraża szaleje na całym świecie? O dużo za późno. Tutaj widać co jesteście warci wy i wasza firma.

On
@On

Oczywiście cały czas jest mowa o Polakach pracujących w USA którzy tam zostal i niestety nie ma nadziei aby w najbliższym czasie wrócili do Polski. To zawdzięczają "kochanej" firmie.

Ja
@On

Piszesz conajmniej jakby Polska była zieloną wyspą wolną od wirusa. Prawda jest taka ze wirus z nami zostanie i trzeba będzie nauczyć się z nim żyć. Siedząc w domu raz ze nie zarabiasz, a dwa nic na wirusa nie poradzisz. Kilku kumpli siedzi na projektach (I w Baltec i w innych firmach)i robią co się da aby nie zjechać, bo prawda jest taka ze nikt nie wie kiedy będzie kolejny wyjazd. Może być ze do końca roku albo i dłużej nic nie będzie i bez kasy jak pomożesz rodzinie? Poczytajcie sobie co się dzieje na świecie, ile milionów osób traci prace, zobacz jakie są perspektywy rynku statków wycieczkowych. Lata zajmie zanim wszystko wróci do normy... obawiam się ze to jest koniec rynku pracownika. A z tego co wiem to chłopaki płyną juz do domu.Zdrowi.

2
On
@Ja

Obrońca cudownej firmy się znalazl. Jakoś takich osób tutaj na forum brak. Jaki z tego wniosek? Sam sobie odpowiedź skoro jesteś taki mądry. Niestety masz źle informacje. Chłopaki którzy zostali w Ameryce ani nie pracują ani nie wracaja do domu. Są uwięzieni na statku. To wina firmy. Co teraz powiesz madralo? Pewnie im zazdrościsz co? Nie będę się powtarzać bo już niedobrze mi się robi na myśl o tej firmie.

Szczęśliwiec
@On

Jak Ci jest nie dobrze skontaktuj się z lekarzem bądź farmaceuta. Po co ta lawina hejtu. Nie podoba się praca w tej firmie to żaden problem. Z niewolnika nie ma pracownika. A zazwyczaj panikują Ci którzy nic nie robią. Firma nie jest zła. Czasami jest utrudniony przeplyw informacji ale dla takich jak Pan Krytykujący zazwyczaj ciężko dotrzeć. Ogólnie panujący kryzys wszystkim utrudnia życia ale obwiniać za to firmę jest totalny bez sens. Każdy jest dorosły i wie co go mogło spotkać. Firma płaci regularnie myśle ze jak sytuacja z Covid się opanuje na pewno wszystko wróci do normy. Mam tylko nadzieje ze kadry wyciągną wnioski i takich pracowników jak np ON znajdzie i nigdy nigdzie nie wyślę. Chętnych do pracy jest opór a praca zła nie jest. Polecam prace w Baltec Marine.

1
On
@Szczęśliwiec

Naucz się czytać ze zrozumieniem obrońco "wspaniałej firmy". Tylko mój komentarz byłeś w stanie przeczytać? Słabo bo jest tutaj o wiele ciekawszych komentarzy niż mój. Dużo ciekawych rzeczy ludzie piszą o tej firmie. Nie strasz mnie bo forum po to jest aby pisać i nie są to hejty tylko prawda. Nie wiem kim jesteś ale to ciebie trzeba wysłać na drugi koniec świata bez możliwości powrotu i zejścia na ląd przez conajmniej pół roku. Bez widzenia z rodziną i bliskimi. Może wtedy tacy jak ty zrozumieliby tych którzy są teraz w takiej sytuacji. Może coś do ciebie dotrze a jak nie to ty się wybierz do specjalisty bo masz problem z rozpoznawaniem rzeczywistości.

Pan Jan

Witam, Nie rozumiem dlaczego jest tak duże liczba malkontentów, w domu jedzą codziennie parówki, a przyjeżdżają i ciągle chcą kaszanki. To jest praca A nie ale inclusive na wakacjach w Węgorzewie... Na takie luksusy, trzeba sobie zapracować, na przykład Baltecu. Pozdrawiam, Wieloletni pracownik Baltek

1
Ja
@Pan Jan

Ty to jesteś dobry chva z jakiegoś lasu cie wzięli raz PiS, esz baltek raz baltec to nawet nie wiesz gdzie pracujesz takich jak ty to baltek będzie zatrudniać lekko (usunięte przez administratora) i dużo nie gada to im się podoba lepiej jak byś wogóle nie pisał pocałuj Pana Michała w 4 liter

Xyz
@Pan Jan

No tak bo dla Pana Panie prowadzacy ludzie tez sa (usunięte przez administratora) warci, targanie synow swoich znajomych co sie na robocie nie znaja raczej nie jest uczciwa opcja, ale tak to jest... Swoj moze wiecej, kazdy inny to bydlo, ktore mozna wymienic ;)

Spawacz mag

Witam czytam te (usunięte przez administratora) co tu piszą .....Baltec marine to firma (usunięte przez administratora) wracamy do domu już 3 tygodnie a jak chcieliśmy wracać do domu to pan Michał nie chciała nam załatwić powrotu projekt był ważniejszy to kpina płacą na mniej nie w umowie jest 100 dolarów a płacą 50 dolarów to kpina chłopacy co byli 3 miesiące wywalczyli zjazd do domu to im powiedzieli że dla nich pracy nie będzie już pan Michał straszył ten człowiek nie powinien pracować na tym stanowisku .... Tak walczył by zrobić projekt hahaha i tak nie został zakończony projekt i firma tylko teraz w plecy ma jak chłopacy jechali do domu to ich straszono że już dla nich pracy nie będzie słabe to bo czasy niewolnictwa już dawno za nami ale jednak nie u Michała a my płyniemy i nic nie wiadomo dobrze że już Europa .....

nor

Nie rozumiem po co jest ta strona ? Przecież każdy nie wygodny post jest usuwany. Firma się samo zadowala wybranymi postami? Na szczęście jest sporo innych stron na wyrażenie swoich opinii.

Slawomif

A może zająć się starą Michałka jak on jest poza Polską? ( oczywiście zaprosić ja do kawiarni)

Jestem rozczarowany

Na wstępie zanim ktoś napisze, że wiedzieliśmy gdzie jedziemy to każdy z kontraktorów był tam od stycznia/lutego. W ciężkich sytuacjach, a ta na pewno do takich należy człowiek dowiaduje się tak naprawdę u kogo pracuje. Na samym początku, gdy Carnival postanowił nie kontynuować rejsów z pasażerami padło hasło od przedstawiciela firmy, ze się pakujemy i wracamy do domu, dwa dni robiony był transport wszystkiego i posprzątane zostały wszystkie miejsca pracy. Po dwóch dniach pada hasło od przedstawiciela jednak się rozpakowujemy i kontynuujemy projekt. Może przejdźmy do naszego przedstawiciela firmy(Michał, majster elektryków), jest to osoba wyrachowana, absolutnie nie myślą o swoich pracownikach tylko o tym co powie góra firmy, owinięty wokół palca przez project managera stałe powtarzał, ze dla nas nic się nie zmienia, projekt jest najważniejszy. Ludzie pytający co będzie z nami, myślący o powrocie do domu straszeni byli przez wyżej wymienionego karierowicza, ze powroty będą na własny koszt. Po tych incydentach panowała napięta atmosfera, aczkolwiek projekt był kontynuowany. Po 20 marca przedstawiciel firmy(Michał) przedstawił, ze firma postanawia obniżyć wypłatę każdego z Nas o -20% od kwietnia. Miało to na celu nie zwalnianie osób zatrudnionych w Baltec marine, które są zatrudnione. Przedstawiciel dodał jeszcze, ze kto nie podpisze tego aneksu to jeżeli firmie jak i statku nie uda się załatwić powrotu będzie musiał radzić sobie na własna rękę, te słowa wywołały aferę. 5 osób mimo gróźb przedstawiciela o zostawieniu pracownika na lodzie postanowiło mimo to zjechać, była to mała liczba z racji, ze większość bała się zostania w stanach bez opieki jak to mówił Michał. Tym osobom, które zjechały firma przekazała informacje, ze będą brani pod uwagę jako ostatni do projektów. Reszta ekipy kontynuuje projekt do 8 kwietnia wtedy pada informacja pakujemy się i jutro lecimy do domu. Po raz kolejny wszystko transportowane, czyszczone są miejsca pracy. A przedstawiciel firmy rozdaje bilety na 9 kwietnia przez najgorsze lotniska w Europie. Zapytany czy byłaby możliwość załatwienia biletu na 11 kwietnia lot bezpośrednio do Polski z Miami to odpowiedział, ze nie możemy tak o sobie zostać dwa dni na statku i mamy się cieszyć, ze jest bilet w ręku. Dzień następny okazuje się, ze statek nic nie wie o naszym wylocie, a my tak o nie możemy opuścić statku z powodu restrykcji wprowadzonych przez jakaś organizacje zdrowia w stanach. Czyli wyszło na to jak Panu Michałkowi zależało na naszym bezpiecznym powrocie i z automatu odpowiedzenia, ze nie możemy zostać na statku. Opuścić statku nie możemy, loty są wstrzymane czyli kontynuujemy projekt, przecież dla nas nic się nie zmienia. Ponownie rozpakowujemy się i wracamy do pracy, po tym incydencie atmosfera jak i zdrowie psychiczne pracowników było dalekie od dobrego. Pracujemy do 20 kwietnia jest informacja, ze carnival będzie sciągał załogę jak i kontraktorów transportem wodnym, wszystko zostało wyczyszczone i spakowane po raz trzeci, a my zmieniliśmy statek, który będzie płynął do Europy wraz z dwoma tysiącami ludźmi, którzy wracają do domów i sytuacja wyglada tak, ze w razie jednego przypadku zarażenia nikt nie opuści statku. Czy to jest bezpieczny powrót do domów według firmy? Padły pytania jak będziemy mieć płacone za ten wielodniowy powrót do domu, firma przekazała informacje 50 dolarów dziennie oczywiście -20% daje nam 40 dolarów, jest to śmiech na sali. Czy nie można było zareagować w miarę szybko z zachowaniem zdrowego rozsądku, a nie myślącym o dobru materialnym? Widocznie według firmy Baltec Marine nie i dla nich takie coś jak zdrowie pracownika i jego zdrowie psychiczne nieistnieje. Z poważaniem rozczarowany pracownik.

Nie jestem zaskoczony

Prawda jest taka, że w każdej plotce źdźbło prawdy jest.

Pracownik

Wie ktoś kiedy ruszą jakieś projekty ?

Mike
@Pracownik

Poinformuja Cie napewno jak bedziesz potrzebny, a narazie mozesz dalej spokojnie pedzic bimber.

Pan Jan Lee
@Mike

Dzwoniła do mnie dziewczyna dzisiaj z biura. Pytała czy nie chce przyjąć chińskiego obywatelstwa, bo to jedyna możliwość przekroczenia granicy... zastanawiam się... Xie xie

Słowo prawdy

Na wstępie zanim ktoś napisze, że wiedzieliśmy gdzie jedziemy to każdy z kontraktorów był tam od stycznia/lutego. W ciężkich sytuacjach, a ta na pewno do takich należy człowiek dowiaduje się tak naprawdę u kogo pracuje. Na samym początku, gdy Carnival postanowił nie kontynuować rejsów z pasażerami padło hasło od przedstawiciela firmy, ze się pakujemy i wracamy do domu, dwa dni robiony był transport wszystkiego i posprzątane zostały wszystkie miejsca pracy. Po dwóch dniach pada hasło od przedstawiciela jednak się rozpakowujemy i kontynuujemy projekt. Może przejdźmy do naszego przedstawiciela firmy(Michał, majster elektryków), jest to osoba wyrachowana, absolutnie nie myślą o swoich pracownikach tylko o tym co powie góra firmy, owinięty wokół palca przez project managera stałe powtarzał, ze dla nas nic się nie zmienia, projekt jest najważniejszy. Ludzie pytający co będzie z nami, myślący o powrocie do domu straszeni byli przez wyżej wymienionego karierowicza, ze powroty będą na własny koszt. Po tych incydentach panowała napięta atmosfera, aczkolwiek projekt był kontynuowany. Po 20 marca przedstawiciel firmy(Michał) przedstawił, ze firma postanawia obniżyć wypłatę każdego z Nas o -20% od kwietnia. Miało to na celu nie zwalnianie osób zatrudnionych w Baltec marine, które są zatrudnione. Przedstawiciel dodał jeszcze, ze kto nie podpisze tego aneksu to jeżeli firmie jak i statku nie uda się załatwić powrotu będzie musiał radzić sobie na własna rękę, te słowa wywołały aferę. 5 osób mimo gróźb przedstawiciela o zostawieniu pracownika na lodzie postanowiło mimo to zjechać, była to mała liczba z racji, ze większość bała się zostania w stanach bez opieki jak to mówił Michał. Tym osobom, które zjechały firma przekazała informacje, ze będą brani pod uwagę jako ostatni do projektów. Reszta ekipy kontynuuje projekt do 8 kwietnia wtedy pada informacja pakujemy się i jutro lecimy do domu. Po raz kolejny wszystko transportowane, czyszczone są miejsca pracy. A przedstawiciel firmy rozdaje bilety na 9 kwietnia przez najgorsze lotniska w Europie. Zapytany czy byłaby możliwość załatwienia biletu na 11 kwietnia lot bezpośrednio do Polski z Miami to odpowiedział, ze nie możemy tak o sobie zostać dwa dni na statku i mamy się cieszyć, ze jest bilet w ręku. Dzień następny okazuje się, ze statek nic nie wie o naszym wylocie, a my tak o nie możemy opuścić statku z powodu restrykcji wprowadzonych przez jakaś organizacje zdrowia w stanach. Czyli wyszło na to jak Panu Michałkowi zależało na naszym bezpiecznym powrocie i z automatu odpowiedzenia, ze nie możemy zostać na statku. Opuścić statku nie możemy, loty są wstrzymane czyli kontynuujemy projekt, przecież dla nas nic się nie zmienia. Ponownie rozpakowujemy się i wracamy do pracy, po tym incydencie atmosfera jak i zdrowie psychiczne pracowników było dalekie od dobrego. Pracujemy do 20 kwietnia jest informacja, ze carnival będzie sciągał załogę jak i kontraktorów transportem wodnym, wszystko zostało wyczyszczone i spakowane po raz trzeci, a my zmieniliśmy statek, który będzie płynął do Europy wraz z dwoma tysiącami ludźmi, którzy wracają do domów i sytuacja wyglada tak, ze w razie jednego przypadku zarażenia nikt nie opuści statku. Czy to jest bezpieczny powrót do domów według firmy? Padły pytania jak będziemy mieć płacone za ten wielodniowy powrót do domu, firma przekazała informacje 50 dolarów dziennie oczywiście -20% daje nam 40 dolarów, jest to śmiech na sali. Czy nie można było zareagować w miarę szybko z zachowaniem zdrowego rozsądku, a nie myślącym o dobru materialnym? Widocznie według firmy Baltec Marine nie i dla nich takie coś jak zdrowie pracownika i jego zdrowie psychiczne nieistnieje. Z poważaniem rozczarowany pracownik

11
Słowo prawdy

Słowo prawdy Na wstępie zanim ktoś napisze, że wiedzieliśmy gdzie jedziemy to każdy z kontraktorów był tam od stycznia/lutego. W ciężkich sytuacjach, a ta na pewno do takich należy człowiek dowiaduje się tak naprawdę u kogo pracuje. Na samym początku, gdy Carnival postanowił nie kontynuować rejsów z pasażerami padło hasło od przedstawiciela firmy, ze się pakujemy i wracamy do domu, dwa dni robiony był transport wszystkiego i posprzątane zostały wszystkie miejsca pracy. Po dwóch dniach pada hasło od przedstawiciela jednak się rozpakowujemy i kontynuujemy projekt. Może przejdźmy do naszego przedstawiciela firmy(Michał, majster elektryków), jest to osoba wyrachowana, absolutnie nie myślą o swoich pracownikach tylko o tym co powie góra firmy, owinięty wokół palca przez project managera stałe powtarzał, ze dla nas nic się nie zmienia, projekt jest najważniejszy. Ludzie pytający co będzie z nami, myślący o powrocie do domu straszeni byli przez wyżej wymienionego karierowicza, ze powroty będą na własny koszt. Po tych incydentach panowała napięta atmosfera, aczkolwiek projekt był kontynuowany. Po 20 marca przedstawiciel firmy(Michał) przedstawił, ze firma postanawia obniżyć wypłatę każdego z Nas o -20% od kwietnia. Miało to na celu nie zwalnianie osób zatrudnionych w Baltec marine, które są zatrudnione. Przedstawiciel dodał jeszcze, ze kto nie podpisze tego aneksu to jeżeli firmie jak i statku nie uda się załatwić powrotu będzie musiał radzić sobie na własna rękę, te słowa wywołały aferę. 5 osób mimo gróźb przedstawiciela o zostawieniu pracownika na lodzie postanowiło mimo to zjechać, była to mała liczba z racji, ze większość bała się zostania w stanach bez opieki jak to mówił Michał. Tym osobom, które zjechały firma przekazała informacje, ze będą brani pod uwagę jako ostatni do projektów. Reszta ekipy kontynuuje projekt do 8 kwietnia wtedy pada informacja pakujemy się i jutro lecimy do domu. Po raz kolejny wszystko transportowane, czyszczone są miejsca pracy. A przedstawiciel firmy rozdaje bilety na 9 kwietnia przez najgorsze lotniska w Europie. Zapytany czy byłaby możliwość załatwienia biletu na 11 kwietnia lot bezpośrednio do Polski z Miami to odpowiedział, ze nie możemy tak o sobie zostać dwa dni na statku i mamy się cieszyć, ze jest bilet w ręku. Dzień następny okazuje się, ze statek nic nie wie o naszym wylocie, a my tak o nie możemy opuścić statku z powodu restrykcji wprowadzonych przez jakaś organizacje zdrowia w stanach. Czyli wyszło na to jak Panu Michałkowi zależało na naszym bezpiecznym powrocie i z automatu odpowiedzenia, ze nie możemy zostać na statku. Opuścić statku nie możemy, loty są wstrzymane czyli kontynuujemy projekt, przecież dla nas nic się nie zmienia. Ponownie rozpakowujemy się i wracamy do pracy, po tym incydencie atmosfera jak i zdrowie psychiczne pracowników było dalekie od dobrego. Pracujemy do 20 kwietnia jest informacja, ze carnival będzie sciągał załogę jak i kontraktorów transportem wodnym, wszystko zostało wyczyszczone i spakowane po raz trzeci, a my zmieniliśmy statek, który będzie płynął do Europy wraz z dwoma tysiącami ludźmi, którzy wracają do domów i sytuacja wyglada tak, ze w razie jednego przypadku zarażenia nikt nie opuści statku. Czy to jest bezpieczny powrót do domów według firmy? Padły pytania jak będziemy mieć płacone za ten wielodniowy powrót do domu, firma przekazała informacje 50 dolarów dziennie oczywiście -20% daje nam 40 dolarów, jest to śmiech na sali. Czy nie można było zareagować w miarę szybko z zachowaniem zdrowego rozsądku, a nie myślącym o dobru materialnym? Widocznie według firmy Baltec Marine nie i dla nich takie coś jak zdrowie pracownika i jego zdrowie psychiczne nieistnieje. Z poważaniem rozczarowany pracownik

14
Wejheer

To wszystko prawda co ludzie piszą w negatywy sposób, potwierdza się to wszystko. Mało tego jest tam banda cwaniaków, więć nowych którzy przychodzą do pracy traktują jak śmieci. DOSŁOWNIE.

Ja
@Wejheer

Prawda prawda całą prawda

Paweł

Gdzie ich chcesz dopisać do kontraktu żadnego pakietu nie ma

anonim

(usunięte przez administratora)

Pracodawca

Firma Baltec Marine bezpiecznie sprowadziła wszystkie osoby pracujące na nasze zlecenie z Chin do Polski. Mając na uwadze odpowiedzialność społeczną, poinformowaliśmy odpowiednie służby o przylotach poszczególnych grup do kraju.

On
@Baltec Marine Sp. z o.o.

Gdzie jest wasza odpowiedzialność względem ludzi którzy zostali w USA? Macie ich daleko w tyle! W takich kryzysowych sytuacjach widać z kim się ma do czynienia. Kasa się liczy a nie człowiek. Mam nadzieję że niedługo skończycie działalność bo zaden myślący człowiek się u was nie zatrudni. Życzę wam wszystkiego najgorszego!

Zostaw merytoryczną opinię o Trident BMC Sp. z o.o. - Gdańsk

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Często zadawane pytania

  • Jak się pracuje w Trident BMC Sp. z o.o.?

    Zobacz opinie na temat firmy Trident BMC Sp. z o.o. tutaj. Liczba opinii, które napisali obecni i byli pracownicy oraz kandydaci do pracy to 17.

  • Jakie są opinie pracowników o pracy w Trident BMC Sp. z o.o.?

    Liczba opinii, które napisali obecni i byli pracownicy to 13, z czego 4 to opinie pozytywne, 4 to opinie negatywne, a 5 to opinie neutralne. Sprawdź tutaj!

  • Jak wygląda rekrutacja do firmy Trident BMC Sp. z o.o.?

    Kandydaci do pracy w Trident BMC Sp. z o.o. napisali 2 opinii na temat procesu rekrutacyjnego. Zobacz szczegóły tutaj.

Trident BMC Sp. z o.o.
Przejdź do nowych opinii