Christies Care

Saxmundham

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 20 ocen.

Opinie o Christies Care

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Christies Care

wowka

Witam, też pracowałam u Christies, pojechałam zielona i zaufałam ludziom, fakt, nie wiedziałam, że tak bardzo miła dla mnie pani, która pilnowała dziadka podczas mojego pierwszego klienta ( tzw.doświadczalnego ) tak bardzo na mnie nagada. Gdybym wiedziała o tym od pracodawcy, pewnie też dużo bym naopowiadała im, że ta pani zostawiała podopiecznego samego i ze mną jechała do miasta a kiedy dowiedziała się, że syn ma przyjechać to szybko myła dziadka, po cały dzień siedział zlany po pachy. Mi praktycznie trafiali się sami złośliwi, używali slangów lub stosowali werbalna przemoc, nawet doszło do tego, że podczas niby mojego pobytu pewnej osobie zginęły pieniądze i tabletki, nie mówiąc już o przemocy werbalnej i drapaniu. Taka praca nie jest warta żadnych pieniędzy chyba, że jesteś kawał twardego typa albo tak empatyczny, i tak usługujący, że aż mi cie żal.Tyle w temacie. Osobiście znam ludzi, którzy trafili na fajnych podopiecznych i ich rodziny, ale mnie to się nie trafiło.

anonim

(usunięte przez administratora)

jahoo

nie przesadzaj, wiadomo że to jest ogromna różnica

ewa.m.n

Witam,mam pytanie,co wpisać do formularza dotyczącego referencji, jeśli wcześniej nie pracowałam jako opiekunka osób starszych. Czy to mnie automatycznie dyskwalifikuje? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

loko

Witam. Ja przepracowałam dla Christies Care ponad 5 lat i muszę powiedzieć, że chwaliłam sobie pracę, klientów i samą agencję. W przeciwnym razie pewnie nie wytrzymałabym tak długo. Zdarzało się, że słyszałam od koleżanek o trudnych klientach, jednak ja miałam szczęście poznać samych miłych ludzi. Na początku było ciężej, ale po ok 2-3 miesiącach miałam już regularnych klientów i zwykle wracając do pracy czułam się prawie jakbym wracała do domu. Całe te 5 lat spędziłam u 3-4 klientów tylko sporadycznie jeżdżąc do innych. Oczywiście, nie każdy klient był taki. U niektórych trzeba było po prostu ze spokojem przepracować ten tydzień lub dwa i mieć to z głowy. Jednak nie mogę powiedzieć aby nawet raz zdarzyła mi się sytuacja w jakiś sposób mi ubliżająca. Brytyjczycy są dobrze wychowani i uprzejmi. Oczywiście, jak ktoś cierpi na Alheimera lub demencje nie do końca panuje nad swoimi emocjami. Jak klient mi się nie podobał to po prostu dzwoniłam do Christies Care i to mówiłam, więcej mnie tam nie wysyłali i nie wiązało się to z żadnymi konsekwencjami.

Aśka

zarobki sa średnie około 430-530 brutto na tydzień, ale sa też pułapki, ja zostałam pobita przez klientkę. Christies zapewniali, ze nie jest agresywna, ale była, niestety uciekałam po 5 dniach tej tzw "pracy". Poprzednia opiekunka mówiła, że każde uderzenie zgłaszała agencji i zero reakcji. KObieta Alzheimer silna jak koń, stosunkowo młoda około 70tki, sprawna fizycznie, na porządku dziennym uderzanie, strącanie okularów, bicie po twarzy. Najgorzej było przy myciu, dosłownie nie dała sie dotknąć. Nie była na żadnych lekach wyciszających. To był horror. Christies kłamali w żywe oczy, gdyż każde pobicie było szczegółowo opisywane przez poprzednią opiekunkę w tzw Care Record Book. Kiedy po przyjeździe to przeczytałam , to włosy zjeżyły mi sie na głowie, klientka pobudzona silnie, cały dzień chodziłą w kółko, dyszała głośno, nie chciała iśc do toalety i waliła wszystko w majty. Po usiłowaniu przebrania jej, wzywałam kolejno lekarza, pielegniarki i wszystko na bieżąco relacjonowałam CC. Ich jedyna radą było, aby "zachęcać delikatnie", a klientka była po prostu dzika, wyła i krzyczała przy próbie dotknęcia.

Magda1983

Zgadzam sie. Pracowałam dla tej agencji w 2007 roku przez poltora roku (mozna ustalic mniej wiecej grafik i min. co 6 tygodni jezdzic do domu albo sumowac urlop i po przeproacowaniu dluzej pojechac na dluzej). Firma dba o pracownika, czesto dzwonia i pomagaja, pytaja czy wszystko ok, czy nie ma problemow. Pod tym wzgledem dbają. Zarobki tez dobre - utrzymanie za darmo, wiec prawie cala kasa idzie do kieszeni, po oplaceniu podatku oczywiscie. Najgorsza rzecza jest samotnosc i ciezka praca - odbija sie na psychice po pewnym czasie, na dluzszy dystans sie nie da. Mi sie udalo pogodzic studia zaoczne w Wawie i prace dla agencji w Anglii.

anonim

Jak wyglądał proces rekrutacji? Ja wysłałam im mój formularz aplikacyjny. Zadzwoniła do mnie Emily i powiedziała, że w tej chwili nie mają dla mnie pracy, ale jak będą mieć to zadzwoni. Zdziwiło mnie to trochę bo pisałam tam że mogę wyjechac dopiero od lipca. Nie wiem czy mam dalej czekać aż zadzwonią?

Paweł

Pracowałem w Christies 3 miesiące na wakacjach, dzień w dzień 24h na dobę. Warunki pracy są dobre, firma dba o pracownika, pomaga z wszelkimi formalnosciami od początku do samego końca, nie ma więc o to obawy. Czasami może się zdażyć że sie trafi na niedokońca miłego klienta, ale to w tym przypadku "ryzyko zawodowe", i trzeba się z tym liczyć. W każdej chwili można zrezygnować bez konsekwencji finansowych, lub poprosić o zmianę. Osobiście nie mam zarzutów co do firmy i jej stosunku do pracownika, zawsze są jakieś niewielkie problemy jak w każdej pracy, ale to bardziej sytuacyjne i indywidualne. Zarabia się średnio 400 funtów tygodniowo, zapewnione koszty wyżywienia i mieszkania. Biuro w Polsce (o ile się nie mylę jest na Hożej - Delve HR) również jest ok, nie pobierają żadnych opłat (jedynie za przetłumaczenie referencji itp.). Praca sama w sobie bywa ciężka, bardziej psychicznie niż fizycznie, ale i z tym bywa różnie, zależy z kim się pracuje, ale jak się już trafi na odpowiedniego klienta, można się starać zostać u niego na stałe, jeśłi obie strony wykazują taką chęć firma nie robi problemów. Jeśli ktoś miałby jakieś pytania chętnie pomogę:)

anonim

cotygodniowe telefony , w celu sprawdzenia jakości warunków pracy i traktowania opiekuna przez podopiecznego

Zostaw opinię o Christies Care - Saxmundham

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Christies Care