Wojciech Orzechowski w Łódź

3 Dodaj merytoryczną opinię
Wojciech Orzechowski w Łódź
counter
3 15 169 5 1

Opinie o Wojciech Orzechowski w Łódź

Pytanie Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 35 dni.
 Pytanie

Czy pracodawca Wojciech Orzechowski w Łódź motywuje w jakiś sposób swoich pracowników?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
anonim

(usunięte przez administratora)

Wojtek Orzechowski

kłamstwo, zapraszam do osobistego kontaktu, a autora tej opinii do konfrontacji

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Anna Mozer

To ciekawe co piszesz, bo współpracowałam z Wojtkiem ponad 6 lat i mam całkowicie odmienne zdanie. Jakie podejście uważasz za nieprofesjonalne? Mam za sobą pracę w wielu miejscach na wielu stanowiskach, z różnymi szefami i o Wojtku mogę powiedzieć jedno - Najlepszy Szef jakiego kiedykolwiek miałam. Chociaż wolę pisać Partner biznesowy, mentor. Od nikogo innego nie nauczyłam się tyle co od Wojtka. To dzięki niemu zaszłam tak daleko. Pracując w Go3 i WIWN, nigdy nie blokował mi dostępu do wiedzy - szkoleń. Sam również wysyłał mnie na dodatkowe szkolenia managerskie, żeby podnosić moje kwalifikacje. Na jakim stanowisku pracowałeś i zasuwałeś od 4 rano do 1/2 w nocy? Brak kontaktu z Wojtkiem z piątku na sobotę - to ciekawe, bo on zawsze odbiera telefon albo oddzwania :) A to że potrzebne są kontakty, żeby mieć dostęp do perełek, to nie jest jakieś odkrycie ;) Na tym polega biznes i to nie tylko ten w nieruchomościach :)

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Marek Wozniak

Zauważyliście wysyp pozytywnych komentarzy z....... jedną datą? Wacek z Ciechanowa Marylda z Kobylnicy, Mieczysław z Pacanowa masakra!!! A grzie odpowiedzi na pytania piszących opinie o rzeczywiste koszta, ryzyko i jak do jasnego walka mając 30 tys budżet kupić mieszkanie dostać kredyt zapłacić pana Wojtka 10 tys firmę do remontu płacić opłaty na czas trwania inwestycji potem podatek notariusz(kolejne10 tys) itd itd. Gratulują wszystkim Mietkom z Ciechanowa i Brygidom z Przywidza. Marek Woźniak

Pomocna?
Tak3Nie2
Zgłoś1
Wojciech Orzechowski
@Marek Wozniak

Człowieku kompromitujesz się z wypowiedzi na wypowiedź. Stawiasz pytania na które odpowiedzi już były udzielone. Błaźnisz się w swej nienawiści i zapalczywości. Nie jest to miejsce na prowadznie szkolenia i podawanie jakichkolwiek szczegółów. Chcesz to zapraszam na szkolenie. Osoby które dodały komentarze to osoby z naszej grupy 1600 osób przeszkolonych. Poprosiłem ich na grupie dyskusyjnej aby przytarli Ci nos i masz. I nie ma tam nigdzie Mietek z Ciechanowa. To konkretne osoby. A Internautów proszę o osobisty kontakt i jeśli trzeba wskażę konkretną osobę w celu uzyskania referencji i potwierdzenia, że to nie są wyssane z palca opinie.

Pomocna?
Tak1Nie1
Zgłoś1
Monika
@Wojciech Orzechowski

@Wojciech Orzechowski super zrobiłeś z tą prośbą do osób które uczestniczyły w warsztatach o wyrażenie tu swojej opinii i opisanie swoich doświadczeń. Zazwyczaj jest tak, że zadowoleni dużo rzadziej wyrażają opinię, trzeba ich do tego troszeczkę "popchnąć". Będąc widocznym online tak jak Ty często narażamy się na tego typu hejt. Niestety w naszym kraju mamy wiele osób, które mają niskie poczucie własnej wartości i w ten sposób próbują "poczuć się lepiej" i się dowartościować. Ale nie powinniśmy się tym specjalnie przejmować. Róbmy swoje :). Nawet nie wiem, czy bym na nie odpowiadała, i wciągała się w tę sprowokowaną dyskusję. :). Nic to nie wnosi. Jak ktoś ma coś krytycznego do przekazania - oczywiście zawsze może to zrobić, ale osoba przyzwoita nie zrobi tego na pewno w taki sposób, jaki jest tu prezentowany. Jestem uczestniczką Twojego szkolenia, wybieram się właśnie na pierwszy warsztat stacjonarny i jestem pełna nadziei, że wykorzystując zdobyte już bogate doświadczenie w zupełnie innych obszarach niż nieruchomości i Twoje doświadczenie na rynku nieruchomości właśnie, które lada moment zdobędę na warsztatach, zacznę efektywnie inwestować i cieszyć się z sukcesów (pomimo tego, ze akurat zaczynam w niełatwej sytuacji na rynku makroekonomicznym). Teraz przerabiam materiał teoretyczny. Widać, że przygotowywał je praktyk, zawiera bardzo konkretne informacje i wskazówki na które nie wpadłabym chyba sama wertując materiały dostępne w internecie (a może wpadłabym - ale nie wiadomo, kiedy :) i nie wiadomo czy w tak uporządkowany sposób). Mam kilka drobnych uwag do materiałów, którymi chętnie się z Tobą podzielę podczas warsztatów (dotyczą one jedynie samej formy, a nie merytoryki :)). Pozdrawiam Cię Wojtku serdecznie i cieszę się już na poznanie Ciebie na warsztatach już w tym miesiącu i dołączenia do tej społeczności, o której wartości tak często mówią i piszą dotychczasowi uczestnicy. :) Do zobaczenia Monika

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Pracodawca

@Monika

Monika bardzo dziękuję za opinię :) Do zobaczenia na szkoleniu stacjonarnym.

Pomocna?
TakNie
Oooo Nowy wpis
Klient
@Wojciech Orzechowski

"Osoby które dodały komentarze to osoby z naszej grupy 1600 osób przeszkolonych. Poprosiłem ich na grupie dyskusyjnej aby przytarli Ci nos..." Czyli: "Powiedzialem im co chcę, by zrobili, a oni to zrobili" - ergo: A. "Zmanipulowałem ich, by osiągnąć swój zamierzony cel" B. "Ludzie bez własnego zdania "łyknęli jak pelikany" to co im nawciskałem i bezkrytycznie "utarli komuś nosa" w moim imieniu, bo są jak marionetki" Zamów jeszcze paru klakierow prosto z Chin i trolli z Onetu - wzbogacą merytorycznie wspomnianą grupę "1600-set osób"... Brawo.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Obserwator

WIWN w pigułce: Wiedza? Miałem okazję być świadkiem uczestnictwa w zdalnym szkoleniu proponowanym przez WIWN - dziwię się, że za taki poziom wiedzy dostępnej ogólnie i za darmo ktoś ma czelność rządać takich kwot. Myślę, że każdy posiadający przeciętną umiejętność zadawania pytań najpopularniejszej wyszukiwarce w dzisiejszym internecie jest w stanie znaleźć tę samą wiedzę bez płacenia choćby jednej faktury. 20 lat temu tak podana i skondensowana wiedza być może warta była porównywalnych wydatków, ale w czasach, w których tego typu wiedzę zdobyć można wśród ogólnodostępnych blogów, artykułów i tutoriali za kilkoma kliknięciami? Wierzcie mi, to przykład pokazujący, że to co dostępne jest za darmo bywa na wyższym poziomie niż to, za co ktoś oczekuje od was grubych kwot... Materiały szkoleniowe? Te dalece odbiegają od dzisiejszych standardów - "arkusz kalkulacyjny" prezentowany w ramach zajęć pewnie "ma wszystko co mieć powinien", ale jego realizację porównać można do odrabianego na kolanie zadania domowego z informatyki w klasach 4-8. Materiały audio-wideo? Muszę przyznać, że ich jakość pozostawia bardzo wiele do życzenia - nie dość, że te proponowane dzisiejszym uczestnikom przygotowywane były bardzo, oj bardzo dawno temu, to dzisiejszy, przeciętny bloger/youtuber recenzujący gadżety z chińskiego portalu aukcyjnego, których koszt nie przekracza kilku dolarów wraz z wysyłką czy entuzjasta wypieków domowych lub garażowy majsterkowicz dostarcza na swoim darmowym kanale materiał o wyższej jakości produkcyjnej i post-produkcyjnej niż ktoś plasujący się na pioniera i lidera inwestycji w nierumochomości. Metodyka sukcesu? Kuluarowe "know-how"? ...i tu zaczyna się "jazz". Czy na tym, czego przedmiotem są szkolenia WIWN można zarobić pieniądze? Z pewnością tak. Kwestia jak. Na tym cały szkopuł polega, że główną wiedzą stanowiącą "dźwignię sukcesu" przekazywaną na szkoleniach (poza tymi mistycznymi wzorami umów i wszelkimi innymi formami zabezpieczeń które są niczym Yeti czy Nessie - gada się o nich z mównicy dużo ale nikt ich nie widział) jest to, w jaki sposób "wykiwać kontrachenta", zarobić szmal jego kosztem. "Perełki", którymi szyję owija sobie każdy szanujący się WIWN'owiec to nie mieszkania spełniające najważniejsze dla jego zbytu kryteria rynkowe typu lokalizacja, balkon, odpowiednie piętro, etc. czy wybitnie rzetelnie przeprowadzony remont (nie nie, tu oszczędzamy, w szczególnośc na pierwszym flipie). To przede wszystkim mieszkania rokujące na dobrego flipa dlatego, że kupione zostały poniżej ceny rynkowej! Jak? Ano metodami ochodzo prezentowanymi na szkoleniach WIWN: wyszukując sprzedającego któremu gotówka potrzebna jest "na już" i proponując mu mocno zaniżoną cenę, albo metodami w stylu "na wspaniałą rodzinę w potrzebie", czyli udając się kupić mieszkanie przeznaczone na flip wraz całą rodziną i odgrywając dobrze przygotowane scenki, w które angażowani są nawet najmłodsi, kilkuletni uczestnicy tych przedstawień. Wzbudź empatię, pokaż jak wspaniale będize się tu mieszkać i jak to kilkuletnie dziecko juz śni o tym widou z okien. A potem sprzedaj z zyskiem kolejnemu kontrachentowi, któremu nakręcisz makaron na uszy stosując metody sprzedażowe. Równie etyczne. Nie, to nie są wymysły i oszczerstwa, ale najprawdziwsza profesjonalna wiedza przekazywana na szkoleniach i tych oficjalnych i mniej oficnalnych spotkaniach regionalnych WIWN - "veni vidi". W tym tkwi cała "magia". Gwarancja sukcesu? Czy ktoś zna kogoś, komu udzielona została pisemna gwarancja sukcesu wraz z "ubezpieczeniem strat"? Wszak pierwszy proces inwestycyjny prowadzony jest pod czujną opieką i "kołderką doświadczania" przez co nic pójść źle nie może? Jeśli to, co wchodzi w skład szkolenia jest tak twardym i niezawodnym narzędziem inwestycyjnym, a sprzedawane mrzonki o kilkuletnich planach dotarcia do "niezależności finansowej" takim pewnikiem jak niezawodnym narzędziem jest łom, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie "ubezpieczać" uczestników swych warsztatów? Nic nie może pójść źle... To co? Ano właśnie... nic. Właśnie, apropo kilkuletnich planów, sporo tam "starych i stałych bywalców". Zwróćmy też uwagę na te groźby dotyczące prokuratury i spraw sądowych rzucane w kierunku tych, którzy mają zdanie odmienne niż ślepy fanatyk. Tak postępuje profesjonalista? Straszy i z owych strachów się nie wywiązuje, bo nie ma ku temu najmniejszych podstaw prawnych? Byle zastraszyć? W tym kierunku skłaniacie się, by powierzyć swoje oszczędności i przyszły los? Podsumowując: Czy jest coś złego w tym, że ktoś zapłaci drugiemu górę szmalu za coś, co znaleźć może w Internecie za darmo, jeśli tylko dobrze się rozejrzy? Nie. Kto mu zabroni? Tylko uważajcie, gdy będziecie się "schylać" po te łatwe pieniądze z pierwszego flipa, bo zarówno wartości biznesowe przekazywane na szkoleniach jak i sama "osobistość" dalece odbiegają od tego, na co i kogo się kreują, a Wam podczas tego schylania mogą zsunąć się spodnie...

Pomocna?
Tak7Nie1
Zgłoś
Ha! Nowy wpis
Klient
@Obserwator

Nic dodać, nic ująć.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Pytanie
 Pytanie

Jaka jest kultura pracy w Wojciech Orzechowski w Łódź? Obowiązuje typowy dress code?

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Kuba
@Pytanie

Nie wiem, ale wnioskując po bałaganie podczas rozmowy kwalifikacyjnej, może być też strój budowlany, jak na nieruchomości przystało. Ogólnie nie polecam.

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Nowy wpis

Pracodawca

@Kuba

Nie przypominam sobie, abym ostatnio rekrutował jakąś osobę o imieniu Kuba.

Pomocna?
TakNie
Obserwator

WIWN w pigułce: Wiedza? Miałem okazję być świadkiem uczestnictwa w zdalnym szkoleniu proponowanym przez WIWN - dziwię się, że za taki poziom wiedzy dostępnej ogólnie i za darmo ktoś ma czelność rządać takich kwot. Myślę, że każdy posiadający przeciętną umiejętność zadawania pytań najpopularniejszej wyszukiwarce w dzisiejszym internecie jest w stanie znaleźć tę samą wiedzę bez płacenia choćby jednej faktury. 20 lat tememu tak podana i skondensowana wiedza być może warta była porównywalnych wydatków, ale w czasach, w których tego typu wiedzę zdobyć można wśród ogólnodostępnych blogów, artykułów i tutoriali za kilkoma kliknięciami? Wierzcie mi, to przykład pokazujący, że to co dostępne jest za darmo bywa na wyższym poziomie niż to, za co ktoś oczekuje od was grubych kwot... Materiały szkoleniowe? Te dalece odbiegają od dzisiejszych standardów - "arkusz kalkulacyjny" prezentowany w ramach zajęć pewnie "ma wszystko co mieć powinien", ale jego realizację porównać można do odrabianego na kolanie zadania domowego z informatyki w klasach 4-8. Materiały audio-wideo? Muszę przyznać, że ich jakość pozostawia bardzo wiele do życzenia - nie dość, że te proponowane dzisiejszym uczestnikom przygotowywane były bardzo, oj bardzo dawno temu, to dzisiejszy, przeciętny bloger/youtuber recenzujący gadżety z chińskiego portalu aukcyjnego, których koszt nie przekracza kilku dolarów wraz z wysyłką czy entuzjasta wypieków domowych lub garażowy majsterkowicz dostarcza na swoim darmowym kanale materiał o wyższej jakości produkcyjnej i post-produkcyjnej niż ktoś plasujący się na pioniera i lidera inwestycji w nierumochomości. Metodyka sukcesu? Kuluarowe "know-how"? ...i tu zaczyna się "jazz". Czy na tym, czego przedmiotem są szkolenia WIWN można zarobić pieniądze? Z pewnością tak. Kwestia jak. Na tym cały szkopuł polega, że główną wiedzą stanowiącą "dźwignię sukcesu" przekazywaną na szkoleniach (poza tymi mistycznymi wzorami umów i wszelkimi innymi formami zabezpieczeń które są niczym Yeti czy Nessie - gada się o nich z mównicy dużo ale nikt ich nie widział) jest to, w jaki sposób "wykiwać kontrachenta", zarobić szmal jego kosztem. "Perełki", którymi szyję owija sobie każdy szanujący się WIWN'owiec to nie mieszkania spełniające najważniejsze dla jego zbytu kryteria rynkowe typu lokalizacja, balkon, odpowiednie piętro, etc. czy wybitnie rzetelnie przeprowadzony remont (nie nie, tu oszczędzamy, w szczególnośc na pierwszym flipie). To przede wszystkim mieszkania rokujące na dobrego flipa dlatego, że kupione zostały poniżej ceny rynkowej! Jak? Ano metodami ochodzo prezentowanymi na szkoleniach WIWN: wyszukując sprzedającego któremu gotówka potrzebna jest "na już" i proponując mu mocno zaniżoną cenę, albo metodami w stylu "na wspaniałą rodzinę w potrzebie", czyli udając się kupić mieszkanie przeznaczone na flip wraz całą rodziną i odgrywając dobrze przygotowane scenki, w które angażowani są nawet najmłodsi, kilkuletni uczestnicy tych przedstawień. Wzbudź empatię, pokaż jak wspaniale będize się tu mieszkać i jak to kilkuletnie dziecko juz śni o tym widou z okien. A potem sprzedaj z zyskiem kolejnemu kontrachentowi, któremu nakręcisz makaron na uszy stosując metody sprzedażowe. Równie etyczne. Nie, to nie są wymysły i oszczerstwa, ale najprawdziwsza profesjonalna wiedza przekazywana na szkoleniach i tych oficjalnych i mniej oficnalnych spotkaniach regionalnych WIWN - "veni vidi". W tym tkwi cała "magia". Gwarancja sukcesu? Czy ktoś zna kogoś, komu udzielona została pisemna gwarancja sukcesu wraz z "ubezpieczeniem strat"? Wszak pierwszy proces inwestycyjny prowadzony jest pod czujną opieką i "kołderką doświadczania" przez co nic pójść źle nie może? Jeśli to, co wchodzi w skład szkolenia jest tak twardym i niezawodnym narzędziem inwestycyjnym, a sprzedawane mrzonki o kilkuletnich planach dotarcia do "niezależności finansowej" takim pewnikiem jak niezawodnym narzędziem jest łom, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie "ubezpieczać" uczestników swych warsztatów? Nic nie może pójść źle... To co? Ano właśnie... nic. Właśnie, apropo kilkuletnich planów, sporo tam "starych i stałych bywalców". Czy jest coś złego w tym, że ktoś zapłaci drugiemu komuś górę szmalu za coś, co znaleźć może w Internecie za darmo, jeśli tylko dobrze się rozejrzy? Nie. Kto mu zabroni? (usunięte przez administratora)

Pomocna?
Tak5Nie
Zgłoś
Katowice

Strój- dres+ trampki Ciao Wojtula. Info że slaska Ogłoszenia do sprawdzenia na olx: Katowice od dewelopera- spadki cen nawet o 45 tyś zł, mieszkania w niektórych przypadkach tańsze niż na wtórnym sasiadujacym ze soba Gliwice pierwotny - ogłoszenie z dziś ,apartamentowiec od dewelopera rabat 111 152 zł!!! Spadki cen o 40% sa jak najbardziej realne. Dewelopera musi to wypchnąć . Wszystko zależne od stopnia zaawansowania inwestycji, jak pojawia się np.pożary na placach budowy może to być znak że już bardzo źle i pora na kasę od ubezpiecz.

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
fr

swoja droga co lepsze 400tys w gotowce na koncie czy 400tys w mieszkaniu czterech scianach, w ktorych zostales teraz sam? 400tys na koncie=2200zl wydane co miesiac x 12 miesiecy =15lat bezpieczenstwa socjalnego 400tys w mieszkaniu np 58m2= 4 sciany postawione niewiadomo z jak wytrzymalych materialów, (usunięte przez administratora)

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
tomson

(usunięte przez administratora) po 400-500tys zl na mieszkania 50-60m2 z rynku pierwotnego zostali teraz ze swoimi 4 katami ktore sa niesprzedawalne chyba ze 100tys w doł ani nie wynajmowalne. life is brutal

Pomocna?
Tak3Nie1
Zgłoś
Ptak ciernistych krzewów

F L I P O Z A- najnowoczesniejsza choroba ukladu zdrowia psychicznego 1 stadium rozwoju- przegladanie ofert nieruchomosci chwile przed pojsciem spac, zaraz po obudzeniu sie i w kazdym mozliwym wolnym czasie 2 stadium rozwoju- 1 + przy spacerze po miescie, podrozy autem, autobusem, tramwajem ogladanie zewnetrznych elewacji budynku, zwracanie uwagi na to czy mieszkania maja balkon,czy okna drewniane czy plastikowe, czy jest to dobra lokalizacja do inwestycji 3 stadium rozwoju- 1+2+rozmieszczanie ulotek typu "sąsiedzie kupie mieszkanie w tej okolicy" na drzewach, w skrzynkach pocztowych, w okolicach przystankow autobusowych. Umawianie sie na ogladanie mieszkan wiedzac ze i tak ich nie kupisz. W czasie wizyty u znajomych, rodziny, rozmyslanie czy aby teraz nie pojawilo sie nowe atrakcyjne ogloszenie, które przejdzie mi kolo nosa i nieruchomosc kupi ktos inny 4 stadium rozwoju (ostatnie)-"żądza krwi" czyli 1+2+3+ musze byc na nieruchomosci jako 1 osoba ,przed innymi, choćby nawet za godzine lub rezerwacje bez ogladania lekarstwo- brak, sposób zarazenia- przenoszona droga umyslowa poprzez wirusa WiWN-000 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Czy warto flipowac? Mając gotówke, moim zdaniem tak tylko zakup musi byc b.dobrze przemyslany: zawsze obroni sie lokalizacja i umiejscowienie w bryle budynku( wg mnie parter i ostatnie pietro odpadaja),typ ogrzewania. Optymistycznie moga sie zdarzyc dobre zyski rzedu powyzej 50 tys. ale bardziej realnie sa rzedu 15-30tys z jednego M. czyli i tak lepiej niz rok najmu. Jeśli natomiast nie potraficie kupowac nie miejcie potem pretensji ze inwestycja nie wyszla- mieszkanie najtansze w ogloszeniach wcale nie znaczy najlepsze, moze ono potem okazac sie niesprzedawalne Czy warto inwestowac w dobie COV19? Równiez mysle, ze tak ale rozsadnie, TYLKO wg SZTYWNYCH kryteriów j.w czyli lokalizacja, umiejscowienie w bryle budynku, ATRAKCYJNA cena oraz zawsze nalezy miec jakis cash oszczednosci na czarna godzine i absolutnie NIE na rynku pierwotnym. Czy mieszkania stanieja czy podrozeja? Na pewno wiekszosc deweloperow, ktorzy sa w trakcie budowy nowych M. zastanawia sie nad tym czy po zakonczeniu inwestycji wszystkie mieszkania sie sprzedadza , czy rachunek zamknie sie na 0 , ponizej 0 czy bedzie zysk. W zaleznosci od zaawansowania budowy czy oplacalne jest konczenie jej jesli rachunek wyjdzie ponizej 0 , na 0 lub niewiele ponad 0 czy nie lepiej bedzie zejsc z budowy (excel musi sie zgadzac) bo jesli tak to na rynku znow nie bedzie co kupowac...................... https://kalisz.naszemiasto.pl/niedoszli-mieszkancy-osiedla-debowego-czuja-sie-oszukaniu-i/ar/c1-7450843 --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- kto teraz straci najbardziej? wg mnie flipy z rynku pierwotnego :-( --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- PS. Kiedy beda dostepne jakies koszulki lub kubki z podobizną Wojciecha Orzechowskiego na białym koniu w lśniacej zbroi i z mieczem w dłoni :-) ?

Pomocna?
Tak4Nie
Zgłoś
Piotr Dudkiewicz

Jak można powieżyć swoje pieniądze komuś, kto się bawi w internetowe w hejt, czy na siłę próbuje coś wcisnąć np szkolenie. To nie jest piaskownica Panowie. Współpracuję tylko i wyłącznie z poważnymi kontrahentami, takie firmy jak Wasze omijam z daleka. Efekt??? Zarabiam dobre pieniądze.

Pomocna?
Tak4Nie1
Zgłoś
Miałeś chamie złoty róg

Wojtku, mentorze, przyjacielu, najjasniejszy panie inwestowanie w nieruchomości jest ok ale czy jeśli potrzebowalbys gotówki na szybko to twoje mieszkanie sprzedaloby się w obecnej sytuacji? - NIE, bo nikt teraz to ie kupi

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś

Pracodawca

@Miałeś chamie złoty róg

No nie do końca, śledź mój profil, wklejam tam screeny Uczestników moich Warsztatów, którzy jak widać sprzedają i w takich czasach.

Pomocna?
Tak2Nie2
Lago do lugano

Ktoś poniżej nazwał kawalerki

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Xx

"W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę. Chodzi o to, żeby nauczyć się tańczyć w deszczu "

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
Andrew

Przyroda nie lubi pustki i pracodawcow ktorzy nie przetrwaja tego najgorszego okresu zastapia inni. Mieszkania są rezerwowane dalej ale kupujacymi nie sa juz w wiekszosci inwestorzy a rodziny ktore szukaja czegos na lata dla siebie .Najmniejsze spadki zanotuja większe mieszkania 2 lub 3 pokojowe, a jeśli są w dobrej lokalizacji to spadek może być niewielki . Natomiast tak jak pisali poniżej male kawalerki przeznaczone typowo na najem pójdą ostro w dol . Brak najemców zrobi swoje.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
KORONAVIRUS

sprzedaz mieszkan w Warszawie stanęła juz w drugiej połowie stycznia, na rynku wtórnym ceny sa kosmiczne a jesli ktos na prawde chce sprzedac mieszkanie to cena finalna jest często 30 % i wiecej niższa od wywoławczej ceny zrobiły się już zaporowe albo kto chciał kupić to już kupił. Wychodzi na to że jestesmy na szczycie górki lub bardzo blisko szczytu.Na razie developerki majaczą jak potłuczeni i wrzucają sponsorowane artykuły że koronawirus wywinduje ceny mieszkań xDDD trzeba być ekonomistą pokroju Glapińskiego żeby w ogóle analizować taki bełkot, ale poczekajcie jeszcze kilka miesięcy aż pracodawcy w RP zaczną się sypać jak domek z kart, kredyciarze zaczną zalegać bankom - a Nasz sektor bankowy pękający w szwach m. in. przez frankowiczów nie stać na żadne zawieszenie choćby o miesiąc rat kredytów więc kolejny krok to podniesienie stópek procentowych (nawet kosztem że Glapa poleci jak kurski) a później to już scenariusz jak w 2009-2012 i developerkom zmięknie fajka i nagle okaże się że jednak da się budować w Warszawce za mniej niż 10000 za m2 i nagle okaże się że jednak są jeszcze działki pod budowę (proszę sobie pojechać albo zobaczyć na Google Maps np. Wola-Odolany, Ursus-Szamoty, Bemowo-Chrzanów) i okaże się że te magiczne materiały budowlane też tanieć mogą (niektórym już betonowa czaszka płonie) bo na starcie nowej perspektywy unijnej 2021-2027 inwestycje będą dopiero startować i popyt na nie będzie mniejszy i też kulson wam po płacy minimalnej 4000 brutto jeśli bezrobocie będzie już dwucyfrowe (część tych osób które teraz mają np. minimalną będzie zarabiać okrągłe 0) a i średnia pensja na budowie spadnie bo gdy masz perspektywę robić za najniższą krajową albo bezrobocie to co wybierasz? Więc zapnijcie pasy i jedziem

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
chlop z mazur

Ad1 Niz demograficzny juz narasta a mimo to nie tak dawno byl okres ze brakowalo mieszkan na sprzedaz i pokoi na wynajem. Do PL przybywaja przeciez pracownicy ze wschodu , studenci z innych krajów i oni musza gdzies mieszkac Ad2 Wszystko sie od niego zaczelo, ale mysle ze do maja max czerwca sytuacja z nim bedzie opanowana. Ad3 Nie sadzie zeby w najblizszym czasie zdecydowano sie na taki ruch, a nawet osmiele sie stwieredzic ze pojda w dół Ad4 Rowniez nie sadze aby wprowadzili w najblizszym czasie Mi wydaje sie ze najbardziej potanieja jak to ktos nazwal ~*budy dla psow* czyli kawalerki 16-25m2 . Rowniez pozdrawiam inwestorow. Zastanawiacie sie juz co lepsze? sznurek czy lina alpinistyczna buhahahhahahahaahha.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
FUTURE 2050 R
Użytkownicy czekają na odpowiedź 182 dni.
 Pytanie

Na dzień dzisiejszy masz cztery bomby które maja ogromny wpływ na nieruchomosci Nr.1 niż demograficzny Nr2 koronavirus Nr 3 wzrost stop procentowych kredytów Nr 5 podatek katastralny . Najgorszym scenariuszem jest odpalenie w realu wszyskich czterech podpunktów .Pozdrawiam inwestorów .

Pomocna?
TakNie
Zgłoś
AL "Świnia " Bundy

Nadszedł czas (koronawirus), który zweryfikuje czy inwestowanie w nieruchomosci to był dobry pomysł . Juz teraz mozna powiedziec ze duzo bezpieczniejsze niz inwestowanie na gieldzie, wiec ktos kto stracil duza gotówke (gielda) juz raczej nie bedzie powtornie tam inwestowal (przynajmniej ja bym tak nie robil) a zainteresuje sie bezpieczniejszym ulokowaniem pieniedzy czyli nieruchomosciami ( oznacza to ze nieruchomosci, w dluzszej perspektywie, tak drastycznie nie potanieja, a nawet mozna pokusic sie o stwierdzenie ze zyskaja na wartosci poprzez to ze kolejni ludzie zainteresuja sie lokata nadwyzki finansowej w tej branzy. Ktoś kto spina budzet do 0, nie ma odlozonej gotowki na "czarna godzine" lub nie liczy sie ze strata to du...a nie inwestor Najem krótkoterminowy- turystyka, pracownicy firm -wszystko stoi, kto teraz bedzie chetny na wynajem jak wiekszosc ludzi siedzi w domu :-)) Najem długoterminowy - bezpieczna opcja, ale tutaj tez moga pojawic sie problemy za jakis DŁUUUŻSZY czas Flipy- tak jak Wojtek wspomniał -w najgorszym przypadku wychodzi sie na 0 , a nawet jesli zaliczy sie jakas strate to raczej nie bedzie to tak duza roznica jak straty na gieldzie Dużo zalezy od pomocy Państwa, banków (kredyty), oraz tego ile czasu potrzeba na powrot do pracy i przywrocenie wszystkiego do normalnosci.Ja mysle ze jesli nastapi to w miare szybko to Wojtek i jego taktyka inwestowania w nieruchomosci wróci jednak "z tarczą" z tej walki z Virusem, a oznacza to ze ludzie którzy uwazali go teraz za 'guru' zaczna potem uwazac go za 'boga' :-)) Panie i Panowie inwestorzy pamiętajcie ,że po kazdej burzy ,nawet najczarniejszej, zawsze wychodzi Słońce.

Pomocna?
Tak1Nie
Zgłoś
Ernest P.

Po przeczytaniu paru negatywnych komentarzy zastanawiam się czy warto tracić na nie energię, ale trafiają tu osoby w celu zaczerpnięcia opinii i być może podjęcia decyzji. Osobiście podejmując taką decyzję o rozpoczęciu swojej historii w nieruchomościach, jedną z kluczowych spraw było odwiedzenie takiej właśnie strony i o dziwo pomogła mi ona w wyborze szkolenia Wojciecha Orzechowskiego. Po przeczytaniu tych negatywnych komentarzy zrozumiałem, że osoby piszące (jak by to ująć, aby nie obrazić, a żeby zrozumieli) - cenna wiedza oddana za darmo nie zostanie doceniona? lub jeśli doszedłbyś do wysokiego stanu posiadania wiedzy, umiejętności i majątku, jakim człowiekiem byś był i co byś z tą wiedzą zrobił, a jeśli przypadkiem zdecydowałbyś się nią podzielić to ile ta wiedza byłaby warta. Poza tym zadaj sobie pytanie jaką drogę przeszedł ten, który daje Ci taką wiedzę i od kogo On się uczył i ile go to kosztowało. Osobiście zadałem sobie pytanie ile jestem skłonny pracować za darmo aby dostać taką wiedzę w pigułce i wiele dodatkowych bonusów – uznałem, że dwa miesiące i wyszło, że jestem do przodu a nie zarabiam aż tak dużo . Są ludzie, których warto słuchać i za nimi podążać jak i tacy, którzy stoją po ciemnej stronie księżyca. Jedną z większych wartości, która powstaje z inicjatywy Wojtka to grupa osób zapewne mega różnych osobowości ale charakteryzujących się kreatywnością, chęcią zmian, dzielenia się wiedzą, doświadczeniem jak i wielu fachowców w swojej dziedzinie myślących podobnie i dążących w kierunku swoich sukcesów i marzeń, wartość dodatkowa – nie ma tam takich osób ściągających w dół jak w tym miejscu (wystarczy, że każdy je ma w swojej głowie ) To co my z uzyskaną wiedzą zrobimy to już tylko i wyłącznie nasza sprawa. Rezultaty wynikają z naszego zaangażowania, posiadanej wiedzy, umiejętności i doświadczenia i tylko my ponosimy za to odpowiedzialność, nie zrzucajmy winy za swoje porażki na inne osoby. Pozdrawiam Ernest.

Pomocna?
Tak3Nie1
Zgłoś
t

Witajcie, jestem uczestnikiem warsztatów u Wojtka. Może z całą stanowczości polecić je każdemu. Może nie są najtańsze, ale przy pełnym zaangażowaniu ze strony uczestnika po pierwszej inwestycji zwrócą się z nawiązką. Natomiast jeśli ktoś sądzi, że przychodząc do Wojtka na warsztaty otrzyma na tacy gotowy produkt w postaci perełki inwestycyjnej to niestety się myli. Wojtek wskazuje drogę, dzieli się swoim doświadczeniem, przekazuję ogrom wiedzy jaką posiada, a także jest pomocny w każdej sytuacji jeśli tylko ktoś utknie. Niemniej największą część pracy musi wykonać uczestnik, trzeba mieć tego świadomość. Dlatego jeśli komuś to nie odpowiada, bo z natury jest leniwy, boi się , nie chce mu się itd. to niestety niech się nie dziwi, że koszt warsztatów mu się nie zwróci i wtopi pieniądze. Nie jest to jednak wina Wojtka. Osobiście uważam go za człowieka bardzo otwartego, pomocnego i uczciwego. Dlatego też zanim ktoś przeczyta negatywne opinie o Wojtku w Internecie radzę umówić się z nim na rozmowę (zawsze jest na to otwarty) i poznać go osobiście. Zapewniam, że nawiążecie z nim świetną relację. Na koniec chciałbym tylko dodać, iż zapewne za kilka dni pojawią się odpowiedzi, że to ustawiona opinia, że to napisał ktoś "od Wojtka", na jego życzenie itd. Faktycznie znam Wojtka, ponieważ jestem uczestnikiem warsztatów jak już pisałem, jednak tą opinię wyrażam, ponieważ uważam za krzywdzące niektóre negatywne opisy jakie tutaj przeczytałem. Najgorsze jest to, że prawdopodobnie piszą je osoby które tak naprawdę go nie znają, a odpowiedzialność za swoje lenistwo, nieróbstwo, niepowodzenia chcą zrzucić na kogoś innego - w tym przypadku na Wojtka.... Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim którym "chce się działać" i którzy kierują się przyświeca zasada "Jeśli chcesz – znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz – znajdziesz powód."

Pomocna?
Tak22Nie12
Zgłoś1
Marek
@t

Mógłbyś się przedstawić panie ”t”? Kim jesteś w co zainwestowałeś pokaż dowody. Inaczej ta samoocena jest po prostu śmiesznie żałosna.A może powinienem się zwracać panie Wojtku Orzechowski? Marek Woźniak

Pomocna?
Tak7Nie2
Zgłoś
Wojtek Orzechowski
@Marek

Wszystkich zainteresowanych zapraszam na kanał na YT, jest tam cała masa filmów z dowodami. Zapraszam też na www.oflipach.pl - tam filmy są uporządkowane. I radzę nie czytać opinii od ludzi, którzy nie maja kontaktu ze mną i nie sprawdzają rzetelnie informacji.

Pomocna?
Tak1Nie3
Zgłoś
Marek Wozniak
@Wojtek Orzechowski

Na YT jest też Yeti wimany kosmici płaska ziemia i czego tylko zapragniesz????‍♂️

Pomocna?
Tak2Nie
Zgłoś
Wojciech Orzechowski
@Marek Wozniak

I Ty otwierasz ludziom oczy? Żenada. Nie dość, że nie chce Ci się poświęcić czasu aby wszystko zgłębić, poczytać, postudiować, to jeszcze liczyć nie umiesz. Nie wiem skąd się urwałeś, ale przekonujący nie jesteś. Zapraszam wszystkich na największą konferencję w Polsce którą organizuję od 4 lat. Teraz będzie ósma edycja 9 czerwca w Hiltonie w Warszawie. W styczniu zgormadziliśmy 1200 osób inwestujących w nieruchomości. www.maratonwiwn.pl Powiem tylko, ze gdyby to czego uczę nie było skuteczne, nie udałoby mi się robić tego czego robię. Proponuję nie słuchać Pana ukrywającego się pod ksywą Marek Woźniak.

Pomocna?
TakNie1
Zgłoś
Wojciech Orzechowski

Po pierwsze to obrażasz mnie swoimi wypowiedziami, więc po co mam prowadzic z Tobą dialog? Jest to następna z Twojej strony błazenada. Twój hejt i tak nie da rady, bo kazdy kto ma chociaż trochę oleju w głowie to nie patrzy na bezsensowne komentarze tylko zwraca się do mnie, rozmawia, otrzymuje co sobie życzy i sam wyrabia zdanie.

Pomocna?
TakNie
Zgłoś

Zostaw merytoryczną opinię o Wojciech Orzechowski w Łódź - Łódź

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Wojciech Orzechowski w Łódź