BOHOBOCO

Warszawa

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 15 ocen.

BOHOBOCO
215

Opinie o BOHOBOCO

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie BOHOBOCO

Monika

@Kobieta, pracujesz obecnie w firmie BOHOBOCO? Piszesz o braku szacunku, możesz powiedzieć jeszcze coś więcej o takich sytuacjach, jak to się objawia? Czy poza tym odpowiada Ci praca dla tego pracodawcy? @My dzieci z dworca Zoo, bardzo niepochlebnie wypowiadasz się o firmie, piszesz o tym, że godziny pracy są bardzo długie, czy zwracałaś na to uwagę przełożonym? Wiesz może, czym jest spowodowana duża rotacja pracowników?

Gabrysia

Od kilku lat jestem stałą klientką BOHOBOCO.Często odwiedzam Wasz salon w Katowicach i muszę przyznać,że mało gdzie mogę liczyć na tak fachową i miłą obsługę.Panie zawsze starają sie dobrac coś odpowiedniego dla mnie. Niestety w ostatnim czasie mam problem z rozmiarówką,wszystko w rozmiarach one size jest bardzo duże.A szkoda.

Kobieta

Niestety racją jest wszystko co zostało powiedziane o Panu Gilbercie ... Szacunku do ludzi zero... W Dzień Kobiet wielka akcja promocyjna dla klientek ,niestety Panie z butików nie dostały od Pana Prezesa nawet głupiego maila.. ale Pan Gilbert na swoim Instagramie bardzo czynnie przecież brał udział w świętowaniu.. cóż na pokaz potrafi...

stała klientka

U Was ciągle zmieniają się pracownicy w salonach. Jeszcze rok temu do salonu w Klifie wchodziło się z wielką przyjemnością a teraz mam spore zastrzeżenia. Zwłaszcza dotyczy to takiej wysokiej blondynki, która notorycznie chodzi na wysokich obcasach. Obsługa na poziomie bazaru.

Mała Mi

W 100% potwierdzam poniższe opinie. Mnie jednak zastanawia dlaczego projektanci i jednocześnie założyciele tej marki jako ludzie, którzy sporo podróżują i mogą czerpać zewsząd mnóstwo inspiracji...robią coraz gorsze kolekcje... Identyczne wzornictwo, a nawet ciekawsze jest w popularnych sieciach. Za znacznie niższą cenę.

My dzieci z dworca Zoo

Uważam ze Bohoboco to totalna pomyłka. Nie polecam tam pracy nikomu. Praca 21h/ na dobę plus nadgodziny do których musisz dopłacać. Gilbert brzydko się zwraca do pracowników, szkoli ludzi zamiast zwierzęta w cyrku. Wysłałbym go na lekcje kultury wyższej. Za to Kamil ma codziennie zespół napięcia przedmiesiączkowego. Nic z nim nie załatwisz. Już wolę iść na kasę do Biedronki niż harować w tym kołchozie. Nie życzę tam pracy najgorszemu wrogowi, dymają ludzi bez wazeliny. Potwierdzam wszystkie powyższe opinie o nich. Rotacja pracowników codzienna, nikt nie zagrzewa tam długo miejsca. A ich koci pupil często rzyga na śniadaniowy stół, ohydne! W schronisku są lepsze warunki niż na ulicy Elekt-oralnej. Idealne miejsce dla zagubionej duszy które pragną być poniżane każdego dnia na forum publicznym. Takie biurowe sado-maso. Chyba ich to kręci bo nie starczy im w sypialni.

Administrator

Posiadacie jakieś świeże informacje dotyczące BOHOBOCO? Dajcie znać, jak dziś wygląda poziom wynagrodzenia oraz inne warunki zatrudnienia w przedsiębiorstwie. Wasza opinia może okazać się bardzo cenna.

Agata

Liczy się efekt..

Exell

Ta firma powinna się nazywać (usunięte przez administratora) albo (usunięte przez administratora)... wszystko w temacie.

Rozczarowana do granic możliwości

Może zacznę od tego, że czytałam wszystkie negatywne komentarze przed decyzją o podjęciu tej pracy i mimo to zdecydowałam się spróbować. Teraz wiem, że nie było warto... Z przykrością stwierdzam, że wszystko co napisane jest powyżej to ŚWIĘTA PRAWDA! Teraz dołączam swój komentarz z rzetelną opinią o firmie Bohoboco, żeby przestrzec każdego, kto zastanawia się nad podjęciem z nią współpracy. Dla własnego zdrowia psychicznego i fizycznego - NIE RÓBCIE TEGO, NIE WARTO! Przede wszystkim praca nie ma nic wspólnego ze stażem (no chyba, że wynagrodzenie). Samemu trzeba wszystkiego się nauczyć, a pytając o cokolwiek Gilberta usłyszy się jedynie słynne "nie pytać prezesa, iść i sobie poradzić". Niemalże od początku wykonuje się obowiązki z minimum 3 stanowisk bez żadnych tłumaczeń, dodatkowych pieniędzy czy słowa dziękuję za to, że bierze się nadprogramowe rzeczy na swoje barki. Jedyne co człowiek usłyszy to kolejne pretensje, że to i tamto nie zostało jeszcze zrobione. Na próbę objaśnienia, że jest to fizycznie niemożliwe do wykonania w terminie przez 1 osobę usłyszy się jedynie atak, że nie wyrabiasz się TY, więc to TWOJA wina i teraz to TY powinieneś zostać po godzinach, żeby to było zrobione. Potworny wyzysk, notoryczne nadgodziny (za które nie zobaczysz ani złotówki). Do tego mając tyle rzeczy do zrobienia, że nie wiesz w co najpierw ręce włożyć, dostajesz "extra zadania" w postaci zrobienia kawy panu prezesowi (często po kilka razy, dopóki się nie nauczysz dokładnie takiej jaką lubi) plus biegasz po mieście, żeby kupić czereśnie itp, bo akurat taki był jego kaprys... W kulturze organizacyjnej tej firmy już utarło się, że każdy stażysta lata do sklepu, do kuchni, sprząta wymioty i odchody po kocie, psach prezesa... Dla mnie to mega upokarzające, że ambitne, wykształcone osoby robią komuś za sługusów. Sama osoba pana Gilberta też dobrze została wyżej opisana. To człowiek, który nie szanuje ani czasu ani pracy innych ludzi. Ciągle są dziwne humory i pretensje, których należy cierpliwie wysłuchiwać, bo przecież wejść w dyskusję z prezesem firmy to obraza majestatu. Jeśli coś pójdzie nie tak to można nawet usłyszeć bluzgi i komentarze w stylu "sam bym wszystko sobie lepiej i szybciej zrobił" (szkoda, że cudzymi rękami panie prezesie)... Co do warunków zatrudnienia to praca codziennie po 9h (nie 8, co by jak najwięcej wycisnąć z pracownika), nadgodziny to normalka, a umowy o pracę nie zobaczysz, bo po zakończeniu okresu próbnego będziesz musiał/a albo założyć własną działalność i podpisać jakąś ichniejszą dziwną umowę o współpracę albo się pożegnacie. Jeśli chodzi o wynagrodzenie to nie chcę nawet o tym pisać, bo za to co się tam zarabia to jest wegetacja a nie życie w stolicy! No tragedia, a ponoć mamy teraz rynek pracownika...ponoć. Faktycznie non-stop przenosi się ciężkie belki z tkaninami, bo zatrudnienie magazyniera to dodatkowy koszt, więc kłopoty z kręgosłupem to kwestia zaledwie paru tygodni (nieważne czy masz 19 czy 40 lat). Atmosfera w pracy również pozostawia wiele do życzenia. Mimo, że pracuje tam parę naprawdę świetnych osób, to każdy dzień jest przepełniony taką bieganiną i stresem (bo tego jeszcze nie zdążyłam zrobić, za to zaraz dostanę ochrzan czy zaraz się pan prezes przejdzie po firmie i zleci mi kolejnych 5 zadań), że nie czerpiesz żadnej przyjemności z pracy. Jest to marka, o której wszyscy mają wysokie mniemanie tylko dlatego, że nie wiedzą jak to wszystko wygląda od środka. Osoby młode, zauroczone branżą modową myślę, że ta praca otworzy im drzwi do kariery. Ale to naprawdę najgorsza firma, w jakiej mi przyszło pracować i szczerze odradzam ją każdemu. Nie marnujcie swojego czasu i potencjału, bo możecie znaleźć dla siebie coś bardziej wartościowego. Szanujcie siebie i swoją pracę, bo nikt inny tego za Was nie zrobi. Pozdrawiam!

Exell
@agata 05.11.2017 22:52

Jedna jaskółka wiosny nie czyni...

Zażenowana

Praca na Elektoralnej to porażka! Nadgodziny, wieczne pretensje Gilberta, sprzątanie po kocie, wysłuchiwanie pretensji Pań krawcowych, brak wyrozumiałości i szacunku dla pracowników, dźwiganie ciężkich kartonów z dostawą oraz z belkami. Przy większej dostawie butów praca po nocach! Naklejanie po godzinach śmiesznych etykietek na buty, paski,torebki. Robienie kawy dla "prezesów" i chodzenie do VEGI - jeden wielki śmiech. (Obowiązki dla min. 3 osób, a nie dla jednej). O dziale "kreatywnym" nie będę się wypowiadać. 2 osoby robią dobrą robotę. Reszta nie powinna tam się znajdować. Szacunek dla dziewczyn z działu projektowego. Miło było Was poznać Staż! to jedna wielka masakra! Nie polecam. Wyzysk, wyzysk , wyzysk!

Jessy

Niestety muszę dołączyć do moich poprzednich kolegów "i rownież wyrazić negatywna opinie o pracodawcy . Ciągła praca w pojedynkę , (3 )etaty to stanowczo za mało aby wydajność pracownika była efektywna .. Brak wsparcia ze strony pracodawcy .. Jedynie pouczenia i brak jakiejkolwiek motywacji do pracy . Słabe zarobki , brak premi i ciagle pretensje ..a moze by tak zacząć od głowy " bo jak wiadomo zawsze ryba psuje sie od głowy właśnie . Nie te czasy ze mozna każdemu wszystko wcisnąć jak i pracownikom tak i klientkom bo konkurencja nie spi ... A o dziwo szanuje pracownika jak i dba o klienta . A tu jedynie prezes dba o swój nos i .. Dlatego to wszystko nie idzie -bo chytry dwa razy traci. Trochę więcej szacunku a napewno to procentuje . Pisać by tu sporo , szkoda ze same gorzkie żale .

Nie polecam

Nie polecam firmy. - Brak szacunku dla pracowników! Ludzie są tam mieszani z błotem i wykorzystywani do ciężki prac fizycznych. (Przerzucanie belek z tkaninami w magazynie), co kończyło się różnymi urazami. Często pracownicy zostają po godzinach, a niekiedy i NOCACH, ponieważ nie wyrabiają ze swoją pracą. (Obowiązki dla min. 3 osób, a nie dla jednej). Dodatkowo sprzatanie wymiocin kota i odchodów psów. - Brak jakichkolwiek umów na piśmie. Często kończy się to pracą na czarno, bo ''dokumenty zostaną podpisane jutro'' itp. - Za niskie płace lub jej BRAK! Stazysci czesto nie otrzymuja, zadnego wynagrodzenia! - Wielki balagan i brak organizacji, kontroli. Kradzieze w centrali, jak i wrabianie sprzedawcow w podrabianie dokumentow lub w wynoszenie towaru ze sklepu! (Straszenie, jak i oczernianie do innych pracowników).

Zyczliwa

Pracowałam ponad rok w tej firmie i potwierdzam wszystkie wyżej wymienione sytuacje... W centrali zmieniają managerów, asystentki... Jednemu pracownikowi powierzają zadań conajmniej dla 3osób a potem nawet dziękuję człowiek nie usłyszy... Wyludzaja pieniądze, a jak się nie uda to szukają winy w pracowniku. Pamiętam Jak Pani dyrektor mówiła żeby nie dopuszczać nowych pracowników do starych ekip bo oni kłamią i oczerniaja firmę. A to oni kłamią i tuszują przeszłość oczerniaja ludzi którzy dla nich pracowali... Nie chce nikomu ublizac i znizac się do ich poziomu, ale pracy tam nie polecam. Prędzej czy później pokażą że nie szanują ludzi...

Zażenowana

BOHOBOCO - najgorsza firma w jakiejkolwiek pracowałam! Pan prezes wyżej sr* niż dup* ma, jest arogancki, chamski i niestabilnie emocjonalny!! Wybuchy złości, przekleństwa i wyzywanie nie są na miejscu! Panie Gilbercie, jeśli Pan to czyta to niech Pan wie, że tak ludzi się nie traktuje - ale karma wraca! Szanowna Pani Manager Sprzedaży to niewykwalifikowana laska w podeszłym wieku, która myśli, że zbawi cały świat. Totalnie nie zna się na swojej pracy. Spowodowała jedynie to, że ludzie rezygnują z pracy. Zarozumiała babcia, która argumentuje wszystko jednym zdaniem - to zostało ustalone z Gilbertem! I to jest jej odpowiedź na każdą próbę rozmowy. Pan Paweł, który nazywał się IT Managerem też urwał się z choinki. Tyle błędów w systemie, tyle niezgodności wprowadzonych w dokumentach - Raz wszystko się zgadza a za tydzień coś jest na -1 sztuk co jest nierealne aby sprzedać coś czego nie ma na stanie w systemie. Panie Pawle jeśli Pan to czyta to proponuję pójście na kurs doszkalający stanowiska! W głowie się nie mieści - później oskarżają człowieka, że dokonał kradzieży, oszustwa lub sfałszowania dokumentów!!! Firma funkcjonuje tak od kilku lat. Mam kontakt z byłymi pracownikami i tylko potwierdzają moją opinię. Wymuszenia pieniężne od pracowników, oskarżanie o fałszowanie dokumentów, oskarżanie o kradzież to tylko mała część tego co Was czeka jeżeli zatrudnicie się w BOHOBOCO. Mają dużo spraw w inspekcji pracy!

Debora

Fatalni managerzy i kierownictwo! Wymogi amerykańskie a zarobki afrykańskie! Jak można wciskać na siłę klientowi towar? Ilość klientów niezadowolonych, którzy patrzą się na sprzedawców z zażenowaniem kiedy próbujemy na siłę za nogi wręcz klientowi nie dać wyjść z salonu bez zakupu! Jak można wprowadzić technikę taką sprzedaży? Klient musi być zadowolony! I wtedy wróci do salonu, a jak kupi na siłę niestety nie dość że nie wróci to i odradzi innym! Takie rozumowanie managerów, to są techniki dobre na bazarze albo ulicy! Czy za granicą też tak sprzedawcy podchodzą do klienta? Otóż NIE!

Zostaw opinię o BOHOBOCO - Warszawa

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie BOHOBOCO