Mid Ocean Brands Polska

Chorzów

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 396 ocen.

Rozmowy kwalifikacyjne w Mid Ocean Brands Polska

Drukarz 2017-03-26 22:29 przez DrukarzSito

Przebieg rekrutacji

Przez agencje pracy Weegree, wysyłasz CV lub pojawiasz sie u nich bezpośrednio, jeśli firma kogoś szuka, to praca dosłownie na 2/3 dzień Wysyłasz CV przez internet do Weegree, na drugi dzień już spotkanie, omawianie kwestii pracy i stawki, trzeci dzień badania, badania następnie w tym samym dniu donosisz lub w następny.. I do pracy. Ogólnie tłumaczą wszystko, nawet dają Ci instrukcje co przyda się dla ciężkostrawnych i nieogarniętych. Stawka minimalna + 20% za noski 50% za soboty, 100% niedziele, praca umowa zlecenie

Pytania

Czy spotkałeś się z taką pracą, pytanie o uczulenia, dojazd, doświadczenie

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Dostałem pracę

Customer Service Officer z j. polskim 2015-10-19 10:49 przez nh

Przebieg rekrutacji

Rekrutacja odbywa się dwuetapowo, najpierw przez agencję pośredniczącą Telkes, która nie potrafi udzielić wielu informacji o proponowanym stanowisku (miałem z nimi do czynienia dwukrotnie na przestrzeni dwóch i pół roku), następnie możemy liczyć na rozmowę w siedzibie firmy. Tu następuje pierwsze faux pas. Manager i team leader spóźniają się 20 minut, ponieważ musieli poopowiadać sobie (w hallu widocznym przez oszklone drzwi sali, gdzie usadza się kandydata), jak spędzili poranek. Chichy, śmichy, small talk z sekretarką, która jeszcze łapie twoje spojrzenie i jak gdyby nigdy nic kontynuuje pogawędkę, mimo, że spotkanie powinno rozpocząć się minimum przed kwadransem. Dodam jeszcze, że biuro znajduje się na peryferiach Budy, w Gazdagrét, dojeżdża tam jeden autobus, więc jeżeli chce się tam dojechać na czas, zwłaszcza po raz pierwszy, na wszelki wypadek jesteśmy sporo wcześniej, aby nie sprawić złego wrażenia. Złym wrażeniem nie przejmują się państwo z MidOceanBrands, przecież w Budapeszcie zawsze zdarzy się jakiś Polak szukający pracy. W końcu dochodzi do audiencji. O samych obowiązkach potencjalni przełożeni opowiadają z niepokojącą swadą: ach, to się robi samo, a tym się nie należy przejmować, bo to się prawie nie zdarza, prawda? No, może raz, czy dwa sie zdarzyło, reflektują się. To robi nasz dział gdzieś tam, a to należy do obowiązków kogoś-tam, a to się robi automatycznie, a z tym to w ogóle nie ma sprawy. I tak dalej, każde nasze pytanie dotyczące procesów dostaw jest bagatelizowane, coś jakbyśmy pytali księgowej w 2015 roku, czy aby mają dość drewnianych liczydeł. Jeśli nie jesteśmy w temacie service delivery i nigdy nie musieliśmy wisieć na telefonie między służbami celnymi, magazynem, fabryką a klientem i tłumaczyć się, dlaczego towar obiecany na tydzień temu jeszcze nie przyjechał, lampka alarmowa ma prawo nam się nie zapalić, ale jeżeli wiemy, jakiego rodzaju błędy popełniane są w korporacjach zajmujących się rozprowadzaniem produktów, to wiemy też, że bezproblemowa realizacja zamówienia zdarza się niezwykle rzadko i że to my, jako twarz firmy, musimy się klientowi wytłumaczyć i szukać dróg zneutralizowania potężnego smrodu, jakiego narobi nam klient, bo w jego oczach to my, siedząc za biurkiem w innym kraju, jesteśmy winni obsuwie w polskiej fabryce i niekompetencji polskiej logistyki. Na koniec ustalamy z uczestnikami spotkania termin feedbacku. Państwo zaznaczają, że potrzebują konkretnej deklaracji z naszej strony, kiedy możemy ewentualnie podjąć pracę, bo w tej gładko funkcjonującej firmie coś się posypało i potrzbeują kogoś natychmiast. Odpowiadamy, że za 4 tygodnie. Odpowiedź ma do nas nadejść w ciągu tygodnia. Czekamy, MidOceanBrands asekuracyjnie zwodzi nas kontaktem przez agencję, mijają dwa tygodnie, piszemy do agencji. Cisza. Dzwonimy do agencji. Agencja nic nie wie. Piszemy, przypominamy się, w końcu obiecano nam odpowiedź, i mimo, że w MidOceanBrands wszystko działa bez zarzutu, może to jest ten jeden raz, kiedy coś właśnie nie wyszło? Zwłaszcza, że tak się przypadkiem składa, iż już kiedyś się do tej firmy, na to samo stanowisko rekrutowaliśmy, i po wesołym czit-czacie pani rekruterka z uśmiechem powiedziała: ale my to właściwie na razie nikogo nie szukamy, bo firma świetnie prosperuje i może za rok kogoś będziemy potrzebować, na razie tworzymy bazę potencjalnych kandydatów. Tak długo wisiałem w bazie potencjalnych kandydatów, że nie tylko zdążyłem się dwukrotnie przeprowadzić a i zmienić kraj pobytu, ale też zmieniłem w międzyczasie pracę. No, to tyle restrospektywnej dygresji. Jest znów rok 2015, odpowiedź z MidOceanBrands, nie bezpośrednio, lecz z Telkesa, przychodzi, gdy już dawno podpisaliśmy umowę z inną firmą, a wyprawa za miasto do MidOcean jest już tylko nieprzyjemnym wspomnieniem. Zamiast obiecanych 7 dni na feedback czekamy 24 dni (pamiętajmy, że sami byliśmy przez firmę popędzani, potrzebują pracownika natychmiast!). Odnośnie stawek: w porównaniu z konkurencją w Budapeszcie MidOceanBrands wypada słabo, proponują 205K HUF netto. Do tego oczywiście dochodzą benefity, ale pamiętajmy, że benefity to martwe pieniądze, których ani nie zużyjemy poza granicą Węgier, ani nie przedstawimy w banku przy wyliczaniu zdolności kredytowej. W Peszcie z j. polskim możemy swobodnie liczyć na 215K HUF na rękę i lepsze świadczenia poza podstawą, plus położenie siedziby firmy w dogodniejszym miejscu. Częstotliwość, z jaką zapewniano mnie w agencji Telkes, że dojazd jest świetny a biuro nowoczesne, była odwrotnie proporcjonalna do tego, jak często z Ferenciek tere jeżdżą do Gazdagrét autobusy, które jeszcze muszą przedrzeć się przez korek na remontowanej dojazdówce nad Balaton. Ogólna ocena: uprzejmie, roześmianie i zdecydowanie odradzam.

Pytania

Jesteśmy wypytywani w manierze urzędników imigracyjnych o powiązania rodzinne i logistyczne z krajem pobytu. Czy nie będziemy zaraz chcieli uciec z prawicowych Węgier, gdzie z miesiąca na miesiąc podnoszą się podatki (komentarz polityczny wisi w powietrzu, nie mówi się o nim wprost, wszak nad Dunajem jest idealnie)? Dlaczego nie mieszkamy w Polsce? Jak często jeżdzimy do rodziny? Ile planujemy tu zostać? Jaki jest nasz stan cywilny? W okresie zimowym nadgodziny są obowiązkowe, czy mamy dzieci? Pytania te, poniekąd zrozumiałe, stawiają nas w pozycji osoby, która cały czas musi udowadniać uczciwe intencje i więcej, że rzuci wszystko, byle tylko jej z potencjalnej pracy nie wyrzucono.

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Nie dostałem pracy

Dodaj raport z rozmowy kwalifikacyjnej

- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)