Profil

Pracownik-chyba juz niedlugo

Directore italiano, to narcyz do szescianu. a jak wiadomo ryba psuje sie od glowy. czlonkowie zarzadu, to istny kabaret.

lol

W betonach jeszcze gorzej brak podwyżek tylko roboty dokładają :(

Barabórka

Kiedyś to był prestiż pracować w Lafarge. Ludzie uśmiechnięci, zadowoleni, kierownictwo kompetentne . Dziś to koszmar. Ludzie smętnie chodzą po korytarzach, są zrezygnowani i zapracowani po uszy. Najgorsze zmiany zaczęły się w lipcu 2015 i do dziś się ciągną. Na stanowiskach menadżerskich są niekompetentne osoby, często ściągnięte z innych branż jak FMCG. Jedno wielkie kolesiostwo. Dobra praca dla miernych dupowłazow, którzy będą bez szemrania wykonywać polecenia przełożonych. Ostatnio bardzo dużo fajnych i kompetentnych ludzi zostało zwolnionych i to tylko dlatego, że mieli wiedzę i doświadczenie większe od swoich szefów. A to jest oznaka największej niekompetentności i oznaka słabości tych przełożonych. Prezes jest skupiony tylko na swojej osobie. Naśladuje Steva Jobsa ale z miernym skutkiem. Jobs stawiał na doświadczenie a nie na wazeliniarstwo. Wizje obecnego Prezesa jeszcze nigdy nie przyniosły tej firmie większych strat. Sytuacja przypomina tą z PISu - mierny, bierny byle wierny. Ludzie liczą się tylko na bilbordach i w hasłach wiszących wszędzie na ścianie. A tak naprawdę to ludzi się nie szanuje a wręcz się ich niszczy. Najważniejsze są tabelki i żeby się w nich wszystko zgadzało oraz wierność przełożonemu. Na chwilę obecną bardzo dużo pracowników poszukuje nową pracę. . 3 lata temu nie powiedziałabym złego słowa o Lafarge. Dziś jest zupełnie odmiennie. CałKiedyś to był prestiż pracować w Lafarge. Ludzie uśmiechnięci, zadowoleni, kierownictwo kompetentne . Dziś to koszmar. Ludzie smętnie chodzą po korytarzach, są zrezygnowani i zapracowani po uszy. Najgorsze zmiany zaczęły się w lipcu 2015 i do dziś się ciągną. Na stanowiskach menadżerskich są niekompetentne osoby, często ściągnięte z innych branż jak FMCG. Jedno wielkie kolesiostwo. Dobra praca dla miernych dupowłazow, którzy będą bez szemrania wykonywać polecenia przełożonych. Ostatnio bardzo dużo fajnych i kompetentnych ludzi zostało zwolnionych i to tylko dlatego, że mieli wiedzę i doświadczenie większe od swoich szefów. A to jest oznaka największej niekompetentności i oznaka słabości tych przełożonych. Prezes jest skupiony tylko na swojej osobie. Naśladuje Steva Jobsa ale z miernym skutkiem. Jobs stawiał na doświadczenie a nie na wazeliniarstwo. Wizje obecnego Prezesa jeszcze nigdy nie przyniosły tej firmie większych strat. Sytuacja przypomina tą z PISu - mierny, bierny byle wierny. Ludzie liczą się tylko na bilbordach i w hasłach wiszących wszędzie na ścianie. A tak naprawdę to ludzi się nie szanuje a wręcz się ich niszczy. Najważniejsze są tabelki i żeby się w nich wszystko zgadzało oraz wierność przełożonemu. Na chwilę obecną bardzo dużo pracowników poszukuje nową pracę. . 3 lata temu nie powiedziałabym złego słowa o Lafarge. Dziś jest zupełnie odmiennie. Całe szczęście jest rynek pracownika.e szczęście jest rynek pracownika. Coś nie wróżę sukcesów tej firmie... a szkoda.