depresja w pracy... jak funkcjonować? ciągle chce mi się płakać

Eliza
08.09.2020 10:20

Hej. Pracuję obecnie jako specjalistka ds. kadr i płac, ale to akurat najmniej ważne. Mam depresję od kilku miesięcy. I zupełnie nie potrafię się odnaleźć i funkcjonować z ludźmi, a niestety moje stanowisko bardzo tego wymaga. Jestem mniej wydajna, mam wrażenie że tę pracę stracę.Ciągle się zadręczam choć już sama nie wiem czy nie wolałabym odejść i zamknąć się w czterech ścianach. Tylko skąd wziąć pieniądze... Jakikolwiek kontakt z innymi sprawia mi trudność, ciągle boję się negatywnych uwag, prawie codziennie w pracy płaczę bo boję się że ktoś mi zwróci uwagę albo będzie niemiły albo z czymś sobie nie poradzę albo po prostu ze stresu. Robię to w łazience, nikomu się do swoich dolegliwości nie przyznałam. Mam wrażenie, że nigdy z tego nie wyjdę, że stracę tę pracę albo już sama odejdę.



Czy jest tu ktoś kto też przechodzi przez tę piekelną chorobę? Jak wy z tym żyjecie, jak funkcjonujecie w pracy, wśród ludzi i czym się zajmujecie? Powinnam powiedzieć o tym współpracownikom? Sama nie wiem czy może byłoby mi lepiej, ale się wstydzę. Wiecie jak teraz się na to patrzy. Tu na szczęście mogę być bardziej anonimowa, może ktoś podzieli się wsparciem lub doświadczeniem. Czy może powinnam odejść z pracy i przeczekać ten trudny czas?



Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi...


kllllaudka
14.09.2020 09:52
A chodzisz na terapię???
kasiex
14.09.2020 10:27
Terapia + dobrze dobrane leki to konieczność
kasiex
14.09.2020 10:29
@kasiex: No i nie musisz od razu odchodzić z pracy. Poproś psychiatrę o zwolnienie, żeby dostawać chociaż te 80% pensji, a w tym czasie zajmuj się swoim zdrowiem. Może też przypadkiem trafi Ci się lepsza oferta zatrudnienia. Powodzenia!
Eliza
14.09.2020 10:53
@kllllaudka:

Czasem... Jakoś mam wrażenie że mi to nie pomaga. Ale może muszę zmienić terapeutę... Sama już nie wiem. Mam wrażenie że nigdy z tego nie wyjdę. 


Eliza
14.09.2020 11:02
@kasiex:

A czy to nie będzie gdzieś w papierach? :-( 


Sortowanie

garwolinek
15.09.2020 07:19
Ja mam nerwicę już dobrych kilka lat .Pomogła mi zmiana pracy,najpierw pracowałem w call center. młody byłem. stresował mnie okropnie każdy kontakt z klientem i naprawdę zdarzało mi się płakać w łazience tak jak ty . a wiadomo jacy są ludzie .Nie chcą gadać z takimi natrętami .Tam moja choroba się ciągle pogłębiała aż posłuchałem rodziny i odszedłem .Teraz pracuję przy komputerze w logistyce :zamawiam części do maszyn itd. Czuję się dużo lepiej,jest też inna atmosfera ,nie ma żadnych wyścigów i mogę nawet się zwierzyć kilku osobom. Pomogli mi bo trochę uwierzyłem w siebie i czuję się "dość bezpiecznie". Ale oczywiście problemy nie minęły,ciągle jestem na terapii i Tobie też to zalecam.A jak się czujesz wśród współpracowników ???Może jak im powiesz to poczujesz się lepiej ,ale to zależy od atmosfery , myślę że sama to czujesz .Wszystkiego dobrego z tego się wychodzi powodzenia
Biurowy
06.03.2021 16:41
Hej. Przeszło 13 lat pracuje w jednej dziedzinie administracji i dopadła mnie depresja i załamanie. Nie chce mi się wstawać do pracy, nie chce mi sie w niej siedzieć. Ludzie mnie wkur.... Myśle nad zmianą pracy, ale jest coś, co mnie powstrzymuje: Brak doświadczenia w innych branżach, slaba znajomość języka obcego, wiek ( mam35l), rodzina, mieszkam na małej wiosce, gdzie do masta większego typu to odległość 60km, Na początek wszędzie dają minimalne wynagrodzenie ( obecnie mam średnia krajowa) co przy rodzinie, kredycie raczej jest średnim rozwiązaniem.
Nie wiem, jak to ludzie robią, ze niektórzy zmieniają prace jak rękawiczki, a niektórzy ciagle szukają. Niektórym przychodzi to łatwo, innym wręcz przeciwnie.
Danona
15.03.2021 10:46
@Biurowy:

Depresja to jest złożony problem i często nie dotyczy jednego wydarzenia czy obszaru. To wydarzenie które wydaje nam się początkiem depresji tak naprawdę jest kroplą która przelała czarę goryczy. Trzeba byłoby zastanowić się, co wydarzyło się, że dopadła Cię depresja. Jak wyglądała Twoja praca przez 13 lat, przede wszystkim czy kiedykolwiek przynosiła Ci satysfakcję? Jak długo trwa ten stan? 



Natomiast co do Twoich ograniczeń... Dla osoby z boku tak naprawdę to nie są bariery nie do przeskoczenia i nie są to żadne wady, ale wiem że depresja wszystko przysłania czarnym całunem i wydaje nam się, że jesteśmy nic nie warci. I co do szukania pracy... no to trochę szczęścia jedni mają więcej, inni mniej, ale chyba najbardziej chodzi tu o taką odwagę, którą niestety depresja nam odbiera :(



Rozważałe/aś konsultację z psychologiem? :) Jak radzisz sobie z tym stanem, masz z kim pogadać chociaż?


Kruszynka
28.03.2021 06:23
@Biurowy: Nie mów nic.U mnie jest padaka dla ludzi z moim wykształceniem ????Mogłam się uczyć a nie za chlopakami ganiać
Karolina
19.04.2021 08:04
@Kruszynka:

Człowiek rozumie po latach, wtedy myślałaś inaczej. Nie ma co mieć do siebie pretensji... Wiem że to łatwo powiedzieć, ale trzeba jakoś z tym żyć


Bogna
21.04.2021 05:14
@Biurowy: Też miałam podobnie. Obecnie poważnie myślę o zmianie branży. Rozumiem, że w Twoim środowisku są mniejsze szanse, ale często w bibliotekch organizowane są różne kursy. Może zacznij od czegoś drobnego dla siebie, może jakieś hobby? Zacznij inwestować w siebie, możesz uczyć się języka obcego w domu albo bibliotece (teraz pandemia, pozamykane, trzeba poczekać...). Ważne żeby sprawiało przyjemność i motywowało do dalszych działań i zmian- ku lepszemu. Powodzenia!
Aldona
07.05.2021 09:57
@Biurowy:

Też jestem z miasteczka, gdzie do większego miasta było ponad sto kilometrów. Na szczęście miasto moje powiatowe, z urzędem pracy, a w nim dofinansowania do otwarcia działalności. Mialam kilka lat swój sklep odzieżowy i od razu głowa inna i myśli lepsze. Spróbowałabyś może tego?


Ala
07.04.2022 16:26
@Biurowy: Mam to samo, tylko bez kredytu i pracuję dłużej
Renata
07.01.2021 21:38

Myslicie ze warto informowac pracodawce o takich problemach? 


answear
08.01.2021 14:44
@Renata:

chyba nie... :( bo to się może różnie potoczyć.. :(


Bursztynka
13.10.2020 12:07

A ja wam powiem, że trafiłam do psychologa, bo ciągle czułam się zmęczona, bez energii. Zrobiłam oczywiście badania krwi itd. i nic, zdrowa. W końcu lekarka stwierdziła, że czasem takie rzeczy wynikają z przemęczenia psychicznego, coś czego możemy sobie nawet nie uświadamiać. Skorzystałam z pomocy psychologa, okazało się, że rzeczywiście problem jest głębszy, brałam nawet antydepresanty w małej dawce i problem się jakoś zniwelował. Stwierdzono u mnie dystymię (takie przewlekłe "stany depresyjne"). Tak więc naprawdę depresja depresji nie równa, objawy objawom też, sytuacja sytuacji również, a teraz skorzystanie z pomocy psychologa i mówienie o tych sprawach to już naprawdę żaden wstyd. Czasem nawet coś niepozornego może się okazać głębsze, a kto wie, co by było, gdybym to zaniedbała.


czarna.m
17.09.2020 13:54
ja wpadłam w depresję po śmierci mojej mamy... było mi bardzo ciężko naprawdę. pamiętam że tamte dni a raczej tygodnie to był jakiś koszmar. też myślałam żeby odejść z pracy... pracowałam wtedy w obsłudze klienta więc też dużo telefonów. każdy mnie męczył przeokropnie. po prostu musiałam wychodzić do łazienki żeby pobyć sama i odetchnąć. nie wspomnę już o nieustannym bólu głowy i chęci ucieczki z pracy. ale nie uciekłam, dzieci na utrzymaniu, niestety kredyt. bardzo się męczyłam naprawdę. nikomu nie powiedziałam choć nie sądzę że nikt nie widział. wiele razy się myliłam, plątałam słowa a mimo to kierowniczka nie zwracała mi uwagi. ale jak już się to zdarzało to bardzo to przeżywałam. wracałam do domu i tam płakałam gdy dzieci były na podwórku... nie miałam nawet siły robić im obiadu, teściowa coś podrzucała (złota kobieta). miałam ogromne wsparcie męża. on mi poradził psychologa. jestem raczej sceptyczna ale poszłam, pani skierowała mnie do psychiatry. brałam leki pół roku, terapia, ale krótko. w końcu stanęłam na nogi. myślę że jednak te leki były konieczne. no i cieszę się że mój mąż mnie wspierał. teraz bym powiedziała że najważniejsze to mieć wsparcie i skorzystać z pomocy specjalisty. to było parę lat temu, teraz jest już trochę lepiej ludzie więcej o tym wiedzą, mniej się wstydzą. zadbaj o siebie, jeśli naprawdę męczysz się w pracy to pójdź na zwolnienie jeśli ta mniejsza wypłata nie zrobi ci aż takiej różnicy. ale pamiętaj że wszystkie te myśli żebyś odeszła to też depresja. odpoczywaj dużo.
Dodaj wypowiedź na forum

UWAGA: Pamiętaj, aby Twój wpis był zgodny z regulamin i jak najbardziej merytoryczny.