wróć

jak zmieniło się wasze życie przez pandemię

mashka
20.11.2020 09:56

dziś tak sobie myślałam że niedługo minie rok od rozpoczęcia tego wszystkiego i naszło mnie na przemyślenia. jeszcze rok temu przygotowywałam się na święta nieświadoma tego jak bardzo zmieni się świat w następnym roku. co zmieniło się u was przez ten rok? ja straciłam dziadka kilka miesięcy temu, nie widuję się za często z rodziną, zmieniłam pracę... do tego stałam się bardziej nerwowa ale przez braki pieniędzy nauczyłam się też bardziej oszczędzać i więcej gotować co w sumie zostanie ze mną na dłużej. zdałam też sobie sprawę za kim tak naprawdę tęsknię a z kim się spotykałam choć mnie to męczyło. a jak u was?


Aga
20.11.2020 10:55
@mashka:

Mnie też brakuje ciągle kasy. W wakacje córka nie pojechała na ulubione kolonie na które jeździ co roku bo bałam się wirusa. Przestałam odwiedzać rodzinę i spotykać się spontanicznie z przyjaciółmi. Moje zycie przeniosło się od internetu. No i podstawowy ubiór to dres i piżamia.


REwin
20.11.2020 12:50
@mashka:

kazdemu na poczatku bylo ciezko, bo nie wiedzielismy tak naprawde co nas czeka. nie mozna bylo pojsc do bliskich, wszystko na odleglosc, swieta itd. teraz tez jest ciezko, bo tzreba te kontakty ograniczac. teskonta za bliskimi chyba byla najgorsza, ale trzeba bylo sobie radzic za pomoca whatsapow skypow itd


Ja
20.11.2020 13:04
@mashka:

W marcu odwołali mi planową operację na kobiece sprawy, potem mnie wezwali na czerwiec, przy okazji zrobili test i był ujemny.


zmartwiona
20.11.2020 14:09
@mashka:

Pandemia wpłynęła na moją wagę. Ciągle podjadam i nie wiem czy to jest nerwowe, czy dlatego że moje miejsce pracy zdalnej jest obok lodówki. Dostęp do żarcia nieograniczony. Dużym minusem będzie brak garderoby jak już będzie można wyjść z domu bo się w nic nie zmieszczę.


Gocha
20.11.2020 19:11
@mashka:

Ja wbrew pozorom za bardzo nie odczuwam pandemii. Wreszcie mam czas na bycie z rodziną i nadrabiam lektury i seriale. Nie wychodzę za często więc tego mi brakuje ale życie między salonem a kuchnią mi pasuje.


monia
21.11.2020 10:01
@mashka:

Moję życie przeszło radykalne zmiany, uwilebiałam podróżować, co jakiś czas znajdywałąm jakieś wycieczki i minimum raz na dwa miesiące gdzieś leciałam, teraz muszę siedzieć w domu i patrzeć na szarą rzeczywistość, dobija mnie to... 


fitAnia
22.11.2020 10:06
@zmartwiona:

A może spróbuj zamist podjadania właśnie poćwiczyć ? Może z chodakowską lub lewandowską ?


zmartwiona
22.11.2020 10:15
@fitAnia:

Ciężko się zmobilizować. Trochę ćwiczę na rowerku stacjonarnym no ale obiecałam sobie że wezmę się w garść bo już zadyszki dostaje jak wchodzę na czwarte piętro.


fit
22.11.2020 18:31
@zmartwiona:

Rowerek już jest dużym plusem, warto się zmobilizowac, a każdy następny trening będzie sprawiał Ci tylko radosć. 


Tygrysek
22.11.2020 23:00
@fit:

Gdyby tak bylo to kazdy by chetnie cwiczyl 


fit
23.11.2020 09:33
@Tygrysek:

A nie jest ? Podczas ćwiczeń produkujesz endorfiny szczęścia, zawsze po treningu jest radośc, ze się go ukończyło ;) 


Doceniona
23.11.2020 12:28
@mashka:

Przez pandemię i tragiczny wypadek gdzie zgineła osoba z rodziny zrozumiałam jak ważne jest zajemne wsparcie i pomoc, bo nawet bedac na kwarantaniie na dobrą sprawę można liczyć tylko na rodzinę żeby dowiozła leki czy jedzenie..


Artek
23.11.2020 18:20
@mashka:

moje zycie sie za bardzo nie zmienilo. mieszkam na wsi na gospodarstwie. czasami tylko stoje dluzej w kolejce.


Lemoniada
24.11.2020 00:53
@Doceniona:

Przykro mi z powodu Twojej straty. Ale jeśli chodzi o pomoc, to nie bądź taka pesymistyczna, pełno jest grup nawet na takim FB, w których życzliwi ludzie oferują, że zrobią zakupy albo wyprowadzą psa. 


Lola
24.11.2020 10:09
@fit:

Ja mam steper i też ćwicze i masz racje że ćwiczenia dają takiego pozytywnego kopa ale nie wiedziałam że to są endorfiny.


sandra
24.11.2020 17:41
@Lola:

Ja mam gumy i skakankę, jak się na nich wymęcze, od razu mam lepszy humor i głowa mi lepiej pracuję 


Lola
24.11.2020 19:38
@sandra:

Takie gumy do żucia? Ćwiczysz szczęke? Podobno to dobrze wpływa na prostowanie zmarszczek. Taki domowy, gumowy botoks.


życzliwa
24.11.2020 19:40
@monia:

No co ty? Co chwila widze na fejsie albo instagramie jak celebryci sobie siedzą na Zanzibarze, albo na Karaibach. Więc ty też możesz pojechać. Co cię zatrzymuje? W niektórych państwach wirusa jest mniej niz u nas.


Doceniona
24.11.2020 20:36
@Lemoniada:

Ale wiadomo że najlepiej to zwrócić się do rodziny nie obcych


życzliwa
25.11.2020 09:22
@Doceniona:

Często rodzina mieszka daleko i nie może pomóc. Najlepiej mieć dobry kontakt ze znajomymi mieszkającymi blisko i wtedy można zwócić się o pomoc nie tylko taką z zakupami ale też pyschiczne wsparcie.


Nela
25.11.2020 09:25
@Artek:

Fajnie masz. Możesz wyjść na pole, łąke, do lasu. Ja mieszkam w blokowisku z malutkim balkonikiem i czasem myślę że przez to siedzenie w domu to się mentalnie uduszę. Brakuje mi przestrzeni i dalekich wędrówek.


Dżokej
25.11.2020 10:52
@mashka:

a ja stracilem prace i przez pol roku bylem bezrobotny. dopiero teraz powoli zaczynam wracac do zycia zywych i sie odkuwam.


Erson
25.11.2020 14:23
@mashka:

zmienilo sie tak, ze stracilem robote i musze teraz za smieszne pieniadze rozwozic pizze. nie mialem nic innego ddo wyboru.


Maro
25.11.2020 19:20
@mashka:

troche zdalnie, troche w biurze i teraz jestem na hybrydzie. Myslalem, ze bedzie zdecydowanie gorzej. na szczczescie wyszlo lepiej.


Jukson
25.11.2020 20:59
@mashka:

u mnie to może się jeszcze zmienić. Mam wesele w przyszłym roku i sam nie wiem czy się odbędzie.


Willliam
25.11.2020 21:05
@Aga:

trzeba próbować niestety oszczędzać w miarę możliwości. Życie pokazało to niestety


pestka
25.11.2020 21:10
@Jukson :

Ciesz się że nie planowałeś ślubu i wesela w tym roku bo mnóstwo par musiało odwołać imprezy i stracili sporo pieniędzy.


Pomsi
26.11.2020 13:13
@mashka:

w moim przypadkau bylo to tak, ze dzieci byly caly czas w domu. pracowaalem wczesniej zdalnie i problem pojawil sie, gdy prace musialem laczyc z opeka nad dziedzmi.


Pracownik
26.11.2020 19:37
@Pomsi :

Jak sobie z tym radziłeś? Też co raz częściej myślę nad taką formą pracy ale wiesz jak to w domu? Dziecko, zaraz żona coś chce i trudno się skupić. Jak to dokładnie wygląda u Ciebie? Jestem tego bardzo ciekawy, jak to wszystko godzisz :) 


Mama
26.11.2020 20:10
@Pracownik:

Ja uciekam do miejsc w galeriach przeznaczonych na pracę, żeby trochę wyrwać się z domu mimo pracy zdalnej.. Niech mąż trochę się wykaże 


Aleksandra
27.11.2020 09:27
@mashka:

Ja się przeprowadziłam do rodzców do innego miasta bo mam od prawie 8 miesięcy prace zdalną i nie opłaca mi się wynajmować mieszkania w mieście w którym mam zatrudnienie. Jeszcze co najmniej kilka miesięcy czeka mnie w moim nastoletnim pokoju. Znowu się czuje jakbym chodziła do liceum. To taki nawet dość miły powrót do przeszłości.


tesh
28.11.2020 10:57
@mashka:

ja ciesze sie, ze najgorsze minelo, bo stanolem na naogi. nie mialem hajsu,, bo stracilem prace, ale teraz juz jest ok, i pracuje i zarabiam i jest coraz lepiej.


fred
28.11.2020 12:43
@mashka:

mnie to prawie wszystko doprowadzilo do depresji, musialem skorzytac z pomocy specjalisty.


hako
28.11.2020 13:45
@mashka:

skonczylo sie tak, ze stracilem pracei mmusialem wrucic do rodzicow


Szofiii
28.11.2020 14:22
@mashka:

zmienilo sie u mnie tak, ze razem siedze z zona w domu na zdalce, lekko nie jest


zonnnik
28.11.2020 14:45
@mashka:

przez pandemie nie moge pojechac do domu normalnie, bo nie iwem czy mam korone a dziadkow nie odwiedze przez to


marcel
28.11.2020 17:45
@życzliwa:

Celebrytow to stac, ale przecietny Kowalski sobie nie moze na taki wypad pozwolic, pamietaj, ze wiele osob stracilo prace. Wiec to nie tylko wirus hamuje ludzi ale tez koszty takich wyjazdow. I wiele krajow przeciez chce aktualne testy na wirusa, a do tego moze byc kwarantanna. Wiec wszystkie podroze sa utrudnione.


Marysia
28.11.2020 17:52
@hako:

Sporo osob bylo w podobnej sytuacji, a masz dobry kontakt z rodzicami? Bo czesto jak sie ieszka samemu a pozniej trzeba znow z rodzina to jest bardzo ciezko i to powoduje konflikty, ja juz bym nie mogla tak.


nicki
28.11.2020 18:38
@mashka:

tez stracilem bardzo bliskka osobe i nie moglem jej pozegnac przez te wszystkie zakazy ;/


wegielek
28.11.2020 19:31
@mashka:

u mnie bylo za duzo ogladania telewizji i musze nosic okulary


dżonydep
29.11.2020 11:19
@mashka:

zaczalem wiecej grac na konsoli, tylko to sie zmienilo :D


Darek
29.11.2020 12:04
@mashka:

stracilem dziewczyne, niestety nie wytrzymalismy proby mieszkania wspolnego


Rysiek
29.11.2020 15:50
@tesh:

Straciłeś robotę przez pandemie? Mnie też wylali obiecywali że jak się poprawi to znowu zatrudnią i nic. Bez kasy byłem kilka miesięcy i na pożyczkach. Dopiero od kilku tygodno zaczołem robote i długi spłacam. Przez wirusa całe życie mi się rozwaliło.


ginder
29.11.2020 16:41
@mashka:

a ja sobie siedzialem na tinderze i zyskalem nowe znajomosci


Hubert
01.12.2020 18:50
@mashka:

ja zacząłem oglądać więcej filmów dokumentalnych, bo trzeba się jakoś edukować


poliglota
01.12.2020 21:30
@Hubert :

filmy dokumentalne to nie wszystko, jezyków trzeba się uczyć ;)


Juliana
02.12.2020 00:41
@hako:

Nie jesteś sam, ja też wróciłam na garnuszek rodziców i to jakaś masakra, czuję się jakbym znowu miała siedemnaście lat i muszę wysłuchiwać matki ,,gdzie idziesz", ,,kiedy wrócisz", ,,a z kim" jak dziecko. Niech ktoś cofnie czas i sprawi, że tego koronawirusa nie będzie. 


monia
03.12.2020 13:08
@Juliana:

To jest najgorsze, jesteś teraz u mnie musisz się mnie słuchać, nie hałasuj tak, co z tym zrobiłaś, gdzie to jest, jakbym ich życie zmieniłą nagle o 180 stopni. Też mnei doczekała taka sytuacja i mocno tego żałuję ;( 


Kasi@
20.11.2020 18:47

U mnie w zasadzie nic się nie zmieniło oprócz tego że miałam mniej zleceń. I tak od dawna nie wychodziłam z domu przez problemy zdrowotne, a przynajmniej nie na dłużej, wręcz cieszę się, że więcej rzeczy mogłam załatwić zdalnie. Zero problemu z pandemią. 


ola_1
21.11.2020 09:59
@Kasi@:

Też  nie widzę żadnej różnicy, byłam raczej domowniczką, wiec i tak cały swój wolny czas spędzałam w domu, a teraz chociaż więcej widuję moich bliskich domowników przez to, że oni nigdzie nie wychodzą. 


Miśka
22.11.2020 10:12
@ola_1:

Ja też widzę plusy jeśli chodzi o czas spędzony z dziećmi. Z nastoletnią córką mam wreszcie coraz lepszą relacje. Tylko brak wyjazdów mi doskwiera bo z rodziną byliśmy zapalonymi podróżnikami.


ola_1
22.11.2020 18:33
@Miśka:

Jestem zawiedziona feriami, myślałam, ze chociaż na narty wyjedziemy. Ale no cóż w domu posiedzimy


karolinka
22.11.2020 20:37
@Miśka:

Bo jeszcze więcej z nimi siedzisz? dziwne, mnie przebywanie prawie cały czas z rodziną raczej zaczyna bardziej męczyć, wszystko ma swoje granice, a ludzie powinni móc od siebie odpocząć po prostu. 


mamdość
23.11.2020 09:31
@karolinka:

Jestem za . Ja podczas wiosennego lock downu to malo się z mężem nie rozwiodłam. Jak nas znowu zamkną to separacja albo rozwód murowany.


danka
23.11.2020 09:33
@karolinka:

Dużo racji, mnie to siedzenie w domu doprowadza do szału, a dzieci bym najlepiej spakowała i wywiozła gdziekolwiek, nie mam chwili spokoju.. psychiatryk mnie czeka jeśli to dłużej potrwa. 


madka
24.11.2020 10:14
@danka:

Ha, ha . Ja mam jedną córke w domu nastolatke i wcale nie jest lepiej. Non stop na telefonie na głośnomówiącym i słysze od rana do wieczora tłum jej koleżnek jakby były z nią w pokoju. To tego lekcje online które też są na głośnomówiacym więc harmider jak maglu. I jeszcze ja na pracy zdalnej nie moge sie skupić bo ciągle jeść, pić, pomóż w lekcjach, nudzi mi się. I te piski i śmiechy dobiegajace z telefonu. Już osiwiałam tylko czekać jak oszaleje.


hejka
24.11.2020 17:39
@madka:

Ja man też nastolatkow, to siedza tylko w internecie i wynajdują mi nowe rzeczy, abym im ciagle tylko kupowała, bo naoglądają sie jakiś filmików i jest to popularne.


gosc
24.11.2020 20:29
@mamdość:

może nie warto było wychodzić za kogoś kto cię męczy? 


Zdziwiony
26.11.2020 19:38
@gosc :

Dla mnie to coś NIEBYWAŁEGO, że w ogóle można się chcieć z mężem rozwieźć bo spędziło sięz nim troszkę więcej czasu. Rodzi się teraz pytanie podstawowe. To po co się żeniliście? 


Janka
26.11.2020 20:12
@Zdziwiony:

Ooo dokładnie, jak moi znajomi mówią o rozwodach bo mają siebie dość przez siedzenie w domu to się zastanawiam skąd się urwali..


Zdziwiony
03.12.2020 13:12
@Janka:

To jakby nie znali się wcześniej ? Przeciez z miłości brali ten ślub,  a nei bo musieli.. 


martyna
21.11.2020 12:29
Prowadziłam spokojne, ale towarzyskie i bogate kulturowo życie.
Obecnie mam ataki paniki, lęki, przytyłam 5kg, nie pamiętam jak to jest kiedy nie boli głowa.
Straciłam jedną pracę, gdyby nie rodzice nie miałabym za co jeść. Zmieniłam na kolejną, ale aktualnie pracuję za 5 osób, bo ludzie mają l4, opieki na dzieci, a obowiązków wcale nie jest mniej. Chodzę na nadgodziny, pracuję w soboty, nie mam siły gotować, rozmawiać, nie mam siły na nic. Nie widziałam swojej rodziny od prawie roku. Nie przeczytałam ani jednej książki, ja tylko wracam z pracy i idę spać, wstaję i idę do pracy.

Od marca siedzę sama w domu i wiem, że nie wytrzymam tego dłużej. Nie mam już siły rano wstawać.
Lena
21.11.2020 15:06
@martyna:

To faktycznie nie zaciekawie. Rozumiem że pracujesz też w soboty, ale w niedzielę spróbuj się zrelaksować i zrobić dla siebie coś miłego, choćby kąpiel z pianą. Na pewno poczujesz sie lepiej. U mnie też jest nie za fajnie, zresztą jak u każdego.


Klementynka
21.11.2020 18:13
@martyna:

Bardzo wspolczuje, rozumiem, ze pracowac trzeba, ale nie mozesz odpuscic tych nadgodzin? Wykonczysz sie. Co do kulturowych wydarzen, to sporo jest takich online, mozna ogladac spektakle teatralne czy wystawy. Wiem, ze to nie to samo, ale zawsze mozna sie odchamic. Warto sie zmusic do codziennych, nawet krotkich spacerow, moze wracaj pieszo z pracy. Pozbedziesz sie kilogramow i dobrze ci to zrobi na psychike.


nika
22.11.2020 09:59
@martyna:

Dlaczego aż przez rok nie widziałaś swojej rodziny ? Czy boisz się do niech jeżdzić ? 


Bogna
22.11.2020 10:17
@nika:

Nie wiem czemu się dziwisz że ludzie nie widują swojej rodziny. Może martyna ma starszych rodzców którzy są w grupie ryzyka i nie chce ich narażać.


nika
22.11.2020 18:30
@Bogna:

A do sklepu po bułki wychodzą i się nie boją ? 


Dodo
23.11.2020 22:17
@martyna:

Bardzo mi przykro ale nie jesteś sama, ja ataki paniki mam od 12 lat i ciągle powraca choróbsko, a przytyć też mi się przytyło. Trzymaj się, jakoś to przetrwamy :* 


Alicja
26.11.2020 19:39
@Dodo:

Dziewczyny!! Jak sobie z tym dokładnie radzicie? Moja ciocia cierpi na coś takiego i uwierzcie mi, że w domu nie mają z nią wesoło! Może jakieś podpowiedzi z Waszej strony, aby móc coś na ten temat się dowiedzieć? 


Przykro_mi
26.11.2020 20:13
@Alicja:

Z takimi stanami jednak najlepiej jest iść do psychiatry.. 


Dodo
27.11.2020 16:52
@Alicja:

A co możesz zrobić? Tylko z tym żyć, chyba że wolisz nabrać się prochów i zostać benzowrakiem :)


Alicja
03.12.2020 13:14
@Przykro_mi:

Psychiatra absolutnie nie wchodzi w grę,  ona caly czas powtarza, ze się dobrze czuję i nic jej nie dolega, a my już nie wiemy jak sobie z nia radzić... 


Patka
22.11.2020 10:02

Czy Wam też przez tą całą pandemię opadły siły i zapał do pracy ? Nigdzie wyjśc tylko dom, wyszykować się łądnie wyjśc na kolacje tylko w dresie cały czas w domu... Jak kura domowa teraz wyglądam. 


wiola
22.11.2020 18:20
@Patka:

Z praca to nie jest zle, nawet w domu mi sie lepiej skupic, bo nikt mi sie nie kreci, ale z ta kura domowa to sie zgadzam, nie maluje sie i nawet czasem nie czesze i czuje sie po prostu brzydka. Sukienki wisza smutne w szafie :( do sklepu po kartofle sie przeciez stroic nie bede.


Patka
22.11.2020 18:29
@wiola:

Ja po bułki z rana też nie nakładam makijażu, tylko czasami jeszcze w dresie wyskocze, bo i tak sklep na dole. Zaczynam wątpić w swoją kobiecość. 


Adam
23.11.2020 19:58
@Patka:

Ale nie możesz tak żyć dziewczyno! Po co w taki sposób podchodzić do tego wszystkiego? Nie sądzisz, że to troszkę szalone, aby tracić swoją kobiecość przez wirusa? Przecież to chore! 


Sylwia
26.11.2020 20:17
@Adam:

Ale jak jej nie tracić kiedy siedzisz w domu, nikt ciebie nie widzi i nawet nie skomplementuje.. sama uwaga o pomalowałaś włosy dużo daje do samopoczucia kobiety 


Karina
29.11.2020 15:53
@Sylwia:

Właśnie. Mnie brakuje tego wystrojenia się i zrobienia fryzury dla koleżanek żeby pozazdrościły. Nikomu prócz męża nie można sie pokazać to i stroić się nie chce. Bez wyjść w miasto z kumpelami to już nie jest to samo.


Jude
02.12.2020 22:40
@Patka:

Nie myl kobiecości ze stereotypami na temat płci. Kobieca jest każda kobieta, a nie ta, co spełnia jakieś standardy urody. Mi tam lockdown odpowiada, tym bardziej zobaczyłam, ile rzeczy które robią kobiety nie mają najmniejszego sensu i służą tylko temu, żeby zrobić z nich ładne obiekty do podziwiania przez mężczyzn. Sama nie noszę stanika, nie maluję się już i nie marnuję czasu na wiele innych rzeczy i świat się od tego nie zawalił. 


lolita
03.12.2020 13:06
@Jude:

Nie przeszkadza Ci brak stanika ? Nie boisz się ze z wiekiem będe Ci one zasłaniac pępek ?


Matylda
29.11.2020 15:11

Ja się wyprowadziłam z kraju, bałam się tego kryzysu gospodarczego. Zamieszkałam z mężem w Portugalii. Ciągle się zastanawialiśmy, czy to dobry ruch i trochę się baliśmy, ale to nas zmotywowało. Teraz jesteśmy szczęśliwsi.


Ciekawa
03.12.2020 13:07
@Matylda:

Mieliście tam jakaś rodzinę ? Czy jechaliście totalnie w ciemno ? 


weronika
03.12.2020 13:09

Czy jest tutaj ktoś gdzie przez pandemie obydwie strony starciły pracę ?


Aga
24.11.2020 22:30

U mnie się zmieniło na plus. Pracowałam w gastro, no ale zamknięte, na szczęście ta tarcza była. Miałam też trochę oszczędności, co prawda wypłaty mniejsze, bo bez napiwków, ale udało mi się podróżować, na co wcześniej nie miałam czasu. Pozwiedzałam fajne miejsca, do tego zaczęłam się uczyć języka i jeszcze ogarnęłam robienie rzeczy z żywicy. Już wszyscy znajomi i rodzina mają podsawki pod kubki, biżuterię i inne bajery. Staram się na maksa wykorzystać wolne bo nie wiem, kiedy znów będę miała. Polecam szukać pozytywów, zawsze jakiś się znajdzie! Aha no i w końcu upiekłam babeczki dla swojego chłopaka, od dwóch lat mu to obiecywałam :D


Minia
26.11.2020 20:14
@Aga:

Zasatanawiałam się nad podróżami ale ta cała pandemia.. nie bałąś się?


Lamia
27.11.2020 09:31
@Minia:

No właśnie. Ja bym się bała podróżować. To taki niepewny czas. Jakby choroba to w obcym szpitalu niewiadomo w jakich warunkach no i jak zamką granicę, a naszym rządzącym to z dnia na dzień takie pomysły do głowy przychodzą to co z powrotem i jeszcze pewnie kawrantanna. To już wolę być w domu i nic nie zmieniać w swoim życiu.


Aga
28.11.2020 17:50
@Minia:

Podrozowalam swoim autem, takim duzym, wiec moglam w nim tez spac, do tego mialam namiot. Zwiedzalam glównie nature, z daleka od ludzi, wiec nie bylo sie czego bac! Głownie jezdzilam po Polsce, ale bylam tez zagranica, tam, gdzie nie byl wymagany test i kwarantanna. Oderwalam sie od tego calego szalenstwa.


Olcia
20.11.2020 12:27

U mnie się zaczęły stany depresyjne, zawsze byłam bardzo aktywną osobą, często chodziłam do muzeum, teatru, a teraz nie mogę. Dodatkowo utrata pracy, na szczęście znalazłam inną, ale i tak mnie to dobiło. Rzadko widuję się z ludźmi, nie ma gdzie wyjść, a na dalekie spacery już trochę chłodno. Nie mogę tak podróżować, co uwielbiam, skończyły się weekendowe tripy. Co prawda sporo oszczędzam, ale jest mi ciągle smutno, nie mam na nic chęci. Rok totalnie zmarnowany i wyjęty z życia.


Basia
21.11.2020 08:37
@Olcia:

To prawda. Dla mnie to też zmaranowany rok i życie w takim napięciu i strachu przed chorobą nie tylke swoją co bliskich którzy są już w starszym wieku. No i na wakacje nie pojechałam bo kasy miałam nie za dużo. Rozsatałam się też z chłopakiem bo byliśmy z odległych miast a jeżdżenie ciągle do siebie nie było już takie łatwe przez wirusa. no i relacja się rozluźniła i każdy poszedł w swoją strone.


Beniek
22.11.2020 00:27
@Basia:

Nie rozumiem ludzi którzy mówią o tym że nagle przez korone żyją w strachu przed chorobą, jakby koronawirus to była jedyna zła rzecz, jaka może kogoś spotkać. A raka się nie bałaś nigdy? A statystyki są o wiele gorsze. Po prostu trzeba zaakceptować to, ze choroby i ryzyko to czesc naszego zycia. 


leon
22.11.2020 09:58
@Beniek:

Szkoda, że kolega nie pomyślał o tym, że koroną można zarazić się od kogoś i lepiej unikać widywania sie z ludźmi... a na raka nie masz już wpływu


ewela
24.11.2020 17:43
@leon:

Mądre słowa, jeśłi będziesz rozwazny i będziesz przestrzegać zasad obędzie się bez wirusa, a rak przyjdzie nie wiadomo skad


Kasia
26.11.2020 20:15
@ewela:

Dokładnie tak, ale jakoś tak każdy wie o tym raku, a korona dobija bo nikt nie wie co to i nikt tego nie rozumie, nie wiadomo nawet jak to leczyć.. nie badasz sięna to profilaktycznie ani nic