Praktiker- Warszawa

anna w. - 2013-01-03 17:18:22Poznań Practicer na ul. Szwajcarskiej chłopak obsługujący w momencie kiedy zapytałam o produkt ,którego potrzebuje zaczął jeść ciasto i z buzią napchaną odpowiedział z wielka łaska.Praktiker w Warszawie - pracownicy z Panem kierownikiem Mariuszem Zającem na czele chcą za wszelką cenę wypchnąć towar, za który klient już zapłacił i umówił się na odbiór w ciągu tygodnia , <br /> Pracownicy tego marketu nie dbają już o ten towar ( który jest w dalszym ciągu na ekspozycji I ulega uszkodzeniu ) <br /> Proponuję w tym markiecie wszystkie ustalenia z pracownikami I kierownictwem żadać na piśmie , bo zawsze twierdzą , że towar za który się już zapłaciło, a który uległ uszkodzeniu po zapłacie tak wyglądał.

0 / 0

Co to się dzieje,że Pan Brandt odszedł z firmy?<br /> Czyżby dla Praktikera nie było już ratunku.<br /> Bardzo zastanawiająca jest decyzja likwidacji dyr. regionalnych.(kupcy też czują pismo nosem?- p. Kuligowska)<br /> Wszyscy teraz raportują do &quot;DŻORDŻA&quot; Tak jeden ze znajomych w M357 nazywa Adasia

0 / 0

Poznań Practicer na ul. Szwajcarskiej chłopak obsługujący w momencie kiedy zapytałam o produkt ,którego potrzebuje zaczął jeść ciasto i z buzią napchaną odpowiedział z wielka łaska.

0 / 0

a czy możecie napisac ile zarabia sie na kasie?

0 / 0

To swego rodzaju norma. Są równie chamscy dla klientów co dla innych pracowników.W tym markecie wręcz kultywuje się wszelkie patologie i dysfunkcje. Ryba psuje się od głowy....

0 / 0

jestem bylym pracownikiem praktikera w olsztynie duzo czytam z waszych opinii i zgadzam sie w 100% .<br /> W praktikerze w olsztynie zwalnia sie ludzi bez powodu gdyz na jego miejsce jest ktos znajmoy z kregu menadzerow Katastrofa . Ludzie na danych stanowiskach w ogole nie znaja sie na swojej pracy a od innych oczekuja niewiadomo czego ........<br /> w tej zaburzonej atmosferze jest stosowany mobinng na porzadku dziennym na wysoka skale ale oczywiscie uwazaja to za rzecz normalna aby tylko zgneic zgnojc i dac wypowiedzenie z dnia na dzien <br /> uwolnilam sie od toksycznego towarzystwa i dzieki bogu wszystkim swietym jestem zdrowsza.<br /> nien wspomne o przekretach stowanych miedzy menadzerami a ich znajomymi klientami a nawet opierajace sie wyzej .........<br /> <br /> Czy ktos jest w stanie zrobic z tym w ogole porzadek !!!!!!!! <br /> <br /> <br /> <br /> <br />

0 / 0

W sumie dawno tu nie zaglądałem. Widzę że dalej to forum funkcjonuje. I tak czytam to czego nie czytałem. Ktoś napisał o szkoleniach, o rotacji pracowników. Dajmy na to masz szansę zarobić więcej, jasny system premiowania zależy od pracy zespołu, system szkoleń, podnoszenie kwalifikacji, proponują lepsze warunki. Druga strona: o podwyżce zapomnij, szkolenia to czysta teoria, system premiowy niby jakiś tam jest ale to jak czeski film nikt nic nie wie ale wiedzą że coś jest, trudne warunki pracy. To wiadomo że ten kto cwańszy mający taką szanse siedział nie będzie w takim syfie. W tej firmie nie ma nic co tak naprawdę trzyma pracownika bynajmniej tego szeregowego. Jedynie tyle że jest z tej pracy jakikolwiek dochód. Szkolenia? Nie ma ich bo nikt o to nie dba. Jak ktoś napisał że to sami wystawcy czy producenci towaru oferują takie szkolenia. Ktoś chyba nawet nie wie o czym nawet napisał. Takie szkolenia są płatne no ewentualnie za nie wiem jakimiś przywilejami. Nikt ich sobie nie prowadzi za darmo. Nawet jeśli kooperant to prowadzi to też wysyła człowieka, lub ewentualnie pracownika któremu musi za to zapłacić. Wiadomo nie ma na to kasy, więc to czysta utopia. No chyba że rozpatrujemy przypowieść o dobrym Samarytaninie lub ewentualnie filantrop i wytłumaczenie zaczerpnięte z Wikipedii: Filantrop zwany też w Polsce, zwłaszcza w XIX wieku: społecznikiem – to człowiek udzielający pomocy materialnej ubogim, często inteligent: lekarz, adwokat, nauczyciel – pracujący społecznie, nie bacząc na honorarium, w imię idei solidaryzmu społecznego finansujący akcje społeczne, fundator. No cóż tu jest Polska, tu się ciężko oddycha jak jest w pewnej piosence.<br /> Czasami uważam i nie wiem czemu że pracuję czasem z managerem przez wielkie M. W dobie druków drukowanych przez drukarkę komputerową z pisanym po polskiemu co to za artykuł widnieje na wydruku, pytanie co to jest? Przecież tam jest jasno napisane i to nawet nie napisane cyrylicą a zwykłym polskim fontem. Rozumiem kiedyś wypisując druk ręcznie no można być lekko na &quot;podwójnym Toffiku&quot; lub mieć wyższe aspiracje by mieć predyspozycje lekarskie. I teraz takie pytanie czy ten wielki M ewentualnie trochę mniejszy M to jest stwierdzenie półgłówek? Czy też z pracownika chce się zrobić idiotę. Ktoś napisał po przecenach. Sam rzadko z tego korzystam bo mam ten kawałek plastiku. Zakupy i tak w większości robię w Castoramie bo ceny mają niższe i bogatszy asortyment. Ale czy sami dla sklepu nie jesteśmy klientami? Czy nam nie należy się również poszanowanie z tytułu potencjalnego klienta? Jak nam się mówi o klienta należy dbać. Przeceny wiadomo są i będą by się pozbyć złomu ewentualnie ładnie nazwanego towaru słabo rotującego. I dzięki takiemu czemuś oraz zawiedzeniu się na sklepach Praktiker kupuje jedynie coś w nich bo jest parę zł taniej. Tym samym przechodzę do etapu gdzie poruszcie drodzy M sugestie że to z winy pracownika nie ma klientów. Że nie ma pracownika na sanitarnym przez co klient odchodzi z kwitkiem. Albo że w ogóle obsługi nie ma. Przykład z działu stoją palety 2 osoby na zmianie. magazyn wwozi dostawę jednej firmy liczącą 2 palety drobnicy. Są klienci na dziale jedna osoba obsługuje druga wykłada towar. I teraz pytanie Co ważniejsze Klient czy Towar. Celowo napisałem z dużej litery bo obydwa są ważne. Wpada M że palety stoją a poza tym ile można rozkładać takie palety to przecież moment to rozwalić.... A poza tym jak są klienci to obsługa nie wykładamy towaru.... M chyba to znacie nie?? Pracownicy pewnie także?? Więc pytanie K czy T a może M. Wniosek z tego że przed pracą trzeba się tak trochę nawalić metanolem ( tyle żeby starczyło na 8 godzin po potem trzeba widzieć na oczy by do domu trafić) i pod nosem sobie nucić piosenkę zespołu Feel: Jest już ciemno,ale wszystko jedno. Ktoś napisał że pracownicy krzyczą do siebie z końca alejek. I pytanie to jak się porozumiewać:<br /> 1. Wysłać SMS<br /> 2. Telefon do przyjaciela<br /> 3. Rozejrzeć się czy nie stoi gdzieś za rogiem M by w razie czego podejść i powiedzieć mam was tu gdzież podsłuchać czujnym uchem<br /> No tak telefony są zabronione. Zostaje opcja 3.<br /> I co wtedy wychodzi pracownik się [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] No jasne że opierał się o informacje a nawet na niej leżał. I teraz fakt autentyczny. M dzwoni do mnie na tel a ja nie odbieram w pracy bo przecież nie można (abstrahując że tel leżał w info i się ładował) że leżałem na informacji (prezentując klientowi opis kontrolek na urządzeniu gdzie są napisane małymi literkami (czcionka gdzieś z jakieś 8 pkt), urządzenie elektryczne a gniazdko dosunięte o ok 70 cm od wzroku). Czekałem jedynie na sarkazm w postaci czemu nie rozłożyłem nóg przy kliencie pokazując jeszcze inne walory obsługi szanownego klienta. Jaki wniosek z tego? to tak jak w amerykańskich filmach o Indianach i złodziejach: wszystko co powiesz może być użyte przeciwko Tobie. Pozdrawiam wszystkich czytających. Tych którym ciśnienie się ponosi jak i tych którzy mają niezły ubaw z tego tak jak ja :)

0 / 0

widoczny ale nie poÅ�Ä�czony z profilem - 2011-01-14 21:00:42widoczny ale nie poÅ�Ä�czony z profilem - 2011-01-14 20:59:50widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-09-09 10:03:24widoczny ale nie połączony z profilem - 2010-08-26 23:21:53A ile oni swoim znajomym wypisywali przeceny i to jeszcze niższe ceny wpisywali niż jak pracownik chciał dla siebie przecenićTo prawda.<br /> Ale póki co na waszym miejscu szukałbym innej pracy, ponieważ ta kadra zarządzająca obecnie w tym sklepie wysypała się z rękawa Marcinkiewicza. Są to jego kumple lub poplecznicy i On ich działania popiera. Nie zależy Marcinkiewiczowi na zyskach tego sklepu tylko siedzi cicho i nabiera stażu w prowadzeniu takiej jednostki handlowej po to żeby przejść w przyszłości do innej sieci na lepsze stanowisko.<br /> Tacy ludzie jak on mają pracowników w dupie, walczą tylko o swój interes.<br /> Menedżerowie obecnie tu zatrudnieni dopiero się uczą ponieważ przyszli z niewiedzą do tego sklepu, nie znają się na asortymencie, sklep budowlany a spożywka to ogromna różnica.<br /> Pozyskują zaufanie wśród niektórych pracowników, robiąc z nich donosicieli którzy donoszą o nastrojach w sklepie i później to wykorzystują.<br /> Przykładem tego jest dział ogród i jego manager DWULAT, ten to ma tupet nie szanuje pracowników jest chamski i ordynarny,oraz jego donosiciele jak Jarek, który składa kosiarkę na wystawę całą zmianę i krzyczy :-)))...Tej Dwulicowej mendz...... przydaÅ�o by siÄ� ostre spuszczenie wpie......,tak to czytam i nie wierze co za jeÅ�op.... przyjmujÄ� na takie stanowiska,dobrze ze nie pracuje w takim molochu bo bym nie wytrzymaÅ� i komuÅ� takiemu krÄ�cenie wora bym zrobiÅ� nie dajcie siÄ�,porzÄ�dek musi byÄ� . Pozdrawiam szary pracownik

0 / 0

No widzisz w tym co piszesz masz racje we wrocławkim markecie praktiker jest taki nowy dyrektor który wcześniej pracował w obi na bielanach i zrobił tam taki przesiew że na dziale narzędzia były tylko dwie osoby obsługi w ogóle na dział. Potem po dwóch latach wzieli sie za debila i powiedzieli albo sie zwalniasz albo cie wywalamy. Buractwo się zwolniło i co z tego papiery nadal czyste więc teraz dalej praktykuje swoje sadystyczne zapędy w praktikerze. Jego praca polega na spacerowaniu sobie po sklepie i gadanie przez telefon po 40 minut a i do godziny lekko. Robiąc przy tym około 50 kółek po głównej alejce w drugim ręku odbijając sobie piłeczkę. Ludzie na działach ścierają się za 2-3 osoby a to ciągle tylko słyszą że źle. Były juz takie przypadki że pan dyrektor robił ludziom zdjęcia aparatem bo akurat ktoś coś ściągał z góry i stanął na chwile żeby się wyprostować a dla niego to jest nieróbstwo. I teraz przeciętny sprzedawca zarabia od 1300 do 1800 zł natomiast szanowne lenistwo z komórką około 3800-4500 miesięcznie za NIC NIE ROBIENIE. Powiem wam tak jak nie zrobimy rewolucji w tym kraju ogólnopolkiego strajku co do zaróbków własnie stawiając na to dlaczego dyrektorzy zarabiają grubo a Ci co naprawdę na ich robią krocie to w ty kraju nie ma sensu dłużej siedzieć. Ja podskoczyłem w pracy z pytaniem czy będą podwyżki i popracowałm po tym 2 tygodnie i mnie zwolniono.

0 / 0

widoczny ale nie poÅ�Ä�czony z profilem - 2011-01-14 20:59:50widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-09-09 10:03:24widoczny ale nie połączony z profilem - 2010-08-26 23:21:53A ile oni swoim znajomym wypisywali przeceny i to jeszcze niższe ceny wpisywali niż jak pracownik chciał dla siebie przecenićTo prawda.<br /> Ale póki co na waszym miejscu szukałbym innej pracy, ponieważ ta kadra zarządzająca obecnie w tym sklepie wysypała się z rękawa Marcinkiewicza. Są to jego kumple lub poplecznicy i On ich działania popiera. Nie zależy Marcinkiewiczowi na zyskach tego sklepu tylko siedzi cicho i nabiera stażu w prowadzeniu takiej jednostki handlowej po to żeby przejść w przyszłości do innej sieci na lepsze stanowisko.<br /> Tacy ludzie jak on mają pracowników w dupie, walczą tylko o swój interes.<br /> Menedżerowie obecnie tu zatrudnieni dopiero się uczą ponieważ przyszli z niewiedzą do tego sklepu, nie znają się na asortymencie, sklep budowlany a spożywka to ogromna różnica.<br /> Pozyskują zaufanie wśród niektórych pracowników, robiąc z nich donosicieli którzy donoszą o nastrojach w sklepie i później to wykorzystują.<br /> Przykładem tego jest dział ogród i jego manager DWULAT, ten to ma tupet nie szanuje pracowników jest chamski i ordynarny,oraz jego donosiciele jak Jarek, który składa kosiarkę na wystawę całą zmianę i krzyczy :-)))...

0 / 0

widoczny ale nie polaczony z profilem - 2010-09-09 10:03:24widoczny ale nie połączony z profilem - 2010-08-26 23:21:53A ile oni swoim znajomym wypisywali przeceny i to jeszcze niższe ceny wpisywali niż jak pracownik chciał dla siebie przecenićTo prawda.<br /> Ale póki co na waszym miejscu szukałbym innej pracy, ponieważ ta kadra zarządzająca obecnie w tym sklepie wysypała się z rękawa Marcinkiewicza. Są to jego kumple lub poplecznicy i On ich działania popiera. Nie zależy Marcinkiewiczowi na zyskach tego sklepu tylko siedzi cicho i nabiera stażu w prowadzeniu takiej jednostki handlowej po to żeby przejść w przyszłości do innej sieci na lepsze stanowisko.<br /> Tacy ludzie jak on mają pracowników w dupie, walczą tylko o swój interes.<br /> Menedżerowie obecnie tu zatrudnieni dopiero się uczą ponieważ przyszli z niewiedzą do tego sklepu, nie znają się na asortymencie, sklep budowlany a spożywka to ogromna różnica.<br /> Pozyskują zaufanie wśród niektórych pracowników, robiąc z nich donosicieli którzy donoszą o nastrojach w sklepie i później to wykorzystują.<br /> Przykładem tego jest dział ogród i jego manager DWULAT, ten to ma tupet nie szanuje pracowników jest chamski i ordynarny,oraz jego donosiciele jak Jarek, który składa kosiarkę na wystawę całą zmianę i krzyczy :-)))

0 / 0

widoczny ale nie połączony z profilem - 2010-12-15 17:50:00widoczny ale nie poÅ�Ä�czony z profilem - 2010-12-06 15:31:54a mówi wam cos hasÅ�o dejnegaMówi m coś to nazwisko jest taki menager D.D. a co ?w praktikerze w Olsztynie toleruje sie pijanstwo i chamstwo i nie pisze tu o szarakach ale o ludziach na stanowiskach.Wielokrotnie jako klient zaobserwowalem, ze na dziale sanitarnym pracownicy razem z przelozonym sa nieswiezi, wczorajsi.

0 / 0

widoczny ale nie poÅ�Ä�czony z profilem - 2010-12-06 15:31:54a mówi wam cos hasÅ�o dejnegaMówi m coś to nazwisko jest taki menager D.D. a co ?

0 / 0

a ta bialobrzeska totez dupowlas

0 / 0

a mówi wam cos has�o dejnega

0 / 0

a co myslicie o poznaniu

0 / 0

A JAK TO BYM JESZCZE WYJEBA� GRABARCZYKA BO TEŻ W TEJ CENTRALI JEST NIEPOTRZEBNY

0 / 0

widoczny ale nie połączony z profilem - 2010-10-31 18:49:24Ile zarabia manager w Praktikerze? Interesuje mnie zwłasza manager administracji.Ano ciekawe. Ja to już się pogubiłem, bo w sumie nie wiem kto się czym zajmuje. Dziwne jest to, że jednych pozwalniali aby ni z gruchy ni z pietruchy wziąć innych. I te dziwne nowe stanowiska. Ale jeden wał- swoje na markecie trzeba zrobić. Lepiej niech tylko u nas nie majstrują.

0 / 0

Ile zarabia manager w Praktikerze? Interesuje mnie zwłasza manager administracji.

0 / 0

A to się porobiło w tej naszej centrali. Pozwalniali tyle asystentów a i kupcy sami nie wiedzą co mają robić. Wreszcie coś się dzieje na górze, a czy dobrego zobaczymy wkrótce?

0 / 0

Dodaj wypowiedź na forum

- (To pole jest wymagane)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twój wpis był zgodny z regulaminem i jak najbardziej merytoryczny.

Wpisy z naszego bloga:

Firmy budowlane zadłużone na ponad 2,2 mld złotych
przedwczoraj, 16:14
Zadłużenia polskich firm budowlanych wynoszą 2,2 mld złotych – wynika z danych podanych przez KRD. Niestety to ponad dwukrotny wzrost w porównaniu do 2015...
Duża ustawa o innowacyjności – co to oznacza dla firm?
3 dni temu
Jeszcze w tym roku Sejm może uchwalić drugą, większą ustawę o innowacyjności. Przedsiębiorstwa realizujące zadania z zakresu B+R będą mogły odliczyć 100...
Obcokrajowcy w Polsce zarabiają coraz lepiej?
6 dni temu
Niemal 10 mld zł wysłali do swoich krajów obcokrajowcy zatrudnieni w Polsce. Z kwartału na kwartał środki te są coraz większe i pierwszy raz były zdecydowanie...