Legalna praca w Niemczech przy zbiorach

Jeśli jesteś pełnoletnim obywatelem Polski i chcesz zarabiać pieniądze przez internet to zachęcam do skorzystania ze strony https://www.qassa.pl/366691 Jak możesz zarobić prawdziwe pieniądze? -robiąc zakupy przez internet, -klikając w reklamy, -wypełniając ankiety, -grając w gry, -oraz polecając innym tę stronę, dzięki unikalnemu linkowi, który otrzymuje każdy użytkownik. Aby zarabiać musisz aktywnie korzystać ze strony.

0 / 0

Witam,ma pan może jakieś konkretne namiary na prace sezonowe?Mam doświadczenie w wielu branżach,z góry dziekuje,prosze o odp.na email

0 / 0

Witam.Jeżeli ma Pan jakieś namiary na pracę w Niemczech,to bardzo proszę o telefon,lub e-mail.Zależy mi na wyjezdzie do pracy,byłam kiedyś na truskawkach w Niemczech i w Anglii na fermie.Nie boję się pracy,mieszkam na wsi.Mój numer telefon 665694755,lub e-mail;adus155@wp.pl Z góry dziękuję i pozdrawiam.

0 / 0

BOCKHOP Gdzie Niemiec Polaka Rumunem pogania. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie jestem żadnym rasistą ani ksenofobem, a cały materiał jest oparty o własne doświadczenie, obserwacje oraz zdjęcia jakie zrobiłem na terenie firmy Bockhop. Jak każdy przeciętny Polak w wakacje postanowiłem znaleźć sobie pracę za granicą w celu zarobku pieniędzy, które mógłbym beztrosko roztrwonić po powrocie. Do firmy Bockhop trafiłem w lipcu 2015r. Po podróży, która trwałą około 20-22 godzin udałem się do ubikacji. Kiedy znalazłem owy budynek, stanąłem jak wryty, tak zaniedbanej i zdezelowanej ubikacji jeszcze nie widziałem, to miejsce wyglądało jakby ktoś walczył tutaj regularnie o swoje życie. W końcu pomyślałem, że pewnie wszystkim pracownikom się rano spieszyło, wiadomo trzeba wstać, umyć się, potem szybko posiedzieć na tronie i wyjechać w pole na truskawki. Wiadomo, że nie wszyscy w tak krótkim czasie są wstanie trafić do kibla, rozumiem, ale jakim trzeba być zwierzęciem bo na pewno nie człowiekiem żeby opaskudzić sowimi fekaliami całą muszlę klozetową, deskę i UWAGA UWAGA ściany ?! Tak, dobrze przeczytaliście, ściany. Wyglądało to jak pismo runiczne albo malowidła jaskiniowe, może ktoś po prostu oznaczał swój teren. Jedynym rozwiązaniem było wkręcenia sobie korka od szampana w dupę i poczekanie do końca umowy. Następnym rzeczą godną opisania są baraki. Długie prostokątne konstrukcje zbudowane z blachy falistej i płyty pilśniowych, pozbawione jakiegokolwiek ogrzewania, czajników, lodówek czy innego sprzętu, który powinien znajdować się w takim miejscu. Jedyne co tam mamy to rozpadające się piętrowe łóżka oraz podgnite materace. Prawie zapomniał bym o wielkiej metalowej szafie, która mogła by służyć do przechowywania materiały radioaktywnego, stole i kilku krzesłach zapewne z katalogu „Meble ogrodowe 2015”. Wiem, wiem co powiecie, że można było by się do tego wszystkiego przyzwyczaić, że udało by się zacisnąć zęby i przeczekać te 2 czy 3 miesiące, przepracować swoje, nie odzywać się, zgarnąć kasę i wrócić do Polski. Zgadzam się z wami w 100%, naprawdę, ale to nie koniec mojej opowieści. W tym momencie zacznie się najciekawszy rozdział mojej przygody- PRACA I WYNAGRODZENIE. Przed rozpoczęciem pracy jako maszyna zbierająco-sortująca należy przejść przez szkolenie, przeprowadzone przez jednego z pracowników firmy Bockhop. W związku z ustawą o ochronie danych osobowych z 1997r. nie będę podawał żadnych imion i nazwisk. Szkolenie przeprowadził „Pan Loczek”, młody chłopak, po studiach w co śmiem wątpić biorąc pod uwagę styl przeprowadzonego szkolenia i nie umiejętność przekazania jakichkolwiek przydatnych informacji. Chodzą słuchy, ze został nominowany do nagrody „tumana roku”, jakoś mnie to nie dziwi. Ale wróćmy do samej pracy i wynagrodzenia za nią. Na samo pole truskawek trzeba dojechać, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie obecność ludzi romskiego pochodzenia, którzy prawdopodobnie zapomnieli o zasadach higieny osobistej oraz dobrego wychowania. Mówię tutaj o chamskim przepychaniu się w autobusie i darciu mordy jakby kogoś obdzierano ze skóry, dodajemy do tego temperaturę 30 stopni i gotowe – puszka Pandory z opóźnionym zapłonem. Nie można było otworzyć okien, ponieważ Rumuni od razu zaczęli krzyczeć, że się przeziębią, wyobraźcie sobie jak cały autobus przesiąka stęchlizną i innymi odrażającymi zapachami wydobywającymi się od sami wiecie kogo. Praca na polu zaczyna się od 5 rano, może zakończyć się dosłownie w każdej chwili. Czasami pracowaliśmy 5 godzin, czasami 7 a czasami 15 godzin. Oczywiście z przerwami ale nie liczcie że ktoś wam dowiezie na pole obiad o nie. Sami musicie o siebie zadbać, gorący posiłek zjecie dopiero kiedy dojedziecie do baraków, także dwie butelki wody i trzy albo cztery kanapki to minimum, pamiętajcie, że cały czas jest 25-30 stopni a tam nie ma się gdzie schować jesteście tylko wy i bezlitosne słońce. Do samej pracy można się przyzwyczaić ale nie do panującej tam atmosfery. Oczywiście cały chaos wprowadzają Rumuni. Nie żebym się czepiał tego narodu, oni sami na własne życzenie sprowadzili na siebie taką a nie inną opinie. Cały czas jesteśmy zmuszeni do wyścigu i pilnowania swojej rajki czyli rzędu gdzie rosną truskawki, naszej palety i wózka ponieważ może ona się stać ofiarą kradzieży. Niestety osoby romskiego pochodzenia mają niemiły zwyczaj do kradzieży naszych truskawek, przecież to oni muszą zarobić pieniądze, pozbierać więcej truskawek od innych i być pierwsi w każdym miejscy. Osobiście byłem świadkiem sytuacji gdzie jeden Rumun ukradł drugiemu całą paletę truskawek, pobiegł szybko do kontroli i oddał jak swoją. Do tej pory nie potrafię zrozumieć tej sytuacji. Widziałem jak Polacy pomagają innym polakom w zbieraniu truskawek, po oddaniu ostatniej palety każdy leciał w pole i pomagał drugiemu polakowi. Nie było ważne czy się znają czy nie, po prostu czuliśmy taki obowiązek. Wiele razy zdarzało się że, musieliśmy zbierać tzw. SZROT czyli przegnite, zniszczone truskawki, oczywiście nikt nam za to nie płacił, traciliśmy za to czas. Tą pracę wykonywali przeważnie Polacy ponieważ RAJKOWI czyli osoby, które nadzorują zbierających truskawki, nie potrafili się dogadać z Rumunami albo się ich bali. Dlatego zrzucano na nas wszystkie dodatkowe zajęcie a w tym samym czasie Rumuni zanosili kolejne palety z truskawkami. Nie darował bym sobie gdybym nie opisał dokładnej kim byli rajkowi. Moim skromnym zdanie to najmniej kompetentne osoby w całym Bockhop. Stoją cały dzień na polu, wrzucają Ci do palety sam szrot twierdząc, że są to dobre truskawki, potem okazuje się zupełnie inaczej i zgarniasz ochrzan od kontrolera. Karzą wszystkim zbierać szrot, oczywiście tak jak opisałem to wyżej, szrot zbierają sami Polacy bo Rumuni patrzą się tylko w koło i mówią „ja nie rozumieć”. Oczywiście, że wiedzą wszystko co się do nich mówi, ale rajkowi to miękkie, rozpłakane dziewczynki, które nie potrafią załatwić z nimi sprawy tak jak należy. Niestety moi drodzy w Bockhop polak jest obywatelem drugiej kategorii. Ostatni komentarz zachowałem dla PŁACY. Po 15 godzinach pracy, idziemy do stołówki gdzie można zjeść obiad i zobaczyć listę płac gdzie napisane jest dokładnie ile kilo się zebrało danego dnia i jaką kwotę sobie wypracowaliśmy. Nie nastawiajcie się na sumy 70-100 euro dziennie. Po 15 godzinach roboty dostajemy np. 17 euro, od tego należy odjąć 11 euro – tyle wynosi nasze dzienne utrzymanie. Czyli na „czysto” wychodzi nam 6 euro, i to jest moi drodzy nasz zarobek za cały dzień ciężkiej pracy. Pracujemy na „akord” czyli tyle ile uzbieramy tyle dostaniemy, ale przez cały nasz pobyt w Bockhop, nikt nam nie powiedział ile wynosi średnia, ile trzeba uzbierać danego dnia, ile będą płacić nam za jedną paletę truskawek, a płacić mogą różnie nieraz po 1,50 euro za paletę, nieraz 3 euro a nieraz nawet po 70 eurocentów. O Bockhop można napisać naprawdę sporo, w większości są to negatywne rzeczy. Więc jeśli udało mi się ustrzec kogokolwiek od wyjazdu to moje zadanie zostało wypełnione.

0 / 0

Cześć! Razem z dziewczyną także szukamy pracy na wakacje i na razie ciężko nam cokolwiek znaleźć. Jeśli macie jakieś info to proszę o informacje na maila: dominik.mich@autonomik.pl

0 / 0

Witam jestem zainteresowany do pracy przy zbiorach obojetnie jakich warzyw czy tez owoców,jestem z dolnego slaska mam wlasny samochod i moge tez nim dojechac prosze o kontakt nr tel 723 497 340 lub dzieciolxd@gmail.com

0 / 0

Witam tez poszukuje jakies sezonówki za granica , moze podeslal by ktos jakas godna agencje pracy na maila :gks132@gmail.com

0 / 0

Hej ludziska, dopisuje się do listy. Jakby ktoś z Was miał namiary lub chciał jechać w większym gronie to napiszcie na milenazofiastarosz@gmail. com Z góry dzięki :)

0 / 0

q

0 / 0

Witam. Również prosiłabym o jakieś namiary, na uczciwych pracodawców. Chciałabym wyjechać z chłopakiem na zbiory do Niemiec. Proszę o jakiś sprawdzony adres. Oto mój e-mail: magdazagorska7@wp.pl dziękuję serdecznie :)

0 / 0

Witam. Wraz z bratem jesteśmy zainteresowani wyjazdem własnym samochodem od Niemiec do pracy przy zbiorach itp. Prosiłbym również o jakieś namiary na uczciwych i pewnych pracodawców w Niemczech. Dziękuję bardzo i pozdrawiam, :)

0 / 0

Witam. Wraz z bratem jesteśmy zainteresowani wyjazdem własnym samochodem od Niemiec do pracy przy zbiorach itp. Prosiłbym również o jakieś namiary na uczciwych i pewnych pracodawców w Niemczech. Dziękuję bardzo i pozdrawiam, :)

0 / 0

Witam, również bym poprosiła o kilka namiarow na meila Andzela2.9@o2.pl.

0 / 0

No to moze jedzcie do Thiermana

0 / 0

ostatnio czytałam o podobnym przypadku na mypolacy

0 / 0

Ale w Karlsie przy zbiorach zatrudniają tylko kobiety. Wiem, bo pisałem do nich i niejaki Tadeusz tak właśnie mi odpisał.

0 / 0

HEJ ,wejdzcie na strone Karls -80 eurocenty za kg 7,20 za godz.

0 / 0

Witam jestem również zainteresowany do wyjazdu do pracy w Niemczech i prosiłbym również o podesłanie na adres mail kilku ofert/adresów. Mój mail korek118@interia.pl

0 / 0

kerth@vp.pl Byłbym wdzięczny za przesłanie kilku informacji.

0 / 0

- 2015-02-08 18:02:30gość - 2015-02-08 16:24:00 - 2015-02-08 14:32:03A to niby dlaczego?Nie słuchaj głupot że nie warto , warto na pewno zwłaszcza jeżeli nie możesz znalezdzć pracy w kraju https://www.google.pl/search?q=praca+zbiory+2015&oq=p&aqs=chrome.3.69i60l3j69i59j69i60j69i59.9938j0j4&sourceid=chrome&es_sm=93&ie=UTF-8 tu znajdziesz na pewno sporo ofert omijaj takie w których podają numer konta i żądają wpłaty za hotel ,tłumaczenia załatwianie formalności itp bo to oszuści nigdy nie wysyłaj skanu dowodu ,paszportu czy prawa jazdy to tyle jeśli chcesz jeszcze o coś zapytać to pisz odpowiem w miarę moich mozliwosciA znasz jakiegoś uczciwego pracodawcę? Byłeś gdzieś? Do Niemiec się jeździ pracować a nie obojać. Ja wolę zarobić 5 euro miesięcznie w Niemczech niż 8 zł e Polsce. Jeśli bym miał wybrać to wolę być jak to piszą "wyzyskuwany " przez Niemców niż przez Polaków, bo więcej zarobię. Btw gdyby był wyzysk to nikt by tam nie jeździł.Stawka 8,50 obowiązuje poza sektorem rolniczym i ogrodniczym w wymienionych sektorach ma obowiązywać od 2017 roku tak więc na razie jest przeciętnie o 1 euro niższa i wynosi od 6,90 do 7,50 wysokość stawki zależy od landu , w północnych landach jest najniższa a w południowych najwyższa i tym kryterium należy się kierowac przy wyborze ofert

0 / 0

Dodaj wypowiedź na forum

- (To pole jest wymagane)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twój wpis był zgodny z regulaminem i jak najbardziej merytoryczny.