Kupując ubrania mało kiedy mamy na uwadze technologię ich wykonania, jakość odszyć czy wykonany krój. Najczęściej wydaje nam się, że ubranie, które mamy na sobie uszyły „małe chińskie rączki” i z tą dewizą na ustach przechodzimy do porządku dziennego.

Faktycznie, w większości wypadków ubrania w całości odszywane są w szwalniach w Chinach oraz na Ukrainie, a to z powodu bardzo prozaicznego – tańszej siły roboczej. Jak wygląda ta kwestia w lokalnych szwalniach takich miast jak Gliwice?

Nawet jeśli potrafisz, zarobisz niewiele

Od wykwalifikowanej szwaczki wymaga się naprawdę wiele, szczególnie w polskich zakładach, których nie jest znowu tak mało, jak by się mogło wydawać. Szwaczka odpowiedzialna jest za zszywanie poszczególnych elementów odzieży – często tych samych elementów, na przykład za wszywanie rękawów czy dekoltu. Musi znać technologię szycia, a także bezbłędnie obsługiwać maszyny przemysłowe, w tym stębnówkę czy overlocka. Za swoje umiejętności dostaje jednak wynagrodzenie jedne z najniższych w Polsce. Zarobki na rękę wynoszą zwykle około 1400-1500 złotych.

Krawcowa a szwaczka

Jeśli chodzi o krawcowe, te zarabiają nieco więcej, a w największych salonach, na przykład garniturów męskich czy sukien ślubnych, nawet po kilka tysięcy złotych miesięcznie. Tam dochodzi jednak konieczność znania konstrukcji odzieży, projektowania oraz wykonywania wykroju na miarę. Często poszukiwane są jednocześnie osoby do obsługi salonu ślubnego z umiejętnościami krawieckimi.