Nareszcie! Po długich poszukiwaniach firma, do której aplikowałeś, zaoferowała Ci pracę! Gdy tylko słyszysz propozycję rekrutera w słuchawce, masz ochotę krzyknąć “Tak, oczywiście, że się zgadzam! Już jadę podpisać umowę!”. Stop! To zdecydowanie nie najlepszy sposób na przyjęcie oferty. Sprawdź, jak to zrobić, by potem nie żałować!

Czas to pieniądz i… bezpieczeństwo!

Natychmiastowa zgoda, choć zdarza się dość często, nie jest najlepszym sposobem na przyjęcie oferty zatrudnienia. Dlatego, gdy usłyszysz propozycję pracy, wyraź zainteresowanie, ale poproś też o czas do namysłu. Nawet gdy jesteś przekonany, że go nie potrzebujesz. Jeżeli przyjmiesz ją od razu, nie tylko pozbawisz się możliwości negocjacji warunków umowy, ale też łatwo możesz wpaść w pułapkę własnych emocji. A przecież nie chcesz za chwilę znów zacząć rozsyłać CV, bo nowa praca nie spełniła Twoich oczekiwań. Na razie wystarczy, że podziękujesz za propozycję, aby pozostawić dobre wrażenie.
Pamiętaj jednak, że będziesz musiał ustalić z rekruterem ostateczny termin odpowiedzi i bezwzględnie się go trzymać!

Analizuj!

Masz czas do namysłu, emocje powoli zaczynają opadać. Czas na analizę! Przede wszystkim przypomnij sobie spotkanie rekrutacyjne. Firma lub Twój przyszły szef nie wywarli na Tobie najlepszego wrażenia? W pierwszym momencie mogłeś pomyśleć, że przecież to nic takiego, w końcu nie ma pracy idealnej. Jednak o ile da się wytrzymać niezbyt ładny wystrój biura czy za małą według nas liczbę kuchenek mikrofalowych w kuchni, o tyle nieprzyjemnych współpracowników, ignorującego nas szefa czy zupełnie niepasujący do naszej osobowości styl i warunki pracy, np. open space dla osób, które potrzebują ciszy i skupienia, trudno będzie zaakceptować. Weź pod uwagę również dojazdy. Czy będziesz w stanie docierać na miejsce o czasie nawet przez następne kilka lat?
Wróć też na chwilę do ogłoszenia oraz informacji z rozmowy i przemyśl dokładnie swoje przyszłe obowiązki. Dasz radę wykonywać je wszystkie przez dłuższy czas?

Sprawdzaj!

Firma wywarła na Tobie dobre wrażenie, ale nie wszystko musi być widoczne na pierwszy rzut oka. Na szczęście w dobie internetu nie mamy większych problemów ze znalezieniem niezbędnych informacji w sieci. Zanim oddzwonisz do rekrutera, sprawdź opinie na temat pracy w Twojej ewentualnej przyszłej firmie. Na forach często wypowiadają się obecni i byli pracownicy, dlatego będziesz mógł poznać ją lepiej od środka. Pamiętaj jednak, by nie odbierać każdego słowa jako zupełnie obiektywnej opinii. Niektóre osoby mogą być rozżalone np. po zwolnieniu, które mogło nastąpić nawet z ich winy. Skup się na zdaniach, które się powtarzają. Jeśli kilkanaście osób narzeka na kierownictwo czy brak wywiązywania się firmy z niektórych aspektów umowy, dobrze przemyśl, czy na pewno chcesz pracować w takim miejscu. Z kolei dużo pozytywów, np. ciekawe benefity czy szerokie możliwości awansu, upewnią Cię w Twojej decyzji o przyjęciu propozycji.

Próba sił – ile możesz zyskać?

Opinie o pracy w firmie są dobre, rozmowa rekrutacyjna wypadła świetnie i już nie możesz doczekać się, gdy powiesz wiążące “tak”? To jeszcze nie pora! Teraz czas na przemyślenie, co chciałbyś jeszcze wynegocjować. Zastanów się, czy pensja, którą Ci zaproponowano, na pewno Cię satysfakcjonuje? Pracodawcy zwykle są przygotowani na zapłacenie nieco wyższej kwoty, szczególnie gdy jesteś doświadczonym specjalistą. Musisz ich tylko odpowiednio przekonać. Na rozmowie czasem warto podać nawet wyższą kwotę, niż ta, na którą jesteś w stanie się zgodzić, by zostawić obu stronom pole manewru. Zrób to jednak z rozsądkiem i najpierw sprawdź widełki płacowe na Twoim stanowisku, inaczej wyjdziesz na osobę niepoważną.
Zastanów się też, czy w firmie nie da się otrzymać dodatkowych benefitów. Prywatna opieka zdrowotna, elastyczne godziny pracy lub przynajmniej jeden dzień pracy zdalnej w tygodniu mogą być dla Ciebie dodatkową korzyścią. Może warto o to zawalczyć?
Po zakończonych negocjacjach, niezależnie od ich wyniku, zawsze podziękuj za poświęcony Ci czas. Dzięki temu pokażesz się jako profesjonalista.

Czas na formalności

Już po negocjacjach? Teraz pora na załatwienie wszelkich formalności, a przede wszystkim… rozstanie z poprzednim pracodawcą. Na początek, zanim w nowej firmie podasz datę, od której możesz zacząć pracę, sprawdź wszystko jeszcze raz na umowie i spójrz na kalendarz. Dopiero po dokładnym wyliczeniu możesz określić, kiedy jesteś w stanie stawić się na pierwszy dzień pełnienia obowiązków. Niestety, kandydaci niekiedy podają tę datę “na oko”, przez co od początku wystawiają sobie złe świadectwo.
Rzadko też zdarza się, żeby nową umowę podpisywać od razu. Często robimy to dopiero pierwszego dnia w nowej pracy. Aby zapewnić sobie większe bezpieczeństwo, poproś o podpisanie tzw. listu intencyjnego. Jest to w tym wypadku forma wstępnej, pisemnej deklaracji do zawarcia przez strony umowy na określonych warunkach. Dzięki temu, w razie nieprzewidzianych okoliczności, znacznie trudniej będzie przyszłemu pracodawcy zrezygnować z zatrudnienia nas. A jeśli nawet do tego dojdzie, łatwiej nam będzie walczyć o ewentualne zadośćuczynienie. Pamiętajmy jednak, że takie zobowiązanie działa w obie strony!

Wydaje się, że telefon od rekrutera, obwieszczający chęć przyjęcia nas do pracy to już ostatni krok. Jednak przeciągając jeszcze odrobiną moment, w którym wyrazimy zgodę, możemy jeszcze sporo zyskać!
A Wy, co sądzicie o takiej strategii? Próbowaliście kiedyś wynegocjować lepsze warunki, czy od razu zgadzacie się na te zaproponowane przez pracodawcę? Zdarzyło Wam się kiedyś, że żałowaliście pośpiechu? Czekamy na Wasze komentarze!