Już jakiś czas temu w niepamięć odeszły czasy, gdy w jednej firmie pracownik mógł spędzić cały okres swojej kariery zawodowej. Dziś rynek stawia na rozwój i otwartość na nowe wyzwania. Z drugiej strony wciąż pokutuje przekonanie, że pracodawcy nieprzychylnym okiem patrzą na osoby, które pracę zmieniają zbyt często. Co to znaczy “zbyt”? A co ważniejsze, czy takie założenie ma coś wspólnego z prawdą? Poznaj wady i zalety bycia “skoczkiem”!

Skok po karierę

Dynamiczny, otwarty na zmiany, elastyczny, szybko uczący się nowych rzeczy. Te cechy są dziś niezwykle pożądane na rynku pracy, a w wielu ogłoszeniach znajdziemy je wymienione w wymaganiach co do potencjalnego pracownika. Ty też uważasz się za taką osobę i chętnie wpiszesz sobie te zalety w CV? Jak większość z nas! Dlatego przedstawiając się pracodawcy w ten sposób, warto poprzeć twierdzenie dowodami. A co może pokazywać to lepiej niż właśnie częste zmiany firmy, a co za tym idzie obowiązków, otoczenia, procedur, kultury organizacyjnej, współpracowników, szefa itd.?
Od “skoczka” nowy zespół będzie mógł także nauczyć się nowych rozwiązań i sposobu działania. Tak samo, jak on od nowych kolegów. Warunek jest tylko jeden – zarówno ludzie, jak i firma, muszą być otwarci na zmiany. A zdecydowanie warto! Taki świeży powiew może podziałać ożywczo na każdą ze stron.
Dużym plusem osoby, która często zmienia miejsce zatrudnienia, jest również rozbudowana sieć kontaktów. Dla niej samej, ponieważ może otrzymać jeszcze wiele ciekawych propozycji współpracy. Dla nowej firmy, ponieważ może wykorzystać tę sieć na korzyść obecnego pracodawcy.
Tacy pracownicy cenieni są też ze względu na odwagę. Czasem ryzykują, kolejny raz zmieniając firmę i zaczynając wszystko od nowa. Tak samo, jak wtedy, gdy muszą zabrać się za wyjątkowo wymagający projekt czy podjąć trudną decyzję z zimną krwią.

“Gdyby kózka nie skakała…” – kiedy “skoczek” staje się problemem?

Czy zalety “skoczka” zawsze przysłonią wady? Niekoniecznie. Przede wszystkim w dalszym ciągu zdarzają się pracodawcy, którzy mają wątpliwości co do lojalności takiego pracownika. Pytanie tylko, czy nastawiona na rozwój kariery, dynamiczna osoba, chciałaby pracować w takiej firmie…
Innym minusem takiego stylu jest częsty brak chęci nowej firmy do inwestowania w “niestałego” pracownika. Po co, skoro i tak za chwilę odejdzie? Prawdą jest, że najwięcej uczymy się w pierwszych miesiącach pracy, jednak ciekawe szkolenie również mogłoby przydać się nie tylko w obecnym miejscu, ale również na przyszłość.
Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Wszystkie zalety skoczka wynikać mogą tylko z jednego. Starannie zaplanowanej ścieżki kariery. Jeśli pracę zmieniamy w obrębie jednej branży, wyraźnie dążąc do pogłębiania swojej wiedzy oraz poprawy warunków zatrudnienia, w tym choćby wyższej pensji, a do tego starannie wybieramy firmę, np. kierując się opiniami o pracy w niej i renomą, rekruter spojrzy na nas zupełnie inaczej niż na osobę, która “miotała się” od firmy do firmy jakby z przypadku.
Pozostaje pytanie, jaki czas pracy jest zbyt krótki, by określenie “skoczek” nabrało pejoratywnego wydźwięku. Właściwie… nie ma na to jednej odpowiedzi. Najważniejsze to umieć uzasadnić zmianę. Jeśli pracowałeś nad konkretnym projektem, a po jego zakończeniu rozpocząłeś drugi, dla innej firmy, przyczyny zmian są jak najbardziej zrozumiałe. Jednak jako typowy pracownik etatowy, który w jednej pracy nie jest w stanie wytrzymać dłużej niż kilka miesięcy, raczej nie zyskasz zaufania rekruterów.

A Ty, wolisz dłuższy czas pracować na tym samym stanowisku, czy przychylasz się do zdania, że zmiana oznacza rozwój? Koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu!