Codziennie rano odczuwasz przygnębienie już od momentu, gdy otworzysz oczy. Powoli wstajesz z łóżka i z niechęcią zaczynasz szykować się do pracy. Nie masz nawet ochoty myśleć o tym, co Cię tam czeka… Z jednej strony w Twojej firmie nie jest źle – żadnych większych problemów z szefem czy współpracownikami, sam zawód też nie należy do najgorszych, za pensję jesteś w stanie godnie żyć… A jednak na samą myśl o pracy przechodzą Cię ciarki. Uważaj! To mogą być objawy wypalenia zawodowego! Sprawdź, jak sobie z nim radzić!

Kogo może dotknąć?

Dawniej syndrom wypalenia zawodowego przypisywano głównie osobom, których praca polegała na pomocy ludziom, jak lekarze, pielęgniarki czy pracownicy opieki społecznej, a także nauczyciele. Jednak dziś możemy zauważyć, że narażeni jesteśmy wszyscy, niezależnie od wyboru ścieżki zawodowej. Co więcej, syndrom wypalenia zawodowego występuje już nawet u dwudziestolatków! A choć problem ten kojarzy się głównie z korporacjami i dużymi miastami, równie dobrze może przytrafić się osobom pracującym w niewielkich firmach czy w mniejszych miejscowościach, jak Stargard, Mielec albo Stalowa Wola. Przed taką sytuacją możemy próbować się bronić, choćby przez staranny wybór przyszłej profesji. Jednak to może nie wystarczyć. Co zatem zrobić, by nie dotknął nas ten problem?

Na czym polega?

Syndrom wypalenia zawodowego zazwyczaj dzieli się na trzy etapy. Zniechęcenie do wykonywanych obowiązków to zaledwie pierwszy z nich. W jego trakcie pojawiają się też irytacja i obniżenie nastroju, a niekiedy nawet spadek odporności organizmu. Kolejne stadium nazywane jest etapem depersonalizacji. Zaczynamy się wtedy mentalnie odcinać od współpracowników i klientów, pojawia się dystans, ciągła irytacja, a nawet cynizm i nieprzyjemne odnoszenie się do innych. Ostatni, trzeci etap, często niesie ze sobą objawy psychosomatyczne. Pojawiają się problemy ze zdrowiem, zaburzenie relacji z ludźmi, również w życiu prywatnym, a nawet depresja. Dlatego, gdy zaczynamy odczuwać wyraźną niechęć do pracy i obniżenie samopoczucia, musimy zacząć działać!

Jak się bronić?

Obawiasz się, że w swojej pracy dość szybko zaczniesz się “spalać”? Na szczęście istnieje kilka metod, które pozwolą Ci tego uniknąć. Przede wszystkim postaraj się znaleźć czas na odstresowanie po godzinach. Nie przepadasz za medytacją lub jogą? Zawsze możesz zacząć uprawiać dyscyplinę sportu, która pozwoli Ci w zdrowy sposób rozładować negatywne emocje. Warto znaleźć także hobby, które przyniesie nam chwilę relaksu po pracy. Nie bez znaczenia jest również zdrowy, wystarczająco długi, nieprzerwany sen. Dla większości z nas powinien on trwać ok. 7-8 godzin.
Pamiętajmy też o higienie pracy. Nie unikajmy przerw, a tym bardziej urlopów, z nastawieniem, że pracując nieprzerwanie, zrobisz znacznie więcej. To błędne przekonanie z pewnością nie przyniesie Ci nic dobrego, jedynie coraz większe zmęczenie i… mniejszą wydajność! Zadania, które do tej pory zajmowały nam ok. 1h, zaczniemy wykonywać w kilka, przez co pojawi się frustracja, a nasze cele zawodowe nie zostaną spełnione. Większa liczba godzin pracy wywoła też u nas znaczne przemęczenie. Taka spirala to prosta droga do wypalenia.

Już mnie dopadło… Co robić?

Postępowanie w przypadku objawów wypalenia zawodowego zależeć może w dużej mierze od etapu problemu. W pierwszym stadium często wystarczy po prostu zwolnienie tempa, odpoczynek i przeorganizowanie priorytetów. W drugim zalecany jest dłuższy urlop w celu zregenerowania sił i oderwania się od obowiązków zawodowych na jakiś czas. Trzecie nierzadko daje na tyle poważne objawy, że niezbędna może okazać się pomoc specjalisty, wiążąca się nawet z dłuższą terapią. Jest to konieczne zwłaszcza wtedy, gdy u pracownika wystąpiły już objawy depresji czy pogorszenie relacji z bliskimi.

Wypalenie zawodowe to nie tylko niechęć do wykonywania obowiązków zawodowych. Może ono prowadzić do poważnych problemów ze zdrowiem, zarówno psychicznym, jak i fizycznym!
Mierzyłeś się kiedyś z takim problemem? A może dotknęło to kogoś, kogo znasz? Odkryłeś inne sposoby na walkę z tym syndromem? Podziel się nim w komentarzach!