Naszym narodowym sportem jest narzekanie, głównie na brak wolnego czasu. Nie jest jednak w Polsce aż tak źle. Zobacz ile urlopu mają pracownicy innych krajów i gdzie można wziąć wolne na powiększenie biustu lub na rozstanie z narzeczonym.

Japończycy – zapracowani na śmierć

Japończycy we wszystkim są oryginalni. Dlatego nie powinien nas dziwić fakt, że dysponują specjalnym urlopem z powodu złamanego serca. Jego długość determinuje wiek, gdyż na różnych etapach życia potrzebujemy więcej lub mniej czasu na dojście do siebie po rozpadzie związku. Co więcej, Japończycy już w 1947 roku wprowadzili specjalny urlop dla kobiet z powodu dolegliwości menstruacyjnych. Jednak mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni często nie chcą korzystać ze standardowych urlopów, bojąc się absencją okazać słabość. Rząd prowadzi kampanię w celu odwrócenia tego trendu. Problem jest o tyle poważny, że nadal zdarzają się przypadki śmierci z przepracowania, czyli karoshi (ok 200 przypadków rocznie).

Samodzielny jak Francuz

We Francji promuje się samodzielność i stabilizację zawodową. Jeżeli w jednej firmie przepracujemy 24 miesiące, to możemy dostać aż 12 miesięcy płatnego urlopu na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Co więcej, jeśli nie uda nam się tej działalności założyć, możemy bez problemu wrócić do firmy na dotychczasowych warunkach. Również w Australii możemy otrzymać urlop za staż pracy. Bonus wynosi 13 tygodni po przepracowaniu 15 lat w jednej firmie.

Wszędzie dobrze, ale… w Chinach najgorzej?

Chińczycy nie na darmo są uznawani za jeden z najbardziej pracowitych narodów na świecie. Co więcej, dni urlopowych mają jak na naparstek. Aż do osiągnięcia dziesięcioletniego stażu pracy, przysługuje nam tylko 5 dni płatnego urlopu rocznie. Później liczba dni urlopowych ulega podwojeniu. Jednak należy też wziąć pod uwagę, że w Chinach mamy ponad 2o ustawowo wolnych dni w roku z powodu różnych świąt. Czy jednak 10 dni urlopu to mało? Tyle samo mają do dyspozycji np. Kanadyjczycy (+9 dni ustawowych).

Wypoczęty jak Brytyjczyk

W Wielkiej Brytanii nie można narzekać na urlopy. Oprócz 28 dni wolnych  można skorzystać z  tzw. „botox leave”. W ramach takiego urlopu możemy zapewnić sobie regenerację i odnowę biologiczną, wizytę u kosmetyczki, pojechać do SPA, a nawet powiększyć sobie piersi. Pasuje to do światowego trendu, w ramach którego firmy starają się dbać o samopoczucie pracowników, co zwiększa ich wydajność. Pracownik-robot jest dzisiaj passe.

Polska i świat

Jeżeli karierę zawodową planujemy w kontekście urlopów, to zróbmy ją w Finlandii lub Brazylii, gdzie dostaniemy 30 dni urlopu rocznie. Tyle samo otrzymamy na Węgrzech, ale dopiero po 45 roku życia. Rosja również jest w czołówce (28 dni). W Portugalii będziemy wypoczywać przez 38 dni w roku (22 dni urlopu). Suma łącznych dni wolnych w Hiszpanii (22 dni urlopu) i Niemczech (24 dni urlopu) wynosi tylko o jeden dzień mniej. W Chorwacji odpoczywamy przez 33 dni (20 dni urlopu). Polska w tym zestawieniu nie wypada najgorzej. Słabiej od nas wypadają np. Włosi, którzy w ciągu roku mają 31 dni wolnych (20 dni urlopowych) W Belgii i Nowej Zelandii otrzymamy 30 dni wolnych (20 urlopowych). Jeszcze mniej otrzymamy w np. Irlandii, Norwegii, Australii, Holandii, Szwajcarii. Najgorsze wydają się Stany Zjednoczone. Wniosek? Drodzy rodacy, nie mamy na co narzekać!