Nasz świat jest tak urządzony, że wszędzie się spieszymy, zapominając często o tym, dokąd. To sprawia, że zaniedbujemy swój organizm, często chorujemy, nie wiedząc nawet o tym lub bagatelizując niepokojące objawy, nad jedzenie przedkładamy wiele innych spraw, zaczynając cierpieć na nadwagę. Ów problem dotyczyć zaczyna zbyt wielkiej liczbie osób w przeróżnym wieku, również w młodym. To daje pole do popisu dietetykom, którzy muszą walczyć z cieniem: suplementami diety na odchudzanie.

Zgubne skutki

Wielu dietetyków czuje się, jakby walczyło z wiatrakami, jeśli idzie o suplementy diety. Choroby cywilizacyjne, takie jak insulinoodporność, cukrzyca czy niedoczynność tarczycy wymagają skupienia się na własnym ciele oraz na jakości zjadanych posiłków i właściwej aktywności fizycznej. Suplementy w wielu wypadkach szkodzą, a przedawkowane mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Ludzie jednak zawsze wiedzą swoje, na zdanie dietetyka machając lekceważąco ręką.

Z jednej strony grubasy, z drugiej sportowcy

Życie zawodowe dietetyka jest zwykle bardzo urozmaicone. Z jednej strony starają się za wszelką cenę pomóc swoim pacjentom cierpiącym ze względu na nadmierną otyłość, z drugiej strony pilnują, aby znajdujący się pod ich opieką sportowcy osiągali jak najlepsze wyniki. Wielu przyznaje, że praca przynosi im satysfakcję, szczególnie, kiedy kolejny pacjent zaczyna akceptować siebie i zmieniać się dla własnego dobra i zdrowia oraz gdy sportowcy z pasją walczą o sięganie coraz wyżej.