Co roku na wyjazd do pracy za granicę decyduje się ok. pół miliona Polaków. Wielu ginie bez wieści, zostaje oszukanych lub porwanych. Czy wiesz jak uniknąć zagrożenia?

Nielegalny pracodawca

Przed wyjazdem do pracy za granicę należy skrupulatnie zweryfikować legalność pośrednika i sprawdzić czy jest wpisany do rejestru agencji zatrudnienia (www.kraz.praca.gov.pl). Musi mieć również zarejestrowaną działalność gospodarczą (CEIDG, KRS). Jeżeli spotkamy agencję, która świadczy jakieś usługi niezgodnie z prawem, należy poinformować Okręgowy Inspektorat Pracy lub Wojewódzki Urząd Pracy. W przypadku handlu ludźmi poinformujemy Krajowe Centrum Integracyjno-Konsultacyjne Dla Ofiar Handlu Ludźmi (22 628 01 20). Warto też pamiętać, że pracując dla zagranicznego pracodawcy, chociaż nie mamy obowiązków wobec polskich urzędów i instytucji, to jeśli jesteśmy zarejestrowani w PUP, należy w nim także zgłosić wyjazd.

Wiem co podpisuję

Pośrednik jest zobowiązany zawrzeć z nami umowę pisemną (jedyna wiążąca) w siedzibie firmy. Jeżeli proponuje podpisanie umowy korespondencyjnie, po wyjeździe lub spotkanie poza siedzibą firmy (unikajmy agencji zamieszczających w prasie tylko numer telefonu), to powinniśmy wybrać innego. Co więcej, umowę czytajmy kilkukrotnie i podpisujmy wyłącznie po pełnym zrozumieniu treści. Musi zawierać nazwę zagranicznego pracodawcy, okres zatrudnienia, listę przysługujących świadczeń socjalnych, rodzaj oraz warunki pracy, informacje o wynagrodzeniu, obowiązki agencji kierującej nas do pracy, warunki ubezpieczenia społecznego oraz od nieszczęśliwych wypadków (także chorób tropikalnych), nasze obowiązki i uprawnienia jako osoby kierowanej do pracy, zakres odpowiedzialności cywilnej obu stron w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania warunków umowy (m. in. tryb dochodzenia związanych z tym roszczeń, koszty transportu itd.), kwoty należne agencji zatrudnienia z tytuły fizycznie poniesionych kosztów związanych ze skierowaniem osoby do pracy (m. in. dojazd, wydanie wizy, tłumaczenia, badania lekarskie). Jeżeli w umowie tych elementów brakuje, nie podpisujmy jej. Więcej informacji na temat takich umów znajdziemy na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Polecamy też artykuł o tym jak wybrać pośrednika.

Obozy pracy

O obozach pracy i handlarzach ludźmi pisaliśmy w artykule „Praca za granicą – jak działają oszuści”. To realne zagrożenie. Jak podaje Fundacja Itaka, każdego tygodnia bez wieści ginie 5 Polaków za granicą. Ofiarą oszustów padają najczęściej osoby nieostrożne i nieprzygotowane do wyjazdu, o słabej znajomości języka i niskim wykształceniu. Szczególnie narażone są osoby wybierające pracę na czarno lub świadomie decydujące się na wątpliwej renomy pośredników. Aby uniknąć kłopotów warto sprawdzić pośrednika/pracodawcę w internecie. Nie wybierajmy tych, o których znajdziemy mało informacji i komentarzy. Jak pisaliśmy w artykule „Praca sezonowa za granicą – poradnik”, przy wyborze pośrednika najważniejsze jest zaufanie, a konkretnie… jego brak. Jeżeli cokolwiek wydaje nam się podejrzane i niejasne nie podejmujmy współpracy. Dodatkowo nie ufajmy poleceniom koleżanki wujka szwagra polecających daną pracę. Jak pisaliśmy w artykule nie bójmy się też zadawać pytań przedstawicielom agencji. Słyszeliście o tych, którzy wyjeżdżają za granicę do pracy i potem stają się bezdomni lub ginąć bez wieści? Warto zastanowić się ile z tych osób nie zadawało pytań…

Płacę… ale tylko za własne błędy?

Często podpisując umowę z pośrednikiem zobowiązujemy się do odbycia u niego kursów językowych i wykupienia przejazdu do miejsca docelowego. Należy sprawdzić dokładnie jakie poniesiemy koszty i porównać je z cennikami innych pośredników. Pośrednicy mogą pobierać od nas opłaty jedynie związane z wysłaniem nas do pracy (dojazd i powrót osoby zatrudnionej, wiza, badania lekarskie, tłumaczenia). Pozostałe opłaty agencja może pobrać jedynie od pracodawcy o co również należy zapytać przedstawiciela agencji. Agencja natomiast nie ma prawa pobierać od nas kaucji, przedpłat, opłat za wyszukiwanie pracy i wskazanie pracodawcy, opłat rekompensujących, opłat za wynajem lokalu, opłat za czynności wykonywane przez przedstawicieli agencji, usugi pocztowo – telekomunikacyjne, reklamę, itd. Jednocześnie nie płaćmy za nic z „góry”, bo w razie oszustwa nawet dowód wpłaty na konto nie sprawi, że odzyskamy pieniądze.

Najlepiej dbam o siebie sam

Jak pisaliśmy w artykule „Praca za granicą – jak nie zostać cyrkowcem”, przede wszystkim sami musi zadbać o to, aby nasz wyjazd był bezpieczny. Wykonajmy kserokopię najważniejszych dokumentów. Sprawdźmy u operatora czy mamy aktywny roaming (nie rozmowy międzynarodowe!) i upewnijmy się co do jego kosztów. Dodatkowo wyłączmy w telefonie pocztę głosową i automatyczną aktualizację danych. Warto też upewnić się, że w telefonie mamy zdjęty simlock (być może na miejscu trzeba będzie skorzystać z innej sieci komórkowej). Nie zapomnijmy tez zabrać ze sobą karty EKUZ. Sprawdźmy mapę miejsca w które się wybieramy, ustalmy wcześniej lokalizację policji, sklepów, szpitali i aptek, ambasady. Warto też sprawdzić, czy dane miejsce nie jest zagrożone kataklizmami, epidemiami lub ataki terrorystycznymi. Sprawdźmy jakie w danym kraju napotkamy gniazdka elektryczne. Warto również na własny rachunek ubezpieczyć się od nieszczęśliwych wypadków. Zanotuj numery telefonów do pośrednika i konsulatu. Upewnijmy się również, że nasza karta bankomatowa będzie działać za granicą. Nie oczekujemy, że pośrednik załatwi za nas wszystko. Tylko nasza ostrożność i odpowiednie przygotowanie zapewni nam w pełni bezpieczny wyjazd. Koszty naszych własnych zaniedbań mogą nas przerosnąć. I to nie tylko finansowo.