W Stanach Zjednoczonych zawód sprzedawcy samochodów uważany jest za jeden z najmniej wiarygodnych, o czym można przekonać się oglądając takie formy, jak choćby „Arizona Dream”. W Polsce wygląda to nieco inaczej – na rodzimym podwórku zawód ten jest uznawany za jeden z bardziej prestiżowych, związanych z niebanalnymi zadaniami do wykonania, frajdą związaną z posiadaniem i poznawaniem nowiutkim samochodów oraz oczywiście z wysoką pensją. Prawda jednak nie zawsze wygląda tak dobrze, a aby być sprzedawcą samochodów w zasadzie nie potrzebujesz nawet wyższego wykształcenia.

Kim jest sprzedawca samochodów?

Sprzedawca samochodów to znacznie więcej, niż ekspedient w sklepie z butami czy z ciuchami, niemniej jednak do jego zadań również należy przede wszystkim doskonała obsługa każdego, kto wchodzi do salonu samochodowego. Nawet jeśli jego celem jest znalezienie toalety. Sprzedawca samochodów nie musi mieć skończonych studiów i doskonale radzić sobie w zawodzie, nie musi być nawet pasjonatem motoryzacji, chociaż to znacznie sprawę ułatwia. Wszystko, czego potrzebuje, to zdolność przekonywania, „gadane” oraz odpowiednie dobieranie argumentów.

Czego oczekuje się od pracownika salonu?

To już zależy indywidualnie od firmy, w jakiej pracuje sprzedawca oraz od marki samochodu. W niektórych firmach sprzedawca jest odpowiedzialny za kontakt z klientem – telefoniczny oraz bezpośredni, ale również za opracowywanie ofert, przygotowywanie faktur, kredytów, leasingów, a nawet samochodów do wydania dla klienta wraz z ich wydaniem. Praca ta więc wcale nie należy ani do lekkich, ani do wdzięcznych, jeśli brać pod uwagę różnych klientów, na których można trafić.