STY
10

Niedobór pielęgniarek i lekarzy. Na ratunek nauczyciele?

W najbliższych latach w Polsce może ubyć nawet 40 tys. pielęgniarek i położnych. To problem, z którym borykają się nie tylko placówki medyczne, ale również szkoły. Coraz częściej brakuje w nich sióstr, które mogłyby podawać leki dzieciom, zwłaszcza tym przewlekle chorym. Ministerstwo Zdrowia wpadło na pomysł, by takie kompetencje mieli nauczyciele. 

Jedni z najgorszych w Europie

Zgodnie ze statystykami OECD w Polsce na 1000 mieszkańców przypada tylko 2,3 lekarzy. Dla porównania w Austrii jest to 5,1. Odsetek ten jest zatem dwukrotnie większy. Specjaliści Ci nie są jedynymi, których brakuje w rodzimej służbie zdrowia. Deficyt dotyczy również pielęgniarek. W ich wypadku na wspomnianą liczbę ludności przypada 5,2 osób wykonujących tę profesję. Na tle innych krajów europejskich wypadamy pod tym względem bardzo blado. W Szwajcarii na 1000 mieszkańców przypada prawie 18 sióstr (dokładnie 17,9), w Norwegii 17,3, a Islandii 15,4. Oczywiście niedobór przedstawicieli obu przytoczonych profesji widoczny jest w całej Europie. Nie zmienia to jednak faktu, że wynik naszego kraju i tak jest jednym z najgorszych na Starym Kontynencie. Z dostępnych danych OECD, wynika, że mniej personelu medycznego przypada tylko w Grecji oraz w Łotwie. Należy jednak wziąć pod uwagę, że wyniki nie obejmują wszystkich państw europejskich.

Nauczyciel-pielęgniarka?

Niedobór personelu medycznego odbija się nie tylko na szpitalach. Jest to zauważalne również w szkołach, w których coraz rzadziej można spotkać pielęgniarki. Ministerstwo Zdrowia wpadło jednak na ciekawy pomysł rozwiązania tego problemu. Jak podaje forsal.pl zastrzyki oraz leki miałyby być podawane przez nauczycieli, którzy przeszliby najpierw stosowne szkolenie. Według resortu może być to konieczne nie tylko ze względu na mniejszą liczbę pielęgniarek, ale również coraz większą liczbę dzieci z chorobami przewlekłymi. W 2016 roku wśród uczniów i przedszkolaków było 184 tys. takich przypadków, czyli o 19 tys. więcej niż przed dwoma laty. Ogromny wzrost widoczny jest zwłaszcza w przedszkolach. Zgodnie z obecnymi przepisami nauczyciele nie powinni podawać takim dzieciom lekarstw. Dochodzi więc do tego, że bardzo często placówki oświatowe nie zgadzają się na przyjęcie takich dzieci. Minister edukacji, Anna Zalewska nie zgadza się z propozycją resortu zdrowia. Według niej jest to próba przerzucenia obowiązków, które powinny wykonywać pielęgniarki szkolne. Tych natomiast brakuje. Z podobnym problemem boryka się nie tylko Polska. Nieco ponad dekadę temu uprawnienia do m.in. podawania leków (oczywiście po spełnieniu określonych warunków) uzyskali pedagodzy we Francji. Dyskusja na ten temat trwa również u naszych południowych sąsiadów – Czechów.

Niedobór będzie coraz większy

W najbliższych latach luka pośród personelu medycznego będzie się tylko powiększać. W Polsce zawód lekarza wykonuje 135 tys. osób. Najwięcej z nich mieści się w przedziale wiekowym 51-55 lat. Z kolei liczba pielęgniarek zarejestrowanych w Centralnym Rejestrze Pielęgniarek i Położnych nieznacznie przekracza 280 tys. Niestety do 2022 roku ok. 40 tys. z sióstr i położnych uzyska możliwość przejścia na emeryturę. Puls HR przytacza słowa dr Małgorzaty Gałązki-Sobotki, dyrektora Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia na Uczelni Łazarskiego oraz koordynatorki Rady Sektorowej ds. Kompetencji w Opiece Zdrowotnej. Według niej, poza coraz mniejszą liczebnością personelu, problemem są również nie zawsze odpowiednie kompetencje lekarzy i pielęgniarek.


Dodaj komentarz

Nie będzie opublikowany na stronie.