Tablet zamiast książki, interaktywna tablica oraz podstawy tworzenia programów komputerowych. To tylko część zmian wprowadzanych do szkół. Od początku września każdy nauczyciel będzie musiał brać również udział w szkoleniach zawodowych. Dziś nawet 60% belfrów nie pogłębia swoich kompetencji.

Wraz z rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego, nauczyciele będą mieli nowy obowiązek do spełnienia. Chodzi o konieczność doskonalenia zawodowego, które zostało wpisane do ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. To z kolei wprowadzono do Karty Nauczyciela. O nowych zadaniach pracowników oświaty poinformowała minister edukacji narodowej, Anna Zalewska w Chełmie podczas spotkania z samorządowcami oraz nauczycielami z regionu. Podkreśliła ona, że w szybko zmieniającym się świecie reorganizacja w szkolnictwie okazuje się niezbędna. Budujemy cały system, doskonalenia nauczycieli. My go nie mamy, nie mamy m.in. doradztwa metodycznego. (…) Jest taki obowiązek doskonalenia, on rusza od 1 września 2018 r. – dodała.

XIX-wieczne metody kształcenia?

Zalewska uważa, że takie dokształcanie wspomnianej grupy jest niezbędne z kilku powodów. Aktualnie niewielu nauczycieli poszerza zakres swoich kompetencji. Z badań wynika jednoznacznie, że ponad 60 proc. nauczycieli dyplomowanych po prostu się nie uczy – podkreśliła. Zmienia się również sam sposób kształcenia uczniów. Umiejętności, które jeszcze jakiś czas temu nie były potrzebne, dziś stają się niezbędne. W programie I klasy szkoły podstawowej zawarte są m.in. podstawy tworzenia programów komputerowych oraz gra w szachy. Kształcenie częściej niż teraz, ma przybierać także formę projektów. Sternik MEN zwróciła również uwagę na sam charakter lekcji, które polegają na odpytywaniu uczniów, a nie na nauce. Na całym świecie lekcja wygląda w ten sposób, że nauczyciel generalnie mało mówi, muszą mówić i pracować uczniowie, a zadanie domowe jest puentą tej lekcji – stwierdziła. Wprowadzenie zmian ma sprawić, by w polskich szkołach bezpowrotnie minęły XIX-wieczne czasy.

Tablet zamiast książki

Obowiązek składania sprawozdań z doszkalania nauczycieli spoczywać będzie na dyrektorach szkół. Mają im w tym pomagać rodzice. Inne będą również wymagania stawiane przed organizatorami szkoleń zawodowych dla belfrów. Zgodnie z nowymi przepisami, wymagana do tego będzie akredytacja. Nie będzie można uczyć nauczyciela, jeśli nie będzie akredytacji. To jest trudna akredytacja, w dodatku można ją odebrać – zaznaczyła. Zalewska dodała również, że już wkrótce w internecie dostępne będą cyfrowe odpowiedniki papierowych podręczników. Dzieci będą z nich korzystać w szkołach, które mają zostać wyposażone w interaktywne tablice. Musimy uczniom pokazywać świat, wskazując, jak się korzysta ze źródeł i jednocześnie uczyć ich bezpieczeństwa w internecie – dodała. Tradycyjne opracowania z kolei zostaną w domu, tak by uczniowie nie musieli ich nosić do szkoły. Zdaniem minister ma to zakończyć dyskusję o ciężkich tornistrach.