Minister zdrowia uważa, że pielęgniarki zarabiają dużo. Strajk uznano za nielegalny i zawiadomiono prokuraturę.

strajk pielęgniarek Centrum Zdrowia Dziecka

Strajk w CZD trwa od 24 maja. fot: tvn24.pl

Od 24 maja trwa strajk generalny pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Jednym z postulatów jest podniesienie wynagrodzeń. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, w programie „Gość Wydarzeń”, stwierdził że pielęgniarki w CZD zarabiają średnio 5000 zł. Te najmłodsze, tuż po zatrudnieniu w CZD, miałyby zarabiać  około 3000 zł. Przypomniał również o porozumieniu pielęgniarek z Marian Zembalą, poprzednim ministrem zdrowia, wedle którego mają we wrześniu otrzymać 400 zł podwyżki. Nie wspomniał jednak, że z „pieniędzmi Zembali” występują liczne problemy.

Minister stwierdził, że postulat 35% podwyżki dla pielęgniarek jest niemożliwy do zrealizowania, gdyż  Centrum Zdrowia Dziecka jest zadłużone. Co więcej, przyznał że powody dlaczego pielęgniarki rozpoczęły strajk właśnie teraz są dla niego niezrozumiałe. Skrytykował również odejście od łóżek chorych dzieci.

Strajk w Centrum Zdrowia Dziecka to także walka o zatrudnienie większej ilości pielęgniarek i nie zastępowanie ich opiekunkami. Ma dochodzić do sytuacji, gdy życie pacjentów jest zagrożone z powodu zbyt małej ilości personelu medycznego na dyżurach.  Tymczasem minister Radziwiłł stwierdził, iż liczba zatrudnionych pielęgniarek w CZD jest zgodna z przepisami. Minister  zaapelował, by strajkujący personel wrócił do pacjentów. Strajk ma pogarszać sytuację finansową i wizerunkową szpitala.

Dyrektor placówki Małgorzata Syczewska stwierdziła, że działania pielęgniarek są nielegalne. Co więcej, dyrekcja oceniła strajk jako niewspółmierny do oczekiwań i niezgodny z literą prawa. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak złożył zawiadomienie do prokuratury, gdyż strajk  miałby zagrozić zdrowiu i życiu pacjentów.

Poparcie dla strajkujących pielęgniarek wyrazili Anna Mucha i Jurek Owsiak.

Autor: GoWork.pl