Ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych wprowadza szereg zmian, które finalnie mają zwiększyć wysokość emerytur Polaków. Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna jedną z nich jest wprowadzenie emerytur małżeńskich, które mają zwiększyć poziom świadczeń wypłacanych przez ZUS. Jak ma to wyglądać w praktyce?

Czym będzie emerytura małżeńska? 

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych przewiduje również wprowadzenie emerytury małżeńskiej. Miałaby ona by wspólnym świadczeniem, zabezpieczającym małżonków na starość. Jednym z warunków jej otrzymania ma być osiągnięcie wieku emerytalnego zarówno przez męża, jak i żonę. Gdy to nastąpi, jeden ze współmałżonków, za zgodą drugiego, będzie mógł wystąpić o przyznanie takiego świadczenia. Jego wysokość będzie określana poprzez zsumowanie zebranych przez małżeństwo składek. Ich wysokość zostanie następnie podzielona przez 240 miesięcy, czyli 20 lat. Zgodnie z tablicami średniej długości życia, osoba, która osiągnie wiek emerytalny żyje jeszcze przez 219 miesięcy (ok. 18 lat). Z racji tego, że żyjemy coraz dłużej, w ustawie przyjęto 20-letni cykl życia na emeryturze – ma to uchronić starsze osoby przed brakiem środków, zwłaszcza kobiety, które zazwyczaj są nie tylko młodsze od swoich mężów, ale i żyją dłużej. Reasumując, zebrane środki będą wypłacane do ich wyczerpania lub śmierci małżonków.

Od czego zależeć będzie emerytura małżeńska

Wspólna emerytura w ramach pracowniczych planów kapitałowych ma z założenia zwiększyć świadczenia wypłacane przez ZUS. Wpływ na ich wysokość ma jednak wielkość składek odprowadzanych w ramach PPK, które mogą wynosić od 3,5 do 6,5 proc. pensji. Tym samym zarabiając 3 tys. zł brutto i odprowadzając 3,5% swojej pensji na rzecz PKK, wraz z 3-procentową stopą zwrotu oraz 2-procentowym wzrostem wynagrodzeń, uzbiera w ciągu 30 lat 210 tys. zł. Z kolei składka wynosząca 6,5% przy takiej samej kwocie, to oszczędności na poziomie niemal 300 tys. zł! W przeliczeniu na miesięczny „dodatek” do emerytury, wysokość świadczenia zwiększyłaby się odpowiednio o 878,99 zł i 1241,43 zł. Na pierwszy rzut oka kwoty te wydają się być duże. Pamiętajmy jednak, że zakładana przez Ministerstwo Rozwoju stopa zwrotu jest bardzo wysoka i trudno oczekiwać by przez 30 lat utrzymywała się ona na poziomie 3%. Do tego wszystkiego dochodzi również zakładany wzrost wynagrodzeń w wysokości 2%.
Kolejne zmiany w systemie emerytalnym. Rząd szykuje wspólne świadczenia małżonków

Projekt ustawy zakłada możliwość wykupienia dożywotniej emerytury w zamian za zgromadzone środki. Tym samym ubezpieczeni sami mogliby dokonać wyboru – większe świadczenie przez 20 lat lub dożywotnie, lecz nieco niższe wypłaty. Takie założenia nie powinny jednak dziwić. Choć 20 lat spędzonych na emeryturze to czas dłuższy niż przewidywany przez GUS, to z roku na rok żyjemy coraz dłużej. Niewykluczone zatem, że wkrótce możliwość dokonania wyboru związanego z tym świadczeniem może okazać się bardzo cennym zapisem w ustawie.

Wspólna nie tylko emerytura?

Aktualnie w określonych sytuacjach kobieta ma możliwość przejęcia świadczenia po mężu. Wynika to z tego, iż na ogół dysponują one niższym wynagrodzeniem, a co za tym idzie płacą niższe składki. Dodając do tego szybsze osiągnięcie wieku emerytalnego, pieniądze oszczędzone przez kobiety na poczet emerytury są mniejsze. Ta prawidłowość została uwzględniona w projekcie ustawy. Zgodnie z nim, jeśli któryś z małżonków umrze, świadczenie w dalszym ciągu będzie wypłacane w niezmienionej kwocie. To jednak nie koniec zmian. Autorzy projektu zakładają, że pieniądze zgromadzone w pracowniczych planach kapitałowych mają być traktowane niemal identycznie, jak inne składniki wspólnego majątku, co ma bardzo duże znaczenie w przypadku dziedziczenia tych środków. W przypadku śmierci jednego z małżonków, połowa zgromadzonego przez małżonka środków zostanie przekazanych partnerowi życiowemu. Instytucja, która prowadziła PPK zmarłego, będzie mieć miesiąc – od momentu przedstawienia aktu zgonu – na przetransferowanie środków do organizacji, która zajmuje się pracowniczymi planami kapitałowymi wdowy lub wdowca. Tym samym pieniądze zgromadzone przez zmarłego, zwiększą wielkość świadczenia współmałżonka. Druga połowa oszczędności ma być przetransferowana na konta PPK spadkobierców – jedną czwartą tej kwoty będzie jednak można wypłacić w gotówce.

Autor: GoWork.pl