Kierunki rozwoju rynku pracy w poszczególnych regionach kraju są określane na podstawie różnych badań i analiz. Kluczową rolę w tym kontekście odgrywa badanie Barometr zawodów pozwalające zorientować się m.in. w kwestii tego, na jakie profesje w danym roku będzie największe zapotrzebowanie. W Bytomiu do takich zawodów zalicza się kierowca.

Bytomscy pracodawcy szukają kierowców

Kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych oraz kierowcy autobusów należą do zawodów deficytowych w Bytomiu. Natomiast kierowcy samochodów osobowych,  kierowcy jeżdżący w spedycji itp. zaliczani są do profesji zrównoważonych – oznacza to, iż pojawiające się dla nich oferty pracy w Bytomiu zaspokajają potrzeby lokalnego rynku.

Na koniec kwietnia 2017 r. bezrobocie w Bytomiu kształtowało się na poziomie 14,8 proc. To sporo – zważywszy na to, iż ogólny wskaźnik w województwie śląskim wyniósł w tym okresie 6,2 proc. Kierowcy nie muszą jednak obawiać się pozostania bez zatrudnienia, gdyż branża transportowa w Bytomiu rozwija się dynamicznie, co przekłada się na większy popyt na pracowników. Na lokalnym rynku pojawia się coraz więcej niewielkich firm oferujących pracę kierowcom C+E w ruchu krajowym. Również i posiadanie prawa jazdy kat. B jest sporym ułatwieniem – tacy kierowcy także są poszukiwani przez przedsiębiorstwa transportowe.

Praca dla osób nie tylko z doświadczeniem

Zdecydowanie największe szanse na znalezienie pracy w Bytomiu mają kierowcy z doświadczeniem – średnie uposażenie, na jakie mogą oni liczyć, to 3500-4000 zł brutto. Ponadto w wielu firmach mile widziane są osoby mające zarejestrowaną jednoosobową działalność gospodarczą – taki wymóg niejednokrotnie stawiany jest kierowcom szukającym zatrudnienia w firmach kurierskich. Czy to oznacza, iż dla kierowców bez stosownych kwalifikacji brakuje ofert pracy w Bytomiu? Otóż nie. Niejeden pracodawca deklaruje, że jest skłonny zatrudnić pracowników bez doświadczenia.

W tym miejscu warto nadmienić, iż obecnie jest niemały problem ze znalezieniem wysoko wykwalifikowanych pracowników – borykają się z nim nie tylko bytomscy pracodawcy. Trend ten ma charakter ogólnopolski i jest efektem nałożenia się na siebie wielu różnych czynników. Mnóstwo osób ze Śląska „ucieka” do Niemiec i Czech w poszukiwaniu lepszych warunków płacowych – kierowcom też bardziej opłaca się jeździć dla tamtejszych firm. Krajowi pracodawcy nie mają poniekąd wyjścia – chcąc mieć odpowiednią ilość rąk do pracy, muszą zatrudniać niedoświadczonych kierowców i przyuczać ich do zawodu. Plusem tej sytuacji jest to, że sporo młodych osób ma dzięki temu szansę rozwijać zawodową karierę.