Choć samego pojęcia dress code używa się w Polsce od niedawna, zasady dotyczące właściwego ubioru w określonych sytuacjach nie są niczym nowym. A jednak to właśnie reguły określające zasady dobierania stroju do pracy budzą wiele emocji.

Co firma, to obyczaj. Każda ma swoje, szczególne podejście do dress code’u. Często zależy to od branży i rodzaju stanowiska, obejmowanego przez konkretną osobę. Ale czy w ogóle warto wprowadzać sztywne zasady? Do pracy lepszy będzie garnitur, a może dżinsy i bawełniana koszulka?

“Dress code? A komu to potrzebne?”

Wielu pracowników narzeka na brak możliwości swobodnego stylu ubierania w miejscu pracy. Często uważamy, że strój nie ma znaczenia, liczą się przecież nasze umiejętności! Ale czy rzeczywiście kanony ubioru w danej firmie powstały po to, by nas pognębić? Chyba każdy z nas zna powiedzenie “jak cię widzą, tak cię piszą”. Z pewnością ma to niebagatelne znaczenie w przypadku osób pracujących z klientem. Ale nie tylko. Strój to część naszego profesjonalnego wizerunku, który jest niezwykle ważny. Wrażenie, jakie robimy, często może zdecydować o podejściu do nas zespołu czy naszego szefa, a tym samym wpłynąć na rozwój kariery.

Ale przestrzeganie przez pracowników dress code’u może mieć też zupełnie inne zalety. Odpowiedni strój tworzy spójny i profesjonalny wizerunek w oczach osób z zewnątrz, szczególnie klientów, ale też… potencjalnych nowych członków zespołu! Wyraźnie widoczna kultura organizacyjna stworzy odpowiednią opinię o firmie i sprawi, że pracą w niej bardziej zainteresowane będą osoby ambitne, nastawione na rozwój i sukces.

Dress code niejedno ma imię

Słysząc “dress code” oczami wyobraźni widzisz jasną koszulę, krawat i garnitur lub kostium w stonowanym kolorze? Takie wymogi, nazywane niekiedy business wear, zwykle obowiązują w niewielu branżach, np. w bankowości. Obecnie w wielu firmach odchodzi się od tak sztywnych reguł na co dzień – wyjątkiem mogą być spotkania z klientami. Coraz częściej możemy się spotkać z nieco luźniejszymi normami, tzw. business casualsmart casual.
Business casual w dalszym ciągu pozostaje strojem dość formalnym. Nie wymaga on jednak noszenia pełnego kompletu, spodnie mogą różnić się kolorem od marynarki. Nie ma również potrzeby zakładania krawata.
Smart casual to coraz powszechniejsza opcja, w szczególności w działach niemających styczności z osobami z zewnątrz. Styl ten jest nieco luźniejszy od business casual, dopuszczalne są między innymi dżinsy, a u pań nawet buty z odkrytymi palcami. Należy jednak pamiętać, że to wciąż nie “styl dowolny”! Cardigan i koszula w bardziej intensywnym kolorze mogą się sprawdzić, klapki i bawełniana koszulka ze śmiesznym obrazkiem raczej nie będą odpowiednie.
W wielu firmach obowiązuje również tzw. “luźny piątek”, gdy pracownicy mogą nieco bardziej uzewnętrznić swoją osobowość. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzić. Głęboki dekolt, szorty i sandały to raczej styl wakacyjny, a my przecież wciąż jesteśmy w pracy!

Zwolnienie za nieodpowiedni strój?

Sądzisz, że za niewłaściwy strój może Cię czekać jedynie słowne upomnienie? W takim razie jesteś w błędzie. Kary za tego typu naruszenie zasad firmy regulują zapisy w Kodeksie Pracy. Według 100 artykułu: “Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę”. W przypadku niezastosowania się do wymagań dotyczących ubioru mogą nam więc grozić poważne konsekwencje. Najczęściej będzie to “jedynie” pozbawienie nas premii, jednak w skrajnych przypadkach, np. gdy na skutek naszego nieodpowiedniego ubioru pracodawca straci możliwość podpisania intratnego kontraktu, grozi nam nawet zwolnienie.

A Wy, co sądzicie o dress codzie? Czy w Waszej pracy obowiązują sztywne reguły, a może firma nie stawia w tej kwestii wymagań?