W takich miastach jak Gdynia trudno zadawać pytania innej natury. Nadmorskie miejscowości żyją z połowu ryb, z ich znajomości, doskonałego przyrządzania oraz rozprowadzania na terenie całego kraju.

Rybołówstwo jest jednym z najstarszych zawodów świata i dla wielu rodzin jest uważane bardziej za coś przekazywanego wraz z genami, niż faktycznie za zawód. Wydaje się, że szczególnie w sezonie turystycznym nie brakuje chętnych na świeże, morskie ryby. Tak naprawdę dobra passa trwa w ich przypadku przez cały rok.

Jak wygląda życie rybaka?

Rybak żyje z morza, z jego nastrojów oraz z możliwości, jakie daje. Nie tylko w literaturze można spotkać wiele przykładów ludzi, dla których morze jest niemal kimś bliskim. Obecnie rocznie rybacy w Gdyni wychodzą w morze około 150 razy, przy dobrych wiatrach, jeszcze do niedawna, było tych wyjść ponad 200. Trzeba jednak przede wszystkim doskonale znać się na rybach, ale również na morzu i oczywiście swojej pracy. Trzeba do tego umieć oprawiać złowione ryby, przechowywać je, znać związane z nimi przepisy czy nie mieć nic przeciwko zapachowi morza i właśnie ryb, z którym się jest związanym na stałe.

Zarobki rybaka

Najwięcej można oczywiście zarobić podczas sezonu letniego, kiedy zapotrzebowanie restauracji oraz smażalni na ryby jest naprawdę ogromne. Większość zatrudnionych rybaków, również w Gdyni, ma niewysoką płacę podstawową, a premie liczone są według ilości złowionych ryb oraz ich gatunków. Pensja najczęściej zaczyna się jednak od 2000 złotych.