Przeglądając ogłoszenia z ofertami pracy, czasem można odnieść wrażenie, że osoby odpowiedzialne za ich stworzenie niezbyt dokładnie przemyślały treść, którą w nich zamieściły. Błędy logiczne, literówki oraz utarte i często bezmyślnie powielane, choć niewiele wnoszące sformułowania np. młody, dynamiczny zespół, można jeszcze przeboleć. Kandydata dużo bardziej dezorientuje ogłoszenie, które jest napisane w taki sposób, że nie informuje o bardzo istotnych kwestiach, o których wzmianka mogłaby sprawić, że oferta pracy stanie się atrakcyjniejsza i konkretniejsza.

Godziny pracy

Obecnie coraz więcej pracodawców decyduje się na zamieszczenie informacji o godzinach pracy, mimo to często pracownik dopiero w dalszym etapie rekrutacji dowiaduje się, w jakim czasie miałby być dyspozycyjny, a zdarza się, że i wtedy odpowiedź nie jest do końca jasna. Wówczas można podejrzewać, że taka firma nie przestrzega idei work-life balance i w grę wchodzić będzie praca w weekendy lub wywieranie presji na pracowniku, by robił nadgodziny. Oczywiście nie każdy jest zainteresowany takim rozwiązaniem, więc zatajanie tego szczegółu jest jedynie stratą czasu kandydata i pracodawcy.

Zarobki

W Polsce wciąż jeszcze pokutuje przeświadczenie, że pieniądze to temat tabu. Na szczęście tutaj również wiele zmienia się na lepsze. Wysokość wynagrodzenia często podlega negocjacjom, więc pracodawcy niechętnie o tym wspominają na poziomie ogłoszenia. Podanie tzw. widełek jest bardzo dobrą decyzją, ponieważ kandydat wie, czy może sobie pozwolić na pracę w danej firmie, czy raczej powinien odpuścić i szukać dalej. Nie tak rzadko zdarza się, że rekruter informuje o chęci zatrudnienia i dopiero wówczas proponuje określoną kwotę. Rozczarowanie kandydata sięga zenitu, a pracodawca musi wznowić rekrutację.

Forma zatrudnienia

Umowa o pracę, B2B, zlecenie, a może umowa o dzieło? Czasem, gdy pracodawcy nie są w stanie zaproponować umowy o pracę, pomijają tę istotną kwestię. Dla wielu kandydatów jest to frustrujące i po raz kolejny marnują czas na aplikowanie do firm, których warunki są dla nich nieakceptowalne. Trudno mówić o profesjonalnej ofercie, gdy nie ma w niej przejrzystych warunków współpracy.

Dlaczego Wy?

Wiadomo, że nikt nie wykonuje swoich obowiązków za darmo, więc lakoniczna informacja oferujemy wynagrodzenie, oznacza, że firma nie ma nic do zaproponowania. Dopisanie słówka atrakcyjne to już jakiś wabik, ale wciąż bardzo niejasny, bo dla każdego, co innego jest atrakcyjne. Potem następują wzmianki o niezbędnych narzędziach pracy, które przecież są czymś równie oczywistym jak pensja! Pracowników zwykle dużo bardziej od ekspresu do kawy interesuje to, czy firma zapewnia rozwój np. szkolenia lub lekcje angielskiego. Pomijanie w ogłoszeniu kategorii z tzw. marchewką dla specjalistów to poważny błąd, który dodatkowo wzbudza nieufność w stosunku do firmy. Ponadto, jeśli w tym samym ogłoszeniu wymieniona została długa lista wymagań i obowiązków, oznacza to tylko tyle, że oferta jest wyjątkowo nieatrakcyjna – duża odpowiedzialność, a pracownik niewiele zyskuje.

 

Zdarzyło Ci się zmarnować czas z powodu źle napisanej oferty pracy? A może chciałbyś coś dodać? Czekamy na Twój komentarz!