Przyjaciel, z którym znasz się od dzieciństwa albo koleżanka ze studiów, z którą często chodzisz na fitness – czyż praca z nimi nie byłaby spełnieniem marzeń? Może czasem zdarzyło Ci się tak myśleć, zwłaszcza jeśli Twoi współpracownicy są trudni, zamknięci w sobie, a czasem bywa, że toksyczni. Łatwo jest mieć marzenia, ale niekiedy ich realizacja potrafi zaskoczyć, a wręcz rozczarować. A co jeśli właśnie w najbliższym czasie chcesz polecić znajomego lub znajomą do pracy? O czym warto pomyśleć, zanim to zrobisz?

Polecasz czy załatwiasz?

Czy poza względami osobistymi, sympatią i szczerą chęcią pomocy istnieje jakiś inny powód, dla którego uważasz, że powinieneś zaproponować kandydaturę swojego kolegi lub koleżanki? Polecenie znajomego, a załatwienie mu pracy to znacząca różnica. W pierwszym przypadku Wasza znajomość ułatwia zdobycie stanowiska, na które i tak miałby szansę, bo posiada wymagane doświadczenie, umiejętności i wiedzę, a w drugim przypadku jest to najpewniej osoba, która nie ma pojęcia o charakterze pracy i bez Twojego udziału, pracodawca raczej nie zainteresowałby się jej CV. Polecenie jest czymś zupełnie w porządku, natomiast załatwienie etatu wiąże się z dużym ryzykiem dla Ciebie, osoby poleconej, a nawet nadszarpnięcia wizerunku firmy. Jeśli pracodawca dba o standardy, to nie chce mieć negatywnej opinii związanej z zatrudnianiem osób zupełnie niekompetentnych.

Znasz go zawodowo czy tylko prywatnie?

Mowa o kumplu, z którym możesz konie kraść? Wiedz jednak, że nie bez powodu życie zawodowe oddzielamy od prywatnego. Czasem ludzie są świetnymi specjalistami, ale prywatnie nie chciałbyś z nimi pójść na piwo lub pojechać na wypad w góry, ponieważ odnosisz (mylne lub nie) wrażenie, że są trudni. Działa to także w odwrotną stronę – Twój najlepszy przyjaciel może być słabym pracownikiem, dlatego, zanim kogoś polecisz, zastanów się, czy znasz oba oblicza. Możesz być naprawdę mocno zaskoczony, ponieważ ludzie potrafią zachowywać się w pracy zupełnie inaczej.

Jaki jest jego poziom wiedzy w danej dziedzinie?

Jeśli pracujecie w tej samej branży to dużo łatwiej Ci ocenić rzeczywisty poziom umiejętności, zwłaszcza gdy Wasza prywatna znajomość miała początek w poprzednim miejscu zatrudnienia. A co jeśli firma szuka specjalisty w dziedzinie, na której się nie znasz, ale chcesz polecić np. koleżankę, która pracuje w niej od 3 lat? Wówczas, niestety, niezwykle ciężko jest Ci patrzeć obiektywnie. Oczywiście możesz domyślać się tego na podstawie lat spędzonych w zawodzie, ale uwierz, że bywa to bardzo mylące. Młodszy specjalista zaangażowany w swoją pracę z rocznym doświadczeniem potrafi mieć więcej pojęcia od tego starszego, który z roku na rok wegetuje od 3 lat w tej samej firmie i już dawno przestał się rozwijać, bo ma wciąż te same mało ciekawe zadania.

Czy jesteś gotowy wziąć odpowiedzialność za polecenie i znasz słabe strony kolegi?

Nie oszukujmy się. Każdy ma słabe strony – prywatne i zawodowe. Prywatne możesz znać, a zawodowe? Jedni są leniwi i najchętniej zrzuciliby wszystko na resztę zespołu, inni są mało asertywni i biorą wszystko na siebie, niektórzy są konfliktowi, wszystko odkładają na ostatnią chwilę lub zawsze się spóźniają. Nie uciekniesz od tego, że Twój kolega ma swoje słabości związane z życiem zawodowym i o ile Ty raczej doskonale znasz swoje, o tyle polecając kogoś, będziesz mimowolnie miał z tyłu głowy obawę np. a co, jeśli kolega zawali ważny projekt? To prawda, że nie odpowiadasz za swojego dorosłego znajomego, którego poleciłeś, a on w ramach wdzięczności powinien zrobić wszystko, żebyś wiedział, że postąpiłeś właściwie, a jednak… to Ty wprowadziłeś go do firmy. Jeśli ta decyzja okaże się błędem, Twoi przełożeni mogą mieć Ci to za złe albo zwyczajnie będziesz czuł się z tym niekomfortowo, a Wasza prywatna relacja może się rozpaść.

Czy chcesz pracować ze znajomym w zespole?

Zastanów się, czy polecając, chcesz tylko pomóc, czy jednak wspólnie działać każdego dnia po 8 godzin? Czy wizja pracy w jednym zespole z kimś, z kim spotykasz się poza firmą, jest dla Ciebie wygodna? Czy możesz zaufać znajomemu, że nie będzie poruszał na forum tematów, o których nie chcesz mówić w miejscu zatrudnienia? Czy będziesz umiał zwrócić mu uwagę, jeśli popełni błąd? Inaczej wygląda sytuacja, kiedy będziecie pracować w dwóch różnych działach, ponieważ wtedy widzicie się jedynie na obiedzie lub na korytarzu – a czasem wcale. Jak widzisz, jest to kolejna ważna kwestia, którą warto przemyśleć, zanim zdecydujesz się na zaproponowanie kandydatury kolegi albo koleżanki.

 

A jak Ty postrzegasz polecanie znajomych do pracy? Uważasz, że jest to bezpieczne, efektywne i opłacalne? A może daje tylko poczucie spełnienia dobrego uczynku, a co będzie dalej to wielka niewiadoma?