Radosław Kruczek Członek Zarządu AFB K.C. Sp. z o. o.
12 lat doświadczenia zawodowego w branży wellness w tym 2 lata w Nowym Jorku. Uczestnik ultramaratonów, maratonu, Ironman-triathlon Niemcy, biegów ekstremalnych (Elbrus Race) i innych zawodów sportowych. W przeszłości coach zdrowia dwóch przedsiębiorców z listy 100 Forbes. Finalista okładki Mens Health. Twórca eventów i programów wellness dla ponad 40 firm w Polsce. Ma za sobą ponad 50 wystąpień publicznych o zdrowiu i wpływie na performance zawodowy i życiowy, w tym międzynarodowe m.in. dla GOOGLE. Jest autorem aplikacji mobilnej Health Nation, która pomaga specjalistom branży wellness prowadzić coaching zdrowia w sposób spersonalizowany.

Bazujemy na zwyczajach ludzkich, które są nam dobrze znane i pracujemy nad tym, by efektywne wpływać na zmiany nieodpowiednich dla zdrowia nawyków, wynikających z napiętego kalendarza, codziennych obowiązków, stania w korkach i braku energii po wyjściu z pracy. Kompleksowe programy wellness w firmach, gdzie usługi są zintegrowane, spójne z metodologią 4 filarów zdrowia, która przyświeca nam od początku, będą wyróżnikiem przedsiębiorstwa na rynku w ciągu najbliższych 5-10 lat.

O prowadzeniu firmy, która wpływa na poszerzenie oferty employer brandingowej innych przedsiębiorstw, zdrowiu, współczesnych problemach pracowników, związanych z nieodpowiednim stylem życia, ich rozwiązaniu i kadrze specjalistów All for body, rozmawiamy z jednym z założycieli firmy, Radosławem Kruczkiem.


 

Panie Radosławie, od dawna jest Pan trenerem, dietetykiem i od kilku lat również biznesmenem. Proszę powiedzieć, jak narodził się pomysł powołania firmy All for Body?

Pomysł narodził się 11 lat temu w Nowym Jorku. Byłem wtedy po okresie przejścia dużych problemów zdrowotnych, po wyjściu z nałogu hazardowego i zainspirowałem się swoimi przyjaciółmi i mentorami ze Stanów Zjednoczonych. Wiedzieli, że od wielu lat jestem zafascynowany aktywnością i sportem. Trenowałem różne dyscypliny, reprezentowałem uczelnię i otrzymywałem stypendia sportowe, jednak w kontekście mojej przeszłości i problemów, które przeszedłem, mieli świadomość, że moje zainteresowanie było dużo szersze niż samo uprawianie sportu. Wysiłek fizyczny wiązał się z regeneracją, obniżeniem strasu, odżywianiem, suplementacją i rozwojem samego siebie. Holistyczne podejście było mi najbliższe, a moi przyjaciele zachęcili mnie i dodali pewności siebie do tego, żeby postawić na pasję i nie rozpraszać się na rzeczach, które pomogłyby mi jedynie utrzymać się samodzielnie. Spędziłem w USA prawie 2,5 roku z rocznym przedłużeniem pobytu po studiach, żeby zacząć pracować i mieć kapitał na start po powrocie do Polski.

Jaki cel przyświecał Panu po powrocie?

Zaufałem amerykańskim przyjaciołom i kiedy już byłem w Krakowie, razem z moją przyszłą żoną oraz grupą znajomych znaleźliśmy domenę allforbody.com i zarejestrowaliśmy ją. Zaczęliśmy rozbudowywać stronę i prowadzić pierwsze rekrutacje. Treningi organizowaliśmy w pięciogwiazdkowych hotelach, apartamentowcach i mieszkaniach klientów. Warunki nie były najlepsze, ale te doświadczenia pomogły utwierdzić się w przekonaniu, że warto postawić na kontynuację takich właśnie treningów, ponieważ nasi klienci byli bardzo zadowoleni. Rozumieliśmy ich potrzeby, związane ze zmianami nawyków zdrowotnych i wiedzieliśmy, jak trudno jest je zmienić osobom zapracowanym, prowadzącym firmy, menedżerom, często również małżonkom i rodzicom. Cel był taki, żeby oprzeć naszą filozofię na czterech filarach zdrowego stylu życia, które poznawaliśmy i najbardziej w nie wierzyliśmy, czyli zdrowie mentalne, odżywianie, aktywność fizyczna i szeroko pojęta regeneracja i sen.

Co odróżnia Państwa firmę od innych przedsiębiorstw, oferujących usługi fitness wellness? Jak strukturalnie rozbudowywaliście Państwo firmę?

Myślę, że odróżnia nas bardzo spójna misja, która wynikała z chęci przeciwdziałania popularnym problemom zdrowotnym i zdobyte w USA doświadczenie, które pomogło dużo wyżej od lokalnych przedsiębiorstw tego tupu w Polsce ustawić nam dla siebie poprzeczkę. Byłem bardzo zmotywowany do tego, żeby promować zdrowy styl życia na skalę globalną, więc mieliśmy bardzo duże ambicje. Osoby, które dołączały do nas na pierwszych rekrutacjach, wiedziały, że będziemy działać dynamicznie i stawiamy na ciągły wzrost, który nie był definiowany jedynie biznesowymi wynikami, ale przede wszystkim wyspecjalizowaniem kadry, wspieraniem wewnętrznym wszystkich naszych członków i stabilności zespołu, spośród którego będziemy w stanie wychwycić największe talenty, które będą pomagały rozwijać się nam w innych regionach kraju i na świecie. Konsekwentnie przez pierwsze 7 lat działania reinwestowaliśmy wszystkie zarobione pieniądze w projekty promujące zdrowy styl życia, często nie zważając na ich biznesową opłacalność. Nasza motywacja była związana z wielką pasją do sportu, odżywiania, balansu w życiu, obniżeniu stresu, partnerskiego podejścia w życiu zawodowym do członków zespołu.

Rynek na pewno wypełniony był siłowniami i różnego rodzaju ośrodkami ćwiczeń, które posiadały już wielu klientów. Jak chcieli Państwo nabrać rozpędu w otoczeniu silnej konkurencji?

Mieliśmy spore sukcesy, ponieważ w pierwszym roku kilka osób miało już zorganizowany pełny grafik swoich klientów indywidualnych. Dojeżdżaliśmy do nich z racji braku własnej siedziby. Środki, które zaoszczędziłem w USA były jeszcze zbyt skromne na postawienie czegoś bardzo stabilnego już w pierwszym roku działalności. Udało nam się jednak zgrać silną ekipę ze specjalistami z doświadczeniem i empatią. Zbieraliśmy bardzo dobre opinie. Nasz marketing opierał się wtedy na polecaniu nas przez zadowolonych klientów. W drugim roku, w okresie Euro 2012, udało nam się podpisać umowy na wyłączność z hotelami pięciogwiazdkowymi w Krakowie, gdzie obsługiwaliśmy ich obiekty sportowe. Wynajęliśmy też pierwsze biuro w centrum Krakowa i zaczęliśmy działać dużo bardziej profesjonalnie z zespołem, który oprócz prowadzenia swoich podopiecznych, otrzymywał również obowiązki związane z rozwojem kompetencji biznesowych. Dbanie o zdrowie to popularny trend, jednak statystyki, dotyczące systematycznego uprawiania amatorskiego sportu, rekreacji, czy wiedzy na temat zdrowego żywienia są bardzo niekorzystne. Tylko ok. 10% społeczeństwa polskiego świadomie się odżywia i uprawia sport.

Z czasem kapitału było coraz więcej. Proszę powiedzieć, jak wyglądało powstanie Państwa butików fitness. Jaka jest charakterystyka Państwa ośrodków?

Co roku nasz rozwój stawał się coraz dynamiczniejszy. Zaczęliśmy inwestować w rozbudowę naszych obiektów All For Body, które cechowała dostępność na miejscu trenerów, dietetyków, fizjoterapeutów i masażystów. Przez jakiś czas próbowaliśmy oferować również usługi psychologów sportu, ale to jednak okazało się nieefektywne. Uruchomiliśmy sklep ze zdrową żywnością i suplementami przy krakowskich błoniach oraz katering dietetyczny. W ciągu sześciu lat otworzyliśmy sześć obiektów w Krakowie, dodatkowo prowadziliśmy ośrodki sportowe w czterech hotelach. Opiekowaliśmy się więc dziesięcioma obiektami holistycznymi, które pomagały dbać o zdrowie. Byliśmy liderem rynku sprzedaży usług indywidualnych w regionie Małopolski. Powołaliśmy też firmę szkoleniową. To była osobna spółka, założona przez jednego z naszych liderów, gdzie wspieraliśmy cały system, by nasz zespół, ponosząc bardzo małe koszty, mógł korzystać z edukacji, dotyczącej holistycznego podejścia do zdrowia, co poprawiało jakość naszych usług.

logo all for body

Dziś wiedza o zdrowym sposobie odżywianiu, stylu życia i nowych sposobach na trening jest ciągle aktualizowana. Jak w tym zakresie wspomaga pracowników i kandydatów do pracy w Państwa firmie a4academy?

Zespoły, które świadczyły u nas usługi, miały bardzo atrakcyjne warunki dołączenia do dowolnych szkoleń. Zaczęliśmy również certyfikować trenerów i specjalistów żywienia z uprawnieniami na Unię Europejską. Cały czas prowadziła nas pasja, związana ze zdrowym stylem życia i chęcią budowania dużej organizacji, która będzie wpływać na edukowanie nie tylko naszych trenerów, lecz także klientów.

Skoro wspomniał Pan o klientach, warto zapytać, jaka grupa korzystała z Państwa nowatorskich usług, w czasie kiedy prawie każdy miał już w swojej pracy zapewnioną kartę benefitową? Jakie efekty przynosiła klientom współpraca z Państwem?

Nasi klienci w porównaniu z tymi, którzy mają zapewniony pakiet z kart takich jak multisport, korzystali z naszych obiektów prawie trzy razy częściej niż inni pracownicy firm. Osiągali lepsze rezultaty i byli zadowoleni. Oczywiście była to grupa, którą było stać na wszystko, co zapewnialiśmy, ponieważ podopieczny inwestował w nasze usługi średnio około 500-600 złotych miesięcznie. Rozumieliśmy jednak, że nasze rozwiązanie nie do końca zrealizuje misję pomocy osobom, które potrzebują indywidualnego wsparcia zdrowotnego, systematyczności, analizy, planów żywieniowych i treningowych, stąd cały czas zastanawialiśmy się, jak dotrzeć do osób mniej zamożnych i pomóc im zadbać o siebie.

Mimo swojego prężnego rozwoju firma w 2018 roku przeszła poważny kryzys, czego odzwierciedleniem są również opinie na Państwa forum w serwisie GoWork.pl. Z czego mogą wynikać negatywne komentarze niektórych użytkowników?

W trakcie restrukturyzacji firmy, która odbyła się 2 lata temu (2017-2018), musieliśmy podjąć bardzo dużo trudnych decyzji, od zamknięcia i sprzedaży kilku klubów, przez rozwiązania umów, po zwolnienia dużej części zespołu krajowego. Sporo krytycznych opinii, dotyczących tamtego kryzysowego momentu firmy, które pojawiały się w Internecie, było zasłużonych. Wiele osób z zespołu zawiodło się na nas i zostało zaskoczonych rozwiązaniem umów. Byliśmy niesamowicie zmotywowani, pędzeni wizją działania na wielką skalę, a okazało się, że szybki wzrost na Polskim gruncie okazał się dla nas zbyt dynamiczny i nie byliśmy na to wystarczająco przygotowani. Dużym wyzwaniem stało się prowadzenie klubów butikowych w 8 miastach Polski po ekspansji w jednym roku. Z firmy, która była liderem w Małopolsce, nagle musieliśmy bardzo szybko nauczyć się budować i prowadzić procesy biznesowe w całym kraju.

Jakie czynniki wpłynęły na kryzys All for Body w 2018 roku?

Zgubiły nas projekty, które nie były powiązane z naszą pasją, czyli współpraca z firmami budowlanymi, negocjowanie nieruchomości, koszty stałe i zmienne, które bardzo szybko urosły. Byliśmy również zaskoczeni większym kosztami marketingu w nowych miastach, które były spowodowane nie tylko działaniem większej konkurencji, kopiowaniem naszego modelu rozwoju, lecz także nieznajomością naszej marki w pozostałych miastach. Prowadzenie klubów butikowych w dobie karty multisport, z którą nie mogliśmy współpracować przez dużo wyższą frekwencję w naszych klubach, okazało się nierentownym przedsięwzięciem, ale cenną lekcją biznesową. Poniosłem razem z pozostałymi założycielami największe konsekwencje. Na szczęście nie wpłynęło to na programy wellness dla firm, ponieważ każdy klub All for Body w kraju był osobną spółką z o.o. Dzięki temu spółka, która prowadzi współpracę z firmami, była chroniona.

Jak poradzili sobie Państwo z kryzysem? Jak All for body chce skorzystać z tych doświadczeń? Jakie działania prowadzą Państwo aktualnie?

Wychodzimy całkowicie z zajmowania się klubami butikowymi. Idziemy dalej z naszą misją dostępności w mądrzejszy sposób. Dzisiaj wiemy, gdzie popełniliśmy błędy, gdzie zabrakło pewnych talentów, albo dyscypliny i możemy to przekuć w kolejne etapy rozwoju. Wszystkie osoby, które były ze współpracy z nami niezadowolone, przepraszam za to, że uczestniczyły w tym najtrudniejszym etapie dla firmy. Mam nadzieję, że mimo wszystko to doświadczenie spowoduje, że dzisiaj będą mogły lepiej radzić sobie na rynku. Zatrudnialiśmy 300 osób, a w tej chwili liczymy ok. 100. Zespół zarządzający przenieśliśmy z Krakowa do Warszawy. Tutaj prowadzimy szereg działań związanych z obsługą firm i wprowadzaniem innowacji w naszych programach Wellness dla firm. Już w przyszłym roku będziemy również działać za granicą z pierwszymi firmami najwyraźniej w regionie CEE oraz Kanadzie. Planujemy również zmianę nazwy domeny i firmy na Wellbeing Polska, zostawiając dla historii nasz znak graficzny z All for Body, który symbolizuje holistyczne podejście i 4 filary. Nasza historia to ważny element w dążeniu do realizacji misji. Myślę, że nasza determinacja i konsekwencja od 11 lat jest najlepszą weryfikacją tego, jak myślimy o naszej pracy zawodowej. To nie tylko biznes, lecz także walka o marzenia, w które kiedyś uwierzyliśmy.

Na czym opiera się idea programów Wellness dla firm?

W programach wellness przede wszystkim bazujemy na zwyczajach ludzkich, które są nam dobrze znane i pracujemy nad tym, by efektywne wpływać na zmiany nieodpowiednich dla zdrowia nawyków, wynikających z napiętego kalendarza, codziennych obowiązków, stania w korkach i braku energii po wyjściu z pracy. Jako społeczeństwo odżywiamy się coraz bardziej przetworzonym jedzeniem, mimo że trendy fitness rosną, dlatego dzisiaj kompleksowe programy wellness w firmach, gdzie usługi są zintegrowane, spójne z metodologią 4 filarów zdrowia, która przyświeca nam od początku, będą wyróżnikiem przedsiębiorstwa na rynku w najbliższych 5-10 lat.

grupa ludzi ćwiczy

Większość firm zapewnia dzisiaj swoim pracownikom benefity, które mogą wykorzystać dla poprawy swojego zdrowia? W czym lepsze jest Corporate Wellness?

Wszyscy mają już pewne karty medyczne, sportowe, wyjścia do kina lub do teatru, ale dobry program wellbeing to ciągle temat, który według nas w Polsce dopiero się zaczyna. Są jednak firmy, które podejmują nasz program z odwagą i pozwalają nam zmieniać edukację na praktykę, monitorować rezultaty zespołów i zdefiniować cele takich programów oraz wskaźniki zdrowia, które powinno się osiągnąć, jeżeli pracuje się umysłowo w pozycji siedzącej. Od dwóch lat skupiamy się wyłącznie na obsłudze firm, budując program Power Meetings.

Jak wygląda realizacja programu Power Meetings?

Power Meetings to sesje na open space, trwające 15 minut, które łączą w sobie zaplanowane elementy ćwiczeń i konkretne zagadnienia edukacyjne w danym tygodniu, a oprócz tego docenianie pracowników, pozytywna energia i chwila relaksu, która znacznie poprawia produktywność na kolejne trzy godziny pracy. Skupiamy się na tym, żeby wraz z prowadzeniem ćwiczeń przy biurkach, specjaliści edukowali pracowników firm w kwestii wdrażania odpowiednich nawyków zdrowotnych, opartych na zdrowiu mentalnym, odżywianiu, aktywności fizycznej i regeneracji. Dzięki ankietom online, z poziomu smartphonów sprawdzamy postępy, mierzymy i raportujemy wyniki zespołów do zarządów. Nasze sesje prowadzą do zmniejszenia bólu kręgosłupa, ale też wzmacniają obszary ciała, które można wytrenować w warunkach biurowych, podczas krótkich, ale systematycznych sesji. W ćwiczenia włączone są elementy relaksacji i mindfullness, przez co chcemy wpłynąć na obniżenie stresu i uczyć stosowania odpowiednich technik poza godzinami pracy. Dzięki regularnym spotkaniom jesteśmy w stanie sprawdzać wyniki naszej pracy i nawigować postępy pracowników. Z doświadczenia wiemy, że pracownicy są w stanie niesamowicie szybko poprawić swoją świadomość zdrowotną a dzięki naszemu systemowi punktowemu zobaczyć postępy, jakich dokonali, co dla firmy skutkuje zwiększeniem produktywności pracownika.

Jak wygląda Państw współpraca z największymi korporacjami, które posiadają oddziały rozsiane po całym kraju? Jak realizują Państwo jedne z założeń polityki employer brandingowej przedsiębiorstw, która jest przeznaczona dla wszystkich pracowników?

Dzięki technologii możemy dotrzeć do wielu osób, które normalnie nie były w centralach firm, dlatego frekwencja na naszych zajęciach jest jeszcze wyższa. Co dwa tygodnie prowadzimy webinaria edukacyjne, które trwają od 30 do 90 minut i sesje na żywo z trenerami, fizjoterapeutami i dietetykami, które są kopią Power Meetings w wersji online na żywo, najczęściej dzięki technologii Zoom, Skype for Business czy Microsoft Teams. Wszystkie wyniki pracowników są mierzone i raportowane do zarządów co miesiąc. Dzięki wizji niektórych firm na długodystansową współpracę z nami można było zbudować naprawdę skuteczny program z realnym celem poprawy zdrowia pracowników danej organizacji. Chcemy, żeby nasze programy przynosiły wymierne rezultaty, ponieważ na ich podstawie możemy później udowodnić zarządom, że złotówka włożona w zdrowie i profilaktykę członków zespołu zwraca się z zyskiem, przekłada się na produktywność, zmniejszenie liczby dni chorobowych, i na to, że utalentowani pracownicy zostają w firmie dłużej, ponieważ brand danej organizacji jest nowoczesny i zapewnia jakość, szczególnie ważną dla młodego pokolenia pracowników.

Skoro wspomnieliśmy o rozwiązaniach dystansowych, trudno nie nawiązać do sytuacji, która dzisiaj dotyka wszystkich. Z powodu choroby koronawirusowej COVID-19 większość firm zdecydowała się na wprowadzenie pracy zdalnej. Jak All for body zareagowało na tę zmianę? Jak dzisiaj realizujecie Państwo założenia, które przedstawiliście swoim kontrahentom.

W okresie pandemii programy, które bazowały na działaniach stacjonarnych, zostały zawieszone, ale coraz więcej firm przechodzi na programy wellbeing w formie online. Mamy w tej kwestii sporą przewagę nad konkurencją, ponieważ już 4 miesiące temu zaczęliśmy inwestować w budowę programów online. Cały czas tworzymy zawartości, które w różnorodny sposób mają angażować jak najwięcej pracowników firm. Metodologia jest spójna z naszą filozofią czterech filarów zdrowia. Jesteśmy w stanie prowadzić pracowników korporacji na odległość w przejrzysty sposób i realizować poszczególne cele. Nasze rozwiązania nazwaliśmy programem wellbeing 2.0., który realizujemy ze wsparciem technologicznym i trafiamy z nim do firm w sposób zgodny z wytycznymi i zasadami działania w sprawach technologii poszczególnych organizacji. W marcu zatrudniliśmy kolejne osoby i planujemy dalszy rozwój naszego najnowszego programu. Realizujemy dzięki temu naszą misję docierania do większej ilości osób, obniżając barierę cenową. Technologia to umożliwia.

Jak wiele firm utrzymało z Państwem swoją współpracę w czasie pandemii?

Otrzymujemy bardzo dobre opinie na temat tego, co do tej pory udało nam się zrealizować z ponad 40 firmami w kraju, wśród których są tacy pracodawcy jak Mars, BNP Paribas, Orange, czy Grupa Żywiec. To m.in. firmy, które nam zaufały i ciągle kontynuujemy naszą współpracę. Co więcej, powstają nowe plany naszego wspólnego rozwoju. Razem z BNP Paribas mamy zamiar wdrożenia najlepszego w Polsce programu wellbeing już w 2020 roku. Każdy pracownik jakiegokolwiek oddziału tego banku będzie miał realną możliwość poprawy swojego stylu życia, mierzenia postępów, skorzystania z usług na żywo i online. Całą organizację i nasz zespół jednoczy wielki cel zbudowania najlepszego programu wellness w Polsce, który pomoże podnieść sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i przyspieszyć rozwój tej dziedziny na naszym rynku.

grupa ludzi z certyfikatem

Wspomniał Pan o zatrudnieniach, dlatego nie mogę nie zapytać, jak można zostać Państwa członkiem zespołu? Jakich ludzi poszukują Państwo do współpracy? Czym powinien charakteryzować się idealny kandydat do pracy w All for Body?

Staramy się stawiać na osoby, które mają osobowość, są ciekawe świata i potrafią szybko się uczyć. Kandydat nie musi skończyć pięcioletnich studiów, żeby podjąć z nami współpracę. Chcemy zachęcać kandydatów do tego, żeby odbyli z nami spotkanie online lub w Warszawie na żywo. Po takim spotkaniu wiemy, jak doszkolić osobę, która przekonała nas do siebie charyzmą, charakterem, energią, prezencją i pewnością siebie. Doświadczenie pokazuje, że takie osoby bardzo szybko sobie radzą i do trzech miesięcy mogą wypełnić grafik klientami indywidualnymi, prowadząc nasz program dla jednej z firm.

Jak więc przebiega proces rekrutacyjny w All for body?

Nasz proces rekrutacyjny składa się z trzech etapów. W pierwszym dokonujemy selekcji zgłoszeń i odpowiadamy na formularze aplikacyjne. W drugim etapie rekruter z naszego biura w Warszawie łączy się poprzez wideokonferencje z kandydatem. Jeżeli aplikant spełnia nasze oczekiwania, zapraszamy go do trzeciego etapu, w którym dostaje zadanie do wykonania w domu, które musi przesłać nam w formie wideo lub wykonać ułożony przez nas test wiedzy. Kiedy pozytywnie rozpatrzymy aplikację, kandydat jako asystent bierze udział w sesjach prowadzonych przez doświadczonego specjalistę w danej firmie. Następnie prowadzi taką sesję ze wsparciem swojego opiekuna i jeśli wszystko wykona zgodnie z naszymi standardami, może rozpocząć współpracę. Miesięcznie zgłasza się do nas ok. 150 kandydatów, a przyjmujemy tylko 4 specjalistów, którzy z sukcesem przechodzą cały proces rekrutacyjny.

Jak All for body szkoli dzisiaj swoich pracowników? Jak wygląda współpraca instruktora wellnes z Państwa firmą

Pracownikom, którzy należą do naszych ekip w danych miastach, co kwartał zapewniamy specjalistyczne szkolenia z dziedziny wellness. Osoba, która spełnia nasze standardy wizerunkowe i jest najlepiej przygotowana merytoryczne, ma pierwszeństwo do podjęcia współpracy przy obsłudze programu w danym mieście.

Na jakich warunkach odbywa się ta współpraca? Czym różni się od pracy w innych organizacjach tego typu?

Specjaliści w branży wellness najczęściej pracują w godzinach porannych i popołudniowych, a praca z klientem indywidualnym, podczas której wielokrotnie dochodzi do zmiany planów, nie daje poczucia bezpieczeństwa i stabilności trenerom-specjalistom. Nasz model współpracy jest atrakcyjny, ponieważ zapewniamy pracę pomiędzy 11.00 a 15.00, czyli w godzinach, w których do tej pory specjaliści nie pracowali. Zapewniamy dziennie najczęściej od 2 do 5 godzin stabilnej pracy przy obsłudze firmy, która swoją strukturę opiera na ustalonych wcześniej grafikach. Taki tryb pracy otwiera możliwość dalszego niezależnego rozwoju, ponieważ osoba, która prowadzi nasz program wellness w danej firmie, może również zapraszać klientów indywidualnych, którzy poznając nasz program, dzięki swojej organizacji, chętnie korzystają z treningów osobistych.

Jak pracownik może rozwijać się dzięki pracy w All for body?

Dzięki pracy u nas specjaliści doświadczają swojego rodzaju miksu wystąpień publicznych z prowadzeniem zajęć wellness. Współpracujemy z globalnymi firmami, a to wymaga od nas i od naszych zespołów dobrej organizacji, dyscypliny i trzymania się pewnych procedur. Uważam, że to bardzo szkoła funkcjonowania specjalistów branży fitness wellness w biznesie, niezależnie czy jest się psychologiem, dietetykiem, trenerem, fizjoterapeutą, masażystą czy instruktorem jakiejś dyscypliny sportowej.

grupa osób w strojach wieczorowych

Podsumowując naszą rozmowę, chcę zapytać jeszcze o kontynuację Państwa idei, od której rozpoczęliśmy naszą rozmowę. Czy po reorganizacji firmy nadal przyświeca Państwu celi promowania czterech filarów zdrowia wśród ogółu społeczeństwa?

Mimo że minęło już 11 lat od startu, nasza motywacja ciągle jest taka sama. Chcemy promować zdrowie na skalę globalną i dzisiaj budując choćby tak ciekawy program, jak z BNP Paribas, jestem przekonany, że małymi krokami udaje nam się to realizować na polskim gruncie. Nawet pracownik najmniejszego oddziału będzie mógł skorzystać z naszego programu. Pamiętamy też, że nasz wielki cel to pomoc ludziom, których nigdy nie było stać na usługi wellness. Indywidualne statystyki są przerażające, tylko 2 procent Polaków stać na regularne korzystanie z tego typu programów. W Europie Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych jest to nieco ponad 4 procent społeczeństwa. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że dzisiaj zdrowie jest dostępne dla ludzi zamożnych, którzy wydają pieniądze na specjalistów. My chcielibyśmy obniżyć ten koszt współpracy dziesięciokrotnie. Dzięki technologii, ale ciągle prowadzonym przez człowieka indywidualnym programom, szacujemy, że będziemy w stanie pomóc 30-40 procentom społeczeństwa.

 

Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać za Państwa kciuki.
Dziękuję serdecznie za rozmowę.

AFB K.C. Sp. z o. o.