Accenture Sp. z o.o.

Adres: Sienna 39, 00-121 Warszawa

NIP: 5260015900 KRS: 0000019271

Rozmowy kwalifikacyjne w Accenture Sp. z o.o.

Praktykant w obszarze IT 2018-04-04 16:47 przez Rozczarowana

Przebieg rekrutacji

Czytając wpis śliwki przypomniała mi się moja rozmowa o te same "praktyki". Dlaczego w cudzysłowie? O tym później. Ogłoszenie znalazłam w internecie. Wymagania na stanowisko praktykanta nie były wygórowane. Podstawowa wiedza z programowania w wybranym języku + podstawy SQL, Linuxa. Wysłałam CV, następnego dnia odezwała się do mnie Pani z HR. Na rozmowie zaznaczyłam, iż interesuje mnie pełnoetatowy wymiar godzin czym bardzo Panią ucieszyłam, gdyż jak usłyszałam praktykanci są po tych 3 miesiącach zazwyczaj zatrudniani. Dodatkowo poinformowałam, iż do końca nie spełniam wymagań, ponieważ z SQL nie miałam zbyt wiele wspólnego, za to programuje w innych językach, które były podane w wymaganiach. Pani powiedziała, że nie mam się czym martwić, bo oni profesjonalistów na praktyki nie szukają. Wysłane zostały mi testy z programowania w C++ i SQL, które miałam rozwiązać w domu w przeciągu 3 dni. Chyba przeszłam je pomyślnie mimo wątpliwej znajomości SQL, bo zostałam zaproszona do drugiego etapu - czyli rozmowy z kierownikiem. Zapytałam Panią z HR na czym polegać będzie ta rozmowa usłyszałam, że nie będzie testu technicznego, tylko pytania o projekty, jak chcę się rozwijać itp. Gdy dotarłam na miejsce pierwszą rzeczą, o której się dowiedziałam było to, że to wcale nie będzie rozmowa o praktyki tylko normalnie o pracę, ponieważ to ogłoszenie było tylko przykrywką. Bardzo nieprofesjonalnie. Wypadałoby również napisać w ogłoszeniu, że "praktyki" będą w COBOLU i jak to jeden z przeprowadzających rozmowę powiedział "Po trzech latach, kiedy będę chciała zmienić pracę będę miała zerowe doświadczenie, bo nigdzie tej wiedzy nie wykorzystam". Dodatkowo okazało się, że czeka mnie test techniczny :-) przeprowadzał go kierownik i programista z jego zespołu. Kierownik średnio był mną zainteresowany, mało się odzywał - jednak muszę stwierdzić, że był sympatyczny, za to drugi Pan trochę mniej. Test ponad godzinny oczywiście z SQL, nie dana mi była chwila zastanowienia, pisałam a Pan komentował na bieżąco to co próbowałam stworzyć jawnie śmiejąc się pod nosem. Na koniec dane mi było napisać coś w języku który umiem. Na tym koniec. Po 2 tygodniach odezwała się Pani z HR, iż mimo pozytywnego feedbacku nie mogą zaoferować mi praktyk ponieważ mam za małe doświadczenie, jednak proponuje mi udział w kursie Javy od podstaw. Podziękowałam, gdyż nie chciałam mieć nic wspólnego więcej z tą firmą. No cóż z tym samym małym doświadczeniem dostałam się właśnie na juniora do innej firmy więc cieszę się, że praktyk nie dostałam. Niesmak jednak pozostał.

Pytania

HR: W jakich technologiach chciałabym pracować? Opowiedzieć o poprzedniej pracy? Ile godzin tygodniowo chciałabym pracować? Czy chciałabym wyjeżdżać? Z kierownikiem: test z SQL, wybranego języka, przetłumaczenie fragmentu dokumentacji z angielskiego na polski

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Nie dostałem pracy

Praktykant w obszarze IT 2018-04-04 16:47 przez Rozczarowana

Przebieg rekrutacji

Czytając wpis śliwki przypomniała mi się moja rozmowa o te same "praktyki". Dlaczego w cudzysłowie? O tym później. Ogłoszenie znalazłam w internecie. Wymagania na stanowisko praktykanta nie były wygórowane. Podstawowa wiedza z programowania w wybranym języku + podstawy SQL, Linuxa. Wysłałam CV, następnego dnia odezwała się do mnie Pani z HR. Na rozmowie zaznaczyłam, iż interesuje mnie pełnoetatowy wymiar godzin czym bardzo Panią ucieszyłam, gdyż jak usłyszałam praktykanci są po tych 3 miesiącach zazwyczaj zatrudniani. Dodatkowo poinformowałam, iż do końca nie spełniam wymagań, ponieważ z SQL nie miałam zbyt wiele wspólnego, za to programuje w innych językach, które były podane w wymaganiach. Pani powiedziała, że nie mam się czym martwić, bo oni profesjonalistów na praktyki nie szukają. Wysłane zostały mi testy z programowania w C++ i SQL, które miałam rozwiązać w domu w przeciągu 3 dni. Chyba przeszłam je pomyślnie mimo wątpliwej znajomości SQL, bo zostałam zaproszona do drugiego etapu - czyli rozmowy z kierownikiem. Zapytałam Panią z HR na czym polegać będzie ta rozmowa usłyszałam, że nie będzie testu technicznego, tylko pytania o projekty, jak chcę się rozwijać itp. Gdy dotarłam na miejsce pierwszą rzeczą, o której się dowiedziałam było to, że to wcale nie będzie rozmowa o praktyki tylko normalnie o pracę, ponieważ to ogłoszenie było tylko przykrywką. Bardzo nieprofesjonalnie. Wypadałoby również napisać w ogłoszeniu, że "praktyki" będą w COBOLU i jak to jeden z przeprowadzających rozmowę powiedział "Po trzech latach, kiedy będę chciała zmienić pracę będę miała zerowe doświadczenie, bo nigdzie tej wiedzy nie wykorzystam". Dodatkowo okazało się, że czeka mnie test techniczny :-) przeprowadzał go kierownik i programista z jego zespołu. Kierownik średnio był mną zainteresowany, mało się odzywał - jednak muszę stwierdzić, że był sympatyczny, za to drugi Pan trochę mniej. Test ponad godzinny oczywiście z SQL, nie dana mi była chwila zastanowienia, pisałam a Pan komentował na bieżąco to co próbowałam stworzyć jawnie śmiejąc się pod nosem. Na koniec dane mi było napisać coś w języku który umiem. Na tym koniec. Po 2 tygodniach odezwała się Pani z HR, iż mimo pozytywnego feedbacku nie mogą zaoferować mi praktyk ponieważ mam za małe doświadczenie, jednak proponuje mi udział w kursie Javy od podstaw. Podziękowałam, gdyż nie chciałam mieć nic wspólnego więcej z tą firmą. No cóż z tym samym małym doświadczeniem dostałam się właśnie na juniora do innej firmy więc cieszę się, że praktyk nie dostałam. Niesmak jednak pozostał.

Pytania

HR: W jakich technologiach chciałabym pracować? Opowiedzieć o poprzedniej pracy? Ile godzin tygodniowo chciałabym pracować? Czy chciałabym wyjeżdżać? Z kierownikiem: test z SQL, wybranego języka, przetłumaczenie fragmentu dokumentacji z angielskiego na polski

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Nie dostałem pracy

Praktykant w obszarze IT 2018-04-04 16:47 przez Rozczarowana

Przebieg rekrutacji

Czytając wpis śliwki przypomniała mi się moja rozmowa o te same "praktyki". Dlaczego w cudzysłowie? O tym później. Ogłoszenie znalazłam w internecie. Wymagania na stanowisko praktykanta nie były wygórowane. Podstawowa wiedza z programowania w wybranym języku + podstawy SQL, Linuxa. Wysłałam CV, następnego dnia odezwała się do mnie Pani z HR. Na rozmowie zaznaczyłam, iż interesuje mnie pełnoetatowy wymiar godzin czym bardzo Panią ucieszyłam, gdyż jak usłyszałam praktykanci są po tych 3 miesiącach zazwyczaj zatrudniani. Dodatkowo poinformowałam, iż do końca nie spełniam wymagań, ponieważ z SQL nie miałam zbyt wiele wspólnego, za to programuje w innych językach, które były podane w wymaganiach. Pani powiedziała, że nie mam się czym martwić, bo oni profesjonalistów na praktyki nie szukają. Wysłane zostały mi testy z programowania w C++ i SQL, które miałam rozwiązać w domu w przeciągu 3 dni. Chyba przeszłam je pomyślnie mimo wątpliwej znajomości SQL, bo zostałam zaproszona do drugiego etapu - czyli rozmowy z kierownikiem. Zapytałam Panią z HR na czym polegać będzie ta rozmowa usłyszałam, że nie będzie testu technicznego, tylko pytania o projekty, jak chcę się rozwijać itp. Gdy dotarłam na miejsce pierwszą rzeczą, o której się dowiedziałam było to, że to wcale nie będzie rozmowa o praktyki tylko normalnie o pracę, ponieważ to ogłoszenie było tylko przykrywką. Bardzo nieprofesjonalnie. Wypadałoby również napisać w ogłoszeniu, że "praktyki" będą w COBOLU i jak to jeden z przeprowadzających rozmowę powiedział "Po trzech latach, kiedy będę chciała zmienić pracę będę miała zerowe doświadczenie, bo nigdzie tej wiedzy nie wykorzystam". Dodatkowo okazało się, że czeka mnie test techniczny :-) przeprowadzał go kierownik i programista z jego zespołu. Kierownik średnio był mną zainteresowany, mało się odzywał - jednak muszę stwierdzić, że był sympatyczny, za to drugi Pan trochę mniej. Test ponad godzinny oczywiście z SQL, nie dana mi była chwila zastanowienia, pisałam a Pan komentował na bieżąco to co próbowałam stworzyć jawnie śmiejąc się pod nosem. Na koniec dane mi było napisać coś w języku który umiem. Na tym koniec. Po 2 tygodniach odezwała się Pani z HR, iż mimo pozytywnego feedbacku nie mogą zaoferować mi praktyk ponieważ mam za małe doświadczenie, jednak proponuje mi udział w kursie Javy od podstaw. Podziękowałam, gdyż nie chciałam mieć nic wspólnego więcej z tą firmą. No cóż z tym samym małym doświadczeniem dostałam się właśnie na juniora do innej firmy więc cieszę się, że praktyk nie dostałam. Niesmak jednak pozostał.

Pytania

HR: W jakich technologiach chciałabym pracować? Opowiedzieć o poprzedniej pracy? Ile godzin tygodniowo chciałabym pracować? Czy chciałabym wyjeżdżać? Z kierownikiem: test z SQL, wybranego języka, przetłumaczenie fragmentu dokumentacji z angielskiego na polski

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Nie dostałem pracy

Junior Data Reviewer 2018-02-24 23:20 przez blabla

Przebieg rekrutacji

1. Wstępna rozmowa telefoniczna (fragment w j. ang.) 2. Wypełnienie testu on-line z j. ang. (w założeniu mający sprawdzić znajomość języka ze sfery biznesowej) 3. Rozmowa w biurze z trzema rekruterami. Pani z którą byłam oficjalnie umówiona rozpoczęła rozmowę spóźniona dobre kilkanaście minut. Drugi pani przyszła również spóźniona, mniej więcej 15-20 minut po rozpoczęciu spotkania. Kolejny rekrutar wstąpił spóźniony dobre pół godziny i najwyraźniej nie przyszło mu do głowy, żeby się chociaż przedstawić...

Pytania

O wszystko i o nic - począwszy od popularnych banałów, po pytania, które w zasadzie nic nie wnosiły i chyba tylko miały zająć czas. Rozmowa trwała dość długo, chociaż myślę, że nawet połowa czasu, który został mi zajęty, mogłaby w zupełności wystarczyć. W trakcie rozmowy dało się wyczuć, że (przynajmniej do pracy na projekcie 'data review') szukają osób niedoświadczonych, którzy zgodzą się w jakąkolwiek pracę 'w korpo', byle mieć doświadcznie. Charakter obowiązków był niejasny od początku, a w czasie rozmowy okazało się, że jest to praca polegająca na kontakcie z treściami potencjalnie wulgarnymi itp. (przegląd treści zawartych w Internecie) Jeśli chodzi o pracę na stanowisku, na którym wymagana jest biegła znajomość dwóch języków obcych, to naprawdę warto poszukać czegoś innego...

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Dostałem pracę, ale nie przyjąłem

Praktykant w obszarze IT 2017-12-18 13:44 przez śliwka

Przebieg rekrutacji

Zachęcona dobrymi opiniami znajomych o firmie, aplikowałam na stanowisko praktykanta w obszarze IT. Kilka godzin po wysłaniu CV dzwoniła już do mnie pani z HR z pytaniem czy nadal jestem zainteresowana, ile godzin byłabym w stanie pracować (na praktykach 30h/tyg to minimum, więc odpowiedziałam, że 30 dałbym rade), i jakie są moje oczekiwania finansowe. Na koniec zapytała jeszcze, w jakim języku programowania chciałabym pracować, odpowiedziałam, że w javie. Następnie Pani poinformowała mnie, że przesyła moją aplikacje menagerom i kiedy znajdzie odpowiedni dla mnie projekt da mi znać i umówi na rozmowę z menagerem projektu, dwukrotnie pokreśliła, że zwykle zajmuje to maksymalnie tydzień. Telefon milczał przez prawię dwa miesiące, co w moim odczuciu jest kpiną. Po tym czasie ta sama Pani zadzwoniła o mnie i zapytała czy nadal byłabym zainteresowana, bo jest dla mnie projekt. Kilka dni później byłam na rozmowie z menagerem projektu, oprócz którego był jeszcze jeden pracownik, nie mam pojęcia na jakim stanowisku, ani jako kto był on podczas mojej rozmowy, jedyne czym się zajmował to graniem an telefonie, w czasie gdy ja odpowiadałam na pytania jego kolegi. Słaba sytuacja. Kolejna sprawa, która rzucała się w oczy, to fakt, że ewidentnie żaden z Panów przed rozmową nie spojrzał nawet na moje CV, menager czytał je na bieżąco, a ten drugi Pan nawet nie zerknął na swój egzemplarz. Później dostałam do rozwiązania test, którym były zadania otwarte ;). Dostałam na niego chwilę czasu, i od razu menager zaczął je sprawdzać i na głos komentować, przy czym był średnio miły. Oliwy do ognia dolało to, co powiedział na koniec. Praktyki miałam robić w KOBOLU (serio?) z wrażenia, aż musiałam dopytać bo myślałam, że się przesłyszałam. Godziny pracy: od 8 do 20 lub od 11:30 do 23:30, więc nazywanie tego praktykami z elastycznymi godzinami pracy, które można pogodzić ze studiami to mało powiedziane, że przesada. Od Pani z HR menager miał informację, że rzekomo mogę pracować na cały etat. Generalnie po całym procesie rekrutacyjnym niesmak pozostał do dziś. Tydzień później dostałam informację, że dostałam tę pracę, 20zł/brutto za godzinę. Nie przyjęłam propozycji, nie chciałam z kimś takim pracować, nie w takich godzinach i nie w KOBOLU

Pytania

CZ 1. Dlaczego wybrałaś takie studia? Opowiedz coś o sobie? Na czym polegał Twój projekt w kole naukowym? CZ 2. TEST 1) Pan Marek ma czworo dzieci, ktoś zjadła cukierki. To nie ja - powiedziała Kasia - To jedna z dziewczynek! - dodał Tomek - Wcale nie, Tomek go zjadł! - zawołał Marek - Nie, Marek nie mówi prawdy - stwierdziła Ola. Tata wie jednak, że trójka dzieci zawsze mówi prawdę, a jedno w takich sytuacjach zawsze kłamie. Kto zjadł cukierki? 2) Zapisać liczbę 256 w systemie binarnym i heksadecymalnym. 3) Wycinek kodu z pętlą for, podać jaki jest wynik działania tej pętli. 4) SQL - wycinek tabeli, zapisać kilka selectów. 5) co to jest operacja, indeks, procesor, wątek itdp

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Dostałem pracę, ale nie przyjąłem

Dodaj raport z rozmowy kwalifikacyjnej

- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
- (To pole jest wymagane)
Accenture Sp. z o.o.