DPK Lombard
przez Artur, 2015-03-05 10:09:38
Bardzo fajnie mi się pracowało w DPK Lombard, super ludzie, pomocni, szef troche krzyczy, ale najczesciej tylko w zartach, pieniadze ok jak na Elblag, ogolnie wielki poozytyw.

Apteka Dyżurna
przez 1246790, 2016-08-14 12:43:46
Wszystko super ,duże zarobki w porownianiu do innych aptek w Elblagu .

Adar Sp. z o.o.
przez monna, 2015-07-23 14:32:13
W adarze jest świetna atmosfera. Uwiebiam przychodzić do pracy :) Pracują tu głównie młode osoby, gra fajna muzyka i jest luźna atmosfera. Z zarządem nie miałam większego kontaktu, ale szefowie którzy są na miejscu są bardzo ok, można z nimi pogadać jak ze znajomym. Najbardziej podoba mi się podejście ludzi do siebie, gdzie szczerze moję powiedzieć, że wszyscy są pozytywnie nastawieni i to wpływa na innych. Ciężko się dostać, rekrutacja trwa cały czas i co chwilę ktoś dołącza. Dziennie jest nawet parenaście rozmów rekrutacyjnych.
Może moje nastawienie jest zbyt pozytywne, bo wcześniej pracowałam w mniej przyjaznym miejscu. Tak jak mówie moim znajomym, jestem dumna tego, że pracuję z tymi ludźmi w takiej atmosferze. =)

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Piotr Such - APR System"
Czym zajmuje się Państwa firma? APR System tworzy systemy dla uczelni wyższych oraz programy do zarządzania projektami w przedsiębiorstwach. Realizujemy projekty informatyczne począwszy od analizy biznesowej przez programowanie, aż do wdrożenia i obsługi wsparcia.
Tworzą Państwo rozwiązania dla potrzeb uczelni wyższych. Jak duża jest konkurencja w tej branży? Nie jest to rynek bardzo dynamicznie rozwijający się, ale zachodzą w nim znaczące zmiany. W sektorze uczelni prywatnych jesteśmy liderem na rynku. Jeżeli chodzi o uczelnie państwowe tu mamy jeszcze pole do popisu, ale nasza konkurencja również nie daje za wygraną.
Jak wyglądała ta branża na początku istnienia APR System? To chyba technologiczna przepaść? Zaczynaliśmy w innym składzie i w innej technologii. W ciągu dwudziestu lat działalności przez nasze szeregi przeszła spora grupa specjalistów. Każdy z nich dzieląc się swoim doświadczeniem zostawił swój ślad na naszym oprogramowaniu. Technologia również się zmieniła, ale staramy się iść z nią ramię w ramię.
Ile uczelni korzysta z Państwa rozwiązań? Współpracę z którą z nich wspominają Państwo najlepiej? Aktualnie z naszego oprogramowania korzysta ponad 60 uczelni. Pomimo tego, że każda kształci, to specyfika ich pracy znacznie się różni. Nie mamy ulubionej uczelni - każdego klienta staramy się traktować jak właśnie tego ulubionego. Specyfika wieloletnich, czasami i kilkunastoletnich kontaktów pozwoliła nam na stworzenie przyjacielskich relacji z uczelniami, co też powoduje, że staramy się naszą pracę wykonać jak najlepiej. ...
"Wywiad z Dariusz Rutczyński - WILLSON & BROWN - WB Sp. z o.o. Sp. k."
Firma Willson & Brown jest aktywna od dawna. W jaki sposób budowaliście swoją pozycję rynkową? Istniejemy od 1995 roku. Od początku konsekwentnie inwestowaliśmy w ludzi oraz rozwijaliśmy nasze możliwości technologiczne i produkcyjne. Jakość, innowacyjność oraz doskonały design produktów szybko stały się naszym znakiem rozpoznawczym. Rozszerzaliśmy działalność na kolejne branże, wzbogacając ofertę, a jednocześnie stawiając na coraz głębszą specjalizację.
Jesteście Państwo liderem branży w tej części Europy. Na czym polega Państwa przewaga? Szeroki wachlarz technologii, skupionych pod jednym dachem, i ekspercka wiedza – to kluczowe elementy, które budują naszą przewagę. Mamy pełną kontrolę nad procesem produkcji, a co za tym idzie – również nasi Klienci. Dzięki temu mają poczucie bezpieczeństwa i pewność, że ich zamówienia zostaną ukończone zgodnie z najwyższymi standardami, jakości i dostarczone o czasie. Jest to najistotniejsze, bowiem nasze produkty odgrywają bardzo znaczącą rolę w kampaniach sprzedażowych.
Jak ważna dla firmy jest strategia? Ważna, bo wyznacza horyzont, pozwala ogarnąć rozwój firmy w sposób systemowy, przejrzysty. Co więcej, powinna być skoordynowana z produktem i pomysłem na jego sprzedaż. A to jest chyba najtrudniejsze, ale dzięki konsekwencji i zaangażowaniu to nam się udaje. ...
"Wywiad z Aleksander Styszko - Geo-Eko"
Geo-Eko startowało w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Jak wyglądała recepta na rozruch i zdobycie pierwszych zamówień? Kiedy Prezes skończył studia w 1996 roku, w przemyśle zaczynał się "boom" na wyciągi stanowiskowe - do odciągania pyłów, dymów, gazów, cząstek stałych. Dzięki kolegom, nawiązał kontakt z firmą Nederman, światowym liderem w dziedzinie filtracji powietrza. To pozwoliło mu zostać finalnie ich przedstawicielem. Pierwsze zlecenia na montaż indywidualnego wyciągu spalin samochodowych dostał w salonie Renault w Zahutyniu. Wkrótce po realizacji zamówienia pojawiły się oferty od kolejnych salonów.
Pierwsza udana realizacja pomogła zdobyć kolejne? Tak było. W 2000 roku, po zdobyciu uprawnień do kierowania robotami budowlanymi o specjalności instalacyjnej, skoncentrował się na własnej działalności gospodarczej. Wystartował z kwotą 1000 złotych pożyczonych od siostry. Oprócz działalności handlowej i usługowej, ruszył z produkcją kanałów i elementów niezbędnych do budowy instalacji. Zakład z warsztatem ulokował w inkubatorze przedsiębiorczości w Olchowcach. Pierwszym dużym zleceniem była instalacja wyciągów w jednostce Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu. W 2003 roku ruszyło biuro w stolicy województwa. Prezes kupił dziesięcioarową działkę z budynkiem o powierzchni 800m2. Biuro działa do dziś, oferując produkty branżowe, usługi projektowe i montażowe, w szczególności dla firm związanych z branżą lotniczą. Główna siedziba Geo-Eko znajduje się w Sanoku przy ulicy Okulickiego 55. ...