Brak ofert pracy spełniających podane kryteria.
Media Markt
przez ja, 2014-09-12 14:29:18
Pracowałam w Media jako promotor marki, ogólnie rzecz biorąc chce powiedzieć tak, że cudów nie ma ale ludzie natomiast spoko. Jedna z ok prac które miałam. Wiadomo zawsze są dziwne rzeczy w firmach ale do przeżycia. Stanie po 12h masakra, ale jak się robi wszystko ok i nie myśli się o pracy to można pracować. Wiadomo że kierownictwo zależy od działu, ale jest tam też dużo stałych pracowników. Podczas 12 h pracy ma się ok 45 min przerwy więc spokojnie można złapać oddech. Atmosfera zależy od działu, wiadomo sprzedaż sprzedaż i sprzedaż wyniki itp.
Powiem Wam tak przynajmniej jak rozmawiam z klientem mogę dopasować się do niego.Są standardy, ale jeśli klient przesadza za bardzo kierownik zawsze stanie w obronie pracownika.

Kr3
przez asia, 2015-04-08 10:22:42
Promotorki mają najlepsza prace, bo nie musza byc cała noc, tylko po kilka godzin, wiec mozna sobie prace spoko pogodzic ze szkoła a jak ktos ma gadane to moze sporo zarobic.

Hansgrohe
przez Wronka, 2017-02-05 10:29:28
Pracowałam jako promotorka firmy. Świetna atmosfera, bardzo dobre pieniadze. Wszystko szczerze i prawdziwie! Polecam

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Michał Szrajber - Wadwicz Sp. z o.o."
Wadwicz to najstarsza Agencja zatrudnienia w Polsce. Jak wyglądały początki firmy? Na początku lat 90-tych zebrała się grupa studentów, którzy wspólnie studiowali na Politechnice Warszawskiej i innych polskich uczelniach. Był to moment, kiedy wraz z kiełkującą demokracją rodziła się polska gospodarka wolnorynkowa. Ten stan rzeczy nie mógł pozostać bez odpowiedzi młodych, ambitnych ludzi, którzy wraz ze zmianą otoczenia chcieli swoim umysłem chłonąć to co nowoczesne - to co europejskie. Jako że, wówczas w Polsce powszechnego Internetu nie było nawet w planach, stworzone zostało wydanie Biuletynu Europejskiego, który docelowo miał docierać do czytelników w całej Polsce. Powstała więc potrzeba zorganizowania dystrybucji. Na tę potrzebę zareagował Jarosław Adamkiewicz, twórca i (od samego początku istnienia) prezes firmy, która ówcześnie przyjęła nazwę ŻAK Sp z o.o. Dziś być może zabrzmi to archaicznie, ale na początku lat 90-tych już sama nazwa wskazywała na pełen profesjonalizm. Był to czas, kiedy zwykłe firmy pojawiały się jak grzyby po deszczu. Poważnych spółek prawa handlowego - zdecydowanie mniej. W tamtym czasie, gdy ktoś młody powoływał do życia spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, oznaczało to, że wie, co robi i jest zdeterminowany do tego, by uparcie dążyć do celu. Tak było i w naszym przypadku. ...
"Wywiad z Katarzyna Kowalik - MAKRO Cash & Carry Polska"
W jaki sposób firma Makro Cash and Carry jest obecna w naszym kraju? W Polsce posiadamy czterdzieści jeden lokalizacji, gdzie zatrudniamy łącznie sześć tysięcy pracowników. Makro to nie tylko hale, ale również sklep internetowy, dostawy bezpośrednie do klientów, szkolenia czy sklepy franczyzowe ODIDO. Ostatnie z wymienionych są dla nas szczególnym powodem do dumy. Pod marką ODIDO działa obecnie około 2000 sklepów całym kraju.
W jaki sposób budują Państwo swój Employer Branding? Uczestniczymy w targach pracy, organizujemy dzień otwarty MAKRO Day dla studentów. Jesteśmy współorganizatorem wielu badań rynkowych, ostatnio opublikowaliśmy raport "Polska na talerzu", czyli - co, gdzie i jak jemy w Polsce. Do tego organizujemy Koronę Smakosza w kilku największych miastach w Polsce.
Co to takiego? Jest to konkurs na najlepszą restaurację.
Podejrzewam, że jesteście pracodawcą aktywnym na rynku pracy. Rzeczywiście. W ciągu roku przeprowadzamy kilkaset rekrutacji.
Jaki był przełomowy moment w życiu firmy? Nastąpił w chwili przekształcania formuły działania naszego biznesu z firmy typowej dla cash and carry na biznes multikanałowy.  Obecnie MAKRO to nie tylko hale, ale również sklep internetowy, dostawy bezpośrednie do klientów, szkolenia czy sklepy franczyzowe ODIDO. Ten moment zmienił naszą rzeczywistość, sposób działania i podejście do nowoczesnego handlu. ...
"Wywiad z Anna Kowalska - Deante"
Deante to jeden z polskich liderów wyposażenia kuchni i łazienek. Co wpłynęło na tę pozycję? Firma została założona w 1990 roku, a więc w okresie bardzo sprzyjającej koniunktury, która zainicjowała powstanie wielu firm z branży budowlanej i wyposażenia wnętrz. My również wykorzystaliśmy ten czas, a następnie zainwestowaliśmy w rozwój w kolejnych latach. Początkowo zajmowaliśmy się dystrybucją wyposażenia przeznaczonego do łazienek i kuchni, jednakże obecnie skupiamy się na własnej produkcji. Od 2010 r. w grupie Deante funkcjonuje fabryka baterii, a od 2011 r. fabryka zlewozmywaków, zlokalizowana w Tomaszowie Mazowieckim, na terenie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Jak ćwierć wieku temu wyglądała ta branża i co się zmieniło? 25 lat temu popyt na produkty wyposażenia wnętrz był bardzo duży, a asortyment mniej zróżnicowany i nie tak dostępny, jak dziś. Obecnie konkurencja prześciga się w propozycjach estetycznych i funkcjonalnych. Producenci i dystrybutorzy muszą rywalizować zarówno na rynku tradycyjnym, jak i w sieciach marketów budowlanych oraz sklepach internetowych. ...