Sprawdź co piszą o Twoim pracodawcy - dodaj swoją opinię! więcej >>
Brak ofert pracy spełniających podane kryteria.
Spomasz Żary
przez ..., 2015-11-04 23:49:17
Polecam każdemu nawet tym bez doświadczenia wykształca zadbają uszanuja, nawet twoja rodzinę . szczeze polecam
Pracownik produkcji na nie wysokim szczeblu a znajomość z firmą od lat.

PW KRYSTIAN SP Z O O
przez globi, 2016-02-11 20:30:31
Pracuję tam od kilku lat. Pracodawca dobry, uczciwy - nie ma mu co zarzucić. Odzież na wysokim poziomie - jako pracownik produkcji mogę to potwierdzić z czystym sumieniem.

marbo
przez lab, 2016-10-27 11:32:14
Praca ok, bez stresu, wynagrodzenie ciut wyższe niż oferowali mi w innych firmach w starachowicach na tym samym stanowisku(pracownik produkcji)

Sprawdź opinie przed rozmowa o pracy - 2,8 mln opinii o firmach więcej >>

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Katarzyna Kern - OTCF"
Przez 15 lat Państwa marka ekspresowo pokonała drogę od dystrybutora sprzętu sportowego do liczącego się na polskim rynku producenta, z ambicjami międzynarodowymi. Co wpłynęło na tak szybki rozwój firmy? Biznes i sport działają na podstawie podobnych mechanizmów. W początkowej fazie prowadzenia firmy naszemu założycielowi, Igorowi Klai, bardzo pomogło zrozumienie tych zależności. Determinacja i wytrwałość są decydujące, zwłaszcza w trudnych momentach, bo tak jak w sporcie, sukces naszej firmy okupiony był długimi przygotowaniami i niejedną porażką.
Obecnie produkty 4F można znaleźć w ponad 160 sklepach własnych, a także w ponad 500 profesjonalnych sklepach sportowych. Czy kluczem do sukcesu firmy jest sieć sprzedaży? Najważniejsze to podążać za rynkiem. W tej branży jest bardzo dużo czynników wpływających na wyniki: sezonowość, moda, jakość, zarządzanie zapasami. Żeby utrzymać się na rynku, trzeba zaspokoić cztery sezony. Mamy ofertę dla sportowców wyczynowych, pasjonatów sportu, uprawiających sport nieregularnie i dla tych, którzy po prostu chcą mieć sportowe ubrania w szafie. Trzeba mieć dobry jakościowo i atrakcyjny wizualnie produkt, ale do jego stworzenia potrzebny jest sztab wykwalifikowanych osób – projektantów, technologów, sprzedawców. W firmie oddzieliliśmy działy odzieży męskiej i damskiej, mamy także osoby wyspecjalizowane w tworzeniu konkretnych elementów garderoby, np. butów. Na co dzień poszczególne zespoły przygotowują kolekcję detaliczną, przeznaczoną do sklepowego obiegu, jak i stroje dla kadry olimpijskiej. Z myślą o nich w 2015 roku powstał projekt 4F Creative Team, umożliwiający realizację autorskich pomysłów projektantów. Zadaniem konkursowym było stworzenie kolekcji „Odzież sportowa przyszłości”. Z kilkunastu otrzymanych projektów, jury wybrało 2 prace. Nagrodą dla młodych projektantów było uszycie autorskich kolekcji wraz z realizacją profesjonalnych sesji zdjęciowych na koszt firmy. Projekty zostały także zaprezentowane szerszej publiczności w Warszawie, podczas organizowanego w grudniu Press Day marki 4F. Poprzez takie działania staramy się stymulować kreatywność naszych pracowników i uwzględniać ich indywidualny charakter artystyczny. Największym sukcesem jest dobieranie właściwych ludzi. Tylko osoby o szczególnych predyspozycjach są w stanie realizować cele firmy. Poskładanie zespołu z indywidualistów jest wyzwaniem. Nam się udało i to dlatego marka 4F jest dziś tam gdzie jest. Spółka OTCF rozwija się niesamowicie pod kątem zatrudnienia. W ubiegłym roku zwiększyliśmy liczbę pracowników o około 20%, obecnie mamy otwartych około 40 rekrutacji. Wierzymy w zasadę, że dojrzali menadżerowie otaczają się profesjonalistami w swoich obszarach i działają na zasadzie zaufania do nich. ...
"Wywiad z Agnieszka Gałązkiewicz - Alfa Elektro"
Są Państwo liderem wśród dystrybutorów wyposażenia elektrycznego dla firm. Jaka jest recepta na sukces? To trudna, wymagająca branża. Pozycję lidera firma osiągnęła i utrzymuje dzięki ciężkiej pracy, zaangażowaniu i kompetencji swoich pracowników. Doceniamy ich wysiłki oferując w zamian stabilne i uczciwe warunki zatrudnienia. Wielu pracowników jest związanych z firmą kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. To przekłada się na ogromną znajomość branży, rynku i klientów, którzy mogą liczyć na fachowe doradztwo i profesjonalną obsługę. Dzięki temu cieszymy się zaufaniem nie tylko naszych klientów, ale także i dostawców, których grono stale poszerzamy wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku. Jednym słowem – o sukcesie naszej firmy przesądza wiedza i doświadczenie naszych pracowników.
Państwa oferta to nie tylko hurtownie elektryczne i dystrybucja. Mogłaby Pani przybliżyć pozostałe Państwa usługi? Działalność firmy opiera się wyłącznie na sprzedaży rozwiązań i produktów elektrotechnicznych. Stale jednak rozwijamy naszą ofertę, by klienci znaleźli u nas najbardziej kompleksową obsługę. Zatem ofertujemy możliwości zakupu metodami tradycyjnymi (np. telefonicznie lub osobiście w wybranym punkcie handlowym), on-line (poprzez dedykowany system e-commerce, punch out), utworzenie magazynu konsygnacyjnego na terenie zakładu klienta itp. Dodatkowo klient może liczyć na szybką dostawę, pod dowolnie wskazane miejsce – dzięki rozległej sieci punktów handlowych klienci prowadzący inwestycje w różnych miastach Polski mają zapewniony ten sam poziom obsługi i dostępności towaru. Zapewniamy także naszym klientom fachowe doradztwo – mamy wyspecjalizowanych pracowników w zakresie przemysłu (potrafimy dobrać i zaproponować rozwiązania) oraz oświetlenia (nasi pracownicy przygotują projekt oświetleniowy oszczędzając czas i pieniądze naszych klientów). Dodatkowo dysponujemy narzędziami do wykonywania iluminacji architektury, podkreślając za pomocą światła piękno obiektów współczesnych i zabytkowych. ...
"Wywiad z Anita Pelak - fundacja manus"
Działacie od ponad dwudziestu lat. Kto tworzył Fundację? Fundacja Manus została założona w 1995 roku z inicjatywy Politechniki Wrocławskiej i Samorządu Studenckiego. Miała za zadanie wspierać działalność Samorządu, który przez brak osobowości prawnej nie mógł prowadzić działalności gospodarczej i zdany był wyłącznie na fundusze ofiarowane przez władze uczelni. Pod aktem notarialnym, powołującym do życia Fundację Manus podpisał się ówczesny rektor Politechniki Wrocławskiej, prof. Andrzej Wiszniewski oraz pięcioro studentów z Samorządu Studenckiego - Piotr Grobelny, Michał Ilnicki, Olga Ilnicka, Michał Małuszek i Tadeusz Pastuszak. Pierwszą przewodniczącą Rady Fundacji została prof. Monika Hardygóra. Fundatorem była Politechnika Wrocławska, która ofiarowała 1000 zł do funduszu założycielskiego oraz wspomniani członkowie Samorządu, z których każdy złożył się po 200 zł.
Prowadzicie przede wszystkim działalność statutową, której celem jest m.in. poprawa jakości zaplecza socjalno-bytowego studentów Politechniki Wrocławskiej. Co jeszcze należy do Waszych zadań? To także dbanie o karierę i rozwój studentów oraz wspieranie działalności naukowej i kultury studenckiej. Nasza misja brzmi: "Działamy na rzecz najwyższej jakości studiowania oraz zapewnienia najlepszego przygotowania życiowego naszych absolwentów poprzez pomoc studentom, wszechstronny rozwój i inspirowanie środowiska akademickiego". Prowadzimy także działalność gospodarczą w postaci hostelu wakacyjnego Orange Hostels czy sklepu internetowego Polibudka.pl. Nasze kluczowe projekty to m.in. Akademickie Targi Pracy, pomagające studentom znaleźć pracę, staże i praktyki oraz Dni Aktywności Studenckiej promujące koła naukowe, organizacje i agendy kultury z Politechniki Wrocławskiej. Zajmujemy się również bankiem stancji Instancje.pl, Inkubatorem Przedsiębiorczości, Klubem Dziecięcym mSzkrab. Ten ostatni przeznaczony jest głównie dla dzieci studentów, absolwentów i pracowników Politechniki. ...