eljako-al
przez gutek, 2014-09-14 15:34:58
Odpowiedź na: [TED - 2014-07-30 16:58:07]:
Pracuje w firmie eljako od dwóch lat 6 miesiecy na umowe o dzieło 1,5 roku umowa o prace.Warunki i zarobki bardzo dobre Od pracownikow wymaga sie zaangazowania i dobrych umiejetnosci technicznych Szef wymagajacy ale ostatniego czuć w portfelu dlaczego.Praca Ciekawa chociaz poczatki sa trudne Firma ma ugruntowana pozycje na rynku Ogolnie polecam i powodzenia w rekrutacji.

PAT&PAT MARIANNA CYBULSKA
przez Pracownik, 2015-09-15 13:19:40
Polecam prace w tej firmie, pracuje tam od lat, pracuje uczciwie i tak jestem przez szefostwo traktowana.

Mc Team Sp. z o.o.
przez Bartus31, 2015-06-30 14:54:10
Super praca ! Nabyłem w niej bardzo dużo doświadczenia, szczególnie że firma oferuje rozwój na bardzo wielu kierunkach, co pozwala na nabycie wiedzy zarówno w kwestiach budowlanych, organizacyjnych, językowych, handlowych i wiele wiele innych. Polecam!

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Michał Żeńczuk - ZEITMANN"
Ubiegłoroczne badania CBOŚ ujawniły, że aż 45% polskich emigrantów pracowało w Niemczech. To znaczący wynik, jeśli wziąć pod uwagę, że na drugim miejscu rankingu uplasowała się Wielka Brytania, do której w poszukiwaniu pracy wyjechało zaledwie 24% emigrujących z Polski. Dlaczego nasi rodacy szukają zatrudnienia właśnie za zachodnią granicą? Na taki wynik składają się różne czynniki, ale tak naprawdę decydujące okazują się te najbardziej oczywiste, mianowicie: odległość i zarobki. Wyjazd do kraju leżącego po drugiej stronie naszej granicy to duża wygoda, a także możliwość regularnego odwiedzania bliskich. To także niższe koszty wyjazdu i większa swoboda w wyborze sposobu podróżowania - każdy pracownik może nawet, jeśli zechce, pojechać do pracy w Niemczech własnym samochodem. Drugą kwestią są wynagrodzenia, które w tej chwili nie różnią się już specjalnie od tych, uzyskiwanych za pracę w Wielkiej Brytanii. Niegdyś różnica była wyraźna, dzisiaj już niekoniecznie - pracodawcy niemieccy wysoko cenią bowiem specjalistów z Polski. 
No właśnie, specjalistów - pracowników jakich branż szukają teraz niemieccy pracodawcy? Głównie branży przemysłowej, budowlanej i automotive, jednakże od paru lat obserwujemy rosnące zapotrzebowanie na pracowników sektora medycznego. W Niemczech odsetek osób kończących medycynę czy studia o specjalności pielęgniarskiej jest znacznie niższy niż w Polsce, dlatego szpitale i placówki opiekuńcze coraz bardziej doceniają wykwalifikowanych pracowników z Polski i coraz chętniej zatrudniają ich na stałe. Ale poza nimi niemieccy pracodawcy niezmiennie od lat poszukują elektryków, hydraulików, spawaczy, malarzy, stolarzy, cieśli i kierowców - i przy tym coraz częściej oferują im umowy na czas nieokreślony. ...
"Wywiad z Justyna Skorupka - Domex-Kuśnierek"
W czym specjalizuje się państwa firma? Domex-Kuśnierek Sp. j. zajmuje się dystrybucją niezmechanizowanego AGD na terenie całego kraju. Jesteśmy właścicielem marek PUCUŚ, SMART KITCHEN, GARDEN LIFE, DOMEX PRESTIGE, DOMOWA SPIŻARNIA, które są rozpoznawalne wśród klientów. Nasze produkty cechuje wysoka jakość wykonania, nowoczesny design w konkurencyjnej cenie.
Domex-Kuśnierek to nie tylko dystrybucja AGD. To prawda. Jesteśmy także producentami opakowań z folii HDPE i LDPE. Produkowane przez nas woreczki spożywcze i worki na śmieci znajdują zastosowanie codziennie w tysiącach domów. Część produkcji dystrybuowana jest na rynek krajowy pod naszą marką PUCUŚ, pozostała pod innymi markami krajowymi i zagranicznymi.
Jak wygląda struktura państwa firmy? Aktualnie firma zatrudnia ok. 400 pracowników. Centrum dystrybucji znajduje się w Kąkolewie koło Leszna w woj. wielkopolskim.
Jakimi wartościami kieruje się Domex-Kuśnierek? Szczególną wartością naszej firmy są ludzie, którzy tutaj pracują. To ludzie budują firmę i jej kulturę organizacyjną swoją codzienną postawą i troską o dobrze wykonaną pracę. Gdy pracownik opowiada rodzinie i przyjaciołom o swoim pracodawcy – wpływa na opinię o firmie. ...
"Wywiad z Ryszard Greguła - Mabo"
Historia MABO Sp. z o.o. sięga 1967 roku. Zaczynaliście od małego warsztatu ślusarskiego, a obecnie zatrudniacie ponad 200 osób. Jak wyglądała Wasza droga do sukcesu? Powstanie firmy i pierwsze 2 dekady jej funkcjonowania, to lata siermiężne dla przedsiębiorców, tzw. prywaciarzy. Założyciel firmy, Pan Adolf Bogacki zaczął od zera, nie miał kapitału, wsparcia wspólników, miał garaż, pomysły i wielki, wielki zapał do pracy. Wspierała go jedynie najbliższa rodzina, żona Marianna i dwoje małych dzieci, dla których lepszej przyszłości, był gotów do ciężkiej pracy, toteż nazwa firmy jest mocno rodzinna - MABO, to Marianna, Adolf BOgaccy. Wtedy nie mógł rozwijać się tak szybko, jakby chciał, mimo pojawiających się czasami ze strony ówczesnych władz zapowiedzi, że zapalają zielone światło, nigdy tak się nie działo. Do dziś w kronice firmy przechowujemy pozwolenia ówczesnych władz na zatrudnienie pracowników do firmy. Dzisiaj trudno zrozumieć, że bez pozwolenia, prywaciarz nie mógł zatrudnić pracowników, tzw. rozwój kontrolowany. Największy rozwój firmy rozpoczął się po 1985r., za sprawą produkcji czasz anten satelitarnych. Pomysł, techniczna organizacja produkcji, Know-how, to zasługa założyciela i właściciela, Pana Bogackiego. Pierwsza sprzedaż anten, to głównie Szwecja, a producentem, handlowcem i kierowcą auta dostawczego był sam właściciel. Produkcja czasz anten satelitarnych pozwoliła na duże inwestycje, dzięki którym firma rozwinęła się znacząco. Upadek Lehman Brothers w 2008 roku rozpoczął kryzys, w efekcie którego waluty wschodnie znacząco straciły do dolara, a w tym czasie główne kierunki sprzedaży stanowiły kraje wschodnie tj. Ukraina, Białoruś, Rosja, dlatego sprzedaż tego asortymentu zaczęła spadać. Paradoksalnie też za sprawą kryzysu, kraje zachodnie, szczególnie skandynawskie zaczęły życzliwszym okiem spoglądać na wschód, obalając stereotypy. Szybko się okazało, że w Polsce można zrobić dobrze nie tylko anteny satelitarne, ale także odpowiedzialne konstrukcji offshorowe, których sprzedaż zaczęła szybko rosnąć. Wcześniejsze inwestycje w hale, maszyny, certyfikacje zakładu, inwestycje w kadry techniczne i zarządcze spowodowały, że staliśmy się konkurentem renomowanych zachodnich firm, certyfikowanym dostawcą stalowych elementów do budowy turbin elektrowni wiatrowych, których produkcja trwa.    ...