Bosch
przez Dev, 2014-08-24 18:00:31
A to nie lepiej złożyc podanie i samemu wynegocjować. Jak się ma doświadczenie to przyjmą. Ogólnie zarobki w Boschu są całkiem niezłe zaczynając od zwykłego operatora (przez Bosch. Tak więc inżynier powinien mieć niezłą stawkę. Firma jest rozwojowa i w dobrej kondycji i jednym z lepszych pracodawców (zarobki) we Wrocławiu i okolicach. Oczywiście są lepsi jak wszędzie. Nic tylko aplikować i negocjować...

P.P.H. Prymat sp. z.o.o.
przez Gruby Lolo, 2014-08-27 06:50:20
Pracuje jako operator maszyn już około roku. Nie jest źle, to ile sie zarabia zależy od chęci, bo nie płacą nam za godziny tylko za wydajność, można zarobic 2500 a mozna 1800 jak sie komuś nie chce..

R.R. Donnelley Europe
przez TeraJaGadam, 2014-09-21 01:43:56
Pracuję na stałe jako operator sztaplarki, stawka na 5+ social celujący atmosfera zależy od dnia, jak maszyna sie nie to wszyscy jesteśmy zadowoleni, to nie jest tak że my nie szanujemy podwykonawców, każdy robi swoje, jak trzeba to pomagamy a jak nie to się nie wtrącamy :D polecam.

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Cezary Kaczmarek - Kaczmarek Electric"
Kaczmarek Electric to firma rodzinna. Jak zatem taki rodzinny biznes przekształcił się w prężnie działające przedsiębiorstwo? W 1997 roku uruchomiliśmy w Kargowej w woj. lubuskim swój pierwszy punkt sprzedaży wyrobów z asortymentu elektrycznego. Stopniowo otwieraliśmy kolejne punkty już pod marką Kaczmarek Electric. Dzisiaj dysponujemy rozbudowaną siecią hurtowni elektrotechnicznych i elektromarketów w całej Polsce.  
To, co robi wrażenie to bardzo dynamiczny progres Kaczmarek Electric w ostatnich latach. Musicie być z tego dumni? Dokładnie tak. Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się firmą, która w ciągu zaledwie trzynastu lat zanotowała 2700 % wzrostu. Systematycznie rozbudowujemy naszą sieć sprzedaży, podnosimy i ujednolicamy standardy obsługi, udzielamy naszym oddziałom wsparcia w różnych segmentach rynku. Wszystko tak, aby nasi handlowcy mogli obsłużyć najbardziej wymagającego klienta. Jaka jest Wasza strategia działania? Rynek w naszej branży jest trudny, konkurencja bardzo duża, a klienci coraz bardziej świadomi i wymagający. Do tych warunków trzeba się dostosowywać, stale rozwijać i doskonalić. Oferować klientom więcej, niż inni. My chcemy oferować naszym klientom partnerstwo w biznesie. Z szacunkiem i przyjaźnie podchodzimy do naszych klientów, dostawców i pracowników. ...
"Wywiad z Zygmunt J. Pawlina - M&P Alkohole i Wina Świata"
M&P Alkohole i Wina Świata to marka należąca do firmy M&P Pavlina Sp. z o.o. Sp. k. Czym dokładnie się Państwo zajmują ? Firma M&P jest największą siecią salonów alkoholowo-winiarskich w Polsce. Jednocześnie  według rankingów jesteśmy najlepszą dziś na rynku polskim firma importującą alkohole i wina. Zajmujemy się importem, sprzedażą, negocjacjami dla naszych kontrahentów najlepszych warunków handlowych. Zarazem jesteśmy producentem wódki klasy premium o nazwie PAWLINA, która zdobyła złoty medal za najlepszą wódkę tej klasy w Polsce. Ponadto produkujemy wódkę STAROSTA, która zdobyła złoty medal za jakość w klasie podstawowej. Wódka ta jest liderem wódek weselnych i bankietowych.
Marka M&P Alkohole i Wina Świata istnieje na rynku od 1996 roku. Jak wyglądały jej początki? Marka M& P została stworzona w 1996 roku przez Prezesa Mirosława Pawlinę, który był wiodącym managerem branży alkoholowej w Polsce i postanowił na zasadzie obecnych start upów stworzyć od podstaw pierwszą w Polsce sieć specjalistycznych salonów alkoholowo-winiarskich. Stworzył bez jakiegokolwiek wsparcia zewnętrznego, tak finansowego, jak i merytorycznego. Była to jego wizja i w połączeniu z wytężoną pracą oraz zaangażowaniem okazała się sukcesem. W roku 2000 otworzył pierwszy salon specjalistyczny w Markach pod Warszawą i od tej pory systematycznie się rozwijamy i otwieramy kolejne salony, tak w Warszawie, jak i całej Polsce. ...
"Wywiad z Marzena Arszyńska - Sabre Polska Sp. z o.o."
Jak zaczynała firma Sabre? Historia Sabre sięga jeszcze lat 50 tych XX wieku i spontanicznej rozmowy przeprowadzonej na pokładzie samolotu lecącego z Los Angeles do Nowego Jorku. Dwóch wydawałoby się przypadkowych pasażerów, wymieniało poglądy na temat ówczesnych realiów podróży i uciążliwości rezerwacji lotów. Owymi pasażerami okazali się B. Smith, pracownik działu sprzedaży IBM, oraz C.R. Smith, prezes American Airlines. Przypadkowa rozmowa przeistoczyła się w plan biznesowy wdrożony kilka lat później. Tak zrodziło się Sabre - Semi-Automated Business Research Environment – rewolucyjny system rezerwacji podróży.
Co się wydarzyło od tamtej pory? Dziś systemy Sabre są używane przez 400 linii lotniczych na całym świecie i zabierają na pokład ponad 500 milionów pasażerów rocznie. W 2000 roku równo 50 lat od momentu pierwszej instalacji systemu Sabre na komputerze IBM, otworzone zostało biuro w Krakowie.
Jak wyglądały początki działalności Sabre w Polsce? W momencie otwarcia krakowskie biuro Sabre liczyło sobie 10 pracowników. Dziś, 15 lat później, zatrudniamy ponad 1200 osób i cały czas rośniemy. Tym samym jesteśmy największym centrum rozwoju oprogramowania Sabre poza siedzibą firmy w Dallas. Nasi pracownicy tworzą innowacyjne rozwiązania, które ułatwiają podróżowanie milionom ludzi na całym świecie i przekładają się na sukcesy naszych klientów z branż lotniczej, hotelarskiej czy turystycznej. ...