Podziel się swoją opinią o pracodawcy. Sprawdź jak to komentują inni i zostaw swoją opinię - Twoja opinia ma znaczenie. więcej >>
Bosch
przez Dev, 2014-08-24 18:00:31
A to nie lepiej złożyc podanie i samemu wynegocjować. Jak się ma doświadczenie to przyjmą. Ogólnie zarobki w Boschu są całkiem niezłe zaczynając od zwykłego operatora (przez Bosch. Tak więc inżynier powinien mieć niezłą stawkę. Firma jest rozwojowa i w dobrej kondycji i jednym z lepszych pracodawców (zarobki) we Wrocławiu i okolicach. Oczywiście są lepsi jak wszędzie. Nic tylko aplikować i negocjować...

P.P.H. Prymat sp. z.o.o.
przez Gruby Lolo, 2014-08-27 06:50:20
Pracuje jako operator maszyn już około roku. Nie jest źle, to ile sie zarabia zależy od chęci, bo nie płacą nam za godziny tylko za wydajność, można zarobic 2500 a mozna 1800 jak sie komuś nie chce..

R.R. Donnelley Europe
przez TeraJaGadam, 2014-09-21 01:43:56
Pracuję na stałe jako operator sztaplarki, stawka na 5+ social celujący atmosfera zależy od dnia, jak maszyna sie nie to wszyscy jesteśmy zadowoleni, to nie jest tak że my nie szanujemy podwykonawców, każdy robi swoje, jak trzeba to pomagamy a jak nie to się nie wtrącamy :D polecam.

Pomóż innym w znalezieniu idealnego pracodawcy - Dodaj opinie o pracodawcy więcej >>

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Jarosław Kiełpinski - Deichmann-Obuwie"
Sklepy obuwnicze DEICHMANN są już w 24 krajach. Ile osób obecnie zatrudniacie w Polsce, a ile na świecie? W całej Grupie DEICHMANN zatrudniamy już ponad 37 000 pracowników, a nasza załoga w Polsce to około 2 000 osób. Warto podkreślić, że większość pracowników to osoby z wieloletnim doświadczeniem.
Czy pracownicy firmy mają otwartą ścieżkę kariery? Oczywiście! Wielu z nich rozwija swoją karierę zawodową w DEICHMANN w ramach awansów wewnętrznych. Prawie połowa kierowników naszych sklepów to osoby, które rozpoczynały pracę na stanowisku sprzedawcy. Cieszymy się, że w większości sklepów mamy stałą obsadę. Np. w Koninie w sklepie, który był otwierany jako pierwszy w Polsce w 1997r. większość załogi ma taki sam staż pracy, jak okres działania sklepu. To nie jest wyjątek.
Jakimi kanałami poszukują Państwo nowych pracowników? Najczęściej korzystamy z popularnych portali internetowych, gdzie umieszczamy ogłoszenia o pracę. Nasze oferty pracy można znaleźć też na stronie internetowej www.deichmann.pl oraz bezpośrednio w sklepach. W niektórych sytuacjach najskuteczniejszym sposobem znalezienia nowych pracowników jest ogłoszenie wywieszone w sklepie. ...
"Wywiad z Katarzyna Dalba - Michelin Polska"
Michelin to uznana marka nie tylko na polskim rynku, ale także przede wszystkim na świecie. Kiedy charakterystyczny biały ludzik zawitał do naszego kraju? Michelin rozpoczął działalność handlową w Polsce w 1994 r. Rok później ówczesny Dyrektor Zarządzający Grupy Michelin François Michelin, podpisał z Ministerstwem Przekształceń Własnościowych umowę prywatyzacyjną, na mocy której nasz koncern objął większościowy pakiet akcji Stomilu-Olsztyn. Dziś, po ponad dwudziestu latach, olsztyńska fabryka jest największą fabryką opon w Polsce i jednym z największych zakładów produkcyjnych Michelin na świecie.
Osiągnięcie takiego statusu to efekt przede wszystkim potężnych inwestycji poniesionych przez firmę. W czasie minionych dwudziestu lat Michelin zainwestował w olsztyńską fabrykę ponad 700 milionów euro. Dzięki inwestycjom fabryka stała się jedną z najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie  na świecie. Jej powierzchnia to 187 hektarów. Michelin produkuje w niej  opony do samochodów osobowych, 4x4, dostawczych, ciężarowych oraz do pojazdów rolniczych, a także formy do produkcji opon, kordy i mieszankę gumową. ...
"Wywiad z Patrycja Chocieszyńska - Pati i Maks"
Nazwa sklepu Pati i Maks pochodzi od imion dzieci (Patrycja i Maksymilian) właścicieli firmy. Czy nadal, mimo rozwoju, jest to firma stricte rodzinna? Firma pochodzi od imion dzieci właścicieli, ale nie od tych, o których pani pomyślała, chociaż ten błąd popełnia wiele osób. Pati i Maks to skrót od Patrycji i Maksyma. Jest to zdecydowanie firma rodzinna. Nasz zespół wciąż pozostaje niewielki i zaufany. Patrycja, to ja. Moi rodzice spędzają każdą chwilę w firmie i są pod telefonem dla każdego z pracowników. Mój brat i ja, również. Każdy daje z siebie, to w czym jest najlepszy i każdy się angażuje. Dzielimy się obowiązkami z zespołem i jesteśmy w ciągłym kontakcie. Kiedy firma naprawdę jest rodzinna, to trudno o urlop, czy chwilę, aby nie myśleć o firmie. Przy czym chciałabym zwrócić uwagę na ważny aspekt. Fakt, że jest to rodzinna firma nie oznacza, że zatrudniamy tylko rodzinę. Nasze zespół tworzą osoby, których nie znaliśmy przed ich zgłoszeniem do pracy.
Jak Państwa branża zmieniła się od 1991 roku, kiedy powstał Pati i Maks? Branża zmienia się dynamicznie. Pojawiają się nowości, które zmieniają nastawienie klienta. Pierwsze towary mój tata (właściciel) przywoził sam z Niemiec. W Polsce prawie nic nie było, więc ludzie „brali, co było”. Teraz podstawą są atesty. Nic przypadkowego nie może znaleźć się na półce. Musimy dostosować się do aktualnych trendów i wymogów klientów. Powstały takie miłe miejsca, jak kącik do karmienia, kącik do przewijania niemowląt, obowiązkowo jest też bardzo ładna toaleta dla klientów. Liczy się doradztwo. ...