Brak ofert pracy spełniających podane kryteria.
P.P.H. Prymat sp. z.o.o.
przez Gruby Lolo, 2014-08-27 06:50:20
Pracuje jako operator maszyn już około roku. Nie jest źle, to ile sie zarabia zależy od chęci, bo nie płacą nam za godziny tylko za wydajność, można zarobic 2500 a mozna 1800 jak sie komuś nie chce..

Jar-Pol
przez Adam, 2015-10-31 17:41:17
Pracuję w firmie Jar-Pol jako operator maszyn do przetwórstwa mięsa i jestem bardzo zadowolony z pracy tutaj. Warunki do pracy są bardzo dobre i nigdy nie było problemów czy to ze złym traktowaniem przez kierownictwo, czy z otrzymaniem wynagrodzenia. Serdecznie polecam pracę tutaj.

SPM POLAND SP. Z O.O.
przez Pati, 2016-11-26 13:41:15
Pracuje już od pół roku i nie mam na co narzekać. Jasne kokosów nie ma, ale jest dużo lepiej niż w jakiejś innej firmie no i w Bieruniu super atmosfera.

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Agata Moraczewska - LAS VEGAS POWER ENERGY DRINK SP. Z O.O."
Polacy chętnie sięgają po tak zwane energetyki? Wszyscy sięgają po napoje energetyzujące, jak i po kawę. Żyjemy w zwariowanych, nastawionych na pracę czasach. Dzień nam się dłuży, czasu mamy mniej na odpoczynek niż na przykład pokolenie naszych rodziców. Walczymy z pochmurną pogodą przez większą część roku. Staramy się pomagać naszemu organizmowi przetrwać ten trudny czas. Polacy łykają suplementy diety, piją energetyki i chodzą na fitness. To też swojego rodzaju moda czyli tak zwane  "bycie cool".
Kojarzycie się z napojami energetycznymi, ale w Waszej ofercie są także inne produkty. Jaki to jest asortyment? Zajmujemy się także dystrybucją syropów owocowych do wody oraz soków tłoczonych. Soki tłoczone to bardzo zdrowy napój. Sama mam ich zapas w domu dla dzieci.
W jaki sposób wystartowało polskie Las Vegas? Prowadziliśmy mały pub, na największym osiedlu w Tomaszowie. Byliśmy wtedy studentami. Później przyszedł czas na letnią, góralską restaurację w pobliżu Zalewu Sulejowskiego. To był fajny czas. Dużo nauczyła nas wspólna praca z ludźmi, nabraliśmy dystansu do samych siebie. Postanowiliśmy wyjechać na jakiś czas do Stanów Zjednoczonych. Odwiedziliśmy między innymi słynne Las Vegas i tak zrodził się pomysł na własny energetyk. Można tu śmiało użyć stwierdzenia, że byliśmy prekursorem tak zwanej marki własnej. Teraz sprzedaje ją większość sieci handlowych. ...
"Wywiad z Filip Topczewski - Wydawnictwo Sfinks"
Jaka jest geneza Wydawnictwa Sfinks? Początki jak to przeważnie bywa – są różne. U nas podobnie, tyle tylko, że wielu ludzi brało mnie na początku za szaleńca (uśmiech). Można sobie wyobrazić: człowiek w białej koszuli staje w drzwiach i mówi: Musi mieć pan/pani Popularną Encyklopedię Powszechną – to absolutna konieczność. Oczywiście w dwóch egzemplarzach, bo drugim trzeba obdarować...” itd. Och, to były dziwne czasy… Ale tak właśnie powstał Sfinks.
Skąd pomysł na nazwę? Pomyślałem wtedy, że postać egipskiego stworzenia i jego zagadka są idealną alegorią do książek. Przecież odpowiedzi na wszystkie pytania można wyczytać właśnie w nich!
Jakie były przełomowe momenty w Państwa historii? Przełomowych momentów w historii firmy było kilka. Zaczęliśmy działalność w czerwcu 2000 roku w Lublinie. Tam też mieścił się nasz pierwszy oddział. Ruszyliśmy z jednym przedstawicielem handlowym, by w niedługim czasie mieć ich pięćdziesięciu w 7 oddziałach w całej Polsce! Rynek jednak mocno się zmienił, dlatego w takiej formie pracowaliśmy do roku 2008. Podjęliśmy wtedy decyzję o zmianach, które wyszły naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, tak tworzyliśmy Dział Sprzedaży Telefonicznej. Zapewniliśmy tym samym naszym Czytelnikom kompleksową obsługę bez wychodzenia z domu. Klienci mogą uzyskać wszystkie niezbędne informacje, zamówić produkt i w spokoju czekać na przyjazd kuriera. Drugi milowy krok, to start Księgarni Internetowej Sfinks.info. Nie ukrywam, że jest to moje oczko w głowie, bo dużą cześć sklepu zaprojektowałem sam. Dlatego też tak bardzo sobie ją cenię. ...
"Wywiad z Artur Kapacki - TELMON"
Na stronie internetowej reklamujecie się między innymi hasłem "agenci do najbardziej skomplikowanych zadań". Co się za tym kryje? Zajmujemy się telesprzedażą oraz obsługą klienta. Specjalizujemy się głównie w przeprowadzaniu kampanii sprzedażowych i obsługowych IN/OUT dla branży bankowej, ubezpieczeniowej i multimedialnej.
Pięć lat na rynku wystarczyło do ugruntowania swojej pozycji? Dokładnie tak. Telmon powstał w 2011 roku w Łodzi. Od początku postawiliśmy na świadczenie usług call center dla bankowości i ubezpieczeń. Zaczynaliśmy od kilkudziesięciu stanowisk, a dziś zatrudnionych jest u nas pół tysiąca konsultantów, którzy pracują w dwóch lokalizacjach – w Łodzi i Toruniu. Dowodem na efektywne zarządzanie spółką jest przyznanie Telmon prestiżowej nagrody Gazeli Biznesu za rok 2014 i 2015.  
Kto jest Waszym klientem? W portfolio firmy znajdują się prestiżowi klienci, tacy jak mBank, AIG, Alior Bank, Proama, Citi Bank czy Netia. Nasi klienci to w większości banki i ubezpieczyciele. W ofercie mamy kampanie związane zarówno ze sprzedażą produktów, jak również z procesem informacyjnym oraz wsparciem klienta. To, że te dwie branże przeważają, nie znaczy, że nie obsługujemy przedsiębiorstw z innych sektorów. Pracujemy też dla firm energetycznych, telekomunikacyjnych i innych. ...