Jesteś pracodawcą? Tylko do 31 maja oferty pracy bez limitu dla Twojej firmy! Sprawdź.
HOTEL LENART
przez pracownik, 2014-08-25 10:48:13
Witam, jestem pracownikiem hotelu Lenart od ubiegłego roku, jestem zadowolony z dotychczasowej pracy oraz atmosfery która przekłada się również na opinie gości i uczestników organizowanych imprez konferencyjnych, weselnych i innych. Sam zauważam osoby które awansowały w tej firmie. Cały czas prowadzone są profesjonalne szkolenia w tym językowe z czego jestem bardzo zadowolony. Niestety właściciele i kadra managerska stawiają wysokie wymagania ale dobrze wynagradzają.

INDEPRO NIERUCHOMOŚCI
przez gość, 2014-09-05 14:31:24
Dobry klimat na początek przygody w nieruchomościach. Kumaci ludzie i spoko podejście managerów.

WebDoctor
przez Adam, 2014-09-12 15:05:52
Świetna firma, do pracownika mają świetne podejście. Jest duży luz, firma dynamicznie się rozwija a każdy pracownik czuje swój wpływ na zachodzące zmiany.
Pracowałem w WebDoctor 2 lata i uważam ze jest to firma godna polecenia. Przede wszystkim poziom wiedzy i możliwości nauki nowych rzeczy, powinny skłonić wiele osób do szukania tam zatrudnienia.
Najlepsza jest atmosfera pomiędzy pracownikami - zespół w pełni się zazębia a wszystkie zgrzyty załatwiane są profesjonalnie i bez szkód dla którejś ze stron. Szczególnie polecam osobom lubiącym wyzwania i doskonalenie umiejętności, dla leniuszków mam złą nowinę - w WebDoctor nie ma czasu na nudę. Managerowie są cierpliwi i pomocni. Warto!

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Natalia Gałczyńska - Headhunters Sp. z o.o."
HeadHunters działa na rynku od 2011 roku. Jak prezentowały się Państwa początki? Nasza firma została założona  w Szczecinie. Strategicznym celem było nawiązanie takiej współpracy z firmami, aby procesy rekrutacyjne odbywały się sprawnie, klarownie i fachowo ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych. Mając na uwadze tendencje spadającego bezrobocia, zdaliśmy sobie sprawę, że jest to czas, w którym jesteśmy w stanie efektywnie konkurować z innymi agencjami rekrutacyjnymi. Zbudowaliśmy zespół składający się z osób doświadczonych w branży zarządzania zasobami ludzkimi i znających lokalny rynek pracy. Dzięki temu możemy do dziś pochwalić się zaangażowanym składem „łowców głów”.
Posiadają Państwo 4 oddziały w Polsce. Gdzie są one zlokalizowane? Czy w przyszłości planują Państwo otwarcie kolejnych placówek? Już po kilku miesiącach działalności szczecińskiej centrali otworzyliśmy kolejne oddziały. Najpierw w Poznaniu, później w Gdańsku i Katowicach. Wszystkie nasze filie współpracują ze sobą, dzięki czemu  jesteśmy w stanie znaleźć najlepszych kandydatów na terenie całej Polski. Na razie nie planujemy otwarcia kolejnego oddziału, ale nie wykluczone, że w przyszłości tak się nie stanie.  ...
"Wywiad z Małgorzata Kot - Ergis"
Są Państwo środkowoeuropejskim liderem w produkcji opakowań przemysłowych, folii do pakowania żywności i farmaceutyków oraz folii hydroizolacyjnych z PVC. Jak wyglądała droga do tego sukcesu? Jak wiele polskich, obecnie sporych rozmiarów spółek, zaczynaliśmy w 1998 roku od jednej fabryki, która została zakwalifikowana do udziału w Programie Powszechnej Prywatyzacji. Sprzedaż była zorientowana na rynek wewnętrzny i wschodnioeuropejski, obroty sięgały 100 mln zł, a zatrudnienie prawie 1000 osób. Było jasne, że w takiej strukturze firma nie będzie miała przed sobą świetlanej przyszłości. Wtedy pojawiła się pierwsza szansa na istotne zwiększenie portfolio produktów – przejęcie jedynego w Polsce producenta folii twardych do produkcji opakowań spożywczych i farmaceutycznych oraz drugiego – produkującego materiały powlekane, takie jak plandeki, elementy wykończenia samochodów. To była bardzo tradycyjna, w naszej dziedzinie przemysłu, działalność i jest coś paradoksalnie fascynującego w tym, że w tej właśnie fabryce uruchomiliśmy produkcję naszego najbardziej innowacyjnego produktu – folii stretch nanoERGIS.  Przeszliśmy więc długą drogę od firmy, która sprzedawała swoje produkty za niespełna 100 mln zł i działała wyłącznie lokalnie, do Grupy przemysłowej, której produkty z powodzeniem rywalizują na rynkach Unii Europejskiej, a sprzedaż sięga 700 mln.  ...
"Wywiad z Grzegorz Kuzyk - MOOSE Centrum Języków Obcych"
Jak powstała firma MOOSE Centrum Języków Obcych? Skąd pomysł na taką działalność? Firma powstała w 1994 roku we Wrocławiu. W tamtym okresie rynek szkół językowych był bardzo słabo rozwinięty. Jednocześnie istniało bardzo duże zapotrzebowanie na usługi edukacyjne świadczone poza szkołami publicznymi. Powstało wtedy wiele szkół językowych, z których przetrwały tylko te najlepsze. Firma została założona przez osoby, które same prowadziły na początku lekcje. Okazało się, że zajęcia były prowadzone na tak dobrym poziomie, że lista oczekujących wynosiła kilkadziesiąt nazwisk. Aby obsłużyć tych klientów, postanowiliśmy zatrudnić dodatkowych lektorów. Ponieważ pomysł sprawdził się we Wrocławiu, bazując na bardzo dobrej jakości i umiarkowanej cenie, rozszerzyliśmy naszą działalność na całą Polskę.
Firma istnieje nieprzerwanie od ponad 20 lat. Bywały trudne momenty? Prowadzenie szkoły językowej jest związane z bardzo wieloma problemami. W pierwszych latach działalności konkurencja ze strony innych szkół językowych była bardzo mała. Z czasem powstało wiele podmiotów, które próbowały konkurować z nami zaniżając jakość i cenę. Bardzo dużą konkurencję stanowią także dla nas nauczyciele, którzy nielegalnie udzielają lekcji bez płacenia podatku i składek ZUS. Na szczęście, klienci z roku na rok są coraz bardziej wymagający i rynek edukacyjny odrzuca osoby i podmioty, które nie potrafią utrzymać odpowiedniej jakości. ...