Sprawdź co piszą o Twoim pracodawcy - dodaj swoją opinię! więcej >>
Brak ofert pracy spełniających podane kryteria.
CBS Butler
przez CBSbutler, 2014-08-21 09:33:07
Ciekawy: to, że zadowoleni pracownicy "raczej nie mają powodów by je śledzić" nie znaczy, że na nie nie zaglądają' ale zdecydowana większość osób, która z forum korzysta, to osoby które albo chcą się czegoś dowiedzieć, albo chcą wyrazić swoje niezadowolenie;
Jeśli Pan jest zadowolony z obsługi w sklepie internetowym, dobrej obsługi w kawiarni to uzna Pan to za coś, co się Panu należy ( i jak najbardziej) i nie będzie Pan raczej się fatygował, żeby gdzieś zostawić opinię - podobało mi się. Jednak jeśli coś byłoby nie tak, zupa byłaby przesolona lub sklep przysłałby towar nie do końca odpowiadający Pana oczekiwaniom to jest duża szansa, że gdzieś zostawiłby Pan swoją opinię. Tak działa internet i oczywiście każdy ma prawo wyrazić swoją opinię.

Jednak o ile niektóre uwagi są konstruktywne i bierzemy je do siebie o tyle część zarzutów na forum jest nie do końca adekwatna.

1. osoby narzekające na stawkę - każda osoba przed wyjazdem dostaje informację o stawce nie tylko ustnie ale również mailowo - w mailu potwierdzającym ofertę; kandydat zgadzając się na ofertę pracy akceptuje stawkę
2. osoby narzekające na cenę mieszkania - tak jak wyżej, wszystko podane jest ustnie i pisemnie przed rozpoczęciem pracy
3. osoby narzekające na jakość mieszkania - staramy się wynajdować mieszkania w podanym zakresie cenowym, jak najbliżej miejsca pracy, płacimy kaucje za wynajem i bierzemy na siebie odpowiedzialność - czasem mieszkanie trzeba wynająć na pół roku, rok - a nie mamy żadnej gwarancji, że pracownik tyle zostanie; wszyscy pracownicy są informowani, że mogą na miejscu samodzielnie znaleźć sobie mieszkanie - takie jakie im odpowiada - i wtedy firma wystawi wszelkie potrzebne do wynajmu zaświadczenia; wypowiedzenie mieszkania trwa jeden miesiąc;
4. osoby narzekające na koordynatorów - koordynatorzy mają dużo obowiązków i nie zawsze są w stanie natychmiast odebrać telefon i natychmiast udzielić odpowiedzi i rozwiązać każdy problem; to także ludzie i tak samo, jak każdy pracownik zasługuje na szacunek ze strony koordynatora, tak samo koordynator zasługuje na szacunek ze strony pracownika; znacznie łatwiej jest załatwić i rozwiązać każdy problem rozmową a nie pretensjami;

Omega Ochrona
przez waldemar, 2014-08-26 09:11:43
Witam, Pracuję w Omega Ochrona od ponad roku i większość z tego co tu czytam to bzdury. Owszem praca jest ciężka i czasem zdarzy się,że weźmiesz jeden dyżur więcej w miesiącu,ale koordynator cię o tym informuje a nie narzuca że jak nie przyjdziesz to wynocha. Pieniądze wprawdzie nie duże ale zawsze są na czas,wszystko wypłacane zawsze w ustalonym terminie i można sobie dorobić dodatkowym dyżurem na innym obiekcie. Więc zamiast głupio komentować,radzę się wziąć do roboty.

Global Telemarketing S.C
przez kajciu, 2014-09-06 12:35:36
polecam każdemu! super atmosfera, koordynatorzy bardzo w porządku, mega spoko i uczciwe zarobki, pracuje w tej firmie od pół roku i póki co nie zamierzam jej zmieniać

Sprawdź opinie przed rozmową o pracę - 2,8 mln opinii o firmach więcej >>

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Alina Bielecka - ArcelorMittal Warszawa"
Jak wyglądały początki firmy i jaki był kluczowy moment? ArcelorMittal Warszawa jest następcą prawnym Huty Warszawa, w której produkcja rozpoczęła się na przełomie lat 1957-1958. W 2008 roku obchodziliśmy 50-lecie naszej firmy. Specjalnością warszawskiej Huty była od początku produkcja stali jakościowych i tak jest do dziś.  Jednak sama Huta bardzo się zmieniła. Kluczowym momentem tych przemian była prywatyzacja. W 1992 roku Hutę Warszawa przejęła włoska grupa Lucchini. Rozpoczęła się modernizacja, powstała nowa stalownia. Potem zakład ponownie zmienił właściciela. Powstała nowa walcownia. Obecnie warszawska Huta należy do  grupy ArcelorMittal - największego koncernu hutniczego na świecie. Dzięki inwestycjom, które kosztowały ponad 200 mln €,  dzisiejsza Huta jest jednym z  najnowocześniejszych producentów stali w Europie.   Zatrudniamy około 500 pracowników.
500 zatrudnionych osób to pokaźna liczba, w związku z czym, jakich pracowników poszukujecie Państwo najczęściej? Poszukujemy przede wszystkim osób z wykształceniem technicznym na poziomie średnim i wyższym. Jeśli chodzi o kadrę i inżynierów, mamy dobre kontakty z uczelniami warszawskimi, ale także z Akademią Górniczo-Hutniczą w   Krakowie. Trochę trudniej jest nam  pozyskać pracowników z wykształceniem średnim.  Na tym poziomie szkolnictwo techniczne nie jest tak rozwinięte jak dawniej, zwłaszcza w Warszawie. Mamy więc spory problem z pozyskiwaniem pracowników i  dlatego naszą ofertę staży, praktyk i pracy kierujemy  także do absolwentów średnich szkół technicznych. Zachęcamy do składania  aplikacji bezpośrednio u nas,  do przesyłania życiorysów pocztą lub za pośrednictwem naszej strony http://www.arcelormittal-warszawa.com/.   ...
"Wywiad z Wojciech Wojciechowski - TopCard sp. z o. o."
Czym wyróżnia się TopCard Sp. z o.o. spośród innych firm w tej branży? Sądzę, że przede wszystkim elastycznością. Współpracujemy z dużymi bankami oraz polskimi i zagranicznymi partnerami branżowymi, ale sami działamy i myślimy lokalnie. Dodatkowo, jesteśmy skupieni na konkretnym obszarze – czyli usługach świadczonych za pomocą terminala. Taka specjalizacja przekłada się na poziom usług, które dostarczamy naszym Klientom.
Na Państwa stronie internetowej widnieje wykres, na którym wyraźnie widać, że ilość terminali na milion mieszkańców w Polsce jest znacząco niższa niż w krajach zachodnioeuropejskich. Skąd biorą się tak duże różnice? Zaczęliśmy wprowadzać płatności kartowe później niż kraje zachodnioeuropejskie. Dodatkowo, w Polsce poziom tzw. ubankowienia (liczba osób posiadających rachunek bankowy) jest ciągle niższy niż na Zachodzie, co miało przełożenie najpierw na liczbę kart, potem na skłonność do ich używania. Z drugiej strony – to pozwoliło rynkowi inwestować w najnowsze rozwiązania, dzięki którym dynamika wzrostu jest bardzo duża, znacznie lepsza, niż w krajach o rozwiniętych tradycjach kartowych. Dzięki temu doganiamy liderów w bardzo dobrym tempie. ...
"Wywiad z Agnieszka Tomczyk-Dziadkowiec - Marketing Investment Group"
Początki firmy sięgają 1989 roku. To efekt pojawienia się w Polsce wolnego rynku? Lata 90-te ubiegłego wieku to, z wiadomych powodów, czas bardzo intensywnego rozwoju w polskiej gospodarce. Założyciele firmy Marketing Investment Group, Zbigniew i Andrzej Grząka, zauważyli wtedy u polskiego społeczeństwa ogromną potrzebę noszenia markowych, jakościowych produktów.
Jaka jest Państwa misja? Czy w miarę upływu czasu ulegała ona zmianie? Misja przyjęta przez MIG brzmi: „Pomagać klientowi w dokonywaniu wyboru najlepszych markowych produktów do spędzania wolnego czasu poprzez profesjonalizm i doświadczenie”. Oznacza to, iż na każdym etapie zakupów dokonywanych w naszych sieciach, chcemy być dla klienta przede wszystkim doradcą – pomagać mu w selekcji modeli, doradzać fason czy rozmiar. Jesteśmy zorientowani na klienta, bo jesteśmy firmą handlową. Jednocześnie posiadamy kodeks wartości w relacjach międzyludzkich, którego przestrzegamy w codziennej pracy w naszej organizacji.
Co było kamieniem milowym dla firmy? Kiedy przekonali się Państwo, że Polacy bardzo polubili oferowane przez Państwa marki? Polacy bardzo entuzjastycznie reagowali na wszystkie marki wprowadzane przez MIG na polski rynek. Nasze sieci – Sizeer, 50 style, Timberland, Symbiosis i Umbro, to sklepy, które chętnie i często wybierane są przez nich na zakupy. Kamieniem milowym było podpisanie w latach 90-tych umowy masterfranczyzowej z siecią The Athlete’s Foot. ...