Brak ofert pracy spełniających podane kryteria.
WEGA-A Sp. z o.o.
przez gorgolek, 2015-01-16 08:32:21
no zobaczymy, rozmawialem jeszcze z jednym kierowca na miejscu i potwierdzil ze sie poprawilo w zeszlym roku znacznie i mam nadzieje ze praca bedzie ok

Orange Logistics
przez Anonim, 2015-07-01 19:36:11
Jestem kierowca w Orange Logistics i w przeciwieństwie do moich poprzednich pracodawców tu wynagrodzenie dostaje na czas i zgodne z obietnicami. Jeżdzę na przerzutach i wychodzę 6-8 koła na rękę juz ze wszystkim podstawa + diety. Ja oceniam ta firme bardzo dobrze. Pozdrawiam

Solid Haller
przez Major, 2015-09-21 15:47:18
Polecam pracuje w Solid od prawie roku jako kierowca nigdy problemu z wyplata płatne zawsze w dniu powrotu za oszczędności na paliwie premia polecam

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Michał Szrajber - Wadwicz Sp. z o.o."
Wadwicz to najstarsza Agencja zatrudnienia w Polsce. Jak wyglądały początki firmy? Na początku lat 90-tych zebrała się grupa studentów, którzy wspólnie studiowali na Politechnice Warszawskiej i innych polskich uczelniach. Był to moment, kiedy wraz z kiełkującą demokracją rodziła się polska gospodarka wolnorynkowa. Ten stan rzeczy nie mógł pozostać bez odpowiedzi młodych, ambitnych ludzi, którzy wraz ze zmianą otoczenia chcieli swoim umysłem chłonąć to co nowoczesne - to co europejskie. Jako że, wówczas w Polsce powszechnego Internetu nie było nawet w planach, stworzone zostało wydanie Biuletynu Europejskiego, który docelowo miał docierać do czytelników w całej Polsce. Powstała więc potrzeba zorganizowania dystrybucji. Na tę potrzebę zareagował Jarosław Adamkiewicz, twórca i (od samego początku istnienia) prezes firmy, która ówcześnie przyjęła nazwę ŻAK Sp z o.o. Dziś być może zabrzmi to archaicznie, ale na początku lat 90-tych już sama nazwa wskazywała na pełen profesjonalizm. Był to czas, kiedy zwykłe firmy pojawiały się jak grzyby po deszczu. Poważnych spółek prawa handlowego - zdecydowanie mniej. W tamtym czasie, gdy ktoś młody powoływał do życia spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, oznaczało to, że wie, co robi i jest zdeterminowany do tego, by uparcie dążyć do celu. Tak było i w naszym przypadku. ...
"Wywiad z Arkadiusz Wróblewski - IQFM ACKERMANN"
Wasza działalność nie skupia się na jednej branży. Kto potrzebuje usług oferowanych przez IQFM? Pracujemy dla firm z przeróżnych branż: od telekomunikacji, poprzez consumer electronic, DIY, aż po FMCG. Pracujemy także dla sieci sklepów. Nasi klienci to firmy, które prowadzą sprzedaż w stacjonarnych sklepach lub punktach usługowych i chcą tą sprzedaż wspierać, zwiększać.
Co należy do Waszych podstawowych zadań? Zajmujemy się wszelkimi działaniami, które wspierają i zwiększają sprzedaż, a dzieją się w punktach sprzedaży i wokół nich. Jest to na przykład wykorzystanie sił ludzkich w terenie. Wspomnę chociażby o audytach, logistyce i instalacjach, zespołach sprzedażowych, merchandisingu, sprzedawcach, zespołach promotorów i hostess, na ankieterach oraz inwentaryzacji kończąc. Do naszych zadań należy również prowadzenie konkursów, loterii, a także programów aktywacyjnych i motywacyjnych.

Jesteście kombinacją polsko-brytyjskiej myśli biznesowej? Poniekąd tak. Można powiedzieć, że nasza firma miała kilka początków. IQFM powstała w 2004 jako podmiot prawny, ale już wcześniej bo od 1996 roku Paul Bailey, który ją założył tworzył w Polsce rynek field marketingu. Paul przyjechał do naszego kraju, aby uruchomić projekt dla agencji field marketingowej z Wielkiej Brytanii, dla której wówczas pracował. Polska mu się spodobała. Bardzo szybko dostrzegł możliwości jakie tu się otwierają i dlatego został do dzisiaj. Z kolei firma Ackermann została założona przeze mnie w 1999 roku i była pierwszą i chyba do dzisiaj jedyną agencją promocyjną, która działała w systemie franchisingowym. W roku 2010 połączyliśmy siły i stworzyliśmy IQFM Ackermann. ...
"Wywiad z Anna Zgrzebnicka - Codete"
Na czym opiera się Wasza działalność? Wytwarzamy oprogramowanie dla międzynarodowych klientów. Największe doświadczenie posiadamy w tworzeniu aplikacji webowych, w oparciu o PHP i JavaScript. Natomiast w ciągu ostatnich kilku lat poszerzyliśmy nasz stack technologiczny o Javę, Pythona, Scalę oraz Ruby. Budujemy też zespoły programistów w iOS oraz Android. Wszystkie nasze projekty rozwijamy w oparciu o metodologię Agile Scrum.
Brzmi to trochę skomplikowanie. Są jednak pewnie tacy, którzy świetnie w tym świecie się odnajdują. Kto stoi za Waszymi sukcesami? W firmie zatrudniamy głównie programistów, testerów oprogramowania, Graphic Designerów oraz Project Managerów. Poza tym mamy własne działy HR i sprzedaży. W tej chwili firma liczy około 90 osób.
Działacie od 2010 roku, a więc zaliczacie się raczej do młodego biznesu. Nasza firma została założona przez Karola Przystalskiego jako software house, specjąlizujący się w rozwiązaniach webowych. Karol łączył swoje zaangażowanie w firmę z karierą naukową w Polskiej Akademii Nauk. Obecnie kontynuuje ją jako doktor nauk technicznych na wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Jednocześnie w Codete pełni funkcję Chief Technology Officer. ...