Ad Awards Sp. z o.o.
przez Beata, 2017-02-23 09:29:00
Ja z czystym sumieniem polecam tych pracodawcow, prawda jest oczywista ze nic madrego nie napisze osoba ktora sobie zwyczajnie nie radzila i bedzie szukac winnych w okolo, tylko zyciowe ofermy ktore nie maja za grosz odwagi porozmawiac face to face kanalami beda probowac podkopac pozycje pracodawcy. zaczynajac prace w Ad Awards w 2011 roku bylam mile zaskoczona warunkami, pracowalam do 2013 4 lata przerwy (UK) powrot do tej samej firmy, uwierzcie mi, ze gdyby to bylo takie dno nigdy bym tam nie wrocila. Praca bywa ciezka ale tez satysfakcjonujaca, to nie jest sprzedaz a doradztwo. Osoby ktore tu przyszly na chwile "sprzedawac" niech kontynuja swoja kariere w supermarkecie na kasie, tam z pewnoscia sie wykaza. Ja Polecam!

Salon One Way - Warszawa
przez Barbara, 2017-02-17 19:22:51
Polecam jak najbardziej. Super miejsce miła atmosfera. Praca na dogodnych warunkach

PPH „Jonex”
przez ja, 2017-02-22 14:07:33
wszystko bardzo dobrze polecam

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Piotr Such - APR System"
Czym zajmuje się Państwa firma? APR System tworzy systemy dla uczelni wyższych oraz programy do zarządzania projektami w przedsiębiorstwach. Realizujemy projekty informatyczne począwszy od analizy biznesowej przez programowanie, aż do wdrożenia i obsługi wsparcia.
Tworzą Państwo rozwiązania dla potrzeb uczelni wyższych. Jak duża jest konkurencja w tej branży? Nie jest to rynek bardzo dynamicznie rozwijający się, ale zachodzą w nim znaczące zmiany. W sektorze uczelni prywatnych jesteśmy liderem na rynku. Jeżeli chodzi o uczelnie państwowe tu mamy jeszcze pole do popisu, ale nasza konkurencja również nie daje za wygraną.
Jak wyglądała ta branża na początku istnienia APR System? To chyba technologiczna przepaść? Zaczynaliśmy w innym składzie i w innej technologii. W ciągu dwudziestu lat działalności przez nasze szeregi przeszła spora grupa specjalistów. Każdy z nich dzieląc się swoim doświadczeniem zostawił swój ślad na naszym oprogramowaniu. Technologia również się zmieniła, ale staramy się iść z nią ramię w ramię.
Ile uczelni korzysta z Państwa rozwiązań? Współpracę z którą z nich wspominają Państwo najlepiej? Aktualnie z naszego oprogramowania korzysta ponad 60 uczelni. Pomimo tego, że każda kształci, to specyfika ich pracy znacznie się różni. Nie mamy ulubionej uczelni - każdego klienta staramy się traktować jak właśnie tego ulubionego. Specyfika wieloletnich, czasami i kilkunastoletnich kontaktów pozwoliła nam na stworzenie przyjacielskich relacji z uczelniami, co też powoduje, że staramy się naszą pracę wykonać jak najlepiej. ...
"Wywiad z Dariusz Rutczyński - WILLSON & BROWN - WB Sp. z o.o. Sp. k."
Firma Willson & Brown jest aktywna od dawna. W jaki sposób budowaliście swoją pozycję rynkową? Istniejemy od 1995 roku. Od początku konsekwentnie inwestowaliśmy w ludzi oraz rozwijaliśmy nasze możliwości technologiczne i produkcyjne. Jakość, innowacyjność oraz doskonały design produktów szybko stały się naszym znakiem rozpoznawczym. Rozszerzaliśmy działalność na kolejne branże, wzbogacając ofertę, a jednocześnie stawiając na coraz głębszą specjalizację.
Jesteście Państwo liderem branży w tej części Europy. Na czym polega Państwa przewaga? Szeroki wachlarz technologii, skupionych pod jednym dachem, i ekspercka wiedza – to kluczowe elementy, które budują naszą przewagę. Mamy pełną kontrolę nad procesem produkcji, a co za tym idzie – również nasi Klienci. Dzięki temu mają poczucie bezpieczeństwa i pewność, że ich zamówienia zostaną ukończone zgodnie z najwyższymi standardami, jakości i dostarczone o czasie. Jest to najistotniejsze, bowiem nasze produkty odgrywają bardzo znaczącą rolę w kampaniach sprzedażowych.
Jak ważna dla firmy jest strategia? Ważna, bo wyznacza horyzont, pozwala ogarnąć rozwój firmy w sposób systemowy, przejrzysty. Co więcej, powinna być skoordynowana z produktem i pomysłem na jego sprzedaż. A to jest chyba najtrudniejsze, ale dzięki konsekwencji i zaangażowaniu to nam się udaje. ...
"Wywiad z Aleksander Styszko - Geo-Eko"
Geo-Eko startowało w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Jak wyglądała recepta na rozruch i zdobycie pierwszych zamówień? Kiedy Prezes skończył studia w 1996 roku, w przemyśle zaczynał się "boom" na wyciągi stanowiskowe - do odciągania pyłów, dymów, gazów, cząstek stałych. Dzięki kolegom, nawiązał kontakt z firmą Nederman, światowym liderem w dziedzinie filtracji powietrza. To pozwoliło mu zostać finalnie ich przedstawicielem. Pierwsze zlecenia na montaż indywidualnego wyciągu spalin samochodowych dostał w salonie Renault w Zahutyniu. Wkrótce po realizacji zamówienia pojawiły się oferty od kolejnych salonów.
Pierwsza udana realizacja pomogła zdobyć kolejne? Tak było. W 2000 roku, po zdobyciu uprawnień do kierowania robotami budowlanymi o specjalności instalacyjnej, skoncentrował się na własnej działalności gospodarczej. Wystartował z kwotą 1000 złotych pożyczonych od siostry. Oprócz działalności handlowej i usługowej, ruszył z produkcją kanałów i elementów niezbędnych do budowy instalacji. Zakład z warsztatem ulokował w inkubatorze przedsiębiorczości w Olchowcach. Pierwszym dużym zleceniem była instalacja wyciągów w jednostce Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu. W 2003 roku ruszyło biuro w stolicy województwa. Prezes kupił dziesięcioarową działkę z budynkiem o powierzchni 800m2. Biuro działa do dziś, oferując produkty branżowe, usługi projektowe i montażowe, w szczególności dla firm związanych z branżą lotniczą. Główna siedziba Geo-Eko znajduje się w Sanoku przy ulicy Okulickiego 55. ...