ewiko Personal Sp. z o.o.
przez marcin zakrocki, 2014-10-22 10:43:06
Ja robie w Ewiko i jestem zadowolony z pracy. Nie narzekam pracuje juz piaty miesiac jako hydraulik na budowie domow praca nie jest latwa ale pracujemy i zarabiamy w miare przyzwoicie. Zdania sa podzielone ale my nie narzekamy na wspolprace z ta akurat firma. Wczesniej pracowalem z koegami w holandii i tez bylo ok ale zarabialismy mniej. Takze tam placa lepiej.

Eurokontakt Projekt Serwis Sp. z o.o.
przez Łukasz J., 2015-01-23 10:38:48
Z firmy Eurokontakt jechałem na hydraulika do francji i wszystko było ok

iss wawrzaszek
przez były konstruktor, 2015-07-19 12:28:23
Wawrzaszek to dobra firma, dla ludzi chętnych do pracy. Może bardzo wiele się nauczyć, jest wiele ciekawych dziedzin, hydraulika, elektryka, konstrukcje spawane, laminaty itd. Projektuje się niemal wszystko. Mając dobry pomysł nikt nie przeszkadza w realizacji wręcz dopinguje. Praca w której można się spełniać, i podziwiać efekty jak i zaliczyć spektakularną wpadkę :) choć nikt nigdy nie kazał płacić za pomyłki.( To pewnie się to odbije na oczekiwaniu na podwyżkę)Stopień trudności zadań jest zwiększany wraz z czasem, co gwarantuje rozwój. Knostruktor ma bardzo duże pole do popisu. Uczciwie pracując, można liczyć na niewielkie premie co miesiąc. Większość ludzi jest wpożądku, jak tylko mogą pomagają, służąc radą. Jako były pracownik polecam tą firmę. :)

Wpisy z naszego BLOGA:

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Bram Schouten - AB Midden Nederland"
Jak wyglądały początki firmy AB Midden Nederland w Polsce? W 1999 roku brakowało w Holandii rąk do pracy i gdy dowiedzieliśmy się, że istnieje możliwość zatrudnienia Polaków posiadających niemiecki paszport, zaczęliśmy wynajmować mieszkania, by móc ich zatrudnić i tym sposobem odpowiedzieć na tutejsze zapotrzebowanie do pracy.
Jaki wpływ na sytuację firmy miało wejście Polski do Unii Europejskiej? Na pewno to wydarzenie odegrało dużą rolę. Od kiedy 1 maja 2004 otworzyły się rynki pracy dla Polaków, wielu z nich przyjechało do Holandii w poszukiwaniu pracy.  
Firma istnieje na rynku już ponad 50 lat. Jak branża zmieniła się przez ten czas? Nasze korzenie leżą w sektorze mleczarskim. Przez pierwsze 20 lat dochodziły do niego kolejne branże rolnicze. Zatrudniamy fachowców między innymi przy hodowli krów, trzody chlewnej, szkółkach drzew i krzewów, uprawie owoców i warzyw. Około 1000 firm posiada członkostwo w naszej spółce. Kiedy właściciel jednej z nich choruje, wysyłamy któregoś z naszych pracowników, by przejął jego obowiązki. Członkostwo u nas zapewnia taką możliwość. Od 1995 roku wysyłamy do tych firm również personel do produkcji i w tym momencie jest to największa część naszej firmy. Poszerzyliśmy też naszą działalność poza sektor rolniczy. Zatrudniamy osoby również w logistyce, technice, budownictwie i przemyśle spożywczym. ...
"Wywiad z Mariusz Pawlak - ICH Poland"
Co każdy potencjalny pracownik czy kontrahent powinien wiedzieć o ICH Poland? Obecnie ICH Poland to firma z polskim kapitałem, przez pierwsze lata działalności zdobywaliśmy doświadczenie pod szyldem holenderskiej marki Eskens. Działalność firmy opiera się na trzech głównych działach: sprzedaż, serwis oraz czyszczenie maszyn do barwienia farb, tynków i lakierów. Firma zlokalizowana jest w Plewiskach koło Poznania. Tutaj znajduje się siedziba firmy, magazyn oraz dział czyszczenia maszyn. W kraju mamy kilku techników zlokalizowanych w różnych częściach kraju obsługujących awarie maszyn u klientów na terenie Polski, ale także w krajach ościennych.
Co składa się na Państwa ofertę? Jesteśmy autoryzowanym przedstawicielem marek Corob, Collomix i Tecmec na rynku polskim. W ofercie posiadamy dozowniki ręczne i automatyczne, miksery żyroskopowe, wytrząsarki oraz szafy lakiernicze. Oferujemy też klientom w pełni zautomatyzowane linie produkcyjne farb i tynków. Prowadzimy sprzedaż, serwis oraz czyszczenie tych maszyn.
Jak wyglądały początki firmy na rynku polskim i zagranicznym? Założycielem firmy była już wspomniana holenderska firma Eskens, obsługująca wiodących producentów farb i tynków na rynku europejski, która na starcie wniosła pewien pakiet klientów. Z biegiem czasu, dzięki naszemu zaangażowaniu, sumienności i indywidualnemu podejściu, rozbudowaliśmy listę naszych klientów tworząc stabilną i rozpoznawalną na rynku europejskim markę. ...
"Wywiad z Ryszard Greguła - Mabo"
Historia MABO Sp. z o.o. sięga 1967 roku. Zaczynaliście od małego warsztatu ślusarskiego, a obecnie zatrudniacie ponad 200 osób. Jak wyglądała Wasza droga do sukcesu? Powstanie firmy i pierwsze 2 dekady jej funkcjonowania, to lata siermiężne dla przedsiębiorców, tzw. prywaciarzy. Założyciel firmy, Pan Adolf Bogacki zaczął od zera, nie miał kapitału, wsparcia wspólników, miał garaż, pomysły i wielki, wielki zapał do pracy. Wspierała go jedynie najbliższa rodzina, żona Marianna i dwoje małych dzieci, dla których lepszej przyszłości, był gotów do ciężkiej pracy, toteż nazwa firmy jest mocno rodzinna - MABO, to Marianna, Adolf BOgaccy. Wtedy nie mógł rozwijać się tak szybko, jakby chciał, mimo pojawiających się czasami ze strony ówczesnych władz zapowiedzi, że zapalają zielone światło, nigdy tak się nie działo. Do dziś w kronice firmy przechowujemy pozwolenia ówczesnych władz na zatrudnienie pracowników do firmy. Dzisiaj trudno zrozumieć, że bez pozwolenia, prywaciarz nie mógł zatrudnić pracowników, tzw. rozwój kontrolowany. Największy rozwój firmy rozpoczął się po 1985r., za sprawą produkcji czasz anten satelitarnych. Pomysł, techniczna organizacja produkcji, Know-how, to zasługa założyciela i właściciela, Pana Bogackiego. Pierwsza sprzedaż anten, to głównie Szwecja, a producentem, handlowcem i kierowcą auta dostawczego był sam właściciel. Produkcja czasz anten satelitarnych pozwoliła na duże inwestycje, dzięki którym firma rozwinęła się znacząco. Upadek Lehman Brothers w 2008 roku rozpoczął kryzys, w efekcie którego waluty wschodnie znacząco straciły do dolara, a w tym czasie główne kierunki sprzedaży stanowiły kraje wschodnie tj. Ukraina, Białoruś, Rosja, dlatego sprzedaż tego asortymentu zaczęła spadać. Paradoksalnie też za sprawą kryzysu, kraje zachodnie, szczególnie skandynawskie zaczęły życzliwszym okiem spoglądać na wschód, obalając stereotypy. Szybko się okazało, że w Polsce można zrobić dobrze nie tylko anteny satelitarne, ale także odpowiedzialne konstrukcji offshorowe, których sprzedaż zaczęła szybko rosnąć. Wcześniejsze inwestycje w hale, maszyny, certyfikacje zakładu, inwestycje w kadry techniczne i zarządcze spowodowały, że staliśmy się konkurentem renomowanych zachodnich firm, certyfikowanym dostawcą stalowych elementów do budowy turbin elektrowni wiatrowych, których produkcja trwa.    ...