system sp.j. Tomasz Hnidziejko, Agnieszka Skowrońska
przez gocha, 2015-03-06 19:13:57
Firma jest wyplacalna i placa wynagrodzenia na czas a nawet szybciej

Stelmet
przez robol, 2016-08-13 21:45:44
Stelmet jet super, super zarobki, super kadra, super sprzet. SUPER!!!!!!

Metal-Gum Zakład Pracy Chronionej
przez J50 zamek, 2015-08-11 18:57:04
Firma jest ok płacą na czas jest porządek Prezes dba o wszystko

Wpisy z naszego BLOGA:

Praca w służbach mundurowych, między innymi w szeregach policji, jest marzeniem wielu osób. Ci, którzy chcieliby rozwijać się w takiej dziedzinie, mogli wziąć udział w tematycznych targach pracy w Zielonej Górze. O targach 8 czerwca 2017 roku w godzinach od 10 do 14 na parkingu przy ul. Zamenhofa 1 w Zielonej Górze odbyły się Mundurowe […]...
Czytaj więcej >>
W Nowym Kisielinie niedaleko Zielonej Góry rozrasta się strefa ekonomiczna, dla której władzom miasta udało się pozyskać wielu zagranicznych inwestorów. Stwarza to duże szanse na uzyskanie pracy przez mieszkańców Zielonej Góry i okolic. Brinkmann Manufaktur Niemiecka firma Brinkmann Manufaktur, producent łóżek i materacy, będąca częścią niemieckiej...
Czytaj więcej >>
Już 4 października 2016 roku Zielona Góra pozyskała ważnego inwestora zagranicznego, który w przyszłości ma zapewnić zatrudnienie mieszkańcom miasta i okolic, tworząc nawet 800 miejsc pracy. Mowa tu o bawarskiej spółce Ideal Automotive. O niemieckim inwestorze Ideal Automotive to niemieckie przedsiębiorstwo pochodzące z Bawarii, specjalizujące się ...
Czytaj więcej >>

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Anna Zgrzebnicka - Codete"
Na czym opiera się Wasza działalność? Wytwarzamy oprogramowanie dla międzynarodowych klientów. Największe doświadczenie posiadamy w tworzeniu aplikacji webowych, w oparciu o PHP i JavaScript. Natomiast w ciągu ostatnich kilku lat poszerzyliśmy nasz stack technologiczny o Javę, Pythona, Scalę oraz Ruby. Budujemy też zespoły programistów w iOS oraz Android. Wszystkie nasze projekty rozwijamy w oparciu o metodologię Agile Scrum.
Brzmi to trochę skomplikowanie. Są jednak pewnie tacy, którzy świetnie w tym świecie się odnajdują. Kto stoi za Waszymi sukcesami? W firmie zatrudniamy głównie programistów, testerów oprogramowania, Graphic Designerów oraz Project Managerów. Poza tym mamy własne działy HR i sprzedaży. W tej chwili firma liczy około 90 osób.
Działacie od 2010 roku, a więc zaliczacie się raczej do młodego biznesu. Nasza firma została założona przez Karola Przystalskiego jako software house, specjąlizujący się w rozwiązaniach webowych. Karol łączył swoje zaangażowanie w firmę z karierą naukową w Polskiej Akademii Nauk. Obecnie kontynuuje ją jako doktor nauk technicznych na wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Jednocześnie w Codete pełni funkcję Chief Technology Officer. ...
"Wywiad z Jarosław Kiełpinski - Deichmann-Obuwie Sp. z o.o."
Sklepy obuwnicze DEICHMANN są już w 24 krajach. Ile osób obecnie zatrudniacie w Polsce, a ile na świecie? W całej Grupie DEICHMANN zatrudniamy już ponad 37 000 pracowników, a nasza załoga w Polsce to około 2 000 osób. Warto podkreślić, że większość pracowników to osoby z wieloletnim doświadczeniem.
Czy pracownicy firmy mają otwartą ścieżkę kariery? Oczywiście! Wielu z nich rozwija swoją karierę zawodową w DEICHMANN w ramach awansów wewnętrznych. Prawie połowa kierowników naszych sklepów to osoby, które rozpoczynały pracę na stanowisku sprzedawcy. Cieszymy się, że w większości sklepów mamy stałą obsadę. Np. w Koninie w sklepie, który był otwierany jako pierwszy w Polsce w 1997r. większość załogi ma taki sam staż pracy, jak okres działania sklepu. To nie jest wyjątek.
Jakimi kanałami poszukują Państwo nowych pracowników? Najczęściej korzystamy z popularnych portali internetowych, gdzie umieszczamy ogłoszenia o pracę. Nasze oferty pracy można znaleźć też na stronie internetowej www.deichmann.pl oraz bezpośrednio w sklepach. W niektórych sytuacjach najskuteczniejszym sposobem znalezienia nowych pracowników jest ogłoszenie wywieszone w sklepie. ...
"Wywiad z Filip Topczewski - Wydawnictwo Sfinks"
Jaka jest geneza Wydawnictwa Sfinks? Początki jak to przeważnie bywa – są różne. U nas podobnie, tyle tylko, że wielu ludzi brało mnie na początku za szaleńca (uśmiech). Można sobie wyobrazić: człowiek w białej koszuli staje w drzwiach i mówi: Musi mieć pan/pani Popularną Encyklopedię Powszechną – to absolutna konieczność. Oczywiście w dwóch egzemplarzach, bo drugim trzeba obdarować...” itd. Och, to były dziwne czasy… Ale tak właśnie powstał Sfinks.
Skąd pomysł na nazwę? Pomyślałem wtedy, że postać egipskiego stworzenia i jego zagadka są idealną alegorią do książek. Przecież odpowiedzi na wszystkie pytania można wyczytać właśnie w nich!
Jakie były przełomowe momenty w Państwa historii? Przełomowych momentów w historii firmy było kilka. Zaczęliśmy działalność w czerwcu 2000 roku w Lublinie. Tam też mieścił się nasz pierwszy oddział. Ruszyliśmy z jednym przedstawicielem handlowym, by w niedługim czasie mieć ich pięćdziesięciu w 7 oddziałach w całej Polsce! Rynek jednak mocno się zmienił, dlatego w takiej formie pracowaliśmy do roku 2008. Podjęliśmy wtedy decyzję o zmianach, które wyszły naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, tak tworzyliśmy Dział Sprzedaży Telefonicznej. Zapewniliśmy tym samym naszym Czytelnikom kompleksową obsługę bez wychodzenia z domu. Klienci mogą uzyskać wszystkie niezbędne informacje, zamówić produkt i w spokoju czekać na przyjazd kuriera. Drugi milowy krok, to start Księgarni Internetowej Sfinks.info. Nie ukrywam, że jest to moje oczko w głowie, bo dużą cześć sklepu zaprojektowałem sam. Dlatego też tak bardzo sobie ją cenię. ...