Bfa Sp. z o.o.

Opole

Opinie o Bfa Sp. z o.o.

xyz 2013-09-12 19:13:11
Czy jedzie może ktoś do pracy do niemiec na magazyny
1
liman33 2014-01-03 14:39:38
firma ok, mała ale za to każdego traktuje poważnie i z osobna.
Wszystko jest, umowa, wypłata, kwatera super, tylko płatna, pokoje 2 osobowe, abrechnung co miesiąc do ręki. Długo się czeka na wyjazd ale jak już wyjedziesz to masz robotę cały czas, nie tylko w sezonie
Polecam
3
poszukujący2 2014-02-04 15:23:54
Witam ! Czy ktoś może napisać coś więcej na temat agencji pracy BFA? Najbardziej interesuje mnie dojazd do pracy, trzeba mieć własne auto, czy zapewniają ? Chodzi o pracę w magazynie w Niemczech. I jeszcze jak jest z językiem? W ogłoszeniu piszą, że ma być komunikatywny niemiecki, ale to pojęcie można rozumieć różnie, zależy od firmy ! Spotkałam się z sytuacją, że koleżanka mówiła perfekt po niemiecku, a pojechała do pracy (OCZYWIŚCIE PRZEZ INNA FIRMĘ) i ją odesłali po kilku dniach do domu, bo nie zna języka:/ a w biurze jej mówili, że ma być komunikatywny. Czy w tej firmie też tak jest? Pozdrawiam !
gyu9 2014-02-10 11:07:09
musisz mieć swoje auto albo przewoźnikiem dojechać, język sprawdzają w Polsce, dość szczegułowo. Mam teraz urlop i wracam zpowrotem za 2 tygodnie. Robota fajna w dużych firmach, nie narzekam.
poszukujący3 2014-03-06 14:34:57
Nie polecam tego pośrednika pracy. Gdy przyjechaliśmy na miejsce z narzeczonym (była to niedziela), miał nas odebrać SZEF, mieliśmy podpisać umowę i miał nas odwieźć na mieszkanie, gdzie mieliśmy przenocować 1 noc, w poniedziałek mieliśmy iść do pracy i po pracy zawieźliby nas do mieszkania, w którym już byśmy zostali. Na miejscu szybko okazało się, że wszystko to jedna wielka porażka !!!!!!!! Staliśmy ponad godzinę czasu pod firmą, kobieta z biura w Opolu miała telefon poza zasięgiem, pomyśleliśmy już nawet, że chyba zostaliśmy oszukani, ale w sumie nic by na tym nie zyskała, bo żadnych zaliczek jej wcześniej nie płaciliśmy, więc czekaliśmy dalej. W końcu raczyła odpisać na sms-a, że zaraz przyjedzie SZEF, po kilkunastu minutach podjeżdża bus, w którym siedzi wielka, zaniedbana KOBIETA z fajką w gębie, obok niej dziwny starszy gość i karzą nam wsiadać, byłam przerażona, bo przed oczami miałam najczarniejszy scenariusz, ale wsiadłam, bo przecież byłam z moim facetem. Wywieźli nas do innego miasta (żadnej umowy nie dostaliśmy). Po drodze dowiedzieliśmy się, że nie wiadomo kiedy pójdziemy do pracy, może we wtorek, może w środę, mamy czekać na telefon!!! W mieszkaniu czekało na nas 2 panów, w tej samej sytuacji co my, tyle, że oni podpisali już umowę. Mieszkanie było obskurne, śmierdziało w nim okropnie, pokój w którym mieliśmy spać nie był ogrzewany, kuchnia i łazienka też. W łazience był gazowy podgrzewacz wody, stary, taki sam był u mojej babci około 20 lat temu, a w pokoju tych panów był gazowy piec, wyglądał na jeszcze starszy, buchała z niego para a w całym mieszkaniu oprócz wilgoci, pleśni i syfu czuć było gaz. Właściciel mieszkania do naszego pokoju dał piecyk na prąd, ale tak mały, że nie szło nawet ogrzać jednego pokoju, ale o większym nie chciał nawet słyszeć, bo przecież to drogo !!! Tylko nie wiem za co mieliśmy płacić 160 euro od osoby !!!!!!!! Oprócz tego dojazd do pracy 110 euro od osoby, czyli razem 270 euro OD OSOBY!! Nasi współlokatorzy poinformowali
1
poszukujący3 2014-03-06 14:41:43
CIĄG DALSZY!
Nasi współlokatorzy poinformowali nas, że pośrednik BFA z Opola zatrudnia nas (teraz najlepsze!!!!!!) u pośrednika Niemieckiego HPD GmbH, a ten dopiero w magazynie z zabawkami, czyli Ty ciężko pracujesz, a na Tobie zarabiają dwie firmy, dziewczyna z sąsiedniego mieszkania opowiadała, że trzeba się kłócić o swoje pieniądze z koordynatorem. Dowiedziałam się też, że na innym mieszkaniu ludzie śpią w pokojach przeznaczonych dla dwóch osób w czwórkę i to nawet dwie osoby na jednym łóżku przeznaczonym dla jednej. Nie zabawiliśmy tam długo. Jeszcze tego samego wieczora pojechaliśmy do rodziny, która mieszkała w miejscowości obok. Gdyby ich tam nie było, nie wiem co bym zrobiła. NIE POLECAM ! Te dwa pozytywne komentarze, które się tutaj znajdują, to nie wiem kto pisał, bo ludzie z którymi rozmawiałam nie byli zadowoleni ze swojej sytuacji. Ja i mój narzeczony jeździliśmy już do pracy za granicę i nigdy czegoś takiego nie widziałam, takiego syfu i niezorganizowania. Pozdrawiam !
1
alana 2014-06-18 12:25:06
ja jestem zadowolona, pracuję już ponad pół roku, bez zjazdu, oprócz swiat. Mam platny urlop, jak zachoruję, toteż placa. Praca jest spoko, kwatera tez, mam na pokoju lokatotrke, ale wszytsko jest najpierw omawiane z szefem w Niemczech, wyplata 20 na koncie. Ogolnie praca jest na dluzszy okres i raczej ,,sezonowcy z Holandi'' się nie nadaja
A 2014-08-12 16:22:27
Również nie polecam tego pośrednika! Miałam z koleżanką jechać do pracy w magazynie Boscha. Po przyjeździe do Niemiec miałyśmy wraz z innymi 2 osobami pojechać do biura, podpisać umowę i jechać na kwaterę. Przez godzinę nas nikt nie odebrał, staliśmy na deszczu. Kiedy w końcu podjechał bus (po kontakcie z biurem BFA) podjechała "duża" kobieta z panem (jak w komentarzu wyżej)i zabrała nas na kwaterę do Ludwigshafen. Po przyjeździe do "mieszkania" pojawił się problem... mieszkanie nie miało prądu, na ścianach był grzyb i pleśń i całościowo było obrzydliwe. Sąsiadka z mieszkania obok również pracowała prędzej w BFA i od razu mówiła, żeby z tego biura (w Niemczech byliśmy jeszcze zatrudnieni przez kolejnego pośrednika HPD) uciekać i że pani w Opola wiedziała, że w tym mieszkaniu nie da się mieszkać i żeby tam ludzi nie dawać, że obiecywała po odliczeniu wszystkich opłat na rękę 900 euro a dostała przez 2 miesiące tylko 400. O 6.30 kolejnego dnia odebrał nas ten sam bus i zawiózł do biura gdzie mieliśmy podpisać umowę. Pracownik i szef twierdzili, że z mieszkaniem to jest pomyłka, że dostaliśmy niewłaściwe i że wieczorem dostaniemy inne po remoncie piętro niżej. Chcieliśmy najpierw zobaczyć mieszkanie a potem podpisać umowę. Tak się nie dało, bo bez umowy nie zawieźliby nas do pracy. Pojechaliśmy do Boscha, zostaliśmy miło przywitani, i wszystko super. Jednak pod koniec zmiany zostałam z koleżanką wezwana do kierownictwa i okazało się, że nie możemy pracować gdyż jesteśmy studentkami i praca na okres wakacyjny jest niemożliwa! Powiedzieli, że jest to praca na dłuższy okres i nie możemy być zaledwie 2 miesiące. Biuro BFA i HPD twierdziły, że nie ma problemu, żeby pojechać na kilka tygodni, że tam jest duża rotacja pracowników, więc my zjedziemy a nowe osoby wejdą na nasze miejsce. Zadzwoniliśmy do BFA, jak się okazało wiedzieli o takiej sytuacji od godziny 11 i HPD również. Mimo to pracowaliśmy do godziny 16. HPD twierdziło, że oni nic nie powiedzieli
1
A 2014-08-12 16:27:12
CIĄG DALSZY
że jesteśmy studentkami że musiałyśmy powiedzieć to same. Pani z BFA stwierdziła, że trzeba było siedzieć cicho i się nie odzywać i że może nas wysłać do magazynu zabawek, ale tam też mamy nie mówić, że studiujemy (też praca na dłuższy czas). Tak więc 2 osoby z nas nie mogły pracować, bo za krótki czas, jedna bo bardzo słabo zna język a czwarta osoba stwierdziła, że też nie będzie pracować. BFA na szybko załatwiło nam jakiegoś przewoźnika do Polski jednak nie chciało zapłacić za nasz powrót, bo według umowy to my ponosimy koszty podróży (według umowy też powinni nam pracę zapewnić). Kiedy powiedziałam w BFA o tym, stwierdzili, że pracę byśmy mieli gdybyśmy siedzieli cicho i jest to nasza wina. Także kolejne 10h spędziliśmy w busie.W boschu kiedy ktoś słyszał, że jesteśmy przez HPD od razu mówili żeby uciekać i mówili nam, że mamy przejść do innego pośrednictwa. Byłam kilka razy za granicą w pracy, ale takiego czegoś jeszcze nie widziałam! Pojechałam, żeby zarobić na studia a w tym momencie jestem na minusie 520zł za przejazdy. Oczywiście będziemy we 4 interweniować o zwrot kosztów. Według umowy z BFA, jeśli coś będzie nie tak to pośrednik zagraniczny powinien nam zapłacić za powrót, tyle że HPD zabrało nam umowy, a BFA również ma nasze. Także, dobrze przemyślcie czy chcecie jechać przez taką firmę!
1
Przemo. 2014-10-03 17:16:02
Firma BFA to dno...HPD to samo...Za mieszkanie biora 260euro przy zarobkach w granicach tysiaca euro.Zyc tez za cos trzeba kolejne 200 euro i kolo 500 zostaje to cala nasza miesieczna wyplata.Na mieszkaniach burdy patologia i syf.Pozdrawiam mieszkajacych w Ludwigshafen(bez pradu).To na tyle odradzam szkoda nerwow pieniedzy zdrowia i czasu.JEST DUZO INNYCH LEPSZYCH FIRM!!!!
zastanawiający się 2014-10-24 11:16:36
Cześć ! W jakiej miejscowości jest zaklad w którym się pracuje? Nie chodzi mi o siedzibę HPD czy miejsca zamieszkania, tylko konkretnie o tą miejscowość gdzie się dojeżdża do pracy :) Pozdrawiam !
oszukani-jest nas więcej :-((( 2016-03-22 22:36:14
Witamy wszystkich już Oszukanych (i przyszłych Ryzykantów)! Niestety jedynie możemy potwierdzić ten koszmar opisywany już na tym forum.Widać, że pomimo upływu kolejnych lat ta cała zgraja oszustów (tzn.PROGRESS z Opola-dawniej znany jako BFA w połączeniu z cwaniaczkami z HPD) nadal działa:-(((( My straciliśmy kupę nerwów,własnych pieniędzy, zdrowia. Praktycznie każdego dnia były jakieś problemy (dotyczące spraw takich jak: fatalne warunki mieszkaniowe,kosmiczne opłaty dosłownie za 'wszystko' pojawiąjące się znikąd, upokarzające traktowanie na każym kroku w biurze HPD w Schifferstadt, niedotrzymywanie podstawowych warunków umowy, krętactwo), ale w naszym wypadku przede wszystkim czasami nawet całkowity brak wyplat bez ich uzasadniania, a innym razem jedynie symboliczne "wyplaty wynagrodzenia" za cały miesiąc pracy (w wysokości około 150 Euro). Wszelkie nasze prośby o uzasadnienie naszej- w tym wypadku niewolniczej pracy- powodowały niewyobrażalne spięcia pomiędzy nami i buraczanym zarządem HPD.W sensie doslownym żadnej sprawy nie dalo się załatwić w normalny ludzki i cywilizowany sposób,obecne były ciągle dziwaczne sceny w biurze HPD, gdzie grożono nam nawet nasłaniem na nas Policji za rzekomą napaść na biuro HPD (naszą umówioną wsześniej z Pseudoprezesem HPD wizytę w biurze HPD w Schifferstadt określono właśnie jako napaść, gdyż nie chcieliśmy się dawać już więcej oszukiwać). Ostatecznie wrociliśmy bez wypłat do kraju (dotyczy to całej naszej grupy), na nasze telefony rzucają słuchawką, chowają głowę w piasek, gdyż boją się nawet spotkać żeby wszelkie niejasności załatwić jako firma profesjonalna i konkretna. Niestety, ta mafia (PROGRESS-dawniej BFA z Opola i HPD) to po prostu banda półgłówków,oszustów, buraków działających chaotycznie, pomimo, że na samym początku coś trochę udają i pozorują, że są konkretni, ale szybko ich buractwo wychodzi na wierzch.NIESTETY!!!Doświadczyliśmy tego całego zła na sobie i dlatego serdecznie NIE POLECAMY współpracy z H
oszukani-jest nas więcej :-((( 2016-03-22 23:04:54
c.d.
Serdecznie, NIE POLECAMY współpracy z HPD!!!!!! Jest to po prostu lawina nieszczęść, której początkiem jest rozmowa kwalifikacyjna w PROGRESS w Opolu(dawniej BFA). Finałem naszego błędu, tzn.decyzja o pracy w HPD to: stargane nerwy, brak kasy,a nawet brak "Abrechnungów"(jako odpowiedzi dlaczego HPD zostawiło nas bez wypłaty?). Ostatnio,udalo nam się dotrzeć do innej grupy osób również oszukanych przez HPD, którzy doradzili nam, aby skierować sprawę do sądu, bo to jedyna szansa na odzyskanie naszej kasy. Serdecznie ODRADZAMY Wszystkim współpracy z tymi firmami (PROGRESS z Opola i HPD)!!!!!!
1
Kwiecien2016 2016-06-21 00:03:16
Odradzam firme HPD dostalam 300 euro kary za to, że się zwolniłam z dnia na dzień, a przepracowalam tylko 2 tyg.
Monika 2016-07-10 00:12:01
ja wybieram sie z chlopakiem w piatek do pracy w warms do pakowania podzespolow bosha napisz mi cos wiecej o tym jak tam jest. to moj mail moniawawa2@wp.pl
Zostaw swoją opinię o Bfa Sp. z o.o. - Opole
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bfa Sp. z o.o.