Darbut Sklep Obuwniczy

Rybnik

Opinie o Darbut Sklep Obuwniczy

MJM 2015-12-18 18:39:46
Darbut Wrocław Renoma
Płaca: dziewczyny przede mną miały 7 zł na rękę, ja miałam 8 zł na rękę – umowa zlecenie. Płaca jest nieadekwatna do wykonywanej pracy.
Ocena pracy: plus za elastyczny grafik, świetne dziewczyny, z którymi miałam okazję współpracować. Praca z nimi była czystą przyjemnością. System na którym się pracuje może sprawiać problemy, bo do najłatwiejszych nie należy, ale z cierpliwością i odrobiną czasu wszystkiego można się nauczyć.
Podsumowując: wystarczy nauczyć się systemu, poruszania po magazynie i prawidłowej obsługi klienta + standardowe rzeczy w tego typu sklepach: sprzątanie, zmienianie wystawy, robienie i przyjmowanie zamówień do/z innych sklepów. Są dni kiedy przez kilka godzin nie ma w sklepie żywej duszy, ale są też dni, kiedy nagle w sklepie jest 10 osób, więc trzeba troszkę to ogarnąć.
Szefostwo: niestety, a może stety oceny szefostwa, które można tutaj przeczytać są w jakimś stopniu prawdziwe. Zacznę od tego, że we Wrocławiu nikt nie przeprowadził obowiązkowego szkolenia BHP, brak również regulaminu pracy, a magazyn nie spełnia podstawowych warunków, które mogłyby zapewnić bezpieczeństwo w pracy (nie raz uderzyłam głową w lampy wchodząc po drabinie po jakieś pudełko z butami). Plus za wydrukowane szkolenie dotyczące obsługi systemu. Niestety też nie ma tam wszystkiego, a niewiedza często sprawiała trudności w pracy - zdarzały się sytuacje, że nie wiedziałyśmy co i kiedy mamy zrobić, bo nikt nam wcześniej nie powiedział/nie nauczył/nie pokazał.
Wcześniej opisywany Pan J. przyjeżdża i przeprowadza szkolenia. Szkolenia z historii marek jakie są w sklepie i obsługi klienta. Nie mogę się wypowiedzieć dokładnie jaki jest, bo nie zdążyłam go poznać, gdyż zwolnił mnie po miesiącu pracy. Podejrzewam, że za wyrażenie własnego zdania dotyczącego godzin szkolenia i ogólnie za „dyskutowanie” – jak to Pan J. nazwał. Jestem studentką, co było oczywiście zaznaczone w CV i na rozmowie kwalifikacyjnej, a to oznacza, ż
7
MJM 2015-12-18 18:42:53
że nie jestem w pełni dyspozycyjna. Panu J. nie można się postawić, nie można też z nim dyskutować, nie można również wyrażać własnej opinii dotyczącej czegokolwiek w tej firmie. Jak szkolenie jest w poniedziałek od 8:00 rano, to nie ważne czy masz wolne/lekarza/zajęcia/cokolwiek, trzeba przyjść, bo Pan J. przyjeżdża dla nas i on swój czas poświęca – czas wolny pracowników go nie interesuje, trzeba być i koniec. Najfajniej jak się człowiek o szkoleniu dowiaduje 3 dni przed – wtedy można fantastycznie wszystko zaplanować :D Najlepiej się nie odzywać, bo jak się coś za dużo powie, to się dostaje wypowiedzenie, a jak komuś zależy na pracy, no to najlepiej żeby stópki całował :) Ciekawe jest również to, że Pan J. nie potrafi powiedzieć pracownikowi za co dokładnie został zwolniony. Pani W. w ogóle się nie uśmiecha i sprawia wrażenie osoby bardzo nieprzyjaznej i niemiłej, ale prezentuje się przyzwoicie przy pierwszej rozmowie. Na nieszczęście pracowników, gdy Pan J. przyjeżdża i ustawia buty w sklepie, to potem przyjeżdża Pani W. i trzeba ustawiać według niej, potem przyjeżdża Pan J. i błędne koło, a dziewczyny dostają ochrzan: "że te buty stoją źle...", "wszędzie jest dobrze ale we Wrocławiu wiecznie coś nie tak".
Szefostwo nie dąży ku poznaniu własnych pracowników, nie znają potrzeb zawodowych swoich pracowników, nie pytają o nic pracowników, nie pytają czy pracownicy mają jakieś sugestie co do polepszenia warunków pracy, polepszenia/usprawnienia sprzedaży – ich to nie obchodzi, bo oni sobie przyjeżdżają kiedy chcą i wszystko krytykują i robią dziwne szkolenia, które niewiele wnoszą – przynajmniej nie te dwa, w których uczestniczyłam. Nie mobilizują do pracy i nie zależy im na dobrych relacjach z pracownikami. A to dzięki pracującym tam dziewczynom oni mogą zarobić, bo to one tam sprzedają. A niska sprzedaż nie wynika z pewnością z braku ich kompetencji, bo są cudowne i naprawdę dają radę. Wynika to z braku kompetencji szefostwa, które zwal
6
MJM 2015-12-18 18:45:13
które zwalnia „niewygodnych” pracowników albo takich, którzy po prostu się nie nadają lub zwyczajnie nie spełniają ich oczekiwań. Brak kompetencji w tej sytuacji charakteryzuje się tym, że wymiana pracownika co miesiąc/dwa/czy trzy sprawia, że Darbut we Wrocławiu jest niestabilny. Pracownik z miesięcznym doświadczeniem pracy w Darbucie i wiedzą na temat funkcjonowania sklepu i systemu jest zastępowany kimś nowym, z małym lub dużym doświadczeniem – to nieważne – kto z reguły i tak na początku niczego nie wie, bo tak wygląda tam praca. Proponuję stworzyć mocny i stały zespół, który po jakimś czasie dotrze się i sprzedaż wzrośnie.
Mam nadzieję, że to ulegnie zmianie i stosunek między szefem a pracownikiem w tej firmie ulegnie zmianie.
Polecam pracę we Wrocławiu, bo jest bardzo przyjemna ze względu na dziewczyny, które tam obecnie pracują, są naprawdę świetne! Każdemu życzę takiej atmosfery pracy + elastyczny grafik + praca nie jest wymagająca fizycznie. Minus za płacę, która jest zbyt niska w stosunku do wykonywanej pracy i szefostwo chcące za wszelką cenę zwiększyć sprzedaż, bo pieniądze najważniejsze – relacje międzyludzkie już nie.
Co do dziewczyn podpisanych imieniem, które pisały pozytywne komentarze, to dziewczyny z Darbuta z Bielska-Białej i innych miast.
Pozdrawiam.
4
bezfałszu 2016-01-02 14:22:12
Serdeczne pozdrowienia dla mojej przedmówczyni, dziewczyno zgadzam się z Tobą co do słowa, w sumie napisałaś wszystko to, co sama chciałabym tu zamieścić :) Pozytywne opinie są oczywiście złudnie stworzone "na prośbę szefa", podpisane imionami aby było wiadomo kto zasłużenie posiada miano lizodupów, brawo Bielsko :) Darbut to jedna wielka żenada,zdecydowanie nie dla osób z ambicjami oraz szanującymi siebie.Brak szacunku dla pracownika jest standardem, nie ważne jak długo tam pracujesz, parę tygodni, miesięcy czy lat, bez mrugnięcia okiem dostajesz wypowiedzenie, po czym szefostwo odpowiednio zadba o to, aby Cię obsmarować na innych sklepach.Nigdy słowa pochwały, docenienia, aż przykro słuchać, ponieważ dziewczyny same się poznają i wiedzą jak to jest naprawdę.Radzę bardzo uważać na szefową,broń Boże nie spoufalać się,bo wierzcie nikomu to jeszcze nie wyszło na dobre.Jej fałszywość jest porażająca! Szefowie,no cóż..brak kultury wobec siebie,jako rodziny-wstyd być uczestnikiem takich sytuacji, a często to serwują.Do człowieka,kobiety jak i pracownika oraz brak kultury osobistej nie raz przekracza ludzkie pojęcie.Współpraca nawiązana między dziewczynami jak i między sklepami niestety na niewiele się zda,kiedy jest niszczona przez szefów.Nie warto wiązać z tą firmą jakichkolwiek nadziei, poświęcać się ponad minimum, poświęcać swoje życie prywatne i to niejednokrotnie.Nie będzie to absolutnie zauważone a jeszcze nie raz podziękowane chamstwem.Premia..ktoś napisał, że godziwa? śmiech na sali..marne gorsze rozbite na cały skład sklepu,o ile w ogóle się uda osiągnąć,gdyż p.J stara się ,żeby za łatwo się "nie wzbogacić".Kto się przewinął przez tą firmę,wie ,że najlepiej szeroko i daleko.Pozdrowienia dla obecnych pracownic,oby udało Wam się uwolnić z tego sajgonu i znaleźć pracę, gdzie będziecie szanowane i doceniane,praca w darbucie nie jest przecież niczyim spełnieniem ambicji,świat się tam nie kończy, jest tylko etapem przejściowym,pamiętajcie o tym! Zł
10
Byla pracownica wrr 2016-01-04 13:18:38
Hej ja oczywiście również zgodzę się z przedmowczyniami.Jest to bardzo dziwną praca i niestabilna.Idziesz do pracy i nie wiesz czy zaraz Cię nie zwolnią bo cos im nie spasuje i oczywiście nie dowiesz się za co zostalas zwolniona.Brak kultury w rodzinie miedzy nimi to normalka.Nie szanują się wzajemnie jako rodzina to po co szanować obcą osobę czyli pracownika?Śmiech na sali.Pan J.Nie potrafi odpowiedzieć Ci normalnie na pytanie bo pracownik musi myśleć sam i sam decydować a jak zadecyduje nie po jego myśli to wpada w złość i dostajesz ochrzan.Najpierw mówią jedno potem drugie i wypierają się ze cos takiego mówili.No najlepiej to w tej robocie by wszystkowiedzacym jasnowidzem który nie ma swojego życia i jest na każde zawołanie.O zebraniach czy o innych rzeczach do których musisz się zjawić informują Cię dzień lub dwa wcześniej i nie interesuje ich ze masz urodziny,chore dziecko,czy cokolwiek innego.Nie potrafią dziękować i przeprasZać potrafią wymagać.I możesz się starać i starać to i tak zawsze jest mało bo jest to wina pracownika a nie tego ze szefostwo wierzy w cuda i chce mieć po 100tysięcy utarhu no proszę Was!!nawet klienci czytają opinię na tej stronie i wchodzą do sklepubi się pytają jak tu wytrzymujemy.Zarobek marny bo i stawką marną.Ciekawe co zrobią teraz kiedy trzeba ozusowac zleceniowke i będzie wieksza stawka...oczywiście wszystkich pozwalają i zostawia na sklepach po 1 dziewczynie i nie ważne czy masz w domu dziecko,swoją rodzinę czy inne obowiązki bo masz być w pracy i koniec.Zależy im na studentach bo mają z nich zysk zaraz wszystkich po zwalniaja z umów bo będzie za drogo. Mówię wam dziewczyny nie pracujcie w tej firmie ja się uwolnilam i mam inną pracę bo są inne nie tylko Darbut tak jak myśli Pan J i Pani W.
5
była pracownica 2016-01-07 13:25:36
Praca prosta, nie wymaga wysiłku musisz tylko być jej w 100% poświęcony i być na każde zawołanie. Umowa zlecenie , bardzo ciężko dostać umowę o prace a co do stawki to różnie było 7 zł teraz podobno dają 8 - szału nie ma ;) .
2
MJM 2016-01-13 09:27:43
Dzięki dziewczyny za wypowiedzi, dodam jeszcze, że dziś jest 13.01, a ja za grudzień nie otrzymałam jeszcze wypłaty. Czekam i czekam (a wiem, że inne dziewczyny już dostały). Czyli do moich minusów, bo w sumie nie ma żadnych plusów co do szefostwa i pracy tam, dodaję to, że nie wypłacają na czas wynagrodzenia - być może jestem jedyną zwolnioną osobą, która nie dostała :D podpisałam się dość znaczącymi inicjałami, więc pewnie łatwo zostałam rozpoznana - czy to zemsta? Pomijając i tak źle wyliczone godziny pracy, bo na rachunku, który mam podpisać (bez pieniędzy na koncie, bo oczywiście ich jeszcze nie dostałam) - widnieje mniejsza kwota, bo godzin w grudniu miałam więcej, ale tego już nie udowodnię. Grafikiem zajmują się osoby w sklepie - pozdrawiam! W ogóle dlaczego mam podpisywać dokument, który nie jest zgodny z rzeczywistością? Podpisywanie, że odebrałam wynagrodzenie za miesiąc xyz w kwocie xyz, a nie ma to miejsca w rzeczywistości jest porażką.
3
MJM 2016-01-13 09:33:09
umowy o pracę w ogóle nie ma, nie wiem nawet czy dziewczyny teraz dostały, bo jedna miała dostać, zrobiła nawet badania na swój koszt, bo firma oczywiście o to nie dba. I jest 8 zł na rękę, a było 7 zł. Nic tutaj niestety nie jest "podobno". do czego to doszło żeby we własnym kraju człowiek pracujący w "renomowanej" firmie z "wysokim prestiżem" zarabiał mniej niż Pani z warzywniaka albo listonosz - nie wiem, cokolwiek. to nawet nie podchodzi pod najniższą krajową
5
Madi 2016-02-04 12:09:36
Witam
Pracowałam tam parę latek wstecz przez parę miesięcy na umowę zlecenie.Pensja była wręcz głodowa ,a wymogi były jakbym co najmiej zarabiała krocie włacznie z sugerowaniem zakupu u nich butów ,żeby dobrze się prezentować w firmie .Jak widać nic tam się nie zmieniło czyli szkolenia nic nie wnoszące smarowanie dupy pracownikom przez szefostwo i zero szacunku do pracownika.Najbardziej zapamiętałam z tego panią W.nic dodać i ując jak napisały moje poprzedniczki.Pracowałam już w handlu ale takiego wycisku od żadnego pracodawcy nie dostałam.
5
Przypadkowa klientka 2016-04-26 12:57:39
Ostatnio byłam w sklepie Darbut we Wrocławiu. Słyszałam od koleżanki, że są fajne promocje i ze w ogole buty sa fajne i że poleca. Niestety przeżyłam szok... Gdy weszlam do sklepu nie bylo zadnego zainteresowania moją osobą, a spodobały mi się fajne buty, żadna z dziewczyn do mnie nie podeszła, a myślałam, że w takim małym sklepie jest cos takiego jak obsługa klienta... nie kupiłam nic, wyszłam po prostu, a panie które tam pracują stały za kasą i dyskutowały na jakieś prywatne tamty. więcej tam nie wrócę, chyba że w innym miescie. Szkoda, że pracownicy zaniżają renomę sklepu, ale z drugiej strony może jest jakaś prawda w tych opiniach? pracodawca powinien sie tym zainteresować jeśli chce mieć klientów.
2
Xxx 2016-07-21 15:02:54
Pracowalam w sklepie Darbut około 5 miesięcy, nie jest aż tak źle jak tutaj piszą.. Dziewczyny troszkę przesadzacie choć może szefostwo po prostu się zmieniło w ciągu roku. Fakt że poznalam jedno z 3 trzech osób 'rządzących' tym sklepem, szef wydawal się normalny chociaż dziwilo mnie to, że śpią na pieniądzach a szef chodzi ciągle w tych samych brudnych i zajechanych ciuchach... Po tym można stwierdzić że po prostu człowiek jest sknerą także dla siebie, co do premii... Nie wiadomo ile by trzeba było sprzedać butów aby jakakolwiek premię zobaczyć.księgowa zawsze miała problem..nigdy nie była mila i nigdy nie ma czasu aby cokolwiek wyjaśnić choć czasami jak miała dobry humor to udalo się cos dowiedzieć.. Gdyby nie te sprzedawczynie to nie wiem czy którykolwiek sklep by przetrwał, na wszystko szkoda im pieniędzy czy cos się zepsulo w sklepie to juz zepsute musiało zostać. Ale dobrze wspominam prace w tym sklepie nie było aż tak źle..
M 2016-08-26 22:58:35
Darbut Wrocław Renoma
Postanowiłam poświęcić chwilkę czasu i opisać to, co dzieje się w tej firmie. Zaczynając pracę miałam naprawdę pozytywne nastawienie do tego miejsca, niestety w szybkim czasie się to zmieniło. Jedynym dobrym wspomnieniem są dziewczyny, z którymi miałam okazję pracować. Sympatyczne, miłe, uprzejme i pomocne :) (Pomijam tutaj jedną osobę, która przyjechała do sklepu na chwilę z innego miasta i później opowiadała sytuacje, które nigdy się nie wydarzyły stawiając mnie tym samym w złym świetle. Jeśli "urosłaś" dzięki temu to bardzo się cieszę. Pewnie pomoże Ci to sprawniej przeprowadzać "inwentuzy" ). Jeśli chodzi o samo miejsce pracy to po kolei: wchodząc tam pierwszego dnia pudełka spadały na głowę, na magazynie niesamowity bałagan, brudno. Brak miejsca na przerwę, na jedzenie, wypicie kawy/herbaty. Oblepiony zlew, instrukcje BHP zakurzone gdzieś za szafkami, gaśnica przysypana stertą różnych niepotrzebnych śmieci itd. Wystające długie pręty z sufitu, o które można nieźle uderzyć się w głowę "skacząc" po drabinach w poszukiwaniu butów. Magazyn kompletnie nie przystosowany do bezpiecznej pracy !!! Apteczka pusta. Do dziś mimo próśb nic się w niej nie pojawiło. Dużo zostało posprzątane i pozmieniane odkąd zaczęły pracować tam osoby, którym zależy na wygodnej pracy i porządku wokół siebie - oczywiście zadbały o to one same, szefostwo nie kiwnęło palcem. W sklepie brakuje podstawowych środków czystości i materiałów do pracy. Był jeden płyn do wszystkiego. Jakakolwiek prośba o inne środki czystości była bagatelizowana. Miotły stare, zniszczone nie spełniające swojej funkcji. Jeśli chodzi o mycie podłogi... mop brudny, śmierdzący, zapewne niewymieniany od roku. Straszny zapach odrzucający pracowników oraz klientów. Szefostwo chce mieć czysto w sklepie, a ma gdzieś zakup materiałów do sprzątania. Brakowało długopisów, markerów do podpisywania metek, taśmy klejącej. Nie było niczego. Dopiero po pewnym czasie pod
10
M 2016-08-26 23:01:39
Dopiero po pewnym czasie pod wpływem aktualnych pracowników zaczęło się coś pojawiać, chociaż jedne tępe nożyczki są do dziś i ciekawa jestem, kiedy pracownicy zasłużą na nowe. Worków na śmieci nie opłaca się kupować. Przejdę do rzeczy najważniejszej: szefostwo - matka i syn - NIE DO WYTRZYMANIA. Zmieniają pracowników jak rękawiczki, a później narzekają, że sklep źle prosperuje. Nic dziwnego jak każdy kto się czegokolwiek tam nauczy i wdroży w pracę zostaje zwolniony lub sam odchodzi. Nie robią nic, żeby pracownika przy sobie zatrzymać - wręcz przeciwnie. Nie mają szacunku, pokazują swoją wyższość, nie dbają o nic, kłamią, oszukują, próbują skłócać personel sklepu mówiąc jednocześnie o zgranym zespole, bawią się w jakieś głupie plotki, obrażają, nigdy nie chwalą, zawsze jest jakieś ale. Obiecują premię, a później jej nie przyznają wymyślając dziwne powody. Nie potrafią odpowiadać na proste pytania. Jedno zwala na drugie, albo jedno zasłania się drugim. Bardzo zawzięci, ale jak przychodziło do poważniejszych rozmów - skulona głowa i przytakiwanie. Nie patrzą prosto w oczy, aż na kilometr czuć od nich fałszywość. Pan J. nie jest uczciwy wobec klientów i nakazuje stosować to pracownikom. Wiecznie problemy z reklamacjami. Buty nie są wysyłane do producenta tylko są naprawiane u jakiegoś podrzędnego szewca za parę groszy. Jeśli klientowi naprawa się nie spodoba to faktycznie gotówka zostaje mu zwrócona, ale co z butami ? Buty wracają na półkę sklepową jako towar pełnowartościowy, po takiej samej cenie jak nowe !!!!! A argument ? "Przecież one wcale były "niechodzone", wyglądają jak nowe. Wyczyścić, dać metkę i na półkę". I co jest bardzo przykre, już kilku klientów się na to nabrało kupując właśnie takie buty. W związku z tym odradzam zakup obuwia w tym sklepie. Pani W. potrafi obrażać w bardzo nieprzyjemny sposób pracowników przy klientach, niemalże krzycząc. Wstyd ! Wracając do wcześniej wspomnianej czystości sklepu. chciałam zauważyć ostatnio
9
M 2016-08-26 23:03:59
Chciałam zauważyć ostatnio odkryty problem z klimatyzacją. Filtry nie były wymieniane od ponad dwóch lat ! Szefostwo w ogóle się tym nie interesuje. Pracownicy i klienci wdychają brud i kurz. Filtr wygląda jak puchaty dywan. Również ważne jest to, że pracownicy są dyskryminowani pod względem tatuaży, kolczyków, długich włosów itp. Szefostwo nie jest na tyle kompetentne, aby poinformować pracownika o zwolnieniu go, o tym, że nie chcą, żeby jutro pojawił się w pracy. Jest to bardzo nieprofesjonalne. Podsumowując, nie znalazłam w ich zarządzaniu niczego pozytywnego. Okropni ludzie. Jedynym sposobem na dobrą współpracę z nimi jest "włażenie w tyłek" lub posłuszne wykonywanie obowiązków, zgadzanie się na brak szacunku, obrazy i akceptacja wyżej wymienionych chorych reguł i zasad. Jestem pewna, że zapomniałam jeszcze o kilku ważnych aspektach zatrudnienia tam, ale to co napisałam jest chyba wystarczające, aby coś już wywnioskować. Nie napisałam niczego, co jest nieprawdą. Nie życzę szefostwu niczego dobrego, bo będąc takimi ludźmi na nic dobrego nie zasługują. Jeśli ta firma wpadnie w ręce komuś uczciwemu będzie z tego coś fajnego :) Oby !
15
BYŁY 2017-02-11 18:42:14
.....POWIEM KRÓTKO....NIE POLECAM....
4
była 2017-03-17 20:38:14
jak podpadniesz pani W... to masz prze... bo syneczków tak wychowała, ze słuchają jej jak ...tragedia.. Atmosfera tam jest fatalna... tylko się liczy kasa i zatrudnieanie ludzi z UP, wiadomo z jakich przyczyn... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...
6
szoł 2017-03-24 15:48:27
nie polecam.... tragedia ....
4
ONA 2017-04-01 19:37:35
NIE POLECAM SKLEPU, JAK I PRACY W TEJ FIRMIE..
4
ONKA 2017-04-12 21:15:35
Gowniary żàdzà jak tylko idzie I wprowadzaja fatalnà atmosferę...
A W.. leci na kase I za gowniarami idzie bo sa na zleceniowce I z U Pracy I ma z nich kase.... ŠMIECH NA PUSTEJ SALI!!

LUDZIE O ZDROWYCH ZMYSLACH NIE PRACUJA W TEJ. .....
5
SZOK 2017-04-12 21:25:42
Pozytywne opinie daja lizusy tj. BS....
5
Nie polecam !!!!! 2017-04-13 23:06:06
Zgadzam sie z opiniami powyzej. Nie polecam! Szefostwo niech sie nauczy kultury wpierw a potem zabiera za INTERESY. Zastanowcie sie zanim zlozycie cv... Szkoda czasu i nerwow!!!
6
były klient 2017-04-14 11:43:56
Na samym początku pragnę podkreślić, że nie pracowałem w tej firmie. Szukałem skórzanych butów, więc chodziłem od sklepu do sklepu. Co zwróciło moją uwagę? Zimno. Na dworze było może z 7 stopni i lodowaty wiatr, a tu nie dość że otwarte drzwi to w środku zimno jak w Arktyce. Mierzenie butów było zwyczajnie nieprzyjemne w tych warunkach. Ekspedientka wyglądała na ewidentnie przeziębioną. Starała się jak mogła mimo to zaproponować mi jakąś parę butów spełniającą moje oczekiwania. Zdecydowałem się na zakup. Buty nie były idealne (co z resztą potwierdziło się w trakcie ich użytkowania) ale zwyczajnie po ponad godzinie w sklepie czułem się zobowiązany przyzwoitością, by dać zarobić sprzedawcy. Wspomniałem coś o tym, że cena butów nie jest adekwatna (zdecydowanie moim zdaniem zawyżona) do ich wykonania, więc pewnie przynajmniej zarobek będzie miała z nich niezły. Pani z rozbrajającą szczerością powiedziała po krótce o tym ile z tych butów będzie miała. Otóż wielkie okrągłe NIC.

Wnioski? Zimno jak na peronie w Leningradzie, ekspedientka ewidentnie chora - jakaż może inna siła niż nieodpowiedzialny szef albo złodziejska umowa cywilnoprawna trzymać chorego człowieka w pracy w takich warunkach?

O swoich spostrzeżeniach opowiedziałem znajomym na imprezie. Okazało się, że koleżanka żony przepracowała tam miesiąc. Premię wprawdzie wyrobiła, ale jej nie zobaczyła. Teraz zastanawia się nad pozwem. Kwota wprawdzie nie jest zawrotna, ale tu chodzi o sprawiedliwość.
Szanowne Panie, sądy pracy są bezpłatne, napisanie pozwu banalnie proste, a pomoc może prawnik Państwowej Inspekcji Pracy.
Korzystajcie ze swoich praw! Tym bardziej, że praca ta ma wszystkie znamiona umowy o pracę, więc sąd bez dyskusji zakwalifikuje Wasze umowy zlecenia jako umowy o pracę, otrzymacie swoje zarobione pieniądze, firma będzie musiała pokryć koszty składek na Wasz Zus, Nfz itp.
A i jeszcze jedno, w sądzie pracy nikt nie obciąży Was kosztami postępowania.
7
Absurd 2017-05-15 22:06:15
Wszystkie negatywne opinie o firmie, to prawda. Szefostwo nie ma za grosz szacunku do pracujących tam dziewczyn, które ciągną im ten wóz, nazwany na wyrost 'salonem obuwia'. Oczekiwania względem pracowników są wielkie, poziom sprzedaży wyznaczany przez wymyślone progi, których nie można zrealizować (przez to nie otrzymuje sie żadnych premii), a warunki pracy są opłakane- w sklepie nie było nawet miejsca, żeby usiąść i zjeść śniadanie. Wszystkie sprzęty stare i śmierdzące ale na nowe szkoda pieniędzy. Słowem- minimalnym kosztem, maksymalny efekt. Pracownicy uczeni są realizowania celów sprzedaży za wszelka cenę, byle sprzedać, nawet wciskaniem butów z kilku poprzednich sezonów. Również wspomniane u poprzedniczek ratowanie sie naprawą obuwia na własna rękę, a nie przez producenta, było mi znajome. Brak jakiejkolwiek empatii względem pracujących w sklepach dziewczyn. Jak długo tam pracowałam nigdy ani ja, ani moje koleżanki nie dostałyśmy pochwały za cokolwiek, co zrobiłyśmy dobrze, za to często straszone byłyśmy upomnieniami za byle co, a nasze błędy były wytykane palcami i to często przy klientkach. Szefostwo- zakłamanie, obłuda, pogoń za pieniędzmi, pazerność, obmawianie dziewczyn, nakłanianie do niezdrowej rywalizacji wśród pracujących ze sobą zespołów pracowniczych. Szkolenia z technik sprzedaży prowadzone przez szefa 'specjalistę' od wszystkiego, czyli od niczego. Szkolenia te prowadzone przez szefa, który sprzedaż butów zna tylko zza biurka, a nie z perspektywy 12 godzin stania na sklepie, były prowadzone w czasie pracy, przy klientkach, głośno wskazując na dotychczasowo popełniane błędy personelu, tłumaczone na środku sklepu, jak je poprawić. Szefostwo reprezentuje brak szacunku do siebie samych jako rodziny, a zarazem do ludzi chętnych do pracy dla nich. Najlepiej żebyś nie miała swojego zdania i przytakiwała głową na wszystkie absurdalne pomysły bo jeśli sie sprzeciwisz możesz zostać zwolniona w 5 sekund. W przypadku wątpliwości i zadawania pytań (równi
2
Absurd 2017-05-15 22:12:25
W przypadku wątpliwości i zadawania pytań (również dotyczących umowy) pracownice są traktowane przez szefostwo, jakby miały 10 lat i były niesprawne umysłowo. O tym, ze jesteś zwolniona dowidujesz sie na każdy inny sposób, tylko nie przez szczerą rozmowę z szefem, najczęściej było to po prostu dostarczone na sklep wypowiedzenie, które masz podpisać i cię nie ma. Gratuluje tylko dziewczynom, które pracę w Darbucie traktują jako miejsce 'żeby sie gdzieś zahaczyć', na chwile, i odchodzą, zanim pozwolą narzucać sobie nawet to, co maja myśleć. Ambitne osoby wyczuwają na kilometr zła atmosferę oraz brak perspektyw rozwoju w tej firmie i znikają jak szybko sie da, znajdując prace w innych firmach, gdzie szefem jest ktoś, kto szanuje cie przede wszystkim jako kobietę i człowieka. Zatem, jeśli jesteś osoba szczera, potrafisz wyrażać swoje zdanie, lubisz sie uśmiechać, szukasz pracy w handlu, a nie chcesz marnować czasu i zdrowia, zgłoś sie do prawdziwych profesjonalistów branży obuwniczej, a nie marnuj czasu na prace dla pseudo 'szefów' bez wychowania i bez szacunku, w stosunku do personelu.
4
szołmenka 2017-05-19 20:57:30
czyżby sklepik w Plazusi w Rybniku zamykali.... hmmm.... a co z panią M... będzie, która tam pracuje....... przykro mi :(
2
Zostaw swoją opinię o Darbut Sklep Obuwniczy - Rybnik
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Darbut Sklep Obuwniczy