Kamp Zakład Cukierniczy

Wadowice

Opinie o Kamp Zakład Cukierniczy

ciekawski ktoś 2013-07-17 12:00:54
Rekrutacja cały czas trwa, chcesz to pracujesz. Warunki sanitarne bez za rzutu, ale główny problem tej firny to pieniądze. Są niewypłacalni. Jeśli ktos łudzi sie że miesiąc w miesiąc wypłatę dostanie to sie przeliczy. Teoretycznie płacą drobnymi zaliczkami, jak chcą, o które trzeba sie prosić. Bywa że są pracownicy nie zarejestrowani i pracują miesiąc i tacy co od dłuższego czasu nie podpisywali listy płac. Szefowie w porządku. Najpierw interesują sie pracownikiem, potem udają że go nie widzą. Firma ma kłopot z płatnościami za towar, pracownicy nie maja ciepłej wody, brak narzędzi pracy , które firma powinna zakupić. Niejasne warunki pracy, nie ma stawki godzinowej ani dziennej. Podobno ile upieczesz to tyle zarobisz, a druga strona medalu tak wygląda że ile szef będzie chciał ci zapłacic to tyle da. I jeszcze trzeba sie prosic o swoje pieniądze.
2
zorientowany 2013-07-17 12:16:50
Widać że firma ma pieniądze, ale nie dla pracowników. Świadczy o tym nowy zakład, zakupione maszyny, przy których na chwile obecną nie pracuje nikt. Ktoś nowy, kto przyszedł do pracy pomyślałby, że firma rekrutuje i szuka nowych pracowników, widząc nowe maszyny. Tylko że pracownicy, są ale większość nowych, nieznających środowiska w firmie, którzy popracują kilka dni, do miesiąca i odchodzą. Bo nikt nie ukrywa że w firmie nie ma pieniędzy na ich pensje. Rozmowa z szefostwem wygląda obiecująco. Ale jak cos się wspomni o pieniądzach, to zachowują sie jakby luzie nie wiem po co do pracy przychodzili, i pracowali na trzy zmiany, jakby o co chodziło, o rozrywkę?! czy o pieniądze. Potem, jak sie dłużej popracuje, okazuje się że są marne zaliczki. Po prostu śmieszne. Na kamery ich stać, żeby człowieka kontrolować, ale na pełne wypłaty nie. Jak ktoś ma rodzinę na utrzymnaniu, to nie radzę. Co to jest w dzisiejszych czasach te marne 1200 zł. Jamłużna od państwa. I jeszcze tego nie dać!!!!! Bo zus drogi. No coż drogi , i co z tego. Skoro ktoś poświęca swój czas z nadzieją że zarobi tą jamłużnę to powinien ją dostać. A nie łaske robić, bo oni mają wydatki. Ale co ma to interesować pracownika???????? no właśnie.
3
zorientowany 2013-07-17 12:21:55
Szefostwo oferuje pól etatu, ale chce żeby pracownik pracował 8 h. Ok ale niech zapłacą za 8 i ustalą JASNE ZASADY I WARUNKI PRACY, a nie mydlenie oczu.
2
ta ktora wie co mowi 2014-04-10 00:39:21
1200zl to mozna tam zarobic ale tylko pracujac we wszystkie soboty i niedziele no i jeszcze ze dwa razy 16h trzeba by bylo pociagnac. Inaczej nie ma szans. O umowe trzeba sie upominac ze 20 razy, a i wtedy tylko 1/4 etatu, oczywiscie praca normalnie po 8h na 3 zmiany, soboty obowiazkowe i za ta sama stawke. Szef jest bardzo mily i ma "gadane" ale gdy pracownik pyta sie o wyplate to mowi za tydzien, a po tygodniu mowi, ze czeka na przelew i moze we wtorek itd. przez miesiac lub dwa. A zaliczek nie ma bo zaliczka powinna byc przed terminem wyplaty, a nie po. To tylko czesc wyplaty i to spozniona. Na dodatek trzeba sie o nia prosic kilka razy.
Dlugo mozna by tak wymieniac co jest nie tak, pomijajac juz kwestie pieniedzy. Ogolnie odradzam, chyba, ze ktos ma ochote na wolontariat na rzecz wlasciciela firmy.
1
paranoja 2015-01-30 11:12:23
Pracowałam na tym zakładzie 1,5 roku i cieszę się że odeszłam.Pracownicy codziennie muszą zapewnić sobie wodę do picia bo na zakładzie nie ma ponadto muszą wyposażyć się w rękawiczki ochronne bo jak ktoś piecze wafle to nie da rady pracować bez rękawiczek.Na zakładzie strasznie ciepło, trzeba wrzucać worki po 25 kg najlepiej samemu bo nikt chętnie nie pomaga dźwigać tych worków a już o mechanikach nie wspomnę takich worków trzeba wrzucić mniej więcej 6 na całą zmianę czyli na 8 godzin. Pracowałam na 1/3 etatu całe 1,5 roku i nie mogłam doprosić się o umowę szef cały czas tylko mówił że umowa będzie ale konkretnego terminu nigdy nie podawał, dopiero jak się chciałam zwolnić to usłyszałam że dostanę umowę na cały etat i żebym jednak została ale było już wtedy za późno bo znalazłam już sobie lepszą pracę dodam że wtedy bardzo dużo pracowników się zwolniło i za bardzo nie miał kto pracować. Na koniec napiszę o wypłatach, które są wręcz wypłakane nigdy nie dostałam wypłaty w terminie czasami jakieś śmieszne zaliczki liczące 100 200 zł a największą wypłatę jaką dostałam to 1050 zł pracowałam wtedy cały miesiąc i wszystkie soboty... zazwyczaj osoby, które pieką wafle dostają 800 zł chociaż jest to w dużym stopniu zależne od normy pakowaczki codziennie zapisują ile kartonów zrobiło się na zmianę i jeżeli mniej niż jest w ustalonej normie i powtarza się to często to automatycznie szef obniża wypłatę dodam tutaj że czasami jest ciężko wyrobić ustaloną normę, ponieważ szefostwo zamawia jak najtańszą mąkę, zresztą zdażyło się i tak że nie było produktów potrzebnych do wypieku wafli i ich to w ogólę nie obchodziło norma mała być kobiety które pakują to zarabiają 750 zł bo szef twierdzi że one mają lżejszą pracę tylko też nie widzi tego że te kobiety co 5 minut chodzą z pełnymi wiadrami i dolewają ciasta... Najlepszą pracę to mają tam jeszcze mechanicy, którzy siedzą w swoich kantorkach całe 8 godzin i nic nie robią a zarabiają więcej od osób, które intensywnie pracują a jak jest
1
paranoja 2015-01-30 11:25:03
awaria to przychodzą z łaską naprawiać. Ogólnie to takie zakłady to powinni zamykać, ktoś tam w końcu powinien zrobić porządek i przynajmniej ludzie powinni mieć wypłaty w terminie i to 1200 zł czyli najniższą krajową a nie 800 zł i jeszcze wypłakane. Ludzie nie idźcie tam to pracy, chyba że już jesteście w sytuacji dramatycznej, ale nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia nie dajcie się wykorzystywać tak jak ja się wykorzystałam i inne osoby, które dalej tam pracują
1
żenada 2015-02-17 17:08:21
Ilekroć jadę na Wadowice, widząc ten ,, zakład'' propagandy pracy, sama zastanawiam się jak ja mogłam tam pracować. Na wszystkie 3 zmiany za te ubeczane 800 zł. Chcący pracowac u tych państwa, niestety trzeba coś mieć , jakiś dochód. Człowiek nie jest w stanie utrzymać sie za te pieniądze. Jeszcze dojeżdzając busem, mając jakis inny dochód , wygląda to jako tako, ale samochodem, gdzie wszystko 3 razy bardziej kosztuje już nie. Wszystko co zostało napisane wyżej, to prawda niestety, żal mi jednak koleżanek i kolegów, którzy chcą tam przetrwać jakoś do emerytury. Za nocki ten pan nie płaci więcej, a powinien. Wogóle nikt nawet nie powinien mówic że tam ,, pracuje''. To takie oszukiwanie samego siebie, że niby wstaję rano,wracam czy ide na nockę, idę na druga zmianę, idę do tego bunkru, gdzie wydaje mi sie tylko, że pracuję. Bo za prace nalezy się przynajmniej najniższe wynagrodzenie i to w terminie na konto. Oszukiwałam samą siebie kilka miesięcy,a teraz żałuję tego czasu, bo powiem szczerze, wolałabym ziemię gryźć, niż tam chodzić, tak naprawdę NIE WIEM PO CO. A tak nawiasem mówiąc, to o pita sie nie można doprosić, inne zakłady mają już dawno wystawione, a tu koniec lutego się zbliża i nie ma nic. Uprzejma pani sekretarka mówi że będą wysyłane do domu, wierzyć mi się w to nie chce, ale mam taką nadzieję. Za te pity to tez wstyd, żeby sie trzeba było upominac, a to świński obowiązek pana A. i jego księgowego... który nie wiem co robią????? no własnie.... chyba nic.
1
paranoja 2015-02-18 16:22:28
ja też niestety nie mogę się doprosić o te pity z tego zakładu to już jest po prostu wstyd... te księgowe to tam na prawdę nic nie robią
2
dajcie spokój 2015-02-19 10:37:40
Akurat chce mi się w to wierzyć że te pity do domu przyjdą pocztą. Jakoś nie chce mi sie wierzyć by firma Kamp Korzeniowski, miała pieniądze na znaczki. Kogo ze znajomych pytam, to już dano złożone mają, a tu nie ma nic. Najwyżej karę zapłacą. A może lepiej by było powiadomić ludzi smsem... oj przepraszam to tez kosztuje, na to tez niże ,, nie być''pieniążków. A jak każdy wie, ten pan uwielbia, kiedy się go ,, prosi'' o wszystko, o pieniądze, o pita, wręcz ubóstwia jak sie tam chodzi po wszystko, więc co tu sie dziwić że nie można dostac swoich pieniędzy, swoich pitów. A swoją drogą tez sie płaci u nich za odzież pracowniczą i za badania, potrąfają jak sie stamtąd odchodzi. Jednym słowem, chcesz tam robic to zapłać za wszytko.
2
dajcie spokój 2015-02-19 10:47:29
Jeśli ktoś chce pracować w tym zakładzie, bo myśli sobie że ,,skoro i tak nic nie mogę znaleźć, nudzi się lub jest zdania lepszy rydz niż nic'' to:
- niech sprzedaje precle w Wadowicach,
- kosi trawę przy domu,
- odwala zarobkowo śnieg bogatym sąsiadom
- wyprowadza psy,
- pilnuje dzieci za pieniądze,
- sprzedaje na straganie cukierki pod klasztorem,
- zatrudni się nawet przy wywożeniu śmieci, bo tam swego czasu tez śmierdziało od worków, więc co to za różnica gdzie śmierdzi, skoro i tak śmierdzi,
- a najlepiej niech DALEJ SZUKA PRACY ZAROBKOWEJ.
1
powiem tak: 2015-02-19 10:58:27
Nie wiem jak tam jest teraz, ale za ,, moich bardzo starych czasów'', jeszcze pracowali tam uprzejmi ludzie. Jak się ich poprosiło, to i pomogli ten worek wrzucić. Ale nic nie ma za darmo, komuś też trzeba było pomóc,nadskoczyć nawet jak nie było potrzeby, w niektórych przypadkach to działało, w niektórych nie. Zależy to od tego jak się z ludźmi żyje, stara zasada brzmi jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Jeśli Kuba wypnie dupę, Bóg zrobi to samo.
1
o cukiernictwie 2015-02-19 11:50:40
O CUKIERNICTWIE
I NIE TYLKO

Praca cukiernika polega przede wszystkim na produkcji wszelkiego rodzaju ciast, ciastek, tortów, deserów, cukierków, pieczywa cukierniczego, lodów i elementów dekoracyjnych, które poza walorami smakowymi powinny również posiadać walory wizualne – a pomimo starań pracowników w tym zakładzie jest to niemożliwe. Tak więc ,, cukiernik”, nie tylko stoi jak dureń przez 8 godzin i piecze wafle, pakuje je, dolewa ciasta, czy wytwarza krajankę i rurki z kremem, bo to na określenie zawodu cukiernik jest za mało. Ba!! Nawet z tym zawodem nie ma nic wspólnego. Cukiernik dba o swoje miejsce pracy, oraz materiały z jakimi pracuje, o ile je ma – a nie że męczy się bo zaś nie ma oleju, czy tez amoniaku, niezmiernie potrzebnego składnika do produkcji, bądź zaś przywieźli beznadziejną mąkę, potem denerwuje się że nie ma zapewnionych rękawic, szczotki, o reszcie nie wspomnę, bo też na oczy jej nie ujrzy, a jak dopadnie to niech schowa. Zasada RWD: Ratuj własną dupę.

Piekarz - to osoba, której zadaniem jest wypiekanie różnego rodzaju pieczywa, a nie wafli itp. Piekarz korzysta głównie z tradycyjnych receptur i przy użyciu podstawowych składników takich jak woda, maka i drożdże wytwarza przeróżne chleby, bułki i rogale, a w tym zakładzie takich produktów się nie wytwarza, więc też nie można powiedzieć Piekarki.

Cukiernik musi dbać o należyte przechowywanie produktów spożywczych, musi znać dokładne proporcje tworzenia wyrobów kulinarnych oraz musi znać różnorodne przepisy, a nie tylko jeden, do obrzydzenia ten sam: mąka, olej, amoniak, soda, sól. Koniec. A więc powracając do tematu porządny cukiernik musi znać różnorodne przepisy, dopasowane do różnych okazji i wymagań klientów. Ale niestety właściciel ogranicza potrzebne surowce, z czego wynik mozolnej pracy jest taki, że produkt jest do dupy. W zawodzie tym istotna jest wyobraźnia, trzeba sobie
o cukiernictwie 2015-02-19 11:54:35
..... to be continued...jakoś radzić jak się coś zepsuje, niekiedy drastycznymi metodami , ważna jest umiejętność modyfikowania przepisów- zwłaszcza kiedy trzeba zrobić normę ale nie ma znowu z czego oraz dostosowywania ich do okoliczności, na przykład zmiany na jaką się przyszło, albo humoru szefa. Dobry cukiernik umie również realizować swoje autorskie pomysły, stąd jest to zawód dla ludzi pomysłowych i z wyobraźnią. Istotne są również zdolności manualne, niezbędne przy dekorowaniu tworzonych deserów – ostatnie zdanie wywalone szeroko w kosmos, tego zakładu nie dotyczy.
Skoro szefostwo wystawia umowy określając je jako ,, cukiernik’’, pasuje wręcz, by doszło to do ich świadomości i weszło w życie, więc wypadałoby wiedzieć:
Zarobki cukiernika w dużej mierze uzależnione są od liczby zleceń jakie otrzymuje i rangi zakładu, w którym pracuje. A NO WŁAŚNIE !! I tu się mamy!! Doszliśmy do sedna sprawy. W mniejszych miastach, przy niewielkiej liczbie zleceń można liczyć na zarobki w granicach 1500 zł netto, a nie 800zł ( Wadowice nie są może duże, ale za to znane!), w renomowanych firmach do 2500 zł ( nie dotyczy, chyba ze po pół roku).
Zmodyfikowano ze strony: (usunięte przez administratora)
fakty 2015-02-19 17:41:32
Informacja dla Pana Andrzeja. Drogi panie, najniższa krajowa obecnie w 2015 roku wynosi 1286,16 zł a nie 800. A cały etat ma 8 godzin dziennie, a nie tak jak pan głupoty opowiada ze według pana cały etat ma 16 godzin. Mysli pan ze umieszczając ogłoszenie w up wadowice w wymaganiach podaje pan wykształcenia brak itd. Mysli pan ze do pana przychodzą pracować debile co nic nie wiedzą o prawie pracy, bądź nie wiedzą ile powinni zarobić. chce pan z kogo durna zrobić z ludzi, czy ze siebie? Skoro ktoś opowiada takie bzdury swoim pracownikom, to właśnie świadczy o nim samym, chcący kogoś oszukać, okazywać, zrywać, robić kogoś z kogoś durna, niestety sam się nim staje.
była 2015-04-14 15:28:52
Sekretarki traktuję się jak śmieci, robisz wszystko, a szefowa wielka dama i kawę jej trza parzyć! Porażka!!!!! Opinie wyzej sama prawda!
1
robotnik 2015-06-13 09:02:20
pracownikoów traktuje sie jak idiotów z szefostwem ugadujecie sie innaczej z wynagrodzeniem a dostajecie innaczej
8
wykorzystana 2015-07-10 13:29:17
Wypłata za miesiąc 8oozł, z czterema sobotami 1000zł a i tak od kilku miesięcy nie można tych pieniędzy otrzymać.. Gdy sie idzie po wypłate to się tylko słyszy że nie ma, a Własciciel ma na ręce zegarek chwaląc sie że kosztował 8000tyś.. Jeżeli ktos ma ochote pracować za darmo,lub nie ma problemu z tym żeby czekać na tą jałmużne kilka miesięcy to jest to idealne miejsce dla niego.Przyjęcia są cały czas!! Najwyższy czas zamknąc te 2 zakłady i niech wlaścieciele przyjmą sie za tysiąc zlotych z czterema sobotami w jakims zakładzie. WSTYD I HAŃBA..Gorzej niż obóz pracy!!!!!
3
bezrobotna 2016-08-27 20:48:00
A jak się pracuje w tym nowy Zakładzie w Wadowicach ? Jak często zagląda tam Sanepid ? Jak płaci teraz pracodawca teraz ? Zapewnia jakieś stroje robocze daje na pranie proszek do prania ?
konsument 2016-10-15 13:40:30
po przeczytaniu tych opinii rezygnuję z dalszych zakupów atr. produkowanych przez tą firme
1
Ktoś 2016-11-16 22:37:58
To co się dzieje na tym zakładzie nie powinno podlegać krytyce . ale jak można piec u pana na akord ? To są smiechy.
Zostaw swoją opinię o Kamp Zakład Cukierniczy - Wadowice
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Kamp Zakład Cukierniczy