Technikum Geologiczno-Geodezyjno-Drogowe w Zespole Szkół nr 14

Warszawa

Opinie o Technikum Geologiczno-Geodezyjno-Drogowe w Zespole Szkół nr 14

Marde 2014-07-15 00:25:25
Nie polecam wyboru tej szkoły osobom, które chcą się dalej rozwijać. Kadra nauczycielska porafi nauczać tylko zawodu, nic poza tym :) Ciężkie relacje uczeń-nauczyciel, brak kół zainteresowań, w klasie maturalnej można tylko przygotować się do: matematyki, geografii, języka niemieckiego, były to jedyne koła funkcjunujące. Często zaniżane progi oceniania, aby uczniowie się jakoś prześlizgiwali, doprowadzające do totalnej niewiedzy i ciągłego powtarzania materiału, zamiast wyuczenia się nowych potrzebnych rzeczy. Nauka typowo teoretyczna, jeżeli chodzi o zajęcia z chemii czy biologii, nic poza teorią nie wyniesiecie! Przychodząc na studia zalegałem po uszy z materiałem do nadrobienia, w momencie gdy znajomi z liceum odpoczywali, bo była to dla nich "pestka z masłem". Jeżeli chodzi o zawód, nie powiem, że nie, zajęcia były odpowiednio prowadzone, często dość niejasno, ale przy spędzeniu odrobiny czasu dało się ogarnąć, egzaminy z technik drogownictwa i technik geodeta były zdawane prawie przez wszystkich. Matury rozszerzone pisało może łącznie 20 uczniów, kończących z wynikiem ok. 30% :)
Co do organizacji, zarówno pedagog jak i dyrekcja ma rozłożone ręce na problemy uczniów, więc jeżeli jest jakiś problem z nauczycielami ( a uwierzcie, że się zdarza :) ) to nie macie na co liczyć.
Więc jeżeli chodzi o wybór tylko zawodu-polecam
jeżeli o myśl na pójścia na studia-odradzam.

Ps. a co do rankingu Perspektyw, prosze temu nie wierzyć :))
5
men 2016-05-30 14:32:13
Ta szkoła do totalne dno. Nauczyciele często są nieobecni potem nadrabiają ze zdwojoną siła zaległości bo przecież materiał goni. Zawodowa jest zawzięta i złośliwa. To co dla uczniów powinno być zrozumiałe, zrozumiałe jest tylko dla niej. Zaliczenia to jedno wielkie zgaduj zgadula może trafisz w moje myśli. Nie ma w książce, nie ma w zeszycie twój problem. Zajeżdża psychicznie, nie licząc się z uczniami i tym że to może któryś nie wytrzymać i sie powiesić. Całkowity brak relacji nauczyciel-uczeń, zero chęci wiecznie coś jest nie tak. Cokolwiek się dzieje zawsze jest to wina ucznia (a bo...) Jeśli ktoś ma dobre relacje w domu to wszystko przenosi się na rodzinę.
Szkoła kojarzy się jako jedno wielkie kółko wzajemnego wsparcia przeciw uczniowi.
Jeśli chcecie być zajechani psychicznie lub mieć myśli samobójcze (kilku uczniów tak miało)to jest to idealna szkoła. Serce boli że tylko na tym etapie jest idealna.
3
Mistrzu, specjalista geodeta 2016-10-10 14:17:59
Kończyłem Technikum Geodezyjne w 1966 r., było to jeszcze na ul. Gościeradowskiej. Niezbyt miłe mam wspomnienia, dlatego nie przyjadę na obchody jubileuszowe. Polonistka Wanda Gawlak (wychowawczyni) była tak złośliwa i chamska że śni mi się do dziś po nocach. Połowa, lub większa część klasy to byli łobuzy lub lesery, i na siłę byli przepychani do następnych klas. Szczególnym chamem był Kazimierczuk, dobrze że miałem kolegę Kuleszę, osiłka, który mnie przed nim bronił. Powszechne było wyłudzanie od słabszych pieniędzy, znęcanie się. Dyrekcja (Piątkowski) nie reagowała. Przygotowanie do studiów żadne - szczególnie z chemii i fizyki; z zawodu też liche.



























2
Krzysiek 2016-10-13 14:04:51
Odpowiedź na opinię "Mistrza...":
Otóż znam tę klasę, lata chyba 1962-1967 Wychowawczynią była tam polonistka Wanda Gawlak, rozwódka, niesamowicie podły człowiek (Boże bądź miłościw jej duszy !). Ja uciekłem z tej klasy już w 1 klasie do klasy równoległej prowadzonej przez Sadowskiego. Wszystko co piszesz "Mistrzu" to prawda. Tam w tej klasie wyróżniali się pozytywnie tylko 2-3 osoby: Janusz (zapomniałem nazwiska), Rysiek Brzozowski i może Tereska Gierej. Nauczyciel od chemii opowiadał na lekcji swoje przygody erotyczne, i inne głupoty - zamiast uczyć. Mieliśmy tylko dobrego nauczyciela matematyki Jana Szczęsnego, i chyba tylko 1 osoba w tej klasie (ww. Janusz) miała u niego 4+, reszta - tróje, tróje z minusem, i tróje z dwoma minusami oraz dwóje. Moja klasa - Sadowskiego, była dość zgrana i miła, ale poziom nauczania fatalny, szczególnie: chemia, fizyka, jeżyk obcy, polski, gleboznawstwo.
1
Andrzej 2016-10-13 14:09:22
Dzięki za szczerą wypowiedź.
1
mała uczennica 2016-10-18 20:49:41
Uczniowie są jacy są ale niektórzy nauczyciele i nie które ciotki też są chyba specjalnej troski .napewno potrzebuje pomocy psychicznej ciotka placzka z góry. Naprawdę chore.
1
ciotkenka 2016-10-25 19:43:21
Osoby które uważają że potrzebujemy pomocy proszę zgłosić się do jednej z ciotek w godz 6-14 00. W sprawie założenia grupy wsparcia.dziekujemy
3
Andrzej 2016-11-26 19:32:32
Nie wiem co to są "ciotki" (?) które potrzebują pomocy psychicznej. "Mała uczennico" coś u ciebie z głową nie w porządku? A może należałaś też do tych chwastów i nierobów. O co ci chodzi: dobre to Technikum, czy złe - odpowiedz; i uzasadnij. Nie pisz jakichś głupot o "ciotkach" czy "wujkach", może "stryjkach" itp.
1
Zostaw swoją opinię o Technikum Geologiczno-Geodezyjno-Drogowe w Zespole Szkół nr 14 - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Technikum Geologiczno-Geodezyjno-Drogowe w Zespole Szkół nr 14