Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.

Warszawa

Opinie o Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.

Michał 2017-04-10 16:00:01
Witam czy może ktoś coś powiedzieć na temat rozmowy rekrutacyjnej, ciężko znaleźć coś na ten temat.
GETWA2 2017-04-11 18:47:55
Cześć. Byłem dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej i nie mam zielonego pojęcia czy wpadłem dobrze czy źle. Przed tobą siedzą dwie osoby psycholog i prowadzący rozmowę, obydwie osoby coś notują w trakcie twoich odpowiedzi.
Pytają dlaczego chcesz pracowac w TW, co cię denerwuje, jakie przepisy ruchu drogowego łamiesz najczęściej, jake masz metody na stres, każą opowiedzieć jakieś historyjki z życia, co lubisz robić. Takie pierdoły. Ogólnie cały czas obserwują twoje reakcje i notują.

Ja pracuję w MZA i idę do TW ze wzgledu na większą kasę ale jak czytam posty wyżej to sie zaczynam zastanawiać.
Tyle tylko że trzeba wziąść poprawkę na takich co wiecznie marudzą i narzekają bo w autobusach nie jest do końca tak źle jak piszą i mówią kierowy.
1
Tromba 2017-04-11 20:06:55
@Bartek
Nie masz wpływu na nic :) Nie ma stałych linii, nie ma przydzielonych na stałe wozów, stałych zmienników, stałych miejsc zmiany, stałych dni i godzin pracy. Nie ma możliwości pracy na wybranej zmianie (rano/po południu). Wszyscy jeżdżą wszystkim, wszędzie i o każdej porze. Często jednego dnia jeździsz kilkoma różnymi tramwajami i/lub na kilku różnych liniach. Grafiki zmieniają się po kilka razy w miesiącu. Nawet nie zawsze pracujesz w zajezdni w której jesteś zatrudniony. Na przykład: mieszkasz na Pradze Południe, zatrudniony jesteś w zajezdni na Mokotowie, a pracę kończysz (o pierwszej w nocy) w zajezdni Żoliborz, tuż obok puszczy kampinoskiej. Zresztą firma w ogóle chce zrezygnować z przydzielania motorniczych do konkretnej zajezdni, docelowo mają być rotacyjnie przerzucani pomiędzy zajezdniami na Mokotowie, Żoliborzu, Pradze i Woli.
Nudzić się nie można, ale nie ma też żadnej stabilizacji. Do tego co dwa lata przechodzi się bardzo rygorystyczne badania lekarskie i psychotechniczne. Coś się lekarzowi nie spodoba, słabiej przejdziesz testy i następnego dnia jesteś bezrobotny.
1
Bo 2017-04-12 21:58:07
Kolega Tromba pisze nad wyraz brutalną prawdę,pozostali również.Mam 20 lat pracy jako motorniczy,2zajezdnie.Jak jest teraz,hmm ,wszystko zależy gdzie trafisz po kursie względem miejsca zamieszkania.Specyfikę pracy znasz oraz godziny,pierwsze wyjazdy po 3 (zalezne od zajezdni oraz pory roku ,zjazdy podobnie,dotego dochodzą środki ,indywidualny czas pracy ,prosić można i można,roznie bywa.Zwolnienia lekarskie dyskwalifikuja jak nagłe UŻ.Duże parcie na pieniądze tzn premię,tak samo można ja szybko, zgubić (kolizje,kontrole CR,skargi itp.)Morale załogi słabe (uzależnione od zakładu)
Piszesz o pensji ,hmm po roku mozesz mieć 4100 brutto plus premia (dzielona na podstawowa oraz za punktualność ,za efektywny czas pracy,wskaznik max 0,1 przyspieszeń powyżej brak premi plus ogolna pnkt dwa wskazniki 90-95% mniejsza i 95-100%większa .Jest osiągalna ,no właśnie ale wiózł razy kilka ....powodzenia
4
mza 2017-04-19 09:34:30
Witam. i czym motywowałeś chęć przejścia z mza do tw? Jedynie większą kasą? Też się zastanawiam nad przejściem, chociaż nie wiem czy warto dla tych paru zł, posiadam opinie pracowników mza i tw, w mza jest zupełnie inna kultura, poza tym w tw nigdy nie wiesz na który zakład trafisz, to też jest lipa jeżeli chodzi o lokalizację :)
Bob 2017-04-20 01:18:05
Osobiście dla mnie juz za późno na zmiany,z perspektywy czasu dla tych kilku stow nie zmieniłbym mza na tw.Osobiście żałuję,wieksza presja,wiecej konfidentów,do kitu.pozdro
PolitPopr 2017-04-20 13:26:35
Jeśli pracujesz w MZA i czujesz się w swojej firmie w miarę OK a jedynym motywatorem przejścia do TW są pieniądze, to zdecydowanie odradzam. Za niewiele lepszą wypłatę po prostu nie warto zaczynać od zera w firmie, ( usunięte przez administratora )Szczegóły można poznać czytając powyższe wpisy, które rzetelnie opisują smutną rzeczywistość. A znam ją z własnego doświadczenia. I nie jestem malkontentem, TW potrafią w krótkim czasie wyssać entuzjazm nawet z największego zapaleńca.
4
Kato 2017-04-22 18:11:59
Witam, orientuję sie ktoś ile zarabia tokarz CNC w tramwajach śląskich?
Bo 2017-05-06 17:13:44
To chyba trochę zgubiłeś wątek i województwa.
zbychu 2017-05-10 20:17:17
Ktoś wie kiedy TW zaproszą na testy z rekrutacji kwietniowej?
Kali 2017-05-11 12:13:35
Dziś dostałem maila z zaproszeniem na testy.
4
zbychu 2017-05-11 14:57:39
Dzięki za odp, ja też, do zobaczenia 18 :)
Tymon 2017-05-14 08:45:24
Gdy widzę ten entuzjazm,radość i chęć pracy na stanowisku motorniczego ,to aż łezka w oku się kręci.
Zapamiętajcie sobie że po góra 2 latach zmienicie się nie do poznania,na gorsze oczywiście.
5
zbychu 2017-05-14 17:52:31
Rozumiem, że kolega przyszedł do tej pracy bez entuzjazmu i za karę? :)
1
Tymon 2017-05-15 21:04:02
Z entuzjazmem i pozytywnym nastawieniem !Zobaczysz po kilku latach ,jak się zmieni Twoje nastawienie,empatia itp.powodzenia
6
elektronik 2017-05-19 08:46:25
Ponieważ od ponad 2 lat! widzę ogłoszenie o naborze na "Elektronika w zakładzie" w TW, to opiszę rekrutację dla potomnych! A więc w 2015 TW dało ogłoszenie chyba w każdym możliwym miejscu, że poszukują elektronika - warunki konieczne: wykształcenie wyższe inżynierskie, 5 lat doświadczenia, SEP 1kV, znajomość angielskiego, obsługa komputera itp. Poszedłem. Przyjęła mnie komisja składająca się z 3 panów - referenta, kierownika i dyrektora działu (chyba elektrycznego?). Po sprawdzeniu papierów i krótkiej rozmowie na tematy związane z elektroniką padło pytanie o zarobki... W tym momencie pan dyrektor udawał zainteresowanie papierami, a pan kierownik przekazał, że max co mogą dać to 3600 brutto! Wyśmiałem ich i wyszedłem, bo już wtedy zarabiałem 6500 brutto w innej branży. Ale do meritum - widzę, że nawet ukraińcy nie chcą za tyle pracować, skoro od 2 lat nie mogą nikogo na to stanowisko znaleźć! Aha - przez te dwa lata jednak coś się zmieniło - teraz wystarczy mieć wykształcenie średnie i tylko rok doświadczenia :)
2
Alex 2017-05-20 08:19:14
Dokładnie miałem tak samo ,zarobki oraz podejście do pracownika.w tej firmie zatrzymały się w czasach PRL-u wymagania mają b.duże.
1
Marek 2017-05-22 11:33:44
Tak strasznie narzekacie, a na rekrutacji na motorniczych jest po kilkaset osób chętnych do podjęcia pracy. Nikt tam na siłę nikogo nie trzyma więc jak się nie podoba to trzeba zmienić pracę :)
5
Motorniczy r4 2017-05-24 13:31:53
Gdy zaczynałem 8 lat temu pracę w TW jako motorniczy chodziłem do pracy z uśmiechem na ustach. Spełniły się moje marzenia z dziecinstwa (dziadek w mzk i tata w mzk/mza). Pierwsze 3,4 lata takie były. Rządy jakie są obecnie, totalny brak szacunku dla pracownika, traktowanie ludzi przedmiotowo powodują że do pracy idę jak na ścięcie, ale sama jazda tramwajem jest dla mnie wciąż wyjątkowa.
5
dobra motornicza 2017-05-31 10:32:09
Warto wspomnieć jeszcze , jaki stosunek ma Kierownictwo tej Spółki względem motorniczych, którym przytrafi się wypadek. W 2105 roku w Alejach Jerozolimskich dwa tramwaje najechały na siebie wóz w wóz. Ten z tyłu zakleszczony w zmiażdżonej kabinie był wycinany i w szpitalu na Szaserów poskładany , poskręcany do kupy , ogólnie mówiąc przeżył cudem. Sprawa z urzędu trafiła na wokandę , gdzie zdaniem Spółki motorniczy zrobił to UMYŚLNIE !!! Tak mu podziękowali za 26 lat pracy. Chłop poszedł na rentę , bo nie nadaje się już do jakiejkolwiek pracy. Nie miejcie złudzeń , że ktoś się o was tam zatroszczy. Jak pracujesz i masz siłę , to jeździj ile chcesz , ale w razie wypadku jesteś zawsze winny wszystkiego. I na nic się zda tłumaczenie , że przecież poświęcasz się dla Firmy , przychodzisz z wolnego , starasz się. Kiedy cię zwolnią , to wszelkie nagrody , statuetki , dyplomy , będziesz miał na pamiątkę. Ja już wyzbyłam się wszelkich złudzeń. Robię tylko to co muszę i nic więcej.
3
Abc 2017-05-31 12:51:13
Marek, dokładnie to samo mówi kierownictwo: "Jak się nie podoba to się zwolnij" albo słynne: "na wasze miejsca czeka 1000 chętnych za bramą".
Owszem, jest źle i jak najbardziej ludzie odchodzą a firma nie wyrabia że szkoleniem nowych. Czy to normalne, że w 2016 r na jeden z zakładów przyjęto łącznie ok. 100 nowych motorniczych, co stanowi tam niemal 25% załogi? Odejmując od tego emerytów i tak daje do myślenia. Tym bardziej, że odkąd w 2011 ruszyły z kopyta kursy na motorniczego, przez kilka lat nie było wcale naborów, ludzie jakoś nie odchodzili.
A co do entuzjazmu, radości z pracy, poczucia misji czy empatii, mijają po roku albo dwóch. A nikomu z kierownictwa nie zależy, żeby mieć zadowolonych pracowników.
4
Boby 2017-05-31 18:31:12
Smutna brzydka prawda, motorniczy jest nic nie znaczącym elementem tej wielkiej machiny.
Mnie po wypadku potraktowali podobnie jak kolegę.Od kierownika usłyszałem że nie byłem umierający,człowiek się nie liczy,tylko statystyki.Zgnojony,zniszczony,potrakwany jak nikt,straciłem resztki godności i wiary w człowieka.Tyle masz z tej firmy.
4
ona 2017-05-31 22:52:27
Można wierzyć lub nie wierzyć w to co wypisują motorniczowie ale bezsprzecznym faktem jest to ,że duża rotacja pracowników nie świadczy dobrze o żadnej firmie. A w spółce tramwaje warszawskie jest jak w jednym z ich tramwajów, co chwila ktoś wysiada i wsiada. Ludzie nie uciekają z pracy kiedy jest im dobrze.
5
zbychu 2017-06-05 18:03:41
Czy z ostatniej rekrutacji dostal ktos juz zaproszenie na rozmowe? Oni wysylaja w ogole wyniki tych testow nawet jesli sie nie przejdzie dalej?
5
Kali 2017-06-08 13:24:47
Niestety nie mam jeszcze żadnej odpowiedzi, a byłem na testach dokładnie 3 tygodnie temu... Na stronie TW piszą, że po 2-4 tyg zapraszają na rozmowę telefonicznie, nie wiem natomiast jak jest z wynikami, ale z tego co zrozumiałem, to powinni poinformować.
4
Zostaw swoją opinię o Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o. - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.