Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.

Warszawa

Opinie o Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.

Ludek 2016-09-30 18:17:41
Czy mogłbys mi napisac odpowiedz na moje pytanie - Jak wyglada kwestia pracy w weekendy? Czy to obowiazek? Ile weekendow trzeba przepracowac? Czy mamy wplyw na godzine zmiany? Ktora zmiana jest czesciej wybierana przez motorniczych? Zastanawiam sie nad praca, ale nie wiem czy warto. Kurs kosztuje duzo pieniedzy.
Odpowiedź 2016-10-05 01:24:44
@Ludek

Kiedyś kierownictwo miało bardzo indywidualne podejście do pracownika w kwestii grafików. W granicach rozsądku i w miarę możliwości zakładu, można było sobie ustalić preferowane zmiany, dni i godziny. Co jakiś czas możliwa była nawet zamiana dni roboczych i odrobienie ich w innym terminie. Standardowo, co drugi weekend był wolny. Najchętniej wybierana była pierwsza zmiana, dlatego jeśli chciałeś jeździć tylko na drugiej, to witano cię z otwartymi rękami. Można było też jeździć wyłącznie dodatkami szczytowymi (miałeś wtedy wolne wszystkie weekendy). Pracowało się więc dość komfortowo jak na zakład działający w ruchu ciągłym.

Ale to przeszłość.

Teraz nie ma żadnej reguły. Grafiki tworzone są w centrali firmy i nie masz nic do gadania. Musisz jeździć tak żeby było wygodnie osobie przygotowującej grafik. W dodatku, ze względu na coraz większy bałagan, rozkłady jazdy (a więc i grafiki), zmieniają się po kilka razy w miesiącu. Nie ma mowy, żebyś mógł z jakimś wyprzedzeniem umówić się na wizytę lekarską czy jakieś spotkanie towarzyskie.

Grafiki stały się też ostatnio narzędziem wywierania nacisku na pracowników. Jeśli chodzisz na zwolnienia, albo bierzesz dni na żądanie, możesz spodziewać się zemsty w postaci wyjątkowo ciężkich służb.

Wykańczające maratony kilku dni z rzędu po dziesięć godzin, też stały się normą. Podobnie jak zamiany czterogodzinnych dyżurów na dziesięciogodzinne wozy. Organizacja pracy jest naprawdę tragiczna i nic nie wskazuje na to, żeby coś miało się w tej kwestii poprawić. Z każdym rokiem jest tylko gorzej.

Kiedyś mąż i żona mogli pracować w jednym zakładzie i mieli skoordynowane ze sobą grafiki, żeby mogli prowadzić w miarę normalne życie rodzinne. Teraz małżeństwa są rozdzielane po różnych zakładach (na przeciwległych krańcach miasta), a grafiki dewastują pracownikom zdrowie, niszczą życie rodzinne i uniemożliwiają jakąkolwiek normalną aktywność towar
16
Ludek 2016-10-09 20:49:09
Dziekuje za odpowiedz. To nie brzmi fajnie :/
Magda 2016-10-11 20:32:00
Witam
Ja aplikowalam 3 razy. Raz pisałam testy wszystkie i raz tylko test 7. Zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjna. Znajàdz życie pewnie odpadnę, ale trzeba próbować. Bez znajomosci.
przyszły motrniczy 2016-10-18 22:27:12
Koleżanko byłaś już na rozmowie w TW. Jak Ci poszło
Serb1989 2016-10-21 19:09:09
Witam,
Czy ktos wie w jakich terminach jest rekrutacja na motornizego?
TTR 2016-10-23 21:14:32
Wypowiem sie tutaj o pionie monterskim.Do tej firmy można się dostać najszybciej (i jest to w 100% pewne) jak masz kogoś w środku. Monterzy pracujący w tej firmie znają się bardzo długo a oddziałów jest kilka w Warszawie. Hermetyczna grupa. Sam próbowałem się tam dostać na montera trakcji. Jednak zostałem odrzucony że względu na brak wykształcenia kierunkowego chociaż mam kilkuletnie doświadczenie jako elektryk uprawnienia i studiuje. Jednakże na stanowiskach monterskich pracują osoby po liceum młode i takich osób jest sporo. Staż pracy ich jest różny. No cóż wniosek jest prosty. Kolejna sprawą jest awans z monter np na brygadziste czy mistrza albo do biura. Załóżmy skończyłem kierunkowe studia i co i czekasz rok dwa pięć... czekasz do tej pory aż ktoś pójdzie na emeryturę o ewentualnie Twój brygadziste Cie poleci co graniczy z cudem bo jeden jest mądrzejszy od drugiego. Więc znowu znajomości. Jak masz kogoś w firmie to Cie wyciągnie do góry jak nie to będziesz jeb**. Szkoda ale nie.dziwię się są takie czas. Pozdrawiam.
2
WAWI 2016-11-08 22:28:50
bzdury koleś piszesz ja po 20 latach mam z premią 4000 ,ale premię raz się weżmie a raz nie,to jak on po kursie ma ponad 4000???
4
123 2016-12-01 20:57:35
A my marzymy bo płacić za chleb, czynsz, OC i co tylko wymyślisz tak jak na śląsku!
Tak Ci źle? To przyjeżdżaj, zatrudnij się, opłać mieszkanie, dzieciom żłobek/przedszkole/szkołę, wszystko co związane z życiem, a potem żyj jak panisko!
3
Motorman 2017-01-13 20:11:56
Dokładnie tak to wygląda!!! Niestety. Z każdym rokiem coraz gorzej. Jazda po 10 godzin na takich prze... brygadach jest niezła. Pampers i poszedł w miasto! bądźmy razem bezpieczni hehe
5
Ekspedytor ruchu 2017-01-27 20:22:37
Moi drodzy, czy orientujecie się ile zarabia ekspedytor ruchu w Tramwajach Warszawskich ?
4
Bob 2017-01-28 13:48:49
5 z przodu ?Kpisz sobie czy zartujesz z motorniczych w TW.No chyba że pracujemy w innych tramwajach Warszawskich
2
R1mot 2017-01-28 14:09:02
Dobra opiszę wam uczciwie pracę w TW na stanowisku motorniczego.
Zarobki -teoretycznie wysokie (pamiętaj to stolica ,tanio nie jest) motorniczy po roku pracy dostanie 4000 tys do 4100 pod warunkiem żadnych wpadek,czyli:L4 nie wiecej niz 12 dni (strzelam ale coś w tych okolicach)brak kar regulamin owych(czyli upomnienie ,nagana itp)niestety łatwo zarobić (skargi,nadzór ruchu ,czyli zdjęcia za przekroczenie prędkości itp nie myśl ze to proste jechac 15km na godzinę gdy masz rozkład jazdy i punktualność do zrobienia a to duza część wynagrodzenia (kara regulaminowa=brak premi)
Jak wspomnieli inni,podejście kadry kierowniczej do pracownika-motorniczego ,jak w korporacji,naciski,zastraszanie a na końcu zostajesz doceniony grafikiem pracy i masz dość.
Pamiętaj o jednym zawsze będziesz winny.
Pracuję na R1 kierownik to straszna plotkara,udaje sympatycznego kolesia a prawda jest taka ze to strasznie msciwy człowiek,potrafi wywierać nacisk na motorniczego,zastraszyć,doprowadzić wrecz do zwolnienia lub przeniesienia (nie wierzysz popytaj na R4 byłych wolskich motorniczych.Kierownik zakładu ,niestety zmienił się na gorsze,bez komentarza.
Niby wszędzie dobrze ale nie polecam zakładu R1,sama praca jest wymagająca,rozbija życie rodzinne,niszczy zdrowie a później ,poprostu gdy nie dajesz rady ,idziesz na L4 haha żegnaj.
5
PolitPopr 2017-02-10 11:38:09
W firmie od kilku lat dzieje się źle. Jest duża rotacja pracowników, od jakiegoś czasu praktycznie ciągła rekrutacja na kurs a ludzi i tak brakuje. Dużo osób odchodzi, reszta doświadcza codziennego piekła urządzanego pracownikom przez przełożonych. Przychodząc do TW trzeba być świadomym, że poza oczywistymi niedogodnościami (godziny wyjazdów i zjazdów, jazda w niedzielę i święta, stres, odpowiedzialność itp.), różne (mniej lub bardziej subtelne) formy mobbingu wpisują się w codzienność tej firmy . Zarządzanie personelem oparte jest na: wywieraniu presji, zastraszaniu, balansowaniu na granicy prawa pracy albo naginaniu go do własnych potrzeb - WSZYSTKO można zawsze uzasadnić „wyjątkowymi potrzebami zakładu” - z czym wiąże się też zmuszanie do nadgodzin (np. poprzez zamianę z dnia na dzień bez pytania 5 godzinnego dyżuru na 10 godzinny wóz i nie masz nic do gadania), wydawaniu sprzecznych poleceń i spychologii (czego nie zrobisz i tak pierwszy do ukarania jesteś ty), skrajnie nierównym traktowaniu pracowników. Narzędziem nacisku są wspomniane grafiki a tu pole do popisu jest ogromne. Do tego nepotyzm i kumoterstwo na niepotykaną skalę, z czym nikt nawet się nie kryje. Związki zawodowe w praktyce nie istnieją. Dołóżmy do tego absolutnie nie przystające do rzeczywistości rozkłady jazdy narzucane przez ZTM, ciągłe obcinanie postojów na pętlach (zdarza się jeździć po 6-7 godzin beż żadnej przerwy) i fatalną atmosferę panującą pomiędzy „kolegami” z pracy (premia za punktualność zniszczyła solidarność między pracownikami, byle do przodu, na złamanie karku, bo kasa!). Wszystko to powoduje, że wymienione na wstępie uciążliwości stają się nie do wytrzymania a kto może ten odchodzi, zanim do reszty zniszczy sobie zdrowie fizyczne i psychiczne. W końcu nieoficjalnym mottem firmy jest powtarzane jak mantra „Jak ci się nie podoba to się zwolnij”. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!!!
12
Obiłan 2017-02-11 19:17:37
Ostrzegam wszystkich przed firmą Tramwaje Warszawskie!
To co proponują swoim pracownikom nie jest warte pieniędzy wydanych na zdobycie uprawnień motorniczego. Zarobki ładnie wyglądają na papierze, ale to przez co trzeba przejść, nie jest warte tych ani żadnych innych pieniędzy.
Kierownicy na zakładach r1 i r4 (na innych nie wiem) psychiczne znęcają się nad pracownikami. Premia stanowiąca 1/3 wynagrodzenia, uzależniona jest od gotowości do łamania przepisów wewnętrznych spółki. Ustawowe przerwy w czasie pracy kierowcy są w tramwajach warszawskich uznaniowe: jak się nie wyrabiasz w wyśrubowanym rozkładzie jazdy, to ustawowych przerw mieć nie będziesz. A jeśli sobie jakoś wywalczysz te przerwy, to zostaniesz ukarany dyscyplinarnie i finansowo za łamanie jakichś przepisów, bo na przykład zostaniesz przyłapany że jedziesz 20 km/h zamiast 15 km/h. Ludzie im w pracy mdleją albo zasypiają z wyczerpania! Lekarz zakładowy dopuszcza do pracy motorniczych z wysoką gorączką, bo boi się wystawić zwolnienie.
Trzeba być samobójcą, żeby dla nich pracować. Doświadczeni motorniczowie po wielu latach pracy uciekają z firmy na wszystkie strony, co powinno dać do myślenia tym, którzy myślą o przyjściu na kurs. Ja jestem na siebie podwójnie zły, bo jeszcze przed kursem pytałem kilku różnych motorniczych o warunki pracy i każdy ostrzegał mnie w co się pakuję. Teraz straciłem zainwestowane pieniądze (zdobycie uprawnień kosztuje łącznie około 8 tysięcy złotych), czas i zdrowie. Mam nadzieję, że koledzy i koleżanki z kursu też wystawią tej firmie opinię, na jaką zasługuje.
Nie popełnijcie mojego błędu!
13
R1mot 2017-02-12 18:05:52
Brutalna prawda,patrz wyżej.Masz plecy ,czytaj rodzina na wyższych szczeblach kierowniczych,masz dobrze.Pozostali są źle traktowani,zastraszani,kumoterstwo,nepotyzm.mobbing,to podstawowe pojęcia.Zarobki ,no zastanawiam się czy w makro ,zarobie trochę mniej ,ale spokojniej.Bez wstawania o 2 w nocy lub powroty o tej godzinie.No i grafiki pracy,to istna masakra co wyprawia Mariusz G. z R1 .
L4 oj doceni Cię,zastraszy a na końcu zniszczy życie.Motorniczych z R1 zapraszam do wspolnej dyskusji i pozwu o mobbing psychiczny,nie równe traktowanie.(podam adres )
7
abc 2017-02-13 21:35:28
Witam

proszę o informacje na temat pracy na stanowisku kierowcy pojazdów pow3,5 t

na jakie wynagrodzenie można liczyć , czy kierowca to pracownik do wszystkich innych prac ? Jakie systemy pracy ?
Ron 2017-02-13 22:05:47
Zapewne na 3 zmiany po 8godzin o ile nie ma awarii.Czy do wszystkiego ,nie wiem,pewnie częściowo tak.Zarobki plus premia i socjal.Brzmi fajnie ,realnie niekoniecznie.2 tys dostaniesz na pewno
Obiłan 2017-02-14 20:19:48
Motorniczy nie powie Ci nic pewnego o warunkach pracy kierowcy zaplecza. Najlepiej podejdź sobie kiedyś do dyżurującego na mieście pojazdu technicznego TW i sam zapytaj. Będziesz miał informację z pierwszej ręki. Gdybym ja poważnie potraktował to, co wcześniej mówili mi pracownicy Tramwajów, nie straciłbym czasu, zdrowia i 8 tysięcy złotych :(
Jak możesz przeczytać wyżej, motorniczych traktuje się w firmie bardzo źle. Czy zaplecze ma lepiej? Nie wiem, ale nie wyglądają na szczęśliwych.
Moja rada jest taka: trzymaj się od tej firmy jak najdalej możesz.
Filip z konopii 2017-02-17 01:09:42
Pracuję jako motorniczy 10 lat na R-4.to co się dzieje od 2lat to masakra. Wystarczyło tylko zmienić kierownictwo i taki skutek. Mobbing ,wszędzie kamery na zakładzie(podobnież niektóre z mikrofonami ) i w wozach. Karze się za wszystko co możliwe, nie masz prawa do błędu. Jest źle i jeśli w najbliższym czasie nic się nie zmieni to odejdę. Wszyscy piszą o zarobkach, nikt nie zdaje sobie sprawy jak elektryka i stres tramwajowy wpływa na zdrowie. W zeszłym roku wielu naszych kolegów zakończyło życie(zarówno motorniczych jak i z zaplecza).U części z nich wykryto raka. Co się przyszło do roboty ,to klepsydra. Wielu motorniczych nie zwalnia się, bo kredyt. Jeszcze jakiś czas temu jak ktoś narzekał to uważałem że przesadza-ale już tak nie uważam.
10
romekB. 2017-02-27 18:52:33
Chłopie, najlepiej zapomnij. Zarobki są wielkim mitem, natomiast masz tyrać jak maszyna. Śpisz po 3-4 godziny, jesteś gnojony na każdym kroku mimo, że pracujesz na całą firmę z kadrami i nadzorem ruchu na czele. A ci tylko patrzą, ile można maksymalnie zedrzeć z człowieka, włącznie ze zdrowiem. Klepsydra wisi jedna za drugą - wycisną z ciebie wszystkie soki jak z cytryny, a gdy jesteś nie potrzebny - kolejny frajer do golenia. Pracujesz co drugi weekend, ale "musisz" pojechać w wolne i nie ma zmiłuj - w związku z czym zapomnij o czasie wolnym, świętach i przede wszystkim o rodzinie. Po kilku zmianach po 10 godz. jesteś wrakiem człowieka, podczas gdy normalni ludzie siedzą w kawiarniach i się relaksują ze znajomymi ty zasuwasz jak biały murzyn. Gdy się trafi 1 dzień wolnego to ty leżysz raptem, aby odtajać po haruwie i zbierasz siły na następny dzień.
Takie są realia - chcesz normalnie funkcjonować - zmień branżę, a jeśli chcesz zmarnować swoje życie - to polecam!
6
Global 2017-03-01 08:11:26
Szukam brygadzisty robot tramwajowych
Sebox 2017-03-06 22:19:31
Dostałem się na kurs motorniczego, ale na Śląsku (Chorzów).
mam nadzieje, ze nie będzie tak żle jak w Wa-wie :D
driver mza 2017-03-08 13:15:06
normalnie jakbym czytał opinie o pracy w MZA w warszawie :D
Identycznie! Widać komunikacja w Warszawie tzn praca w niej to cięzki kawałek chleba
Ron 2017-03-11 10:01:36
Będzie jeszcze gorzej niż w wawie
Zostaw swoją opinię o Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o. - Warszawa
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o.