brak logo

Andrewex

Cierpice

Opinie o Andrewex

qwerty polak 2016-10-28 23:47:31
Szkoda że tu takie opinie! Bo praca w miarę , no wiadomo jak się trafi ( miodu nie ma, ale tak jest wszędzie !!!) Niestety ci co trochę wyżej na stanowisku ,a często ze słabszym wykształceniem, co ludzie na produkcji to wyżej s... niż się maja .hihi ,ale to takim trzeba się urodzić , nie wszyscy się nadają do wchodzenia w d... ane hihi stanowisko pozdrawiam !
6
wilga 2016-07-08 23:17:54
a dlaczego tak kolego uważasz? jakieś argumenty? interesuje mnie uwas praca z uprawieniami na widlaka
niezadowolony 2016-07-01 18:50:41
Przez pewien czas pracowałem w ich punkcie w Warszawie - szkoda tylko nerwów i czasu.
2
CinCin 2016-06-17 14:57:02
Witam sedecznie wszyskich.
Chcialbym sie spytac jakie sa zarobki jako elektryk, elektronik czy automatyk ogolnie w dziale technicznym, bo wlasnie poszokuje pracy w okolicy no i jaka atmosfera. Glownie chodzi mi o kwoty i jaka jest atmosfera. Pozdro i dzieki za info
CinCin 2016-06-17 14:56:44
Witam sedecznie wszyskich.
Chcialbym sie spytac jakie sa zarobki jako elektryk, elektronik czy automatyk ogolnie w dziale technicznym, bo wlasnie poszokuje pracy w okolicy no i jaka atmosfera. Glownie chodzi mi o kwoty i jaka jest atmosfera. Pozdro i dzieki za info
ten 2016-03-31 17:39:46
Ty prymitywie jesteś niczym koń z klapkami na oczach. Takich jak ty firma potrzebuje. Umowa na 5 lat ahahahaaa. A wiesz, że umowa w tym kraju jest [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] warta? 3 miesiące czy na stałe. a konia to
1
Georg 2016-03-05 15:26:05
Mnie jako klienta najbardziej przeraza, ze trzeba za duzy dom zaplacic kupe kasy z gory i w ciemno, kilkadziesiat tysiecy. Nigdzie nie mozna tez obejrzec takiego domu. Wszystko trzeba zalatwiac przez internet. A po platnosci z gory i w ciemno, to wiadomo, ze roznie moze w zyciu byc... Skoro sami pracownicy mowia, ze ta firma jest w upadku i bankrut...
3
XYZ 2016-02-27 22:12:49
Uprawnienia , doświadczenie i stalowe nerwy !!! Wszystko na głowie , A kasa Lipa!!!
3
ew 2015-11-04 23:11:53
pracowalam na lakiernii i na zaprawkach w zeroniczkach. ludzie w zalkadzie jak wszedzie - narzeczkacze i dupoobrabiacze. kierownictwo - cwaniaki. ale. placa na czas. umowa o prace. bez mrugniecia okiem i bez wysilku wiekszego. nikt za nicnierobienie nie zatrudnia. nigdy ale to nigdy wyplaty ponizej 1500 za 160 h w msc nie mialam. wiec. helloł??? czy was tu pogielo?
matiss 2015-06-17 16:45:11
kontroler jakości czyli przydupas musisz sie dopierdalać o pierdoły i srać sie o wszystko, latać z wazelinką do kierownika że wykryłeś jakąś pioerdołe... ogólnie praca murzyńska robisz czy nie jak nie masz tam pleców jesteś śmieciem, tylko metry i zawracanie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] jak ktoś ma aspiracje bycia ,bezmózgą maszyną która kocha swoją prace to sie utrzyma ;)
1
krul 2015-05-15 11:19:49
Praca jak każda inna.. branża sezonowa więc czego tu się spodziewać. Pracowałem jako magazynier i stwierdzam że na magazynie prawie wszędzie wygląda to tak samo.. troche za gorąco pod namiotem to fakt ale lepsze to jak kiszenie się w puszce na wielkiej hali magazynowej. Pracę na powietrzu trzeba lubić. Na magazynie dyszka za godz. to jak wszędzie. Dużo liczenia w inwentaryzację w dodatku towar jest podobny do siebie!
były 2015-03-10 19:34:10
pracowałem w jednym z punktów sprzedażowych i powiem krótko - porażka pod każdym względem
1
nowa 2015-01-23 12:04:19
Ma Pan rację ja przcuje na opticatach nie jest lekko ale jest za co życ i nie musze sie martwić o umowe po trzech miesiącach jeśli jest ok umowa na 5 lat w żadnym zakładzie nie dostane takiej umowy
1
ktośtam 2015-01-12 17:41:49
Nie pracowałem na produkcji a w jednym z salonów sprzedaży... Po pierwsze- sterczenie pod namiotem było koszmarem ze względu na pogodę, ale to nie ich wina. Po prostu stwierdzam fakt. Natomiast pod każdym innym względem- dawali... powiedzmy, że ciała. Zarobki takie jak wszędzie dla studentów (zatrudniłem się tylko dlatego, że miałem blisko), tyle że kiedy rok wcześniej pracowałem w korpo, dawało się połączyć pracę ze studiami. Tu w miesiącu sąsiadującym z sesją wystałem w robocie grubo ponad 200h. A co chwila słyszałem tekst "nie jesteśmy korporacją". Nie, nie jesteście- jesteście gorsi. Kierownik- kompletny głupek bez kwalifikacji, zawracający gitarę o każdą pierdołę, nawet gdy obsługiwałem klientów. Gdy sam stykał się z klientami- co najmniej 2 razy byłem świadkiem gdy mało nie doszło do bójki. kiedy trzeba było załatwić coś do salonu co wymagało więcej niż 2 zwojów mózgowych (np. takie pierdoły jak zakup długopisów) kompletnie olewał sprawę. Mądrzył się jak porąbany, każde zdanie musiał zakończyć gadką o swoim nowym Iphonie, ale jak przychodziło do negocjacji z klientami, czy ściągnięcie zamówienia to już taki mądry nie był. Mój jedyny szef którego zwyzywałem na koniec "współpracy". Kolejna sprawa- zamówienia nie przychodzące na czas, a potem trzeba świecić oczami przed klientem. W każdej firmie się zdarza, ale tu to stała praktyka. Niedobory kadrowe, co powoduje potworną liczbę godzin do pracy dla jednego pracownika. Same godziny otwarcia salonu- też bez sensu. Czynny dopiero od 10 i klienci z branży budowlanej stali często w ogonku czekając a otwarcie, a potem czynny do 20, gdy od 17 nikt już do sklepu nawet nie zaglądał i bezproduktywnie gapiłem się w przestrzeń obserwowany przez firmowe kamery. I tak dalej, i tak dalej... Biorąc pod uwagę, że salon był czynny sezonowo, nie było tam zbyt wysokich zarobków, zakres obowiązków był suma sumarum dość duży (sprzedaż, obdzwanianie klientów, biurowa obsługa sklepu, utrzymanie salonu, nie raz fizyczne prace magazynowe, rozpatrywanie reklamacji niejako na własne ryzyko, podstawy księgowości, wysłuchiwanie przydługich gadek kierownika,przeprowadzanie absurdalnie częstych i absurdalnie trudnych inwentaryzacji ), przy kompletnym braku perspektyw na stałe zatrudnienie był to chyba moja najgorsza praca jakiej się podjąłem. Przez 3 miesiące dowiedziałem się przynajmniej jak firma nie powinna funkcjonować, jaki typ osób nie nadaje się na managera i generalnie, że nie warto mieć z tą firmą nic wspólnego jako pracownik.
Jeżeli w przyszłym roku będą otwierać sezonowe pkt sprzedaży- omijać oferty pracy szerokim łukiem.
4
b 2015-01-04 17:23:31
jednych chrnia za picie a drugi przyjdzie na kacu i go wypierdalaja
Praownik 2014-12-10 16:30:45
Bardzo małe zarobki Syf sie zrobił i to duzy tu mówią ze bedzie lepiej a ludzie dostaja na swieta coraz mniejsze wypłaty zamiast dac
1
nowy 2014-12-09 23:24:24
Firma jak wiele innych ,płaca na czas ok 1700 zł.szału nie robi a zwłaszcza ,że praca jest w systemie 3-zmianowym lub czterobrygadowym .W tym zakładzie każdy idzie na ilość a nie na jakość ,a akord tu tylko ściema ,żeby biali murzyni zasuwali.Nie polecam tej firmy chyba ,że ktoś ma nóż na gardle to tam robi.
1
nowa 2014-12-06 22:46:29
warto jest fajnie a pracować trzeba wszędzie ludzie ok kierownictwo też nie ma co narzekać
1
myslicciel Grecon 2014-11-30 02:40:29
Uważacie że Andrewex to zakład z przymusu? Jak komuś nie pasuje to niech nie pracuje!!.Ja pracuje ponad rok i powiem jedno z każdym człowiekiem można się dogadać czy z brygadzistą czy z mistrzem tylko trzeba tego chcieć. Przyszedłem do zakładu z innych zakładów tak ja Sharp i powiem jedno ludzie w Adrewexie mają luksus pensja na czas , płaca 1600-2000zl (niestety trzeba pracować jak komuś się nie chce to ma efekty na swoje życzenie) Narzekanie i użalanie się ludzi( jak to nie jest ciężko, jaki to wyzysk) to zawsze była dewiza Polaków, którym nie chciało się pracować. Proponuje się zatrudnić w innych zładach np.:” Sharp” gdzie Japończyk patrzy tobie na ręce z zegarkiem, od którego zależny twoje zatrudnienie.A mianowicie zatrudnienia w firmie Andrewex odział Cierpice po trzech miesiącach jak się sprawdzisz masz umowę na 5 lat bitych 5 lat!!.Gdzie w Toruniu lub w Inowrocławiu dostaniesz umowę na 5 lat???.Jeżeli chodzi o urlopy i awarie maszyn. Najpierw powiem wam o urlopach idziesz do swojego brygadzisty mówisz mu ze chcesz urlop dostajesz go gdy zaakceptuje to mistrz w moim przypadku było to 100 procent na tak. Teraz awarie za każda awarie maszyny masz płacone brygadzista musi coś w pisać raport. Czas pracy wynosi 8h nie wiem skąd u kogoś 300h???.W tym zakładzie jest parę systemów zmian czterobrygadówka itp. Ja powiem osobiście mi pasuje praca dla tej firmy robisz swoje i idziesz do domu. Wracając do narzekania przedmówców" jak to było komuś ciężko" zapytam go czy jest facetem czy kobietą, ponieważ podziwiam wszystkie kobiety, które pracują na o-plitac przyjdź i sam zobacz. Podsumowując firma Andrewex zatrudnia ponad 2 tyś ludzi, których jeden z nich jestem Ja nie narzeka tylko pracuje nie krytykuję bo to zostawiam (Wam narzekającym) nie jestem brygadzista ani mistrzem tylko operatorem maszyny Grecon. Jestem szczęśliwy że mam taką prace dlaczego? Bo potrafię za te pieniądze żyć a nie za najniższą krajowa jak ludzie na strefach .Pozdrawiam wszystkich moich przedmówców (Narzekających oraz tych co zapewne z Krytykują moją wypowiedź bo nie potrafią uzasadniać swojej argumentacji wypowiedziach)(trzeba mieć trochę oleju w głowie żeby to zrobić:-)) Pozdrawiam Myśliciel
3
stevo 2014-11-20 23:08:45
Jakby to ująć i nie wywalać na pół strony A4? Prezes - przecież wiadomo stary złodziej który rozwalił KWB Adamów, Dyrektor - czai się zza roga nie wiadomo o co gościowi chodzi kompletnie, mistrze? grubas nic nie umiejący cham i wyżywacz za to, że stoisz za 5 minut przed dzwonkiem, chudy puszcza oczka z szybkością i ilością kolibra,brygadziści poobrastali w piórka i myślą, że są kimś-lecz to jedynie wiejskie przedsiębiorstwo strugania deski. Praca -różna ale przeważnie ciężka w kurzu, pyle i trocinach. Czas pracy jest napinany na maxa różne systemy dwunastki dywaniki u Dyrka za nie przyjście w sob czy niedziele, problemy z otrzymaniem urlopu. Pensje przeróżne, nieoczywiste, nieprzejrzyste od najniższej krajowej za karę po 2000 oczywiście z nadgodzinami i weekendami. System płac to raczej jego brak i niemożliwość logicznego wytłumaczenia i obliczenia dniówki. Ja tym choruje na co dzień jak ponad 300 innych osób ale trzeba zapierdzielać - nie ma rady.
1
rr 2014-09-30 23:07:40
Co? jaka (usunięte przez administratora) nauka zawodu w Andrewexie? to typowy zakład pracy, kołchoz, nikt nikogo tam nie uczy zawodu, podpisujesz kwity i do roboty. Nie wiem co za cel ma te ogłoszenie, jak znam ten zakład to coś kombinują, to tak samo jak w latach 90tych, ogłoszenia były, że potrzebny handlowiec, a potem się okazywało, że to akwizycja.
rr 2014-09-18 22:55:16
W androlandzie przymuszali do roboty w niedziele, czyli od poniedziałku do soboty robiłeś swoje godziny trzy razy po 8h i trzy razy po 12h i wciskali cię na niedziele, dawali niby wtedy za tą niedzielę 50zł, potem nie wiedziałeś czy ci te 5 dych dali do pensji czy też nie, wszystko co mieli ci ekstra zapłacić wmieszali w akord i nie mogłeś się rozeznać, potem wyszło, że większość pracowników nie dostawała tych 50 zł, cały tydzień ganiali za nami i wpisywali na listę niedzielną, na zasadzie, ty Kowalski czy Wiśniewski na ochotnika masz przyjść w niedzielę i tyle, ci co nie przyszli to potem na dywanik i się tłumaczyli, kończyło się zabieraniem premii albo zwolnieniem, jeżeli chodzi o Andrewex to śmiało mogę powiedzieć, że to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] spędzasz tam 80% swojego życia, resztę prześpisz z wycięczenia, czyli nie masz życia prywatnego, w niedzielę schodziłeś o 14.00 i wracałeś na 22.00 spowrotem. Z tego co wiem to nawet najbardziej zatwardziali pracownicy się z tamtąd zwolnili, poza chyba jednym wózkowym, nie pamiętam ale chyba Olszówa na niego wołali, to był chłopaczek gdzieś z Gniewkowa czy okolice, jego poziom inteligencji kształtował się na poziomie 65, czyli porównywalne osiągi mają kretyni i debile, prymitywny pajac.
Ktoś kto czyta to wszystko to pewnie sobie pomyśli, że jeżeli się pracuje tyle godzin w tygodniu to pewnie ze 4-5 tyś tam zarabia, nic bardziej mylnego, z tego co wiem to najniższa krajowa, może parę groszy więcej, tam jest to możliwe bo mają akord, ktoś zarobi 100zł w godzinę inny w 2 dni, tak niestety jest.
spoko 2014-09-01 15:56:38
Ja dosyć długo pracowałem w żeroniczkach kasa była dobra jeszcze przy starym prezesie i starym dyrektorze u nas teraz zesraj sie a nie daj sie. Cnc zarabiają lepiej niż chłopacy na strugarkach co po 6 tys metrow musza minimum robić i taka polityka a jak soboty i niedzieli nie pójdziesz do pracy to Cię strasza ze na czarną listę trafisz i cię zwolnią. Tam najlepiej mają ludzie którzy przyczepią sie jednego stanowiska i powiedzą mistrzowi że nic więcej nie potrafią. Teraz pomoć to już w piętnie i żeroniczkach to mężczyżni z Ukrainy pracują.
rr 2014-07-26 23:31:03
Przez tą firmę przewineła się ze setka moich znajomych, włącznie ze mną, każdy kto pracował tam na normalnych zasadach, pomijając tych to lizali pupska i byli na specjalnych zasadach, powie ci to samo, pamiętam jak na kwitku miałem 700zł za miesiąc pracy po 12h a kilkoro przydupasów miało 1500zł, 1800zł a nawet 2000zł(a to było w 2004r), to efekt lipnego akordu jaki tam panował, chodzili wtedy po hali i chwalili się swoimi kwitkami, a nas, tych wartych 700zł, wkur.... to bardzo. Czasami dochodziło tam do fajnych paradoksów, a mianowicie dawali cię do maszyny jednego z przydupasów, chyba nazwa wielopiły, nie pamiętam, tam stawało się na odbiorze, przydupas ładował w maszynę ile się dało na makymalnej prędkości tak, że ty nie dawałeś rady szybko odbierać i układać na paletę, zapierdziel był masakryczny, on wrzucał jeden element a tobie wypadało ich kilka, a paradoks polegał na tym, że akord był płacony przydupasowi a nie tobie, nam wtedy mieli płacić postojowe(mieli bo nigdy nie płacili)tak się działo gdy brakowało elementów byś ty mógł robić na swoim stanowisku, a to była częsta sytuacja, oczywiście nie dla przydupasów, zapierdzielało się wtedy za darmo!!! Druga sytuacja, zawsze po robocie podchodził brygadzista i spisywał akord, podawałeś mu tyle a tyle a ten notował w zeszycie, nigdy nie wiesz co on tam pisał, kilka razy byłem świadkiem jak odejmował innym i dawał swoim, kolejne ciekawe przypadki, na popołudniówce zmuszani byliśmy do zostawania 4 godzin ekstra, czyli wychodziło po 12h, od 14.00 do 2.00 w nocy lub z nocki na rano od 22.00 do 10 rano, siłą rzeczy ci co zostawali musieli te 4h wyrobić na nie swojej zmianie, inni ludzie, inny brygadzista, dokoptowywali nas wtedy to przydupasów z innej zmiany, problem polegał na tym, że wyrobiony razem akord(ty i przydupas) zawsze szedł na konto przydupasa, czyli popierdzielało się 4h za damski ch... Kwitki i rozliczenia były tak robione, że za cholerę nie mogłeś się rozeznać co i jak zarabiasz, jedynie 5% premii było jasne(przydupasy mieli po 15%). Najgorsza była ta cała masa wypadków, szczury na jadalni ogólnie panujący syf, zero życia prywatnego(no bo jak robiąc po 28 dni w tygodniu) no i te całe kumoterstwo, tam wtedy jakieś w miarę pieniądze zarabiała Nieszawka, Gniewkowo i kilku z Wierzchosławic bo z tamtąd było 3 brygadzistów co zabierali wszystkim i dawali swoim.
Na dzień dzisiejszy zaden z moich znajomych już tam nie pracuje, odeszli nawet tacy co wręcz kochali ten zakład, pomijając tych co za kradzieże byli wywaleni.
były pracownik 2014-07-18 16:48:00
Jak coś potrafisz to olej tą firmę. Jak pasuje Ci przekładanie desek to zawsze masz umowę o pracę i trochę lepiej niż na mini9malnej krajowej.
na szczęście już były pracownik 2014-07-18 16:42:05
NIE POLECAM! Śmieszne stawki, niepoważni ludzie, wewnętrzne przepisy niezgodne z kodeksem pracy. Jeśli ktoś tam dużej robi to z zasiedzenia lub ma dobry układ z kierownictwem, ale to garstka pracowników. Kolejna firma co ma "dużym poważaniu" ludzi - niech porobi 2 lub 3 miesiące i następny na jego miejsce.
marko 2014-06-26 20:32:32
omijać szerokim łukiem, porażka
2
rr 2014-06-19 23:57:33
do Waldek
Najlepiej jak sam sobie wszystko zweryfikujesz zatrudniajac sie tam, zawsze mozesz sie zwolnic.
1
rr 2014-03-22 23:31:48
Pracowałem tam dwukrotnie, nie polecam nikomu, pierwszy raz w 1998r, zatrudniony byłem na tzw "wykańczalni", tam było wtedy fajnie i zarobki i ciekawa praca. Potem w 2004r znowu trafiłem znowu do Andrewexu, tym razem na dział tzw "ikea", no tam to już masakra, robota od pn do ndz, mieliśmy może ze 2-3 dni w miesiacu wolne, ludzie z przemęczenia mdleli albo, dosłownie, obcinali sobie palce, wypadków była masa, doszło do tego, że jednego miesiąca rażąco przekroczyli limit wypadków, by uniknąć problemów z PIP wpadli na genialny pomysł, a mianowicie delikwenta po wypadku wysyłano na chorobowe, ten w szpitalu czy to przychodni zgłaszał, że to stało się gdziekolwiek tylko nie podczas pracy w andrewexie, takiemu wtedy wypłacałi 80% chorobowe ale dorzucali od siebie, taki pracownik wtedy dostawał od nich ładną kasę co miesiać do czasu wyzdrowienia a oni mieli kwity czyste. Praca na 3 zmiany, w większości przypadków ciężka fizycznie charówa często na zewnątrz, mróz, deszcz, upał itp. Najbardziej wnerwiającym tematem były tam pensje, a mianowicie, wyobraź sobie, że ty i ktoś tam jeszcze pracujecie po 300h w miesiącu, z tą róźnicą, że wtedy ty na rękę dostałeś 700zł a ta druga osoba ok 2000zł, było tak, że ten co dostał 700 zaiwaniał ciężej od tego co dostał 2000, działo się tak z powodu niesprawiedliwego systemu akordowego, ten co miał 700 robił na stanowisku gdzie akord był niewspółmierny do wykonywałej pracy a ten co miał 2000 robił tam gdzie akord był super, zależało to od znajomości w tej firmie, ci co byli kolesiami brygadzistów poustawiani byli tam gdzie zarobisz ale się nie narobisz, reszta jak popadło, podkreślam, ciężka charówa a kasa cieniutka, ktoś inny ściema i zarabia porządnie.Przymuszanie do nadgodzin było normą, pamiętam jak przez 2 tyg non stop pracowałem na nocki po 12h, a nie była to praca biurowa. Kiedy w 1998r pierwszy raz tam się przyjełem to było fajne zaplecze socjalne, stołówka, szatnia i porządna toaleta z prysznicami, kiedy wróciłem tam w 2004r to była masakra, miejscowi pokradli dosłownie wszystko, czego nie dali rady to zdemolowali, ogólny wygląd zakładu różnił się znacznie od tego z 1998r, popadało to w ruinę, brygadziści i miejscowi kradli na potęge, od czegoś co było warte przysłowiową złotówkę po towar wart dziesiątki tysięcy zł, od 1998r do mniej więcej 2005r dyscyplinarnie, za kradzierze, wyleciało chyba z 50 osób, głównie brygadziści, kiedy po czasie spotykałem kumpli co tam jeszcze robili to opowiadali mi o kolejnym brygadziści przyłapanym na kradzierzy, nawet ze słyszenia wiem o dyrektorze co się nie bał i za...., wywalili go. Możę na chwilę obecną jest inaczej, nie wiem, ten zakład miał tendencje upadkowe, czyli zaczeło się świetnie i z roku na rok coraz gorzej, wątpie, biorąc pod uwagę obecny kryzys, by teraz,nagle coś na lepsze się zmieniło.
1
Paweł 2014-03-22 13:00:54
Ostatnio co sie dzieje z tym zakładem to jakies nie porozumienie. Nowy dyrektor chodzi i czas liczy normalnie nie mozna sie skupic na pracy. Oni nie widza tego ze trzeba charowac cała zmiane i jeszcze normy podwyzszaja.
1
XYZ 2014-03-13 12:01:01
Wielu łazików! Co nic nie robią ,a na nich się pracuje! Niedługo będzie ich więcej niż ludzi do pracy!
6
pracownik 2014-03-13 04:39:50
niech zrobia porzadek ze złodziejami ludzie towar wynosza w plecakach a ochroniarze stoją i się cieszą
3
pracownik 2014-01-06 13:41:17
ja tam nie narzekam. Przyjmuja caly czas nowych. kasa jak na produkcje ok.
3
Tomek 2013-12-29 18:54:25
Chyba wiem o kogo chodzi :-)))
To słynna rezerwistka z Dobrej
Faktycznie z nia jest wesoło.
Robo 2013-09-07 23:12:36
Dyrektor już nie wróci więc i tak będzie kicha...teraz rządzi ktoś kto uważa się za dyrektora. Uważaj żeby nie zrobić sobie krzywdy...
Robo 2013-05-13 23:42:45
Wydawało się że nie może być gorzej. Dyrektor odszedł i jak się okazuje to wielka szkoda. Teraz to co się dzieję nie da się tego opisać. Szkoda gadać.
korsarz 2012-12-22 16:48:06
pracuje tam - 2012-12-18 19:26:49

z roku na rok coraz gorzej andrewex to na dzien dzisiejszy tytanik tonie place w dol i to mocno w DOL a praca cieszka akord masakra czas sie ewakulowac
Masz rację...ma też informacje że oddział do zamknięcia....tak więc szybko koleżanki i koledzy szukać pracy...ja już znalazłem...firma w upadku...
pracownik 2012-12-21 12:59:08
Serdeczne podziękowania dla dyrektora (usunięte przez moderatora) ...szkoda że odchodzi to bardzo dobry człowiek...wielu z nas bardzo pomógł będzie nam go bardzo brakowało...przyłączcie się do mnie w życzeniach pomyślności oraz zdrowych i wesołych świąt dla tego człowieka...będzie nam go bardzo brakowało.
pracuje tam 2012-12-18 19:26:49
z roku na rok coraz gorzej andrewex to na dzien dzisiejszy tytanik tonie place w dol i to mocno w DOL a praca cieszka akord masakra czas sie ewakulowac
Pracownik 2012-10-22 07:55:10
A co Pan (usunięte przez moderatora) ma wspólnego z Andrewex ?
Monika 2012-09-11 19:49:25
Nie polecam nie jako pracodawcę ale w ogólnie jako ludzi, pan (usunięte przez moderatora) będzie miał nad soba sąd za pobicie kobiety w obecności dziecka
***** 2012-08-21 16:07:43
pozwalniali kierowników troche......
pracownik 2012-06-11 13:21:24
śmiech na sali , zarobki niskie a trzeba sie narobić jak głupi osioł, kierownictwo do bani i wgl nie polecam
1
karol 2012-05-16 12:40:45
co ty mowisz to fajna firma
xdx 2012-05-16 12:18:17
andrewex to jedno wielkie nie porozumienie (usunięte przez moderatora) zarobki bardzo niskie odradzam tam prace pracowałem tak pare ładnych lat i nie polecam ...............
ciekawy 2012-01-19 15:07:56
a jakie macie zdanie o kadrach? jakie mieliście sytuacje np. przy podpisywaniu umowy? są waszym zdaniem uczciwe?
OZI 2009-12-04 12:05:06
ANDREWEX JEST OK
ktos 2009-11-04 09:25:14
pozdrawiam dział suszarń
xxx 2009-10-08 16:51:48
wielkie bagno dobre zarobki a kierownictwo do bani nic niemozna zalatwic
2
anonim 2009-06-18 16:06:43
Słowa kojarzące się z Andrewex (np:.solidna, profesjonalna, rozwojowa, stresująca, wyczerpująca):
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako ... .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są ... .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?
Najbardziej podobało mi się w Andrewex :
Najbardziej nie podobało mi się w Andrewex :
Zostaw swoją opinię o Andrewex - Cierpice
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Andrewex